profil

Legenda o Miedzinej stopie

drukuj
poleca 85% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Wydarzyło się to na krótko przez najazdem Szwedów w 1655 roku. Na górze Miedziance gwarkowie w pocie czoła wydobywali kruszce ? miedzi ołowiu. Na wydzierżawionych terenach górniczych powstały liczne szyby i rosły hałd gruzu. Górnicy sprzedawali znaleziony kruszec szlachcicowi, który dostarczał go do królewskiej huty, położonej nad rzeką Hutką w Krasnej Dolinie, niedaleko Chęcin.
Wśród braci górniczej, zamieszkującej wsie w pobliżu góry Miedzianki, był młody, ale doświadczony górnik już gwarek ? Wojtek, który za pomocą różdżki odkrywał trafne i szybko gniazda i żyły kruszcowe. Sprytny i pracowity górnik cieszył się popularnością w całej okolicy.
Szlachcic, skupujący od gwarków kruszce, miał córkę, w której kochał się młody górnik. I chociaż dzieliło ich pochodzenie, chciał pojąć za żonę zarozumiałą szlachciankę. Pewnego razu, gdy Wojtek dokopał się do bogatej żyły kruszcu, o czym wszyscy okolicy mówili, udał się do szlachcica i śmiało poprosił o rękę jego córki. Zaskoczony pan, po dłuższej chwili milczenia wyraził zgodę na zaręczyny, pod warunkiem, że gwarek dostarczy mu sto cetnarów kruszcu. Górnik przystał na to, choć zdawał sobie sprawę, że trudno mu będzie z umowy się wywiązać. Zaraz wziął się do pracy i kopał ze zdwojoną siłą.
Mijały miesiące, hałda urobku stale rosła. Aż kiedyś wydarzyło się nieszczęście. Ponieważ Wojtek przez kilka dni nie pokazywał się w domu, zaniepokojona brać gwarecka ruszyła do szybu. Znaleźli go przygniecionego głazami, które runęły z zerwanego stropu. Półżywego, ze zmiażdżoną stopą, wyciągnięto z zawaliska. Sprowadzony do wsi cyrulik musiał obciąć górnikowi zdruzgotaną stopę.
Gdy zagoiła się rana, sporządzono górnikowi protezę, wykutą z blachy miedzianej. I Wojtek powrócił po kilkumiesięcznej przerwie do pracy pod ziemią; znów uderzał oskardem. Po trzech latach wysiłku miał wreszcie obiecane sto cetnarów kruszcu.
Młody gwarek włożył odświętne ubranie i podpierając się laską, poszedł do szlachcica. Ten przyjął kruszec i, zgodnie z umową, przyprowadził córkę. Na widok steranego pracą kaleki, panna odwróciła się z odrazą i nawet nie chciała z Wojtkiem rozmawiać. Zrozpaczony gwarek opuścił dwór. Szybko zdziwaczał i wynędzniał, zaczął stronić od braci gwareckiej. Ludzie nazywali go Miedzianą Stopą
Kiedy obszar Gór Świętokrzyskich zalał?y wojska szwedzkie, wybuchła wśród ludzi panika. Wygasły piece hutnicze w Krasnej Dolinie nad rzeką Hutką i opustoszały kopalnie. W pobliżu miedzianki zjawili się oficerowie szwedzcy, szukający wytrawnych górników, aby wskazali im najbogatsze złoża kruszcu. Dokładnie obejrzeli szyby na górze i trafili do Wojtka ?? Miedzianej Stopy.
Gwarek zgodził się pokazać najeźdźcom najbogatsze żyły kruszcowe. Wnet wdrapał się ze Szwedami na górę. Tam zapalili kaganek i zeszli szybem pod ziemię. Kiedy już wszyscy znaleźli się w sztolni ? potężny, głuchy wstrząs targnął nagle całą górą. Z szybu wyleciały ogromne głazy, a obłok dymu spowił zawaloną kopalnię. To Miedziana stopa spowodował wybuch i zginął razem ze Szwedami, aby nie dopuścić wroga do polskiej miedzi.


Polecasz? Tak Nie
W słownikach:
(0) Brak komentarzy
Formy wypowiedzi