profil

Dlaczego leczą? Porównaj postawy Marka Edelmana ("Zdążyć przed Panem Bogiem" H. Krall) i Bernarda Rieux ("Dżuma" A. Camusa).

poleca 82% 1094 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Zawód lekarza jest nierozłącznie powiązany z ludzką egzystencją. Lekarze, potomkowie mitycznego Eskulapa, od dawien dawna towarzyszą ludzkości, lecząc, wspierając, przedłużając a niekiedy nawet dając życie. Przedstawiciele tego zawodu, będącego niewątpliwie jednym z najstarszych obecnych w dzisiejszym świecie, są głównymi bohaterami utworów Hanny Krall i Alberta Camusa.

Bernard Rieux jest głównym bohaterem powieści parabolicznej „Dżuma” Alberta Camusa. 35-letniego doktora poznajemy, kiedy na senny i pogrążony w codziennej rutynie Oran spada klęska- epidemia dżumy. Utwór Alberta Camusa ukazuje czytelnikom 9-miesięczną walkę głównego bohatera z chorobą, będącą dla niego niemałym wyzwaniem, zarówno zawodowym, jak i osobistym.

Głównym bohaterem reportażu literackiego Hanny Krall jest zaś żydowski kardiochirurg Marek Edelman. Pisarka ukazuje w swym utworze relację samego doktora, wykorzystując przeprowadzony z nim wywiad. W ten sposób przedstawia świat getta warszawskiego w czasie wojny oczami bezpośredniego obserwatora i uczestnika tych tragicznych wydarzeń, młodego zastępcy komendanta Żydowskiej Organizacji Bojowej. Reportaż Hanny Krall opisuje również późniejsze życie Marka Edelmana, ze szczególnym uwzględnieniem jego kariery zawodowej.

Bernard Rieux i Marek Edelman są bohaterami o odmiennych życiorysach, łączy ich jednak fakt, iż obaj są lekarzami. Bohaterów różni jednak przyczyna wybrania owej profesji jako drogi życiowej. Doktor Rieux w rozmowie z Tarrou mówi: „Chciałem być lekarzem, bo jest to zawód jak każdy inny, jeden z tych, który wybierają młodzi ludzie.”. Dla bohatera studia medyczne były również swego rodzaju wyzwaniem: jako syn robotnika musiał pokonać wiele przeszkód, aby zdobyć odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje. Motywacja Marka Edelmana jest bardziej skomplikowana. Bohater w czasie wojny pracował w getcie warszawskim jako goniec w szpitalu. W tym czasie miał bezpośredni kontakt ze śmiercią, ratował ludzkie istnienia, wyprowadzając chorych z Umschlagplatzu, był uczestnikiem powstania żydowskiego z 19 kwietnia 1943 roku. Obcowanie ze śmiercią, widok umierających rodaków i bliskich sprawiły, że Marek Edelman postanowił walczyć ze śmiercią i został lekarzem: „Jak się przeżywa najważniejsze chwile w wieku lat dwudziestu, to później trudno o równie sensowne zajęcie…”.

Postawy Bernarda Rieux i Marka Edelmana łączy ateizm. Bohater Camusa nie wierzy w Boga, ponieważ twierdzi, ze wiara nie pozwalałaby mu być dobrym specjalistą. Zamiast leczyć ludzi czekałby na pomoc Wszechmogącego. Będąc ateistą doktor Rieux wie, ze może liczyć tylko na siebie i swoje zdolności, nic nie przerywa mu heroicznej walki o ludzkie życie. Bohater skupia się maksymalnie na swoim zawodzie: „skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest […], że walczy się ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku niebu”. Marek Edelman również wyrzeka się Boga. Bohater przestaje wierzyć w miłosiernego Wszechmogącego widząc zagładę setek tysięcy Żydów. Wydaje mu się, ze Bóg nie mógłby pozwolić na tyle zła na świecie. Z drugiej jednak strony bohater nie neguje całkowicie istnienia boga, ponieważ zdaje się rzucać mu swego rodzaju wyzwanie. Ratując ludzi, przedłużając im życie krzyżuje plany boskie. Swą pracę nazywa „wyścigiem ze śmiercią”, która faktycznie jest zaś wyścigiem z Bogiem, na co wskazuje tytuł reportażu Hanny Krall. Tym samym doktor nadaje swojej pracy boski charakter, dając życie czyni Bogiem samego siebie.

Bohaterów Hanny Krall i Alberta Camusa łączy syzyfowa wytrwałość w dążeniu do obranego celu. Wybuch epidemii dżumy jest dla doktora Rieux sprawdzianem człowieczeństwa i cierpliwości. Bohater jest całkowicie bezbronny wobec natury, nie umie powstrzymać rozprzestrzeniającej się choroby, nie może pomóc umierającym na dżumę mieszkańcom Oranu. Pomimo tego faktu, na zarzut Tarrou, że jego zwycięstwa w walce ze śmiercią zawsze będą tymczasowe Rieux odpowiada: „Zawsze, wiem o tym. Ale to nie powód, żeby zaniechać walki.”. Doktor nie poddaje się w obliczu dżumy, która jest dla niego „ nie kończącą się klęską”, pomimo tego, że jest świadomy swych niepowodzeń. Podobna postawa cechuje Marka Edelmana. Żydowski kardiochirurg jest w pełni świadomy swej klęski, wie, że pomimo swego poświęcenia nie jest w stanie wygrać walki ze śmiercią: „I kiedy już to napięcie i ta radość całkiem z ciebie opadną – wtedy, dopiero wtedy uprzytomniasz sobie, jaka to jest proporcja: jeden do czterystu tysięcy.”. Edelman nie ustaje jednak w swej życiowej misji, ratuje swych pacjentów, wciąż poszukuje nowych metod leczenia chorób serca, przeprowadza nowatorskie operacje.

W pracy lekarza nieodłączne jest obcowanie ze śmiercią. Obaj bohaterowie w trakcie wieloletniej praktyki wykształtowali swój do niej stosunek. Bernard Rieux od początku swojej praktyki lekarskiej nie umie się ze śmiercią pogodzić: „A potem zobaczyłem jak się umiera. […] I zrozumiałem wtedy, że nie będę mógł się do tego przyzwyczaić. […] Po prostu nie jestem wciąż przyzwyczajony do widoku śmierci.” Odmienny stosunek do śmierci wypracował sobie Marek Edelman. Bohater próbuje walczyć z niezwyciężonym prawem natury, jednakże śmierć jest dla niego czymś logicznym, niepokonanym. Być może stosunek ten jest zdeterminowany faktem, że żydowski lekarz widział setki umierających już w młodości i uodpornił się na widok śmierci. Tragedia, jaką było życie z getcie spowodowała, że Edelman zaczął rozgraniczać rodzaje śmierci, definiować śmierć godną i piękną. Bohater zrozumiał również, że pomimo etyki lekarskiej w sytuacjach wyjątkowych ułatwienie śmierci jest słuszne: „A kiedy nic już nie mogę zrobić, pozostaje mi jedno: zapewnić im komfortową śmierć. Żeby nie wiedzieli, nie cierpieli, nie bali się. Żeby się nie poniżali.”.

Lekarzy przedstawionych w „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall i w „Dżumie” Alberta Camusa łączy również niezwykła skromność i zaangażowanie zawodowe. Bernard Rieux mówi: „Bronię ich, jak mogę, oto wszystko.” Bohater nie powiększa swoich zasług, twierdzi, że posiada tylko tyle pychy, ile jest konieczne. Cechuje go ogromne oddanie swemu powołaniu lekarskiemu. Doktor Rieux niejednokrotnie poświęca swoje życie osobiste, by móc w pełni oddać się wykonywanemu zawodowi, na przykład zaniedbuje chorą żonę, zajęty pracą. Również Marek Edelman jest „lekarzem dla idei”, osoba mającą poczucie odpowiedzialności za życie ludzkie. W reportażu Hanny Krall bohater jest również przedstawiony jako osoba niezwykle skromna. Edelman nie powiększ swych zasług i sukcesów medycznych, zdaje się je nawet pomniejszać, twierdzi, że jego zachowanie było naturalne. W tym celu opisuje wiele przykładów heroizmu w getcie, np. siostry oddające swoją truciznę obcym dzieciom.

Analizując postawy Marka Edelmana i Bernarda Rieux bardzo trudno odpowiedzieć jest na pytanie: „Dlaczego leczą?”. Motywacja obu lekarzy zdeterminowana jest rzeczywistością, która ich otacza. Tła te są dla obu postaci różne, dlatego różne są postawy obu doktorów. Można jednak znaleźć sporo wspólnych cech Bohaterów „Dżumy” i „Zdążyć przed Panem Bogiem”. Obaj oni są lekarzami – idealistami, fachowcami z powołania. Butnymi buntownikami ścigającymi się ze śmiercią i z Bogiem w myśl sentencji Alberta Camusa: „Buntuję się, więc jestem”. Zarówno Edelmana jak i Rieux cechuje skromność i oddanie, całkowite poświecenie się pacjentowi, który w trakcie leczenia urasta do kogoś najbliższego i drogiego. Postawy i światopoglądy lekarzy różnią się jednak, tak, jak różni się rzeczywistość ogarniętej epidemią prefektury francuskiej od życia w getcie warszawskim w czasie wojny, na przykład bohaterowie mają odmienne stosunki do śmierci. Jednakże pomimo tych różnic można stwierdzić, ze obie te postacie są współczesnymi Prometeuszami, lekarzami idealnymi, wręcz „świętymi bez Boga”.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut