profil

Młodzież a Kościół Katolicki

drukuj
satysfakcja 78 % 63 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

W dzisiejszych czasach ławki kościelne świecą pustkami, ewentualnie są zapełnione przez starszych ludzi. Nie widać tłumów młodzieży, jak za czasów mojej babci. Nieliczna młodzież pojawiająca się na mszach to albo ludzie zmuszani do chodzenia do kościoła przez rodziców, albo chodzący z przyzwyczajenia lub rzeczywiście praktykujący z przekonania, lecz tacy (niestety) są zdecydowaną mniejszością...
Nasuwa się pytanie : dlaczego? Przecież większość Polaków rodzi się i wychowuje w wierze katolickiej. Rodzice ich chrzczą, dziadkowie uczą modlitw ,później idą do Pierwszej Komunii i do Bierzmowania. Wszystko ?kręci się? wokół Boga i instytucji Kościoła. Ale młodzież nie lubi kościoła. Nudzą się podczas mszy świętej! Może gdyby tak nie było, procent ludzi młodych chodzących do kościoła zwiększałby się a nie zmniejszał?
Kazania księży są nudne i monotonne. Ewangelia czytana przez lektorów zwykle na jednym wdechu i jednakowym tonem usypia nas. Na temat piosenek mogę powiedzieć jedno : kojarzą się ze smutkiem, cierpieniem i nieumiejętnym śpiewem emerytów. Sama byłam świadkiem podczas tegorocznych świąt Wielkanocnych sytuacji ,w której o Zmartwychwstaniu Pańskim śpiewano z żalem i smutkiem a przecież to jeden ze szczęśliwszych dni w historii ludzkości. Chrystus Pan pokonał śmierć!!!
Łatwo wytykać wady, o wiele trudniej poradzić coś na nie.
Obecnie, można powiedzieć, że wśród młodzieży panuje fascynacja Ameryką .Na filmach, w Internecie możemy zauważyć stosunek Amerykanów do Chrystusa. Oni śmieją się, tańczą, modlą śpiewając! To jest wiara w Boga! Energicznie wyrażana miłość do Niego. Nie siedzenie i ?oklepywanie? tych samych regułek co tydzień. Młodzież chce się bawić ,a w kościele trzeba zachowywać się spokojnie i cicho, tak by można było usłyszeć przelatującą muchę i jaka w tym jest przyjemność? Co w takim razie stoi na przeszkodzie do wprowadzenia do polskiego kościoła chórów gospel, które rytmicznie klaszcząc i głośno śpiewając zachęcałyby młodzież do przyłączenia się do nich podczas wychwalania Pana?
Kolejną kwestią, oprócz muzyki sakralnej, są kazania księży, które wpadają jednym i zaraz wypadają drugim uchem młodego człowieka. Tematy podejmowane w nich są nieżyciowe i dotyczące głównie starszego pokolenia. Kapłani nie mówią nic o rzeczach przyziemnych, o miłości międzyludzkiej, przyjaźni, nic co dotyczy nas młodych .


W kazaniach nie pojawiają się kwestie, które zainteresowałyby młodego człowieka.
Oprócz tego fragmenty Pisma czytane w czasie mszy są pisane językiem powiedziałabym ?sienkiewiczowskim?, dziwne, niezrozumiałe inwersje i przestarzałe wyrazy. Myślę, że jedynie czytający jest w stanie się skupić i powtórzyć o czym był przytoczony fragment, kiedy obecni w kościele wierni nic nie rozumieją. Przecież jest wiele przekładów Biblii, które pisane są nowoczesnym i zrozumiałym dla wszystkich językiem.
Następnie można powiedzieć coś na temat modlitw. Dlaczego je pamiętamy tak dobrze? Bo się rymują a poza tym powtarzamy je co tydzień, czy w nielicznych przypadkach codziennie. Ale podejrzewam, że gdyby spytać się kogokolwiek (niezależnie od wieku) o czym jest dana modlitwa, którą ta osoba powtarza na każdej mszy, odpowiedź byłaby następująca : Nie wiem. Dlaczego tak jest? Bo modlitwy wypowiadamy bezmyślnie, bez żadnych wyższych uczuć. A dzisiejsza młodzież nie jest bezmyślna, nie chce zachowywać się jak stado robotów, które na komendę: OJCZE NASZ ?wyśpiewają? resztę modlitwy.
Podsumowując, chciałabym powiedzieć, że jeżeli w Kościele Katolickim nie zajdą żadne zmiany teza ?młodzież przyszłością Kościoła? można włożyć ?między bajki?.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (11) Brak komentarzy
11.12.2011 (18:22)

W tych wypocinach jest tyle błędów, że aż żal czytać. Nawet nie chodzi i o błędy merytoryczne, bo autor zapewne z Pcimia Małego, dawno nie był w kościele i powtarza komunistyczno-lewicowe slogany, ale chodzi o styl języka polskiego i takie oczywiste błędy jak czytanie na wdechu. (Czy jest to ogóle możliwe?)
Szanowny autorze daj sobie spokój z takimi artykułami, bo niektórzy mogą nie zaliczyć tematu.

13.4.2011 (19:59)

jak się modliłem na różańcu to inni się ze mnie śmieli. powiadam wam nadchodzi koniec i to nie z powodu kataklizmów,antychrysta, to pokolenie żmijowe ,,młodzież współczesna" gdy dorośnie będzie rządzić światem nie chcą się uczyć ćpają piją palą olewają wszystko nawet swoją przyszłość myślą o przyjemnościach a nie o tym co jest ważne fakt starsi ludzie chodzą do kościoła i się modlą ale kiedyś umrą i kościół będzie bardziej pusty niż teraz jak się nie wezmie większość za siebie to jaka będzie przyszłość to oni przyszli politycy lekarze policjanci i inni oni sami sie doprowadzą do zagłady bowiem to czego się nauczy szczeniak to będzie robił dorosły pies

13.4.2011 (19:44)

nie wiem może unowocześnić muzykę religijną i uatrakcyjnić mszę jakoś proboszcz naszej parafii był niezadowolony z rekolekcji bo było mało młodych osób mówi że to ,,farsa"

Typ pracy