profil

H. Sienkiewicz "Latarnik" życiorys Skawińskiego.

poleca 83% 1359 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Piotr Skawiński Nowy Jork, 16 marca 1878 r.
Nowy Jork 54-612
Norberg Street 29
Tel. 788 4551

ŻYCIORYS

Urodziłem się 27 października 1806 roku w niewielkiej wsi Mariampol. Jestem pochodzenia polskiego. Moi rodzice zmarli, kiedy jeszcze byłem młody. Nie pamiętam za dobrze czym się zajmowali.
Pierwszym ważnym wydarzeniem w moim życiu był udział w powstaniu listopadowym. Jako młody chłopak walczyłem w latach 1830-1831. Po klęsce tak jak wielu innych Polaków wyemigrowałem z Polski by uniknąć aresztowania oraz prześladowań ze strony okupanta. Całkiem nieoczekiwanie znalazłem się w Hiszpanii. W latach 1833-1840 brałem udział w wojnie domowej w tym kraju. Następnie walczyłem u boku Napoleona III w oddziałach Legii Francuskiej. Otrzymałem Legię Honorową. W latach 1848-1849 walczyłem w powstaniu na Węgrzech w czasie Wiosny Ludów. Dalsze losy zaprowadziły mnie do Stanów Zjednoczonych, gdzie byłem zwolennikiem zniesienia niewolnictwa. Brałem udział w wojnie secesyjnej w latach 1861-1865 opowiadając się po stronie północy. Szukając środków do życia na uchodźstwie rozpocząłem pracę na wielorybniku. Pracowałem przez trzy lata, aż do momentu, gdy statek zatonął. Później stałem się poszukiwaczem złota w Australii, a następnie diamentów w Afryce. Nie przyniosło mi to żadnych większych zysków. Kłopoty finansowe skłoniły mnie do pracy jako strzelec rządowy w Indiach Wschodnich. Gdy zebrałem dostateczną ilość pieniędzy udałem się do Kalifornii. Założyłem tam farmę. Jednak inwestycja ta szybko upadła. Nie mając stałej pracy, pływając po Amazonce handlowałem z dzikimi plemionami. Następnie znowu udałem się do Stanów Zjednoczonych. Wybudowałem kuźnię w Arkansas, ale spłonęła ona w pożarze miasta. Jakiś czas póżniej założyłem fabrykę cygar w Hawanie. Tym razem padłem ofiarą nieuczciwego wspólnika, który oszukał mnie, gdy byłem bardzo chory.
Jakiś czas temu otrzymałem posadę latarnika w Aspinwall, u wybrzeży Panamy. Niestety zaniedbałem swoje obowiązki i straciłem pracę. Wyruszyłem statkiem płynącym do Nowego Jorku, by dalej szukać stałej pracy oraz swojego miejsca na świecie.

Piotr Skawiński

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 1 minuta