profil

List Jana Kochanowskiego do jego siostry po śmierci córki, Urszuli

poleca 87% 105 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Droga Siostro! 15 grudnia 1578r.,
Czarnolas
Piszę do Ciebie,by wyżalić się i wypowiedzieć swoje niezmierne cierpienie. Nie mogę poradzić sobie z rozpaczą, która mnie przepełnia. pomyślałem, że gdy się nią z kimś podzielę, będzie mi lżej na sercu. pamiętam,że to Ty najwytrwalej mnie wspierałaś, gdy potrzebowałem pomocy. Zawsze mogłem na Ciebie liczyć.
Ja po prostu nie potrafię żyć bez Urszulki. Czuję jedynie nieutulony żal i nieopisaną rozpacz. Ty sama wiesz dokładnie, jaki był mój dom przed jej śmiercią. Wnosiła tyle tyle radości i śmiechu. Wszędzie było jej pełno. Codziennie słyszałem nowe piosenki i wierszyki,które układała. Była bardzo kochanym dzieckiem. Z nią nie sposób było się nudzić, smucić lub zamartwiać. A teraz pogrążam się w rozpaczy, bo każdy kąt przypomina mi moją małą Urszulkę. Kojarzy mi się z nią każdy przedmiot. A mimo tego wszystkiego nie chcę zapominać... wręcz przeciwnie! Chcę nadal pamiętać. Chcę, by duchem była między nami. I wciąż mam przed oczyma tę małą postać, tę malutką główkę pełną pomysłów, tę małą roześmianą twarzyczkę... Dlaczego moja najukochańsza córeczka nie żyje? Dlaczego właśnie ją musiało to spotkać? Przecież nie zasługiwała na śmierć. teraz tak bardzo za nią tęsknię. Chciałbym ją do siebie przytulić tak, jak dawniej. Cierpienie, które mnie ogarnia jest ponad moje siły. Przepełnia mnie rozpacz. Nie mogę się pozbierać. to jest silniejsze ode mnie. Czuję się tak, jak gdyby na moje serce spadł stukilogramowy kamień. Jestem całkowicie zgnębiony. Siostro, proszę wesprzyj mnie na duchu, bo dłużej tak nie mogę. Nie mogę całymi dniami się zamartwiać. Chciałbym, żebyś do nas przyjechała, jeśli to możliwe. Bardzo byś mi w ten sposób pomogła. Jeśli nie możesz przyjechać, to proszę Cię, abyś napisała do mnie list.
Twój nieutulony w żalu brat Jan

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 1 minuta