profil

Kazimierz Wielki - działania prawodawcze

poleca 82% 1758 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Kazimierz Wielki

„Roku Pańskiego 1333, w ósmy dzień Kalendów majowych Kazimierz był ze czcią koronowany w katedrze krakowskiej na króla Polski, przez czcigodnych w Chrystusie ojców(…). Po koronacji swej był on we wszystkim bardzo szczęśliwy, zwłaszcza co do powiększenia i rozszerzenia Królestwa Polskiego.(…) Książęta, panowie i cała szlachta ruska, nie mogąc się oprzeć jego potędze, dobrowolnie poddali mu siebie i swoje mienie, przyjęli go za swego pana, potwierdzając mu hołd przysięgą wierności.
(…) Królewską uwieńczony koroną, rządził on powierzonym mu przez Boga królestwem i narodem dzielnie i z pożytkiem. Albowiem, wedle słów proroka, umiłował pokój, prawdę i sprawiedliwość. Był bowiem najżarliwszym opiekunem i obrońcą dobrych i sprawiedliwych, zaś najsroższym prześladowcą złych, grabieżców, gwałcicieli i oszczerców. Kto tylko popełniał łotrostwa lub kradzieże, chociażby to była szlachta, tego kazał ścinać, topić i głodem morzyć, z braćmi ich i krewnymi jednakże nie przestając jadać, pijać i sypiać, bo mając Boga za pomocnika, nie obawiał się tego, co by mu człowiek uczynił. Oszczerców zaś, gdy ich znajdował, kazał piętnować na twarzy rozpalonym żelazem. Za jego czasów żaden z potężnych panów lub szlachty nie śmiał biednemu gwałtu czynić, lecz wszystkich się sądziło według szali sprawiedliwości.”

Tak o jednym n najwybitniejszych władców Polski pisze w kronice katedralnej krakowskiej, jednak ten fragment tylko w niewielkim stopniu charakteryzuje Króla Kazimierza III Wielkiego.

Mianowicie ten jeden z wielkich polaków późnego średniowiecza urodził się w 1310 roku i jako syn Władysława Łokietka, objął rządy w królestwie polskim w 1333 roku, jako dwudziesto trzy letni młodzieniec. Rozpoczął proces wzmacniania państwa, zawarł także pokój z sąsiadami. Za jego życia wprowadzono termin Korona Królestwa Polskiego, oznaczający że państwo przestało być własnością króla. Monarcha nie mógł już dzielić terytorium lub oddawać jago części. Kazimierz Wielki znacznie powiększył obszar państwa, rozpoczynając ekspansję na wschód. dążył do wzmocnienia i przywrócenia całości Królestwa polskiego, opierając się na sojuszu z Węgrami i papiestwem, w 1335 r. uzyskał od Jana Luksemburskiego zrzeczenie się roszczeń do korony polskiej. W 1339 r. w Wyszehradzie zawarł z królem węgierskim Karolem Robertem układ, w myśl którego w razie bezpotomnej śmierci Kazimierza tron polski miał przypaść Andegawenom. Zawarł także traktat polsko – krzyżacki w 1343 r. w Kaliszu na mocy którego Polska uzyskała zwrot Kujaw i ziemi dobrzyńskiej, zrzekła się natomiast Pomorza Gdańskiego oraz ziem chełmińskiej i michałowskiej. Do jego największych osiągnięć można zaliczyć uporządkowanie spraw skarbowych, wojskowych, administracyjnych i prawnych.

Uporządkowanie praw, to jedno z największych dokonań ostatniego króla z dynastii Piastów, i to właśnie tym zagadnieniem postaram się zająć w tej pracy, krótko ale dość szczegółowo charakteryzując działania ustawodawcze wielkiego z Piastów. Największą uwagę poświecę dwom statutom: Małopolskiemu oraz Wielkopolskiemu, a także reformie sądownictwa jaką było wprowadzenie Sądu najwyższego prawa niemieckiego na zamku w Krakowie, postaram się przedstawić także sylwetki dostojników królewskich którzy przyczynili się do wprowadzenia reform prawnych, tutaj należy wspomnieć o Jarosławiu ze Skotnik a także Januszu Suchywilk który należał do kolegium doradców z r. 1368 w sprawie ordynacji krakowskich żup solnych.

O ustawodawstwie XIV wieku wiele informacji postaram się zaczerpnąć z kronik: Jana Długosza a także z Kroniki Katedralnej Krakowskiej, są to dwa źródła które są nieodłącznym elementem prac naukowo badawczych nad prawem czternasto wiecznym. Badaniami takimi zajmowało się w ostatnich kilkudziesięciu latach wiele osób z których warto wyróżnić m.in. Oswalda Balzera, Zdzisława Kaczmarczyka, Michała Sczanieckiego, Stefana Weyamanna a także Adama Vetulaniego. Najwięcej uwagi na temat ustawodawstwa kazimierzowskiego poświęcił Stanisław Roman, który w swej pracy „Geneza Statutów Kazimierza Wielkiego” zawarł m.in. wiele istotnych informacji odnoszących się do genezy powstania samych statutów. Istnieją także różnorodne opracowania które tylko w sposób krótki ale za to dość wyczerpujący charakteryzują działania prawodawcze K.W., tutaj wyróżnić można Jerzego Wyrozumskiego, czy Janusza Kurtykę, to właśnie ich prace stały się podstawą do moich rozważań na temat reform prawnych w XIV wiecznym królestwie polskim.

Statut Wielkopolski i Małopolski


Jan Długosz jeden z najwybitniejszych dziejopisarzy średniowiecznej Polski w swoim dziele „Roczniki, czyli kroniki sławnego królestwa polskiego” zawarł ważną informację dotyczącą początków polskiego prawa pisanego:

"Król polski Kazimierz chciał położyć kres godnym potępienia ciężkim nadużyciom, w postaci różnego rodzaju oszczerstw i krzywd, wskutek których całe Królestwo Polskie za wszystkich jego poprzedników, królów i książąt cierpiało bardzo dotkliwy ucisk przy wymierzaniu sprawiedliwości i rozstrzyganiu sporów i wszelkiego rodzaju nieporozumień z tego mianowicie powodu, że sądy ziemskie po przeprowadzeniu postępowania  dowodowego wyrokowały nie na mocy pisanych praw czy statutów, ale kierowały się osobistymi odczuciami sądzących i przewodniczących sądom, ulegających często namiętnościom sympatiom i przekupstwu. Pragnął, zatem wprowadzić porządek w całym Królestwie przez jednakowe i sprawiedliwe prawa, zdawał sobie, bowiem sprawę, a różnorodne doświadczenia od wczesnej młodości nauczyły go, że sądy polskie, a szczególnie te, które wydawały wyroki na mocy pełnego błędów prawa zwyczajowego, albo osobistego odczucia podlegającego nastrojom i namiętnościom, są pełne różnego rodzaju oszczerstw, wyszukanych oszustw i fałszerstw.

Dlatego też jak pisze sam długosz, Król polski Kazimierz wyznaczył na niedziele „Laetare” powszechny wielki zjazd w Wiślicy, na którym uczestniczyli biskupi w tym także arcybiskup gnieźnieński Jarosław Bogoria, wojewodowie, kasztelanowie, urzędnicy i dostojnicy wszystkich ziem zarówno z dzielnicy krakowskiej, jak i wielkopolskiej. Król Kazimierz, który osobiście przewodniczył tym obradom przy udziale uczonych znawców prawa kanonicznego i rzymskiego ustanowił prawa polskie oraz spisał, uporządkował, ogłosił i zatwierdził prawa ziemskie Królestwa, które miały mieć trwałość wieczystą i niezmienną.

Wiadomo już dziś, że przytoczony wyżej fragment Kroniki Jana długosza stanowi tylko przejaw legendy która przypisywała Kazimierzowi rolę kodyfikatora praw królestwa, jego dziełem miała być wielka "księga praw" zwana odtąd Statutami Kazimierza Wielkiego. Jednak jak wynika z badań przeprowadzonych przez Stanisława Romana okazało się iż statuty powstały znacznie później niż wcześniej przypuszczano. Mianowicie najpierw powstał Statut Wielkopolski około 1357 r. który liczył 34 artykuły, dopiero po opublikowaniu praw dla wielkopolski opracowano zbiór norm prawnych dla Małopolski który liczył 25 artykułów.

Jan Długosz pisząc swą Kronikę miał już do dyspozycji przekaz Kroniki Katedralnej Krakowskiej powstałej około 1370r. a także cały tekst statutów w postaci spisanych około 1420r. tzw. dygestów, czyli połączonych już wersji statutów małopolskiego i wielkopolskiego tworzących wspólnie Statuty Kazimierza Wielkiego. Dygesta obejmowała około 130 artykułów, z czego tylko 18 pochodziło ze statutu wielkopolskiego. Jan Długosz posługując się Kroniką Katedralną Krakowską powstałą tuż po śmierci Kazimierza Wielkiego mógł być w pełni świadomy powstania statutów w jednym miejscu i czasie. Widoczne jest tutaj, iż Legenda o uchwaleniu jednego statutu dla całego Królestwa powstała znacznie wcześniej niż sama Kronika Katedralna Krakowska. O uchwaleniu wspólnego statutu informowała znana Długoszowi "Kronika katedralna krakowska", powstała w środowisku Kościoła krakowskiego ok.1370 r.  Czytamy w niej: "ponieważ zaś w Królestwie Polskim, w sądach prawa polskiego, sądzono z dawnych czasów podług pewnych zwyczajów, które się bardzo skaziły, a przez różne osoby rozmaicie zmieniane, wprowadzały wiele podstępów i krzywd, przeto ten król, w żarliwej dbałości o sprawiedliwość, zwoławszy prałatów i szlachetnych panów z całego swego królestwa, odrzuciwszy wszystkie zwyczaje przeciwne prawu i rozumowi, ustawy z prawem i rozumem zgodne, według których sprawiedliwość mogłaby wszystkim jednakowo i równomiernie wymierzana, za wspólna zgodą prałatów i panów, zawarł w piśmie, dla zachowania na wieczne czasy"

Za Długoszem poszli badacze nowożytni i w ten sposób powstał pogląd o uchwalonych na zjeździe w Wiślicy w 1347 roku Statutach kazimierzowskich. W rzeczywistości jednak kodyfikacja powstawała etapami, i to w późniejszym okresie panowania ostatniego z Piastów.

Ustawodawstwo Kazimierza było zatem nie aktem jednorazowym a długotrwałym procesem uzależnionym od sytuacji wewnętrznej królestwa polskiego. Jak twierdzi Janusz Kurtyka artykuły były ogłaszane stopniowo podczas zjazdów króla z możnowładcami.

Jak już wiadomo statut dla Wielkopolski powstał nie wcześniej niż w 1357r. . Cezurę roku 1357 wyznacza kodyfikacja synodalnego prawa polskiego (tzw. synodyk), której dokonał arcybiskup Jarosław Bogoria. Stwierdzono tak wyraźne zbieżności sformułowań we wstępach do niektórych artykułów synodyku Jarosława Bogorii i Statutu dla Wielkopolski, że wniosek o zapożyczeniach jest konieczny, a ich źródłem musiał być oczywiście synodyk. Nie bez znaczenia jest okoliczność, że Jarosław Bogoria został wprost wymieniony w tej pierwszej kodyfikacji jako jej główny inicjator.

Jak już wiadomo statut wielkopolski liczył na początku 34 artykuły, jednak jak dowiódł Ludwik Łysiak jeszcze za życia Kazimierza Wielkiego liczba artykułów wzrosła do 51. Statut małopolski który liczył pierwotnie 25 artykułów które z czasem zostały uzupełnione o dalsze 35.

„Przedmiotem kodyfikacji kazimierzowskich było tzw. prawo ziemskie, służyło ono wyłącznie warstwie rycerskiej i szlacheckiej a także ludności wieśniaczej lecz pozostającej w relacji do tamtych grup społecznych w tzw. układzie ziemskim” Prawa te nie obejmowały ludności mieszczańskiej która posługiwała się prawem niemieckim oraz duchowieństwa, które posiadało własne sądy i posługiwało się prawem kanonicznym.

O dojrzałości aktów prawnych świadczy brak w nich kary śmierci, kary okaleczenia czy też trwałego pozbawienia wolności mianowicie niewoli, warto tutaj wspomnieć także, że jeden z artykułów mówi, iż nikomu nie można odmówić obrony przed sądem, dlatego każdy oskarżony powinien mieć prawo do obrońcy, normę tę rozciągnięto na wszystkie sądy w Królestwie.
W kodyfikacji kazimierzowskiej widoczny jest duży wpływ prawa kanonicznego, jest to bardzo zrozumiałe gdyż głównymi twórcami prawa byli arcybiskup Jarosław Bogoria oraz Janusz Suchywilk, którzy to oboje ukończyli Uniwersytet boloński na wydziale teologicznym.

Stworzenie osobnego statutu dla Małopolski jak i Wielkopolski było wynikiem politycznego rozdrobnienia wynikającego jeszcze z rozbicia dzielnicowego. Jednak w miarę pogłębiania się jedności państwa zaczęto wydawać artykuły ogólnopolskie. Statuty objęły wiele postanowień prawa karnego, ustalały organizację sądów, postępowanie sądowe, obejmowały także w niewielkim stopniu prawo cywilne które jednak pozostało przeważnie w sferze prawa zwyczajowego, ustalały organizacje władzy państwowej i uprawnień stanów. W statutach widoczne jest uprzywilejowanie szlachty, które w szczególny sposób chroniło jej życie i zdrowie.
Statuty stanowiły krok na przód w organizacji stanowego państwa polskiego, wiele przepisów wzmacniało władze monarszą co w konsekwencji ułatwiało centralizację. Wprowadzono wiele przepisów z dziedziny wojskowej, skarbowej czy też gospodarczej dotyczących np. żup solnych czy reformy monetarnej. Wyrażały one postępowe tendencje Królestwa polskiego, przyśpieszyły rozwój gospodarczy i polityczny kraju.

Sąd Wyższy prawa niemieckiego


Mówiąc o Statutach Kazimierza Wielkiego należy wspomnieć także, iż nie dotyczyły one miast i ludności miejskiej, a ludność wiejską obejmowały tylko w niewielkim stopniu i to wtedy, gdy w grę wchodził tzw. układ ziemski (tzn. jej stosunki z panem gruntowym).

Dlatego też wiele uwagi poświęcono reformom sądownictwa. Sądy wówczas stawały się coraz bardziej stanowe, na czoło wysuwały się tutaj sądy ziemskie, które rozpatrywały sprawy cywilne szlachty, z sędzią i podsędkiem ziemskim na czele. Sądy ziemskie były sądami prowincjonalnymi, brakowało jednak sądu ogólnopolskiego, tutaj jednak Kazimierz Wielki reformy nie przeprowadził. Musiał się zatem posługiwać sądami ziemskimi które z chwilą przybycia do nich króla zmieniały się w nadworny sąd królewski.

Miasta i wsie na prawie niemieckim posiadały własne sądownictwo, oparte na zasadach prawa niemieckiego, wymagało to tworzenia odrębnych sądów w pełni niezależnych w które nie mogły ingerować organy prawa polskiego. Sądy te nie były we wszystkim kompetentne. W trudniejszych sprawach czyli tzw. ortyliach odwoływały się same bądź też pozwalały odwoływać się stronom pouczenia do metropolii niemieckiego prawa osadniczego, czyli do Magdeburga. Na początku nieoficjalnym sądem wyższym sądzącym sołtysów i przyjmującym odwołania lecz nie udzielającym ortylii był zamkowy sąd prawa niemieckiego w Krakowie, następnie utworzono kolejne sądy w Sandomierzu, Nowym Sączu i Bieczu. Król chciał kompetencje tych sądów rozszerzyć na dobra Kościelne i Rycerskie. Dążył więc do stworzenia powszechnego Sądu wyższego prawa niemieckiego. W ten sposób król chciał uniezależnić wszystkie warstwy społeczne, pragnął także zerwać wszelkie kontakty z zagranicą gdyż uważał, iż odwoływanie się do Magdeburga ubliżało suwerenności państwowej.

W roku 1368 czyli po dwunastu latach starań sąd krakowski otrzymał ostateczną redakcję swego nowego statutu organizacyjnego dzięki zgodzie synodu z 1365r. Tak długie oczekiwanie świadczy o tym iż to duchowieństwo nie chciało dopuścić by ludność dóbr kościelnych odpowiadała przed sądem państwowym.
Sąd otrzymał od króla egzemplarz Zwierciadła Saskiego, które stanowiło podstawę pisaną prawa niemieckiego, sąd był dwuinstancyjny, w niższej instancji zasiadał wójt i siedmiu ławników, instancja ta miała być zarówno tzw. sądem leńskim, przeznaczonym dla spraw wójtowsko-sołtysich, a także sądem apelacyjnym dla instancji niższych prawa niemieckiego, wyższa instancja składała się także z wójta a także rajców (radnych) sześciu miast małopolskich (Krakowa, Kazimierza, Bochni, Wieliczki, Olkusza i Nowego Sącza).

Sąd sześciu miast powołany został na mocy tego samego przywileju co Sąd wyższy prawa niemieckiego. Miał być częścią i zapleczem królewskiego sądu nadwornego, kompetentnym z zakresie prawa niemieckiego. Był sądem apelacyjnym od sądy wyższego prawa niemieckiego.

Handel Międzynarodowy i prawo górnicze


Pod rządami Kazimierza Wielkiego zauważalne są elementy planowego rozwoju handlu, zwłaszcza międzynarodowego. Wiele polskich miast należało do Hanzy, największego związku handlowego w Europie. Staraniem polskiego króla wytyczono nowe szlaki kupieckie, zapewniające korzystniejsze warunki wymiany międzynarodowej. Stwarzając bariery celne i nadając miastom przywileje, Kazimierz wzmacniał pozycję rodzimych kupców, na narzekano w państwach ościennych. Warto wspomnieć, że w handlu z Węgrami celowo zaniżał ceny soli, aby w ten sposób pokonać tamtejszą konkurencję w górnictwie tego minerału.
Kopalnie należały do monarchy. Pod koniec swego życia Kazimierz Wielki powołał komisje fachowców która ogłosiła ordynację określającą prawo górnicze na podstawie dotychczasowych zwyczajów. Dotyczyła ona nie tylko wydobycia soli, ale też rud metali. Komisja ta, to kolegium doradców nazywane często „radą króla pana” należeli do niej także: Florian biskup krakowski, Zawisza archidiakon krakowski , podkanclerzy Janko z Czarnkowa i wielu innych.
Statut ten został spisany dnia 21 kwietnia 1368 r. i odnosił się do tzw. żup solnych krakowskich czyli Wieliczki i Bochni. Na czele żup stał urzędnik królewski zwany żupnikiem.

Wszystkie kopalnie soli były własnością króla i znajdowały się pod jego bezpośrednim zarządem, stanowiły jeden z najważniejszych i stałych dochodów królewskich, dbał także o górników budując im szpitale. Król dopuszczał inicjatywę osób prywatnych chcąc przez to pozyskać wykwalifikowanych górników, udzielał im wolności górniczej, oraz określał specjalne warunki na jakich mogli wydobywać sól.

Wśród społeczności górniczej istniało wiele klas górników którzy mieli różne prawa, wymienić tutaj można właścicieli działek a także robotników najemnych zwanych ostrokami. Ze względu na duży dochód jaki przynosiły kopalnie król dbał o ich rozwój, zbudował także kanał łączący Rabę pod Bochnią z Wisłą pod Krakowem by transportować sól drogą wodną.

W dziele spisania praw uczestniczyli starsi żupnicy, podżupkowie, mistrzowie górni i sztygarzy oraz w/w rada królewska. Bardzo ważnym elementem nowego prawa było usunięciu wielu dawnych praw ciążących na żupach, co podnosiło dochody królewskie.

Statut z 1368r. miał na celu spisanie dawnych praw zwyczajowych a także dodanie nowych które by usprawniały funkcjonowanie kopalń i zapobiegały nadużyciom. Prawa te zwracały się przeciwko możnowładztwu, mianowicie zakazywały wszystkim kasztelanom czy starostom ingerencji w sprawy żup. Kary które przewidziano w tych statutach wiązały się także z karą śmierci oraz konfiskatą dóbr, taka sama kara miała spotkać żupnika który by przyjmował dygnitarzy.

Osobno wydano także statut o przewozie soli i solarzach. Sprzedaż soli była pod nadzorem państwowym, zarówno żupnik jak i urzędnik mógł się zajmować sprzedażą soli ale cena jej była ustalana odgórnie i mógł ją sprzedawać tylko specjalnym kupcom solnym zwanym prasołom. Handlem solą zajmowali się przede wszystkim mieszczanie takich miast jak Kraków, Wieliczka i Bochnia. W Krakowie utworzono wielki skład soli, na którym sól można było odsprzedawać tylko i wyłącznie kupcom krajowym którzy z kolei mieli się zajmować wywozem i sprzedażą go za granicą.

W XIV wieku na ziemiach polskich nastąpiło apogeum rozwoju górnictwa, osiągnięto bardzo wysoki poziom eksploatacji, jednak natrafiono na jeden problem mianowicie wody gruntowe których przy ówczesnym stanie techniki nie dało się przebić poniżej nich. Jednak dotyczyło to tylko niektórych miejsc wydobycia. Do ważnych ośrodków wydobycia należy także zaliczyć złoża złota znajdujące się w okolicy Złotoryi oraz Lwówka Śląskiego. Pozyskiwanie ołowiu stało się także istotnym elementem górnictwa, ze względu na rozwijające się w Polsce budownictwo a także na zapotrzebowanie eksportowe. Jednak wydobywanie rud ołowiu a także uzyskiwanie z nich ołowiu nie było regulowane przez państwo.

Rola Jarosława Bogorii i Janusza Suchegowilka


Wszystkie działania prawodawcze nie mogły by zaistnieć gdyby nie dostojnicy królewscy, do których zaliczali się w głównym stopniu biskupi i arcybiskupi, jak już wspominałem we wstępie opisze tutaj Janusza Suchywilk kanclerza krakowskiego i Jarosława Bogoria ze Skotnik.

„W owym czasie miano go za najmądrzejszego miedzy panami polskimi i zdawało się, że to on przy pomocy rad swoich rządził królem Kazimierzem. Lecz wyniesiony na godność arcybiskupią zapomniał wszelkiej rozwagi i ostrożności: często się gniewem unosił, pozbywszy się wstydu, słabość i chwiejność charakteru w słowach i czynach wykazywał. Zdarzało się bowiem bardzo często, że zwoławszy kapitułę, po dojrzałej i wszechstronnej z braćmi swoimi naradzie, rzecz pewną ostatecznie postanowił, obiecując być niewzruszonym w obronie praw Kościoła lub też w jakiejkolwiek innej sprawie, tymczasem zaledwie się tylko bracia z kapituły od niego oddalili, a ktokolwiek ze świeckich pod-szepnął mu coś wręcz przeciwnego, niezwłocznie zmieniał zdanie i postępował ze szkodą Kościoła”

Był krewnym arcybiskupa Jarosława ze Skotnik; zapewne wychowywał się i uczył pod jego opieką i jemu zawdzięczał wyjazd na studia do Italii. W Bolonii uzyskał doktorat dekretów. W 1336 r. wszedł do kancelarii królewskiej jako notariusz. Otrzymał wkrótce tytuł kapelana królewskiego oraz liczne godności i prebendy kościelne: pro­bostwo gnieźnieńskie, kanonię poznańską, wło­cławską, w 1355 krakowską. W r. 1355 był już kanclerzem królewskim, tytułował się kanclerzem krakowskim, a także kanclerzem Rusi. W r. Na stanowisku kanclerza stał się Janusz zaufanym i jednym z najbliższych współ­pracowników króla Kazimierza. Współdziałał z królem w ujednolicaniu i centralizowaniu rządów, uczestniczył jako kanclerz krakowski w wystawianiu aktów dla wszystkich dzielnic. W r. 1364 przez ręce Janusza przeszedł akt erekcyjny dla Uniwersytetu Krakowskiego, na którego powstanie niewątpliwie wydatnie wpły­nął, wobec powstającego uniwersytetu uzyskał też szczególnie ważne stanowisko, zważywszy, że w akcie swym król władzę zwierzchnią nad uczel­nią powierzył kanclerzowi królestwa. Za jego kanclerstwa powstały Statuty Kazimierza Wiel­kiego dla Małopolski i Wielkopolski. Współdzia­łał też przy organizacji głównego przedsiębiorstwa państwowego, żup wielickich, i usta­nowieniu na zamku krakowskim sądu wyższego prawa niemieckiego dla mieszczan. Wybitny udział wziął w rozwiązaniu problemu następ­stwa na tronie polskim po Kazimierzu Wielkim, który nie posiadał dziedzica. Chociaż bowiem węgierska dynastia andegaweńska miała zapew­nione dziedzictwo dla króla Ludwika, jednak na wypadek, gdyby Ludwik nie miał syna, zastrzegli sobie Polacy aktem z r. 1355 prawo wolnego wy­boru króla. Akt ten wraz z innymi dokumentami przechowywał kanclerz Janusz Kandydatem, którego wysuwał i popierał Janusz, był ks. Kazimierz słupski, wnuk króla Kazimierza. Janusz był, jak się zdaje, wychowawcą Kaźka na dworze krakowskim i spowodował, że król go adoptował i zamierzał mu Zapewnić tron. Kiedy król zachorował śmiertelnie w r. 1370, Janusz dopilnował, aby dokonał (3 XI) zapisu dla Kaźka ziemi sie­radzkiej, łęczyckiej i dobrzyńskiej wraz z Kru­szwicą i innymi grodami, zapis ten dawał mu silną pozycję wobec Ludwika. Małopolanie jednak dopomogli Ludwikowi do obalenia postanowień testamentu tyczących Kaźka, mimo że Janusz bronił jego uprawnień ze stanowiska prawnego. Jako realny polityk nie posunął się jednak do żadnych skrajnych wy­stąpień, podczas gdy jego wychowanek na tere­nie kancelarii, podkanclerzy Janko, oskarżony o zamach na insygnia królewskie, przypłacił swą aktywność osobistą katastrofą.

Także jako arcybiskup trwał Janusz w legalnej opozycji: kiedy przyszło w r. 1374 na zjeździe koszyckim do uznania następstwa królewien wę­gierskich i złożenia hołdu Katarzynie w zamian za ustępstwa podatkowe (dwa grosze z łanu), Janusz uznania układu odmówił, ale na wojnę z najaz­dem litewskim w r. 1377 wręczył Ludwikowi 200 grzywien jako rodzaj subsydium. Niezałatwioną z duchowieństwem sprawę podatku (tzw. poradlne), która stanowiła broń w rękach opozycji, rozpatrywał Janusz na synodzie prowincjonalnym w Kaliszu (7 VI 1378). Momentem szczytowym tej walki z królem i jego zwolennikami, Małopo­lanami, był zjazd w Koszycach w sierpniu 1379 r., gdzie silą uzyskał król od opozycji wielkopolskiej złożenie hołdu królewnie Marii, ale nie doprowadził do porozu­mienia z Januszem co do poradlnego. Z synodu w r. 1380 wysłał posłów do króla Ludwika, wysuwając pretensje w imieniu hierarchii kościel­nej w Polsce i charakteryzując stosunki w pań­stwie jako bezład i anarchię. Do ugody w sprawie poradlnego doszło po śmierci Elżbiety Łokietkówny kiedy rządy objął w imieniu króla Zawisza z Kurozwęk i dodane mu kolegium rządzące. Duchowień­stwo obowiązywały odtąd tak samo jak szlachtę dwa grosze z łanu, osobne zaś przywileje królew­skie, wystawiane przez kolegium rządzące, regu­lowały poszczególnym instytucjom ich robo­cizny i świadczenia.

W sprawach Kościoła polskiego zaznaczył się Janusz jako obrońca interesów swej pro­wincji wobec tzw. rezerwatów, czyli stanowisk kościelnych w Polsce zastrzeżonych do obsadza­nia bezpośrednio przez kurię. W 1375 r. wydał statuty dla kapituły gnieźnieńskiej i w tym roku otrzy­mał zgodę papieską na obsadzenie po swej myśli 8 miejsc w tejże kapitule i wszystkich prebend w 3 kolegiatach swej diecezji. Współpracował z królem Kazimierzem nad utworzeniem arcybiskupstwa łacińskiego w Haliczu i wyjęciem go spod dotychczasowej zwierzchności biskupów lubuskich. Nie dopuścił do oderwania diecezji wrocławskiej od Gniezna i przyłączenia jej po śmierci biskupa Przecława z Pogorzeli do arcybiskupstwa praskiego, po myśli Karola IV. Stał przy papieżu awiniońskim Urbanie VI, zwo­ływał synody w 1376 r. w Uniejowie, a w 1378 w Kaliszu i 1380. Rozpoczął odnowienie katedry gnieźnień­skiej, zdążył odrestaurować dach i prezbiterium. Zmarł 5 IV 1382 r. na zamku arcybisku­pim w Żninie, pochowany w katedrze gnieź­nieńskiej.

Jarosław ze Skotnik. Był synem wojewody krakowskiego Piotra. Odbył studia teolo­giczne i prawnicze w Bolonii między 1316 a 1322 r. Po powrocie do kraju został kanonikiem kra­kowskim, a wkrótce potem kanclerzem biskupa Nankera w Krakowie, po czym szybko posuwał się w karierze kościelnej, zostając archi­diakonem krakowskim (1326), kanonikiem ku­jawskim (przed 1334), a następnie kanonikiem gnieźnieńskim. Równo­cześnie w 1331 - 1337 był kanclerzem kujawskim. Wykształcenie i zdolności zwróciły na niego uwagę Łokietka, a po jego śmierci zjednały mu życzliwość nowego króla. Kazimierz Wielki mia­nował go w r. 1339 swoim pełnomocnikiem w procesie polsko-krzyżackim, w parę lat potem, po śmierci arcybiskupa Janisława, poparł go na naj­wyższe stanowisko kościelne w Polsce. Niewąt­pliwe znaczenie posiadał tutaj też fakt, że był z pochodzenia Małopolaninem. Zgodny wybór na arcybiskupa gnieźnieńskiego, dokonany przez kapitułę, został potwierdzony 8 VII 1342 r. przez papieża Klemensa VI, który udzielił mu sakry w Awinionie.

Z ramienia papieża pełnił obowiązki ko­lektora świętopietrza w diecezji gnieźnieńskiej. Brał czynny udział w rokowaniach polsko-krzyżackich w Kaliszu, oddając na usługi króla swą znajomość spraw krzyżackich z czasów pro­cesu warszawskiego. Przy jego współdziałaniu przyszło do ostatecznego podpisania pokoju W Kaliszu w r. 1343, a w ślad za tym zrzeczenie się przez arcybiskupa wszelkich dalszych pre­tensji do odszkodowań ze strony Krzyżaków za straty wojenne poniesione przez archidiecezję. W rok później zawarł układ z Krzyżakami w sprawie dziesięcin z Pomorza, godząc się na zamianę dziesięciny wytycznej na pieniężną. W r. 1349 uczestniczył w ustaleniu granicy polsko-krzyżackiej na Pomorzu.

Jego zdolności i wiedzę prawniczą spożytkował Kazimierz Wielki przy kodyfikacji polskiego prawa cywilnego i karnego: statutów wiślickich i wielkopolskiego. Również ustawodawstwo ko­ścielne znalazło w nim swego kodyfikatora. Naj­pierw wydał on przepisy dla katedry gnieźnień­skiej, zmieniając liczbę prebend w kapi­tule, ustalając porządek wspólnych modłów za zmarłych i nabożeństw za nieżyjących książąt i arcybiskupów. W 1357 r. w Kaliszu ogłosił statut dla całej polskiej prowincji kościelnej. Urzędowy zbiór przepisów prawnych, zwany synodykiem, objął wcześniejsze statuty sy­nodalne, wydane przez jego poprzedników. Dla dalszego uporządkowania spraw zarządzanej przez siebie archidiecezji wy­starał się od Kazimierza Wielkiego o potwier­dzenie wszelkich przywilejów i wol­ności kościoła gnieźnieńskiego. Podobny przywi­lej uzyskał w dwa lata później od księcia mazo­wieckiego odnośnie dóbr i przywilejów kościoła gnieźnieńskiego na obszarze Mazowsza, jak rów­nież zawarł z nim układ o ściąganie kar sądowych i stosowanie kościelnych. Sprawę dzie­sięcin w Wielkopolsce uregulował ugodą z królem, zapewniającą wolność od płacenia dzie­sięcin dla nowo lokowanych miejscowości. Wielo­krotnie występował również jako sędzia roz­jemczy między duchowieństwem.

Równolegle z działalnością polityczną, ustawo­dawczą i kościelną prowadził. szeroką akcję gospodarczą, zmierzającą do podniesienia ekono­micznego dóbr kościelnych. Idąc śladami króla zakładał nowe wsie i przenosił stare na prawo niemieckie, zakładał miasta.

Jako wybitny prawnik i zdolny organizator, bliski współpracownik Kazimierza Wielkiego w dziele konsolidacji państwa polskiego, dążył do wprowadzenia ładu w stosunki kościelne przez podnie­sienie gospodarcze archidiecezji, tworzenie no­wych parafii, scalanie majątku kościelnego, regu­lację dziesięcin. Starania szły po linii usiłowań króla, zmierzając do podniesienia i zjednoczenia kraju, a były tym donioślejsze, że działalność obejmowała przede wszystkim opozycyjną Wiel­kopolskę.
W r. 1371 J. dotknięty całkowitą ślepotą , będąc w podeszłym wieku, usunął się od życia publicz­nego. Na ręce papieża złożył rezygnację ze stano­wiska arcybiskupa, na rzecz Janusza Suchy­wilka, którego papież zatwierdził w kwietniu 1374 r. Według relacji Janka z Czarnkowa zmarł 17 września 1376 r. jako 100-letni starzec we dworze arcybiskupa w Kaliszu.

Janko z Czarnkowa wspominał go jako „czcigodny ojciec Jarosław,(…) pełen dobrych uczynków”. Według kronikarza wypełnił on w pełni swoje sto lat życia, był człowiekiem szczęśliwym, hojnym i działającym z pożytkiem.

Bibliografia


Źródła:
Kronika Janka z Czarnkowa, opr. M.D. Kowalski, Kraków 1996.
Jana Długosza 'Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego', pod red. J. Dąbrowskiego, K. Pieradzkiej, J. Garbacika, ks.IX, Warszawa 1975.

Opracowania:
Roman Stanisław, Geneza Statutów Kazimierza Wielkiego. Studium Źródłoznawcze, Kraków 1961.
Uruszczak Wacław, Studia z dziejów państwa i prawa polskiego, III, Łódź 1999.
Wyrozumski Jerzy, Dzieje Polski piastowskiej (VIII - 1370), Kraków 1999.
Rosik S., Wiszewski P., Poczet polskich królów i książąt, T.2, Wrocław 2006.

Bardach J., Historia Polski do r. 1466, Warszawa 1960.
Encyklopedia popularna PWN, Warszawa 1965.
Kaczmarczyk Zdzisław, Kazimierz Wielki (1333-1370), Kraków 1947.
Kaczmarczyk Zdzisław, Polska czasów Kazimierza Wielkiego, Kraków 1964.
Kurtyka Janusz, Odrodzone Królestwo, Kraków 2001.
Łysiak Ludwik, Statuty Kazimierza Wielkiego, Poznań 1982.
Nitecki D., Biskupi kościoła w Polsce, Warszawa, 1992.
Polski słownik biograficzny, T. X i XI, Wrocław 1962-64.
Rosik S., Wiszewski P., Poczet polskich królów i książąt, T.2, Wrocław 2006.
Roman Stanisław, Geneza Statutów Kazimierza Wielkiego. Studium Źródłoznawcze, Kraków 1961.
Uruszczak Wacław, Studia z dziejów państwa i prawa polskiego, III, Łódź 1999.
Wyrozumski Jerzy, Dzieje Polski piastowskiej (VIII - 1370), Kraków 1999.
Wyrozumski Jerzy, Kazimierz Wielki, Wrocław 1982.

Podoba się? Tak Nie
(0) Brak komentarzy

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 26 minut

Ciekawostki ze świata