profil

List do przyjaciela

Ostatnia aktualizacja: 2024-09-23
poleca 85% 2110 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Cześć Mietek!

Bardzo Ci dziękuję za miły list i pozdrowienia z wakacji, które były dla mnie wielką niespodzianką. Cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku i jesteś zadowolony z nadmorskich wakacji. Dzięki temu, że tak dokładnie opisujesz wszystko, co dzieje się u Ciebie, czuję się, jakbym tam był razem z Tobą i zażywał morskich kąpieli.

Przepraszam, że nie pisałam tak długo, ale jakoś nie miałam czasu chwycić kawałka papieru, długopisu i coś napisać do Ciebie.

Moje wrażenia z wakacji są zupełnie inne, a to dlatego, że pierwsze dwa tygodnie wakacji spędziłam u dziadka, gdzie musiałam ciężko pracować. Później inaczej było, bo pojechałam na obóz dwutygodniowy, a tam można było chodzić na imprezy codziennie. Obóz ten, położony nad wielkim i pięknym jeziorem, znajdował się nad lasem, natomiast na drugim brzegu jeziora rozciągał się las. Świergot ptaków, szum drzew i plusk wody w jeziorze mogłam słuchać na okrągło. Było tam bardzo ciekawie. Mogliśmy pływać kajakami, grać w piłkę, biegać po lesie lub siedzieć sobie nic nie robiąc. Poznałam tam wielu ludzi, którzy z początku wydawali się trochę nudni, ale później na dobre „rozkręcili się”. Wszyscy razem chodziliśmy na dyskoteki, a wracaliśmy rankiem wczesnym. Jednak wszystko, co dobre, musi się skończyć. Obóz był naprawdę super, ale się zakończył i wszyscy wrócili do domów, lecz nie ja.

Pod koniec wakacji do cioci pojechałam na wieś, która położona była ponad lasem, 3 kilometry od najbliższego miasteczka. Domek cioci był bardzo mały, więc zmuszona byłam spać w namiocie. Gdy tak mieszkałam w tym kawałku materiału, przeżyłam sporo emocji. W pewnym momencie zaczął ulewny deszcz padać, mój namiot nie wytrzymał i była wielka katastrofa. Kiedy już przestało padać i wszystkie moje rzeczy zdążyły wyschnąć, poczułam się bardzo szczęśliwa. Parę godzin później, gdy słońce zza chmur wyszło, mogłam iść i popływać w jeziorze, bo ciągle nie miałam dość wody. Każdego wieczoru z przyjaciółmi rozpalałam ognisko, przy którym mogliśmy w ciszy i spokoju porozmawiać.

Pozdrów ode mnie całą swoją rodzinę oraz babcię Celinę. Kończę swój krótki list i raz jeszcze wszystkich serdecznie pozdrawiam.

Twoja koleżanka,
Kasia

Czy tekst był przydatny? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty