profil

Zenon Ziembiewicz - tragiczny koniec błyskotliwej kariery.

drukuj
poleca 85% 264 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Tragiczny koniec błyskotliwej kariery Zenona Ziembiewicza. Na podstawie załączonych fragm. „Granicy” i całego utworu Zofii Nałkowskiej przedstaw przyczyny klęski, jaką poniósł bohater w życiu prywatnym i publicznym.

Granica jest kulminacyjnym utworem w twórczości Nałkowskiej, będącym manifestem filozoficznym, artystycznym oraz ideowym autorki. Jest również syntezą jej wiedzy o człowieku, społeczeństwie, osobowości ludzkiej i jej determinantach. W powieści podjęte jest skomplikowane studium ludzkiej psychiki i zachowań, zaś kluczem do odczytania sensu utworu zdaje się być tytuł powieści.

Zenon uświadamia sobie, iż Czechlińskiemu podobały się ?nijakie? artykuły pisane w Paryżu. Mówi, że nie może przystać ?na tę drogę? w Gwareckim Folwarku, ponieważ nie był by w porządku ze samym sobą. Bohater moralność postrzega jako wynik życia w społeczeństwie oraz, że jednostka poza społeczeństwem jej nie posiada. W miejsce moralności ?wstawia? Zenon ?...tylko słowa, które służą do oszukania siebie i zwłaszcza innych. Ziembiewicz uważa, że człowiek jest taki ?...jak myślą ludzie...?, nie taki, jak sam myśli o sobie. Dodaje do tego ?jest się takim jak miejsce, w którym się jest?. Zenon zacięcie przekonuję sam siebie, że nie jest ze sobą nieszczery. Uważa, że ?...sprzedanie duszy...? jest ?rzeczą znikomej wagi?.

Zenon jedzie na polowanie, aby zapomnieć o problemach, które ma w pracy. Chce odwlec powzięcie decyzji, aby po zasugerowaniu jej komuś, otrzymać z powrotem ?już dojrzałą?. W ten sposób bohater uciekał od odpowiedzialności. Ludzie, z którymi przebywał Zenon widzieli, iż męczy się, próbuje zmienić swój wizerunek wśród nich. Bohater jest osobą zamknięta w sobie.

Ziembiewicz bardzo stara się oprzeć urodzie i wiekowi Justyny. Postrzega ją jako uczciwą dziewczynę. W wejściu w ?boleborzański schemat? pomagają mu ?uroki lata, rozprzęgający wolę wpływ natury, sprzyjająca atmosfera domu?. Zdradę tłumaczy sobie hasłem, że to nie jego wina i że ?...wszyscy tak robią...?. Dostrzega, że zasłania się pustymi hasłami, które pozwalają mu uciec od odpowiedzialności. Po tym samouświadomieniu, winę próbuje zrzucić na Elżbietę, mówiąc, że wszystko było by inaczej ?Gdybyś nie była jej wtedy wezwała...?.

Zenon już od czasów młodzieńczych postanowił, iż za wszelką cenę nie będzie taki, jak jego ojciec. Jego tragedia polegała jednak na tym, iż podświadomie powielał boleborzański schemat, nie panując nad swą sferą biologiczną ? instynktami i popędami. Tragizm jego postaci potęgowała ponadto psychiczna słabość, brak umiejętności podejmowania decyzji oraz rozwiązywania swoich problemów.

Tragiczne w skutkach okazało się również stopniowe przekraczanie przez niego kolejnych granic. Kariera była dla niego wszystkim, stąd dla jej pomyślnego rozwoju pozwalał nawet, by inni kierowali jego zachowaniami i decyzjami. Sądził ? jak się później okazało - mylnie, iż kariera daje mu wolność. Była ona tylko złudzeniem wolności.

Zenon ponadto nie potrafił określić swego światopoglądu, pozwolił sobą kierować i manipulować. Uciekał od odpowiedzialności, sprytnie wykorzystując pomysły innych.

Zenon od zawsze chciał się uczyć, ponieważ za wszelką cenę chciał być inny niż jego ojciec (rządca Boleborzy) ? człowiek prosty, ubogi, bez wykształcenia. Zenon nie chciał żyć w takiej atmosferze, jaka panowała w jego rodzinnym domu a jego jedynym marzeniem było wyrwanie się stamtąd i uniknięcie losu, który stał się udziałem jego ojca. Nie zdawał sobie jednak sprawy z tego, iż uciekając przed fortuną podświadomie stawał się taki sam jak stary Ziembiewicz.

Reasumując, Ziembiewicz był człowiekiem wykształconym co pozwoliło mu na szybkie rozwinięcie kariery. Całe życie walczył z kompleksem Boleborzy, którego jednak nigdy nie pokonał. Jednak liczne kompromisy, na które sobie pozwalał, także te moralne, doprowadziły go w końcu do tragedii.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
17.11.2009 (19:40)

Praca beznadziejna. Zero stylistyki, całość chaotyczna, nie trzyma się podstawowego klucza... u jakiejkolwiek polonistki nie dostałbyś nawet 2.

Teksty kultury