profil

"Szewcy" to utwór groteskowy, odarty z realizmu.

drukuj
poleca 85% 132 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Groteska, a wiec karykaturalne przedstawienie jakiś cech, wyolbrzymienie zachowań, zmieszanie fantastyki z rzeczywistością, przemieszanie stylu podniosłego z codziennym, jest główną cechą charakteryzującą utwór pt. „Szewcy”. Wszystko w tym dramacie jest nierealne i chaotyczne. Groteska w dziele Witkacego ujawnia się zarówno w przestrzeni, w jakiej znajdują się bohaterowie, w sytuacjach, w jakie zostają oni uwikłani, w ich charakterystyce i sposobie zachowania oraz w języku, jakim się posługują. Umiejscowienie zakładu szewskiego w akcie I na szczycie góry położonej z dala, obok jakieś miejscowości już jest nienaturalne. W akcie II widzimy natomiast „salę przymusowej bezrobotności, podzieloną balaskami na pół”, a w akcie III akcja ponownie toczy się w sali znanej już z aktu I. Cała ta przestrzeń wydaje się być nad wyraz absurdalna. Nie zapomnijmy także o „przedziwnych sytuacjach”, które wzbudzają w czytelniku śmiech, a następnie zażenowanie. Scurvy zamieniony w psa jest tego doskonałym przykładem. Sytuacje, w których to księżna torturowała Prokuratora swoim erotyzmem mogą wzbudzać niebywały śmiech. Warto także przypomnieć sobie chwile „gwałtu pracowników nad pracą”, kiedy to nastąpiło słynne „zszewczenie”. Zresztą sam obraz bohaterów jest nazbyt wyolbrzymiony i zdeformowany. Któż bowiem widział, jak to wysoko postawiona Księżna wraz z lokajem i psem odwiedza warsztat szewski i beztrosko konwersuje z biedakami. A zachowanie Hiper- Robociarza w więzieniu, kiedy to studiuje w celi ekonomię, jest już zupełnie absurdalne. Nie możemy także zapomnieć o języku, jakim posługiwali się bohaterowie utworu Witkiewicza. Szewcy mówią językiem, będącym mieszaniną gwary i terminów filozoficznych, natomiast księżna wtrąca wulgarne wyrażenia. Języki bohaterów są bardzo zbliżone i całkowicie niepodobne do istniejących w rzeczywistości odmian. Ponadto w dziele występują liczne neologizmy „Milcz, sflądrysynie, milcz, skurczyflaku.” oraz zdrobnienia: idejki, Scurviątko. Musimy także doszukiwać się groteski w imionach czy pseudonimach bohaterów. Każdy chyba zauważa „inność” imienia prokuratora (czyli Scurvy), które zmusza nas do powiązania go z okropnym wulgaryzmem. Nazwisko Sajetana również może przecież wskazywać na to, że był on potocznie mówiąc „tempy”, czyli nie wyróżniał się zbytnią mądrością. A drugie nazwisko księżnej, czyli Zbereźnicka może być dowodem, że najważniejszy był dla niej erotyzm i płynąca z niego przyjemność.
Świat w utworze Witkacego jest okrutny i śmieszny jednocześnie. Rządzą w nim żądze i instynkty. Prokurator zamienia się w ujadającego z miłości i wściekłości psa. Księżnę podnieca umierający amant, a sama później zostaje zamknięta w klatce. A Sajetan z siekierą w głowie zamiast umierać jest żywy i wygłasza wciąż swoje morały o swoim szczęściu, wynikającym z szybkiej śmierci. Ściśle mówiąc na scenie panuje kompletny chaos, erotyzm, komizm i tragizm jednocześnie. Wszystko wydaje nam się absurdem, zniekształceniem, ogólnym nieładem i to jest w 100% prawdą, gdyż utwór Witkiewicza jest przecież groteską i jest odarty z jakiegokolwiek realizmu.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Gramatyka i formy wypowiedzi