profil

Zanalizuj przedstawioną poniżej scenę i objaśnij na czym polega jej dramatyzm oraz kluczowy charakter w powieści Granica Zofii Nałkowskiej. (rozmowa Elżbiety z Zenonem)

poleca 85% 332 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

W powieści „Granica”, a w szczególnie w scenie rozmowy Elżbiety z Zenonem, Zofia Nałkowska zastanawia się, gdzie leży nieprzekraczalna granica kontaktów międzyludzkich, oraz granica wpływu innych na poglądy jednostki. Właśnie zanalizowaniu tej sceny i przedstawieniu jej dramatyzmu chcę poświęcić kilka kolejnych kropel atramentu na tej kartce.
Autorka przedstawia scenę, kiedy to do domu Ziębkiewiczów przychodzi kolejny list z pogróżkami, wysłanymi przez robotników, którym Zenon nie zapewnił pracy. Kopertę otwiera Elżbieta, obawiająca się o zagrożone losy rodzi-ny. Następnie do pokoju wchodzi jej mąż, zaniepokojony co prawda sytuacją w mieście, przez co na jego twarzy pojawiły się zmarszczki, jednak nic nie robiący sobie z listów, które przerażały Elżbietę. Uznaje jej zdenerwowanie za daremne i próbuje przekonać ją, a raczej samego siebie o fałszywości gróźb i jego niewinności w stosunku do tragedii w mieście.
Dalej, w opowieści o mieszkańcach sutereny, Zenon prezentuje upadek swych ideałów. Podobnie jak Gołąbski miał kiedyś ideały, a teraz nie żyje, a z nim jego ideały, tak również Ziębkiewicz, który w młodości był idealistą, teraz wyzbył się swoich marzeń i szczytnych celów. Stał się zwyczajnym konformistą, które-go poglądy kształtuje społeczeństwo i sytuacja, w której obecnie się znajduje.
Zenon nie ma pojęcia, kto rozpoczął zamieszki w mieście. Rozumie robotników, którzy potrzebują pracy i zarobku, ale stwierdza też niewinność urzędników, którzy nie mają możliwości stworzenia nowych miejsc pracy. Mimo to w ogóle nie zgadza się ze strajkującymi, narzekającymi na władzę i służby państwowe, które Ci po objęciu władzy i tak by odtworzyli w takiej samej, bądź prawie nie zmienionej formie. Wie, że tego typu rewolucja nie ma sensu, gdyż tak naprawdę nic, oprócz ludzi na stanowiskach się nie zmieni, a sytuacja polityczna nadal pozostanie taka sama.
Kwintesencją tej rozmowy stają się słowa Elżbiety: „chodzi o to, że musi coś istnieć. Jakaś granica, za którą nie wolno przejść, za którą przestaje się być sobą”. W przeciwieństwie do Zenona jest ona jeszcze świadoma istnienia nieprzekraczalnych barier, o których w swym życiu Zenon już zapomniał i które prze-kroczył. Tą granicą, za którą przestaje się być sobą jest utrata własnych poglądów, kiedy to człowiek staje się jednym z wielu, częścią ludzkiej masy. Tą gra-nicą jest również godność i wolność drugiego człowieka, która - jeśli jest zbyt często naruszana – prowadzi do wynaturzenia zarówno jednostki naruszanej, jak i naruszającej.
Dramatyzm tej sceny polega na utracie przez Zenona wszelkich ideałów, na jego staniu się konformistą, nie mającym własnych przekonań i marzeń, czyli na wynaturzeniu własnej osobowości. Scena ta jest jedną z kluczowych w Gra-nicy, gdyż przedstawia jedną z granic, a zarazem ukazuje, że barierę tę można przekroczyć, co jednak kończy się życiową klęską i usztucznieniem osobowości.
W swej powieści Nałkowska prezentuje różne granice. Jedną z nich jest granica tożsamości i autonomiczności własnych poglądów, której przekroczenie wynaturza człowieka.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty

Teksty kultury