profil

Przedstaw próby odbudowy cesarstwa rzymskiego

poleca 83% 682 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Cesarstwo rzymskie było jednym z najpotężniejszych państw starożytności, które wykształciło się z republiki rzymskiej. Obejmowało rozległe obszary basenu Morza Śródziemnego. Za początek Cesarstwa przyjmuje się rok 27 p.n.e., a za pierwszego władcę – Gajusza Oktawiusza.
Cesarstwo rzymskie miało ustrój monarchii absolutnej, czyli takiej, w której monarcha skupiał w swoim ręku pełnię władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, a do pełnienia rządów nad krajem został wyznaczony przez samych bogów.
Podział cesarstwa rzymskiego (na część zachodnią ze stolicą w Rzymie, a później w Rawennie i na część wschodnią ze stolicą w Konstantynopolu) nastąpił w 395 r. Niecałe sto lat później (w 476 r.) cesarstwo zachodnie upadło pod naporem wędrówek ludów, wyznaczając tym samym kres starożytności. Przez następne wieki szereg władców będzie próbował odzyskać utracone ziemie i odbudować zniszczone cesarstwo – żademu z nich nie uda się jednak dokonać tego na stałe i w pełni.
PAŃSTWO JUSTYNIANA WIELKIEGO
Cesarstwo wschodnie kontynuowało tradycje Imperium Romanum. Najwyższy władzę pełnił monarcha absolutny, administrację i armię zorganizowano na wzór rzymski, a do 529 r. korzystano także z tamtejszego prawa.
Próbę odbudowy cesarstwa podjął Justynian I Wielki, wybitny władca panujący w latach 527-565. Terytorium swojego państwa, obejmujące Płw. Peloponeski, Macedonię, Trację, Anatolię i Egipt, powiększył o wybrzeża północnej Afryki, południową część Płw. Pirenejskiego, a także całą Italię z okolicznymi wyspami. Prowadził intensywne walki z Gotami, Persami i Wandalami.
Potęga Bizancjum osłabła po śmierci Justyniana, jeszcze w VI w. Najazdy obcych ludów, a także późniejsza ekspansja Arabów, spowodowały utratę znacznej części terenów, rozwiewając tym samym sny o odbudowie Imperium.
PAŃSTWO KAROLA WIELKIEGO
W połowie VIII w. państwo Franków rozciągało się na terenie dzisiejszej Francji. Obowiązywało w nim prawo salickie, a tron – po zdetronizowaniu Merowingów – niepodzielnie dzierżyła dynastia karolińska.
W roku 768 do władzy doszedł Karol Wielki (zm. 814) i od razu podjął próby odnowienia instytucji cesarstwa. Powiększył swoje terytorium o Marchię Hiszpańską na południowym-zachodzie, Saksonię, Marchię Serbską, Bawarię i Karyntię na wschodzie oraz Królestwo Italii (bez Państwa Kościelnego) na południu.
Podbijając znaczne obszary Płw. Apenińskiego, Karol Wielki osłabił pozycję Bizancjum, które i tak przeżywało w tym okresie poważny kryzys wewnętrzny; zaczął nawet snuć plany połączenia swojego państwa z zachodnim cesarstwem, jednak papiestwo (obawiające się „wchłonięcia” przez potężniejsze Bizancjum) wymogło na władcy inną koncepcję: autonomicznego cesarstwa zachodniego z siedzibą w Rzymie. W zamian za poparcie, Leon III koronował w 800 r. Karola Wielkiego na cesarza.
Niestety, polityczna opozycja uniemożliwiła połączenie oddzielonych części Imperium Romanum, a już w kilkadziesiąt lat po śmierci władcy, traktat w Verdun podzielił państwo Franków na trzy niezależne królestwa. Jedno z nich, Królestwo Wschodniofrankońskie, zapoczątkowało istnienie kolejnego bytu politycznego, które już wkrótce miało spróbować odrodzić ideę cesarstwa.
PAŃSTWO OTTONÓW
Niemcy, bo taką nazwę przyjęło to państwo, znalazło się w 936 roku pod rządami Ludolfinga Ottona I. Władca udzielił pomocy papieżowi Janowi XII w pokonaniu włoskich najeźdźców i w 962 r. otrzymał od niego koronę cesarską. Od tego momentu, przez prawie dziewięć stuleci, oficjalną nazwą państwa było „Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego”, co nawiązywało do tradycji starożytnego Imperium Romanum.
I Rzesza dążyła do zwierzchności nad wszystkimi chrześcijańskimi państwami i próbowała podporządkować sobie władców europejskich. Wpływy państwowe rozszerzano także stopniowo na wschód.
Poszczególni cesarze mieli różne wizje zjednoczeniowe. Otton III (983-1002) opowiadał się za koncepcją uniwersalistyczną, czyli za Europą podzieloną na cztery równorzędne królestwa: Germanię, Italię, Galię i Słowiańszczyznę. Pomysłu nie udało się zrealizować, ponieważ władca nagle zmarł.
Jego następca, Henryk II, preferował ideę ogromnego państwa germańskiego, któremu inne kraje byłyby przyporządkowane. Prowadziło to do licznych wojen, a postępujące w kolejnych wiekach rozdrobnienie Rzeszy i ciągłe walki dynastyczne, uniemożliwiły odrodzenie starożytnego cesarstwa.
*
Ogrom i potęga Imperium Romanum do dziś budzi podziw i szacunek – nic dziwnego więc, że władcy starali się o koronę cesarską. Dawała ona elitarną pozycję na arenie międzynarodowej, a przy tym prawo do zwierzchnictwa nad innymi krajami. Niejednokrotnie właśnie „szlachetną misją chrystianizacyjną” tłumaczono brutalne podboje, mordy i grabieże we wschodniej części Europy.
Tytuł cesarza był tak pożądany, że w późniejszych wiekach używano go całkowicie bezpodstawnie, np. w Rosji (gdzie występował jako „car”), Francji czasów napoleońskich, a w XIX wieku nawet w tak odległych krajach jak Brazylia, Meksyk czy Indie. Kres cesarstwom położyła I wojna światowa. Do tego czasu nikomu nie udało się odbudować Imperium Romanum, lecz pewną namiastkę tamtej koncepcji zjednoczniowej przejęła Unia Europejska.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła: