profil

Jak sądzisz, dlaczego sytuację młodzieży tak radykalnie zmieniło przybycie Zygiera?

poleca 85% 176 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Moją pracę na temat: ”jak sądzisz, dlaczego sytuację młodzieży tak radykalnie zmieniło przybycie Zygiera” rozpocznę od postawienia tezy. Uważam, że Zygier był postacią nietuzinkową, mającą dużo większe wiadomości na temat rusyfikacji, przecież uczył się w Warszawie, która jak wiadomo była centrum oporu Polaków.
Na samym początku chciałbym przybliżyć postać ucznia przybyłego do Klerykowa oraz jego krótką historię.
Po świętach Bożego Narodzenia gimnazjaliści zastają w klasie nowego kolegę. Jest nim Bernard Zygier, wydalony z warszawskiego gimnazjum za czytanie polskiej literatury. Z miejsca otoczono go szczególną opieką i nie pozwalano mu zbliżać się do kolegów.
Wywołany do odpowiedzi na lekcji języka polskiego odpowiada bardzo ładnie i przyznaje się, że w jego poprzedniej szkole uczniowie sami potajemnie czytali utwory z literatury polskiej. Nauczyciel, chcąc zmienić temat rozmowy, każe mu wyrecytować jakiś wiersz. Zygier recytuje „Redutę Ordona" A. Mickiewicza.
Uczniowie bardzo zasłuchani skupiają się wokół niego, tylko Borowicz czuje się źle. Przeżywa wstrząs, przypomina mu się opowieść Nogi o powstańcu. Spod powiek nauczyciela kapią łzy. Odtąd Zygier wywiera na kolegów duży wpływ. Zakładają oni koło młodzieży patriotycznej, spotykają się na „Górce" u Gontali i dokształcają się pod kierunkiem Zygiera. Wśród nich znajduje się również Marcin Borowicz. W klerykowskich wychowankach budzi się uśpiony przez Moskali duch narodowy. Marcin nie może sobie darować dawnej uległości oraz bycia najłatwiejszym podmiotem rusyfikacji. Przy okazji mści się na Majewskim. Gdy ten idzie szpiegować uczniów, zdejmuje mu kładkę z rzeki, by nie mógł przez nią przejść, obrzuca go grudami ziemi i ostrzega kolegów, by nie wpadli w pułapkę, gdyż zostali wyśledzeni.
Jak wynika z samej historii Zygiera, ucznia Gimnazjum w Klerykowie jego postać miała kolosalny wpływ na postrzeganie przez kolegów Polski jako kraju niesuwerennego. Uświadomił im, że Polska nie jest częścią Rosji. To właśnie dzięki niemu Borowicz mógł wreszcie zrzucić z siebie kajdany zniewolenia, stał się wolny, nie był już pupilkiem nauczycieli, unikał ich…Gdyby nie Zygier, Radek byłby ciągle wyszydzany, kpiono by z jego pochodzenia, nie zauważono by w nim dobrego kolegi, na którym można polegać, który nigdy nie zawiedzie.
Po przytoczeniu wyżej podanych argumentów narzuca mi się jedna myśl: losy klerykowskich uczniów potoczyłyby się zupełnie inaczej, gdyby nie obecność Bernarda Zygiera, który był swoistym magnesem, autorytetem, każdy chciał być taki, jak on. Osobiście zaimponował mi on swoją determinacją w działaniach oraz nieustępliwością w walce z wynarodowieniem Polaków. Jednym słowem Zygier był prawdziwym patriotą, jakiego z trudem można by szukać ze świecą.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 2 minuty