profil

Moja podróż zaczarowaną dorożką.

poleca 85% 106 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Był późny, letni wieczór. Czułem się samotny, marzyłem o wielu rzeczach. Robiło się coraz ciemniej i coraz ciszej.
-Chyba jest północ- pomyślałem głośno.
- Tak mój drogi, jest północ- odezwał się cichy głos.
Spojrzałem w okno. Zobzczyłem dorożkaża, od którego bił ciepły i jasny blask. Nie bałem się.
-Kim jesteś?- spytałem.
-Jestem dobrym duchem i pocieszam smutnych chłopców- odpowiedział dorożkasz.
-Zapraszam na małą wycieczkę.
Wyciągnął do mnie dłoń, a ja jak zahipnotyzowany poszedłem za nim.
Kiedy ujrzałem stojącą nieopodal dorożkę pomyślałem, że to sen, a może czary. Wsiadłem do tego przepięknego powozu i czekałem.
-Pokażę Ci teraz świat piękniejszy niż do tej pory widziałeś- oznajmił woźnica.
Ruszyliśmy i zaraz zrobiło się jasno, pięknie jakby w raju.
- To na pewno sen- pomyślałem.
Jechaliśmy pięknymi drogami, a ludzie, których spotykaliśmy byli mili, życzliwi i szczęśliwi.
-Czy istnieje taka strona życia?- zapytałem.
- Oczywiście, ale tylko wtedy, kiedy my sami tego chcemy- odparł mój duch.
- Pamiętaj, że żyjesz tak jak Chcesz, sam jesteś kowalem swego życia.
-Myslałem, że jeśli ktos ma pecha, czy szczęście to nie dltego, że tego chce!!
-Mylisz się chłopcze, ale kiedy się o tym przekonasz to upłynie troche czasu.
-Hmm....?- zastanowiłem się i dodałem głośno.
-Przecież ty tylko sen.
Wtedy dorożkaż zatrzymał konie odwrócił się i trzymając w ręce jakąś książkę powiedział:
-To koniec naszej podróży, czas wracać do domu.
-Dziękuję Ci dobry duchu, to było wspaniałe przeżycie.
Żegnając się ze mną podarował mi książkę i dodał:
-Przeczytaj to uważnie, a będziesz wiedział jak pokierować swoim losem.
Obudziłem się i żałowałem, że tak szybko skończył się mój piękny sen, ale poczułem pod ręką książkę.
- To ta sama książka!- wykrzyknąłem.
Jednak to niebył sen, ale zaczarowana dorożka i zaczarowany dorożkasz.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty