profil

Recenzja - Władca Pierścieni

poleca 85% 688 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Ostatnim obejrzanym filmem był „Władca Pierścieni”. Nikt nie spodziewał się, że ktoś nakręci tak zachwycającą powieść o hobbistach i Pierścieniu. Jednak tak się stało.
Jest to ekranizacja książki J.R.R. Tolkiena, która podobnie jak film, powstała w trzech częściach. Peter Jackson – reżyser – wspaniale tworzył Śródziemie, chociaż przeniesienie powieści na ekrany to podobno trudne zadanie. Jackson sprostał jednak temu wyzwaniu. Scenariusz do „Władcy Pierścieni” napisali Peter Jackson, Fran Walsh i Philippa Boynes.
Jego produkcja powstała w USA, w Nowej Zelandii w 2001 roku. W kinach pierwsza część była wyświetlana w lutym 2002 roku.
Akcja rozgrywa się w mitycznym Śródziemiu, w krainie, gdzie fantastyczne istoty po latach walki między sobą zawarły pokój. Sauron, zły władca Mordoru próbuje odzyskać jedyny Pierścień, wykuty setki lat wcześniej. Pierścień miał zapewnić władze nad pozostałymi pierścieniami podarowanymi władcom ludzi, elfów i skrzatów.
Jednak plan ten nie powiódł się, ponieważ Pierścień został odebrany Sauronowi, a on sam stał się niewidzialny. Władca ciemności postanawia po raz kolejny zasiać zło i nienawiść na ziemiach Śródziemna i zamierza odzyskać Jedyny Pierścień. Za namową Grandolfa Szarego, Bilbo przekazuje Pierścień swojemu bratankowi, hobbitowi o imieniu Frodo. Postanawia on podjąć się zadania mimo grożącego mu niebezpieczeństwa. Dlatego udaje się do siedziby zła – Mordoru, aby zniszczyć Pierścień, tam gdzie został on wykuty.
Frodo – bohater powieści – to chłopiec, który z pomocą maga, Grandolfa, poznaje świat i siebie, zostaje poddany ciężkim próbom, zmierza się ze złem, dorasta.
Twórcy filmu, pod kierownictwem reżysera Petera Jacksona dochowali wierności fabule powieści oraz tolkienowskiej wizji świata. Jest on bogaty i pełny a scenografia przygotowana z ogromnym rozmachem. Jego magia uchwycona w najdrobniejszych szczegółach stwarza niepowtarzalny klimat. Atmosferę filmu podnosi także trafnie dobrana muzyka, która świetnie oddaje nastrój bohaterów, wyzwala emocje i umożliwia wczucie się w sytuację.
Moim zdaniem obsada została dobrana idealnie i aktorzy doskonale wcielili się w grane przez siebie role. Tworzyli bardziej może zgrany zespół niż konstelację gwiazd, ale akurat tej opowieści odpowiada, bo twarze zbyt znane utrudniałyby uwierzenie w opowiadaną historię. W filmie występowali m.in. Elijah Wood, Ian McKellen, Ian Holm, Viggo Mortensen, Sean Bean, Liv Tyler, Orlando Bloom .
Na uwagę zasługują też kostiumy, charakteryzacja, ogólna koncepcja wyglądu postaci – począwszy od detali, takich jak zapinki płaszczy po oszpecone twarze orków. Znakomity jest dynamizm scen zbiorowych walk, świetnie nakręconych i zmontowanych.
Wreszcie tzw. efekty specjalne. Reżyser uniknął przesady, jeżeli chodzi o elementy komputerowe. Bitwy mają ciekawą, powściągliwą koncepcję plastyczną. Sceny batalistyczne są znakomite, chociaż trudno było je przedstawić, jednak ekipa Jacksona podołała temu.
Odwołuję się do oceny krytyka, pana Andrzeja Franaszka, który stwierdza „Wzruszenie wyobraźni miało zostać przetłumaczone na obecność obrazu. Przekład jest wierny, ale poezja w nim ginie...”.
Uważam podobnie jak pan Andrzej, że niektóre elementy książki Tolkiena nie zostały zawarte w filmie. Zastanawiam się, ile piękna z książki widzowie mogą się domyślić, w jakiej mierze tolkienowska opowieść zmienia się im jedynie w ciąg przygód, pojedynków, tricków?. Mimo bardzo niewielu niedociągnięć, film jest godny obejrzenia i serdecznie go polecam.


PS. Ja dostałam za tą recenzje bdb:D

Magda:-)

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty