profil

Co znalazł Marcin Borowicz po przemowie Zygiera?

poleca 84% 106 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze
Syzyfowe Prace streszczenie

Co znalazł Marcin Borowicz ?

Marcin znajduje to siedzi w nim od zawsze, ale nie mógł tego uwolnić. Otuż znajduje on siebie. W końcu rozumie kim tak naprawde jest, że jest Polakiem.
Wszystko zaczyna się od lekcji historii, na której Walicki, jako pierwszy, przeciwstawia fałszywej nauce profesora Kosriulewa. „Figa” broni się, że on „w imieniu całej klasy” zgłasza sprzeciw. Nie chce aby nauczyciel czytał antykatolickich „dziel”. Ale Borowicz „wrabia” kolegę wraz z resztą chłopaków. Jednak gdy ujrzał Walickiego wracającego do gabinetu odezwało się w nim współczucie. Lecz nawet wtedy nie wiedział, że młodzieniec robił to w obronie własnego narodu. Po świętach do klasy przybywa nowy uczeń – warszawiak Brenard Sieger. Nie był mile przywitany przez klasę, także przez Marcina, który wówczas jeszcze nie wiedział, że ów chłopiec odmieni jego życie. Następuje lekcja polskiego, gdzie Zygier zostaje przedstawiony Sztetterowi. Profesor przepytuje go, a później prosi aby coś zarecytował. Już po pierwszych zdaniach nauczyciel doznaje szoku. Sieger jednak kontynuje „Retodę Ordona”. Borowicz, na początku ze złością, wsłuchuje się w slowa ucznia. Wie, że kiedyś to już gdzieś słyszał, ale nie wie co będzie dalej. Gdy Bernard kończy przemowę, nawet nauczyciel nie może powstrzymać się od smutku. Marcin w końcu także zaczyna rozumieć jak wiele błędów popełnił. Szybko zauważa, że wogóle zapomniał o Ojczyźnie.
Przypominał sobie o „Fidze”, który wiedziąc, że na pewno spotka go kara potrafił się sprzeciwić, zrobił to dla Polski. A on zdradzając go, zdradził też swój kraj, który zawsze gdzieś tkwił w jego duszy. Jednak rusyfikatorzy prawie wydarli go z serca Marcina, prawie wtoczyli ten „syzyfowy” głaz na szczyt, lecz Zygier stoczył go znów na sam dół. Borowicz wiedział już, że sam został rusyfikatorem własnego serca. Przez łatwe uleganie rusyfikacji pozbywał się swojej polskości. Przybywając do szkoły nie byl przywiązany do żadnej ojczyzny, gdyż był młodym chłopcem. Mimo początkowego „buntu” przeciwko nauce po rosyjsku zaczął się przyzwyczajać. Szymon Noga próbował go spolonizować, lecz na Marcina nie działało to. Może był wówczas za młody, a może nie rozumiał o czym mówił łowca. Dlatego za punkt zwrotny rusyfikacji Borowicza trzeba uznać lekcję historii. Tam po raz pierwszy pojawiają się problemy Syzyfa, czyli rusyfikatorów, z pchaniem skały. Będąc blisko szczytu pojawia się kolejna przeszkoda, jak się później okazuje nie do przejścia.
Tak więc bohater odnajduje siebie. Trafia do niego to, że zapomniał nie tylko o sobie, ale także o innych. Dawał zły przykład innym uczniom, ktorzy także poddawali się rusyfikacji. Kto wie, może gdyby nie odważni, patriotyczni Walicki i Sieger Marcin już nigdy nie dowiedziałby się, że jest Polakiem...

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty

Gramatyka i formy wypowiedzi