profil

Ferdydurke - Jak rozumiesz slowa Gombrowicza?

poleca 85% 1244 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Temat:
„... nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę, a przed człowiekiem schronić się można jedynie w objęcia innego człowieka. Przed pupą zaś w ogóle nie ma ucieczki. Ścigajcie mnie, jeśli chcecie. Uciekam z gębą w rękach. ”
Jak rozumiesz słowa Gombrowicza? Interpretując odwołaj się do powieści.

Wydana w 1937 roku powieść „Ferdydurke”, która miała być swoistym komentarzem, czy też reakcją autora na krytykę jego debiutanckiego zbioru opowiadań opublikowanego w 1933 roku pt. „Pamiętnik z okresu dojrzewania”, szybko zyskała rangę dzieła wybitnego i nowatorskiego wywołując gorące dyskusje w środowisku intelektualnym Polski początku XX wieku. Niewątpliwie jest ona jednym z najbardziej oryginalnych i nowatorskich dzieł literatury światowej minionego stulecia, o czym świadczą liczne jej przekłady na kilkanaście języków.
Witold Gombrowicz słynie z ironiczno – parodystycznego stylu, polegającego między innymi na aranżowaniu życia rzeczywistego jako komedii teatralnej, na szyderczym naśladowaniu stereotypowych wzorów i konwencjonalnych schematów zachowań. Styl ten doskonale jest widoczny w utworze, który przyniósł mu miano największego szydercy wszechczasów, a którego cechą immanentną jest stworzenie własnego, specyficznego języka literackiego, czyli w „Ferdydurke”. Nie jest przypadkiem wyróżnienie stylu gombrowiczowskiego jako kompletnie odrębnego i przypisywanie mu tylu zasług dla polskiego pisarstwa.
W „Ferdydurke” Gombrowiczowi udało się stworzyć niejako swoistą nomenklaturę, która daje się bezbłędnie rozpoznać, jako właściwa temu utworowi. Bardzo odważnie autor dobiera słowa nadając im zupełnie inny wymiar. I tak, słowa dotychczas napiętnowane w społeczeństwie jako nieestetyczne lub wywołujące wstyd, śmiech, zyskują na wartości i opisują wieczną walkę człowieka z formą.
Odnosząc się do fragmentu zamieszczonego w temacie, należy niewątpliwie podkreślić fakt, iż Gombrowicz jako mistrz groteski nie ułatwia nam rozumienia swych utworów, a czasem nawet zdaje się je utrudniać, by w końcu móc naśmiewać się nawet ze swoich czytelników kończąc powieść słowami:
„Koniec i bomba
A kto czytał ten trąba”
Znając już częściowo nietypowość twórczości Gombrowicza, możemy przystąpić do stopniowego wyjaśniania sensu podanego fragmentu. Nie znając, już wcześniej wspomnianego, charakterystycznego języka jakim posługuje autor, nie zrozumiemy przesłania zawartego w temacie, tak więc najpierw spróbuję wyjaśnić poszczególne wyrazy, by później przeanalizować słowa Gombrowicza.
Wszystkie te słowa były wielokrotnie używane na kartach książki, zyskując coraz to szersze znaczenie. Otóż, robienie „gęby” znaczy nie mniej nie więcej, niż narzucanie komuś własnego punktu widzenia, formy. Człowiek jest nieustannie stwarzany przez innych, jest kształtowany przez otoczenie. Istnieje pojęcie uwięzienia w formie. Józio – główny bohater, nieudolnie próbuje uciec przed nałożeniem gęby, jednak zdaje sobie sprawę, że „...nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę...”. Poprzez skomplikowaną opowieść o trzydziestoletnim Józiu, demaskuje stereotypy (swoiste maski) funkcjonujące w szkole, w pozornie nowoczesnej rodzinie mieszczańskiej, a także w sentymentalnym dworku ziemiańskim.
Natomiast przyprawianie komuś „pupy” oznacza wpędzanie w niedojrzałość. Profesor Pimko „upupił” Józia przemieniając go w piętnastolatka i umieszczając w gimnazjum dyrektora Piórkowskigo.
Zatem, rozważając interesujący nas cytat, możemy stwierdzić, iż Gombrowicz chce przestrzec tych wszystkich, którzy usiłują uwolnić się od formy. Dowodzi, że jednostka nie może funkcjonować w społeczeństwie jako luźna komórka. Wszelkie próby uwolnienia się od przyprawionej „gęby” poprzez ucieczkę, są z założenia skazane na klęskę. Wystarczy wspomnieć wędrówkę Józia poprzez szkołę, gdzie demaskowana jest niedojrzałość „chłopiąt”, stancję u Młodziaków, gdzie ośmieszona jest ich kołtuneria, albowiem jedynie udają nowoczesne podejście do córki, aż po dworek u wuja Konstantego, z którego Józio ucieka z kolejną „gębą” – Zosią.
Jedną z licznych prowokacji Gombrowicza są zdania: „Ścigajcie mnie, jeśli chcecie. Uciekam z gębą w rękach.” Jest to zwrot do wszystkich czytelników, którzy mogliby poczuć się urażeni po lekturze jego książki. Autor doskonale zdawał sobie sprawę, iż utwór musi wywołać liczne kontrowersje i do nich zachęca, pisząc powyższe zdanie.
Reasumując, Gombrowicz tworząc swoistą koncepcję relacji człowieka ze społeczeństwem i kulturą polegającą na „więzieniu w formie”, sam zdaje się domagać niejako wyzwolenia. Być może jest to ambicja osobista polegająca na pragnieniu władzy ( stąd byłaby „gęba w rękach” ). Równocześnie podkreślona jest niemożność odizolowania się od zbiorowości, ponieważ forma narzucana nam przez innych jest nam niezbędna do rozpoznania siebie w świecie.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Ciekawostki ze świata