profil

List z wycieczki do Rzymu

poleca 83% 745 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Rzym, 12.06.2006r.

Cześć Ania!

Piszę do Ciebie ten list, bo strasznie się za Tobą stęskniłam! Opowiem Ci trochę o moim pobycie tu, w Rzymie.

Na miejsce dojechałam późnym wieczorem, zaprowadzono naszą grupę do rzymskiego hotelu, byłam tak zmęczona po podróży, że od razu położyłam się spać.
W środę z samego rana z przewodniczką wybraliśmy się zwiedzić Koloseum, jeden z najpiękniejszych zabytków w Rzymie. Jest to piękny, czteropiętrowy amfiteatr, w którym może się pomieścić nawet 50 tys. ludzi! Niestety budynek ten został uszkodzony przez trzęsienie ziemi. Jak się potem dowiedziałam miały tam miejsce walki gladiatorów, zwierząt; na arenie (po jej zalaniu) można było oglądać bitwy morskie. W walkach tych ginęło tysiące (często niewinnych) ludzi!
Jeszcze tego samego dnia poszliśmy obejrzeć posiadłości rzymskie. Ludzie zamożni mieszkali w ogromnych domach, kamienicach, posiadali cudowne ogrody, wielkie baseny… W domu ściany i podłogi zdobiły śliczne mozaiki ułożone z tysięcy kawałków kolorowego szkła. W pokoju najważniejszym meblem było wygodne łoże, na którym rzymianie leżąc ucztowali. Biedni zaś nie mieli komfortowego życia, mieszkali w wąskich, ciemnych kamienicach, w których nie było kanalizacji, więc wylewali nieczystości przez okna.
Następnego dnia wybraliśmy się zobaczyć pozostałości z Forum Romanum, gdzie dawniej spotykano się w celu omówienia najważniejszych spraw miasta. Potem obejrzeliśmy fontannę di Trevi, gdzie, jak mówił zwyczaj, każdy, kto chciał wrócić do Rzymu, musiał stanąć tyłem do niej(do fontanny) i wrzucić za siebie kilka monet.
Byliśmy także w Watykanie, w miejscu, gdzie jeszcze niedawno urzędował nasz papież Jan Paweł II. Zwiedzaliśmy okolicę. Było cudownie, szkoda, że Cię tu ze mną nie ma!
Byłam jeszcze w wielu miejscach, ale resztę opowiem Ci, jak wrócę do domu. Przyjeżdżam 18 lipca! Mam nadzieję, że będziesz na mnie czekała! Pozdrawiam!

Podoba się? Tak Nie