profil

Charakterystyka i dzieje Joasi Podborskiej "Ludzie bozdomni".

drukuj
poleca 82% 729 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Joanna Podborska to jedna z postaci powieści Stefana Żeromskiego pod tytułem „Ludzie bezdomni”. W utworze poznajemy ją jako dwudziestotrzyletnią pannę, przyjaciółkę pani Niewadzkiej, guwernantkę Natalii i Wandy Orszeńskich.
O przeszłości Joanny dowiadujemy się z jej pamiętników. Joasia była sierotą. Po śmierci rodziców mieszkała i wychowywała się u ciotki w Kielcach, a także opiekowała się młodszymi braćmi. Po ukończeniu gimnazjum wyjechała pracować do Warszawy. Aby zarobić na utrzymanie ciężko pracowała jako nauczycielka udzielając korepetycji. Z czasem została guwernantką Natalii i Wandy Orszeńskich i towarzyszką pani Niewadzkiej. Jej ukochany brat Wacław został zesłany na Syberię, a Henryk okłamywał siostrę, twierdząc, że robił doktorat z filozofii, podczas gdy naprawdę, wykorzystując naiwność i dobrą wolę Joasi zadłużał się i urządzał skandale.
Joasia była śliczną dziewczyną. Gdy wraz z panią Niewadzką i siostrami Orszeńskimi jechała do Luwru, obserwujący ją Judym nie mógł oderwać od niej wzroku. Była brunetką o niebieskich, szczerych, ciekawych i naiwnych oczach, miłym uśmiechu i szczupłej, zgrabnej figurze. Jej broda miała kształt sarmacki, bądź kaukaski, a usta miały śliczny różowy kolor. Wyraz jej twarzy zmieniał się, potężniał lub przygasał, ale zawsze miał szczególną siłę prawdziwej ekspresji. Wyraz twarzy podobnie jak ruchy panny Joanny miały w sobie coś dziwnego. Gdy chciała oddać słowami coś, co czuła, bardzo szybko unosiła ręce i brwi.
Joanna była dziewczyną oczytaną i inteligentną. Bywała w teatrach, na koncertach i na odczytach. Miała swoje własne poglądy i broniła ich w możliwy dla siebie sposób. Była bardzo wrażliwa. W swoim pamiętniku wyrażała opinię o lekceważeniu kobiet przez mężczyzn. Poza emancypacją poruszała w nim jeszcze wiele innych problemów, jak np. zbytnia pewność siebie i głupie zaczepki mężczyzn, a także wiele innych własnych uczuć i przelotnych wrażeń. Zdawała sobie sprawę ze zmian jakie nastąpiły w jej charakterze od czasu przyjazdu. Gdy tu przybyła była słaba i naiwna ale też skłonna do pomocy innym. Wczuwała się w ich uczucia i starała się pomóc. Potem była już odporniejsza i twardsza, trzeźwo patrzyła na życie, czasem była nawet cyniczna. Miała zbyt wiele własnych problemów i zbyt mało sił, by zajmować się problemami innych. Doskwierała jej samotność. W swoim otoczeniu nie spotkała osób podzielających jej sposób myślenia. Żyła we własnym świecie, odrzucona przez wszystkich. Nie mogła się odnaleźć, gdyż nikt jej nie rozumiał. Nie potrafiła przydzielić się do żadnej grupy społecznej. Czuła się wyobcowana ze środowiska, w którym przebywała. Jej entuzjazm i szlachetność zderzały się z przebiegłością, egoizmem i chciwością. Była rozczarowana, gdyż jako guwernantka była traktowana przez tzw. wyższe sfery jako istota gorsza. Po śmierci brata Wacława załamała się zupełnie.
Na Tomasza Judyma zwróciła uwagę już w Warszawie. Potem spotkała go w Paryżu, aż w końcu spotkali się w Cisach i tu Joanna zakochała się w doktorze. Znalazła w nim poplecznika swoich idei. Byli szczęśliwi, gdyż wzajemnie się dopełniali. Każde z nich w końcu znalazło tę, wydawałoby się, jedyną osobę która potrafiłaby ich dokładnie zrozumieć. Gdy Judym zaproponował jej małżeństwo, przed Joanną zarysowała się wizja spełniających się marzeń. Widziała już swój wymarzony dom i ciepło rodzinne. Chciała w końcu przerwać tułacze życie. Planowała, że ze swoim przyszłym mężem będą pomagać ubogim i chorym. Chciała mu pomagać, wspierać go, nie bała się ciężkiej prcy. Jednak Judym zerwał zaręczyny. Był to dla Joasi ogromny cios. Dom dla Joanny był miejscem wypełnionym szczęściem, radością i stabilizacją rodzinną, ukoronowaniem pragnień dla wszystkich, którzy cierpią i są skrzywdzeni. Po odrzuceniu przez Tomasza, nie miała już perspektyw na stworzenie prawdziwego domu.
Joanna Podborska w powieści została przedstawiona jako piękna i inteligenta kobieta. Wyróżniała się spośród innych niesamowitą wrażliwością i wyjątkowym podejściem do życia. Mimo wielu przeciwności, ciągłej samotności i tragedii osobistych potrafiła pokazać swoją mądrość i siłę wewnętrzną.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy
26.9.2011 (16:30)

Praca bardzo się przydała, WIĘCEJ TAKICH!! ;)) =]

9.9.2008 (18:12)

JA JUZ to urzyłem do pracy na polaka, wiec poszukajcie sobie czegos innego

III moze IIe

18.10.2006 (20:38)

Praca OK, dosyć szczegółowa i obszerna:)))

Teksty kultury