profil

Sytuacja społeczna, gospodarcza i polityczna Polaków na przełomie XIX i XX wieku.

drukuj
poleca 77% 303 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Po klęsce powstania styczniowego (1863-64) nasi zaborcy zaostrzyli rygor. Polacy myśleli, że nawet jeśli przegrają – to i tak otrzymają więcej praw. Stało się wręcz przeciwnie. Każdy zabór wyglądał jednak nieco inaczej.

Rosjanie postanowili maksymalnie zmniejszyć odrębność Królestwa Polskiego i poddać Polaków rusyfikacji, czyli tak długo otaczać ich swoją kulturą i nauką, a także zabraniać wszystkiego co polskie; aby ich w końcu wynarodowić i stworzyć z nich Rosjan. Komitet Urzędujący zlikwidował większość urzędów królestwa, zamiast których powstały rosyjskie urzędy. Wkrótce polskie dzieci uczyły się w rosyjskich szkołach, a kurator oświaty w Warszawie powiedział, że chciałby, aby matki śpiewały dzieciom rosyjskie kołysanki. Chodziło więc o wpajanie świadomości narodowej.
Starania tego zaborcy nie doszły jednak do skutku. Polacy zgodnie czuli się skrzywdzeni i nie byli skłonni do zmiany swojej narodowości za nic w świecie.

W zaborze pruskim rozwijała się praca organiczna. Głównym jej założeniem było wszechstronne wykształcenie wszystkich grup społecznych – również tych najbiedniejszych. Zwolennicy tej metody porównywali społeczeństwo do jednego, wielkiego organizmu, który mógł funkcjonować tylko wtedy, gdy wszystkie jego narządy dobrze pracowały. Pochodną pacy organicznej była praca u podstaw. Zajmowała się ona kształtowaniem ludzi, oraz rozbudzaniem ich tożsamości narodowej. Pozwoliło to na znaczne zmniejszenie analfabetyzmu.
Społeczność polska znajdująca się pod zaborem pruskim miała większe wykształcenie, ale także więcej praw. Pozwoliło im to na konkurowanie z Niemcami. Mogli zakładać stowarzyszenia, organizacje – mieli prawo do zrzeszania się. Zwiększała się przez to solidarność narodowa i patriotyzm (bardzo pomocny w późniejszych latach).
Z początku wszystko wyglądało więc pięknie, jednak sytuacja gwałtownie pogorszyła się. Co do tego doprowadziło? Powstanie zjednoczonych Niemiec (1871r.). Wtedy zaczęto proces germanizacji – co oznaczało prawie to samo, co rusyfikacja, różniły się one tylko językiem. Ta pierwsza była jednak o wiele bardziej dotkliwa…
Język niemiecki został oficjalnie przyjęty jako JEDYNY język urzędowy. Wprowadzono również tzw. Kulturkampf – czyli walkę z Kościołem katolickim. Dlaczego ją prowadzono? Ponieważ chciano podporządkować kraj Prusom, które były państwem protestanckim. Na całe szczęście ten plan nie doszedł do skutku – i w końcu Bismarck pojednał się z Papieżem. Zaczęto wprowadzać jednak inne zmiany. Tak, jak pod zaborem rosyjskim, w języku niemieckim uczono w szkołach (spowodowało to strajk polskich dzieci we Wrześni), ale zmieniano też polskie nazwy miast na niemieckie.
Kolejnym krokiem germanizacji były rugi pruskie – wysiedlanie ludności przybyłej spod zaboru austriackiego i pruskiego. Chciano spowodować tym sprzedawanie przez Polaków ziem – specjalnie w tym celu powstała Komisja Kolonizacyjna. Jednak stało się coś, czego nie przewidywano – to Niemcy sprzedawali swoje grunty i wyjeżdżali na zachód (tam były większe szanse zarobku). Tak więc plan wysiedlenia nie doszedł do skutku. Powstała jednak organizacja nazywana przez Polaków Hakatą – Niemiecki Związek Kresów Wschodnich.

Mimo usilnych starań tych zaborców Polskość przetrwała, a świadomość narodowa oraz solidarność przetrwała, co doprowadziło nas w końcu do pełnego wyzwolenia.
Warto wspomnieć przy okazji zaboru pruskiego o pozytywizmie. Był to nurt filozoficzny, który mówił o poznawaniu świata przez fakty, doświadczenie czegoś, a nie rozważania i przemyślenia. Pozytywiści – do których należeli min. Bolesław Prus i Andrzej Świętochowski – popierali konieczność zastosowania wyżej wspomnianej pracy organicznej oraz pracy u podstaw.

Podczas, gdy w zaborach pruskim i rosyjskim trwały represje popowstaniowe, Galicja w 1867 roku uzyskała autonomię w ramach Austro-Wegier. Urzędy i administrację Polacy mieli w swoich rękach, a językiem urzędowym stał się język polski. Taki stan rzeczy wprowadził cesarz austriacki Franciszek Józef I. Galicjanie bardzo go szanowali ( w każdym domu wisiał jego portret).Zakres autonomii był tak szeroki, że dawał możliwość do tworzenia nowych, legalnych ugrupowań politycznych. Powstawało np. ugrupowanie stańczyków (główny działacz: Józef Szujski) – konserwatystów, którzy krytykowali powstania zbrojne i zakładali, że tylko lojalność wobec zaborcy może umożliwić Polakom przetrwanie.
W 1903 chłopskie Stronnictwo ludowe przekształciło się w Polskie Stronnictwo Ludowe. Działacze tej partii chcieli demokratycznego prawa wyborczego, a poza tym załatwiali mnóstwo konkretnych spraw dla chłopów (budowa szkół itp.).
Dzięki szerokiemu zakresowi swobód politycznych w Galicji ( w przeciwieństwie do pozostałych zaborów) można było kultywować tradycje narodowe i organizować obchody rocznic historycznych.
W latach 1869-1871 wprowadzono język polski w szkolnictwie. W 1867 roku powstała Rada Szkolna Krajowa, która zakładała nowe szkoły, rozpisywała konkursy na nowe podręczniki, a obcych nauczycieli zastąpiła polskimi. Przywrócono wykłady w języku polskim na Uniwersytecie Jagiellońskim i w Akademii Technicznej, utworzono też Akademię Umiejętności w Krakowie. Do podwawelskiego grodu Polacy przybywali na wycieczki o charakterze patriotycznych pielgrzymek.
Nastąpiła również niespodziewana eksplozja demograficzna, ponieważ rozwijała się medycyna, śmiertelność dzieci była coraz mniejsza. To wpłynęło na masową emigrację ludności. Nie mieli oni bowiem z czego żyć.
W Galicji zamieszkiwało wiele narodowości: Polacy, Ukraińcy i Żydzi, w mniejszej liczbie Niemcy, Ormianie, Cyganie. Tworzyło to barwną, kulturową mozaikę, ale też groziło konfliktami (antysemityzm, spór polsko-ukraiński).
Podsumowując mieszkańcy zaboru austriackiego mieli najlepszą sytuację spośród wszystkich, ponieważ mogli się cieszyć dużą wolnością.

Wracając jednak do partii politycznych – powstawały one również pod innymi zaborami. Jedną z pierwszych była Polska Partia Socjalistyczna – której działanie rozpoczęło się w 1893r. Była to partia robotnicza, wydawała nielegalną gazetę „Robotnik”. Wśród jej działaczy był między innymi sam Józef Piłsudski. Partia ta stawiała na pierwszym miejscu dążenie do niepodległości Państwa Polskiego.
Niektórym z jej członków to nie odpowiadało. Stworzyli więc własną partię – Socjaldemokrację Królestwa Polskiego (po roku 1900 Socjaldemokrację Królestwa Polskiego i Litwy). Uważali oni, że interes robotników jest bardzo ważny, ale dążenie do niepodległości nie było konieczne, a mogło mieć wręcz nieprzyjemne konsekwencje.
Kolejną partią była tzw. endencja (tajna Liga Narodowa – Narodowa Demokracja), która powstała – tak jak PPS – w 1893r. Najważniejszym jej działaczem był Roman Dmowski. Jej członkowie uważali, że siłę narodu może wzmocnić tylko edukacja.


Niedziela, 22 stycznia 1905 roku stała się przełomem. Tego dnia wojsko rosyjskie „stłumiło” za pomocą strzelb POKOJOWĄ demonstrację robotników na ulicach Petersburga. Zabito około tysiąca osób. Wywołało to bunty i strajki wśród ludności. Rozpoczęła się rewolucja, która trwała aż do 1907 roku. Przyłączyli się do niej również Polacy. W czasie jej trwania ustanowiono wiele nowych praw, dawano wiele nowych udogodnień, które następnie zabierano; aż w końcu stłumiono rewolucję w 1907 roku. Car pozostawił jednak pewne swobody. Zostały zapewnione lepsze warunki pracy, zezwolono na używanie języka polskiego w szkołach prywatnych, a także zalegalizowano tworzenie związków zawodowych.

W czasach, gdy Polska była pod zaborami nastąpiło ogromne zróżnicowanie poziomu gospodarki. Zależnie od zaborcy był on wyższy, lub niższy. Zostawiło to ślady na bardzo długo – nawet dzisiaj jego widać skutki. Najwyższym poziomem uprzemysłowienia mógł pochwalić się zabór pruski – najniższym austriacki.
Trudno było również o rozwój kulturalny, czy postęp rewolucji technicznej. Ogólnie rzecz biorąc czasy zaborów były dla Polski takimi, w których „poruszała się” ona bardzo wolno, czasami nawet przystając w miejscu.

Przełom XIX i XX wieku był dla Polaków nieustanną walką o swoje prawa i niepodległość. Był to czas zastoju, przerwy w rozwoju. Pozwolił on jednak podbudować naszą solidarność i patriotyzm, dzięki któremu teraz żyjemy w całkowicie wolnym państwie.


















Bibliografia:
- Bardach J. , Historia Państwa i Prawa Polski , od uwłaszczenia do odrodzenia, Warszawa 1981.
- Buszko J. , Od niewoli do niepodległości 1864 - 1918 , Kraków 2000
- Gierowski J.A. , Historia Polski 1764 - 1864 , Warszawa 1985.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Historia Polski