profil

Dwie prawdy o człowieku na podstawie "Granicy" Zofii Nałkowskiej

poleca 85% 608 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Jednym z zagadnień, które podejmuje Nałkowska w \" Granicy\" jest problem prawdy o człowieku. Jacy naprawdę jesteśmy? Według autoki powieści na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi. Po pierwsze życie ludzkie jest procesem, a więc podlega ciągłym zmianom. Póki żyjemy - mozemy je kształtowac, zmieniac. Dopiero śmierc \" Łapie nas na gorącym uczynku\". Po śmierci człowiek jest już bezbronny, wydany na śdy innych, nie może się bronic - nikt już nie zna jego intencji, liczą się fakty. A przecież śmierci nikt na ogół nie planuje, najczęsciej przychodzi przypadkowo i niespodziewanie- i kładzie kres wszystkim ludzkim planom. Okazuje się wtedy, że to \"urwane w połowie\" życie staje się zamkniętą całością, do której nic już nie można dodac i w której nic nie można zmienic.
I tak np. główny bohater powieści Zenon Ziembiewicz- dopóki żył mógł braonic się przed zarzutami \" wytłumaczyc się z intencji swoich uczynków, uzasadnic swe postępowanie. Po śmierci jest już tylko niemoralnym mężem, który miał romans ze służącą, nieuczciwym politykiem, który doprowadził do robotniczych protestów, a potem wydał rozkaz strzelania do manifestantów.
W \" Granicy\" można odczytac tezę, że nie ma jednej prawdy o człowieku - istnieje wiele prawd równoległych i trudno wartościowac, która z nich jest lepsza. Doskonale to widac na przykładzie ojca Zenona Ziembiewicza, Waleriana. Sam siebie widzi jako uczciwego, pracowitego gospodarza, którego niefortunny los pozbawił majatku, ale przyjmuje to z pogodą ducha. Jest dobrym kochajacym mężem ma swoją dum, która nie pozwala mu wysługiwac się innymi. podobnie widzi go jego żona, pani Żancia, dla której mąż jest człowiekiem zaradnym, prawdziwym życiowym oparciem. Zenon jednak dostrzega już coś zupełnie innego to, że ojciec jest leniwy, na niczym się nie zna, jest zacofany, nie rozumie współczesności, bije chłopskie dzieci, wszystko zaś co posiada zawdzięcza łasce bogatych protektorów\" którzy powierzyli\" mu stanowisko zarządcy. Widac ogromny zarzut opinni, jakby w jednym człowieku mieściło się kilka osób. Kł=tóra z nich jest prawdziwym Walerianem ? Żadna i zarazem każda po po trochu. Człowiek jest bowiem całością dynamiczną nie ma jednego ściśle określonego wymiaru, nie tyle \"jest\", ile \"staje się\" dopiero w kontakcie z innymi ludzmi.
Na przykładzie lasów Zenona Ziembiewicza autorka ukazuje problem rezygnacji z młodzieńczych ideałów i pogrążenie w konformizmie. zenon marzy o sukcesie, chce się uczyc, poznawac świat, ma ambicje wybic się ze swojego środowiska, osiągnąc majątek i pozycję społeczną. Jego pragnienie symbolizje Elżbieta Biecka i salon jej ciotki Cecylii Kalichowskiej, w którym spotyka się z Elżbietą, udzielając jej koreoetycji. Maży o tym by zdobyc jej miłośc i zamieszkac z nia w takim mieszkaniu. prócz tego chce pomagac biednym, krzewic wzniosłe idee i naprawiac świat. Nade wszystko pragnie jednak uniknąc powtórzenia drogi życiowej swego ojca. Rychło jednak okazuje się, że niełatwo pogodzic karierę z ideami. Dorosłe życie Zenona to bezustanne kompromisy, które najpierw przychodzą mu z trudem, po walce z samym sobą. Początkowo kompromisy te śa bardzo drobne- pisząc artykuły prasowe tłumaczy sobie że, dzięki nim zarabia na dalsze studia. Jednak musi zawrzec blizszą znajomośc z ludźmi, których nie cierpi, pogardza nimi, gdyż reprezentują to wszystko czego nie nawidzi : cynizm, brak zasad, arogancka pewnośc siebie. Spotyka się z nimi pije alkohol, jeżdzi nawet na polowania, stopniowo w ich towarzystwie czuje się coraz swobodniej. Dostrzega w nich cechy pozytywne, nawet sam staje się do nich podobny. Obejmuje stanowisko redaktora gazety, następnie dzięki układom towarzysko-zawodowym z przedstawicielami miejscowej elity otrzymuje stanowisko prezydenta miasta. To szczyt błyskawicznej kariery Ziembiewicza, który wchodzi na salony, zarabia duże pieniądzem żeni się z Elżbietą i urządza elegancki pełen przepychu dom - czyli w zasadzie spełniają się jego młodzieńcze marzenia. Okazuje się jednak, że jako prezydent miasta nie może realizowac ambitnych planów poprawy warunków życia najuboższych, jest ubezwłasnowolniony. W dodatku już od pewnego czasu prowadzi podwójne życie-jeszcze jako nażeczony, a później mąż Elżbiety zdradza ją ze swoją dawną kochanką wiejską dzewczyną Justyną Bogutówną. W tym momencie widac jak powtarza nienawistny niegdyś dla niego schemat życia swojego ojca. Cały proces rezygnowania z młodzieńczych ideałów i godzenia się na kompromisy dokonuje się niepostrzeżenie. Stopniowo, zawsze mając na podorędziu wygodne usprawiedliwienie. Ziembiewicz narusza swoje zasady moralne wybierając jak sądzi mniejsze zło. Dopiero Elzbieta uświadamiła mu to czego Zenon sam nie dostrzegł. Wszystko czego dawniej nienawidził znalazło się po tej samej stronie co on.
Nałkowska ukazuje w swej powieści, że w życiu każdego człowieka istnieje pewna granica, której przekroczenie może miec dla niego tragiczne konsekwencje. jeżeli przekroczymy granicę grozi nam zaparcie się samych siebie, zatrata własnej osobowości i tak jak Zenon będziemy ogladac w lustrze swoją \"obcą, nienawistną twarz\".
Kariera Zenona Ziembiewicza była błyskotliwa, ale krótka , zbudowana na zbyt słabych fundamentach. Rozsypuje się więc, jak domek z kart, grzebiąc pod sobą samego bohatera.
Interesujące może okazac się jeszcze inne spojrzenie na \" Granicę\" od strony jednej z bohaterek Justyny Bogutówny. Z pozoru jest to bohaterka reprezentująca bowiem stereotyp wiejskiej dziewczyny uwiedzionej i pozuconej przez panicza. jednak jej losy stanowią okazję do kilku refleksji.
Po pierwsze mówią nam o ludzkiej potrzebie miłości i tęsknoście za lepszym życiem. Dla młodej dziewczyny ze wsi, Zenon jest spełnieniem marzeń. Justyna poza Zenonem nie ma nikogo. Gdy zachodzi w ciążę , Ziembiewicz zachowuje się stereotypowo, uciekając od odpowiedzialności. Daje jej jedyne pieniądze na \"rozwiazanie problemu\". Po dokonaniu aborcji rozpoczyna się proces popadania Justyny w chorobę psychiczną.
Nałkowska ukazuje psychologiczne konsekwencje takiego postępowania. justyna która sama nigdy nie znała swojego ojca, nie wytrzymuje cięzarów popełnionego czynu . Popada w apatię, a następnie obłęd, a w końcu mści się na niewiernym kochanku. Okazuje się, że problem winy i kary nie jest taki prosty, dobro i zło najczęściej splatają się ze sobą a my zmuszeni jesteśmydokonywac wyborów, nieraz na podstaiw bardzo wątłych wskazówek.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut