profil

"Papkinada" - czyli wywiad z Papkinem bohaterem "Zemsty".

poleca 82% 964 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Aleksander Fredro Papkin

Papkinada

Jak wielki Tchórz staje się bohaterem.

Jako dziennikarz czasopisma „Najzabawniejsi ludzie świata” mam obowiązek zlokalizować i przeprowadzić wywiad z istotą naprawdę zakręconą, żyjącą we własnym świecie.
Ofiarą dzisiejszego numeru jest niejaki Papkin, szerzej znany jako „ Lew Północy”.
Oto owoc mojej pracy:

-Dzień dobry.
-Dzień dobry.
- Wielmożny Papkinie, jestem pełen podziwu dla kolorytu, niepowtarzalności papkińskiej osobowości. Chciałbym, by o osiągnięciach Papkina usłyszało całe królestwo. Zgodzi się pan na udzielenie wywiadu dla mojej gazety?
-Naprawdę tak uważasz? Myślałem, że nie ma już mądrych ludzi na tym świecie, potrafiących dostrzec prawdziwy geniusz.
A co do wywiadu, to bardzo mi przykro...
W karczmie czeka na mnie 10 przepięknych panien. Mój urok sprawia, że jestem przystojny?
-Niewątpie, ale udzielając wywiadu, stałby się pan powszechnie znany. Już nie dziesięć a kilkadziesiąt tysięcy panien czekałoby na pana w kolejce. Więc?
-Nie ma o czym rozmawiać. Moim szlacheckim obowiązkiem jest służyć społeczeństwu. Co pana interesuje?
-Dlaczego pańska siła perswazji nie doprowadziła do zgody między Milczkiem a Raptusiewiczem?
-Zgodę mogłem załatwić w każdej chwili, lecz była mi nie na rękę. Wacław poślubiłby Klareńkę i moja ukochana na zawsze u innego pana. Niestety; sprawy przybrały niespotykany obrót. Cóż, jest więc kobieta na świecie.... Nie mam szczęścia w miłości.
-Czy nie myślał pan o zgładzeniu Wacława?
-Nie! Nie! Nigdy nie targnąłbym się na czyjeś życie. Wprawdzie mogłem wyzwać go na pojedynek i moje zwycięstwo byłoby pewne...Nie chciałem jednak burzyć szczęścia ukochanej.
-Słyszałem o pana zwycięstwie w bitwie o mur. Czy mógłby pan streścić, co się tam dokładnie wydarzyło?
-Rejent chciał odbudować mur, by rozzłościć Cześnika. Oczywiście, ja-Syn Marsowy- nie mogłem do tego dopuścić. Przeprowadziłem szturm na murarzy. Ci, gdy tylko mnie ujrzeli, od razu osłupieli. Mogłem zakończyć ich żywot niechlubny ale- jako człowiek o wielkim sercu- pozwoliłem im uciec. Dostali niezłą nauczkę.
-Moje ostatnie pytanie jest nieco drażliwe. Podobno jako poseł dał się pan skompromitować?
-Co takiego? Nadstawiłem karku za mojego pana! Cudem ocalałem po trutce podanej przez Rejenta! Na mnie chyba naprawdę nie ma mocnych!
-Dziękuję! Zapraszam do czytania naszego czasopisma.
-Wykupię wszystkie egzemplarze, ale jak właściwie nazywa się ta gazeta?
-„Najzabawniejsi ludzie świata”
-Co!!!

W tym momencie postanowiłem zachować bezpieczną odległość od Papkina. W moją stronę Zaczęły się sypać nieocenzurowane epitety. Cóż, takie jest życie dziennikarza. Przy okazji tego wywiadu udało mi się obalić przesąd, że wraz z wiekiem nabiera się mądrość, powagi. Jak tak dalej pójdzie, to kolejny wywiad z Papkinem będę zmuszony przeprowadzić w zakładzie zamkniętym.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty

Teksty kultury