profil

Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia? - w oparciu o to czego naprawdę uczy Biblia

drukuj
poleca 85% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

-(1)- Czy Bóg jest odpowiedzialny za cierpienia na świecie?
-(2)- Jaka kwestia wyłoniła się w ogrodzie Eden?
-(3)- Jak Bóg usunie skutki wszelkich nieszczęść dotykających ludzi?

W PEWNYM kraju nękanym przez wojnę rozegrała się krwawa bitwa. Zginęło wtedy tysiące kobiet i dzieci, które pochowano we wspólnym grobie. Miejsce to otoczono krzyżami, a na każdym z nich umieszczono napis: "Dlaczego?" Czasem jest to najboleśniejsze ze wszystkich pytań. Zadają je sobie zrozpaczeni ludzie, którzy wskutek wojny, klęski żywiołowej, choroby czy przestępstwa stracili niewinną bliską osobę lub dach nad głową albo doznali innych niewysłowionych cierpień. Chcieliby wiedzieć, czemu to na nich spadło.
Dlaczego Jehowa Bóg dopuszcza cierpienia? Jeśli jest wszechmocny, mądry, sprawiedliwy i przepełniony miłością, to dlaczego na świecie jest tyle nienawiści i niesprawiedliwości? Czy i ty się kiedyś nad tym zastanawiałeś?
A może człowiek nie powinien pytać, dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia? Niektórzy obawiają się, że takie dociekanie świadczyłoby o braku wiary lub szacunku dla Boga.. Jednak w trakcie czytania Biblii można zauważyć, że podobne pytania zadawali ludzie wierni Jehowie i bogobojni. Na przykład prorok Habakuk zwrócił się do Niego: „czemuż to ukazujesz mi krzywdę i patrzysz na niedolę? I dlaczego jest przede mą złupienie oraz przemoc i dochodzi do kłótni, i toczy się spór?” (Habakuka 1:3).
Czy Jehowa zganił wiernego proroka za stawianie takich pytań? Wcale nie. Zadbał nawet o to, by szczere słowa Habakuka znalazły się w natchnionym tekście Biblii. Poza tym pomógł mu lepiej zrozumieć tę sprawę i umocnić się w wierze. Nam również chce tak pomóc. Jak może co niektórzy wiedzą, Biblia uczy, że Jehowa się o nas troszczy (1Piotra 5:7). Znacznie bardziej niż jakikolwiek człowiek nienawidzi niegodziwości i spowodowanych nią udręk (Izajasza 55:8,9). Dlaczego więc na świecie jest tyle cierpień?

DLACZEGO JEST TYLE CIERPIEŃ?
Z pytaniem tym wyznawcy różnych religii zwracają się do swych duchownych przywódców i nauczycieli. Jaką słyszą odpowiedź? Dowiadują się, że taka jest wola Boga, który już dawno temu ustalił bieg wszystkich wydarzeń, również tych tragicznych, że drogi Boże są tajemnicą albo że Bóg sprowadza na ludzi śmierć – także na dzieci – aby mieć ich przy sobie w niebie. Ale jak już mogłeś się dowiedzieć drogi czytelniku, Jehowa nigdy nie powoduje tego, co złe. Biblia wyjaśnia: „Dalekie niech będzie od prawdziwego Boga, by miał postępować niegodziwie, a Wszechmocny – działać niesprawiedliwie!” (Hioba 34:10).
Czy wiesz, dlaczego wielu ludzi niesłusznie obwinia Boga o wszystkie cierpienia na świecie? Często dlatego, że według nich to On rządzi tym światem. Nie znają prostej, lecz ważnej prawdy, którą przedstawia Biblia. Szerzej o tym zostało(zostanie) napisane przeze mnie w materiale zatytułowanym: „Jakie zamierzenie co do ziemi ma Bóg?”. Otóż rzeczywistym władcą tego świata jest Szatan Diabeł.
Biblia mówi otwarcie: „Cały świat podlega mocy niegodziwca” (1Jana 5:19). Czy nie przyznasz, że to wiele wyjaśnia? Ten świat odzwierciedla osobowość niewidzialnej istoty duchowej, która „wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię” (Objawienie 12:9). Szatan to przepełniony nienawiścią, okrutny oszust. Nic dziwnego, że w świecie podległym jego wpływom króluje nienawiść, okrucieństwo i oszustwo. Właśnie to jest jedną z przyczyn ludzkich cierpień.
O drugiej przyczynie też można przeczytać w materiale wspomnianym powyżej – od chwili buntu w ogrodzie Eden ludzie są niedoskonali i grzeszni. Z tego powodu mają skłonność do walki o władzę, co z kolei prowadzi do wojen, ucisku i cierpień (Kaznodziei 4:1; 8:9). Trzecią przyczyną jest „czas i nieprzewidziane zdarzenie” (Kaznodziei 9:11). W świecie, który nie korzysta z opiekuńczej władzy Jehowy, różne osoby cierpią nieraz dlatego, że znalazły się gdzieś w nieodpowiedniej chwili.
Świadomość, że Bóg nie powoduje cierpień, bardzo nas pokrzepia. Nie jest On odpowiedzialny za wojny, przestępstwa, ucisk czy nawet klęski żywiołowe, przysparzające ludziom zgryzot. Musimy jednak ustalić, dlaczego do tego wszystkiego dopuszcza. Skoro jest wszechmocny, to dysponuje wystarczającą mocą, by położyć kres takim udrękom. Co Go powstrzymuje? Na pewno ma ku temu ważny powód, bo przecież jak już wiemy, jest zarazem przepełniony miłością (1Jana 4:8).

POWSTAJE DONIOSŁA KWESTIA SPORNA
Chcąc zrozumieć, dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia, musimy cofnąć się myślą do czasów, gdy te cierpienia się zaczęły. Kiedy Szatan nakłonił Adama i Ewę do nieposłuszeństwa wobec Jehowy, wyłoniła się doniosła kwestia sporna. Szatan nie zakwestionował mocy Jehowy. Doskonale wiedział, że jest nieograniczona. Zakwestionował natomiast Boże prawo do sprawowania władzy. Przedstawił Jehowę jako kłamcę, który odmawia swym poddanym dobrych rzeczy. Tym samym oskarżył Go, że jest złym Władcą (Rodzaju 3:2-5). Zasugerował, że ludziom będzie się wiodło lepiej, gdy odrzucą zwierzchnictwo Boga. Był to atak na zwierzchnią władzę Jehowy – na Jego prawo do panowania.
Adam i Ewa wybrali bunt przeciw Jehowie. Powiedzieli niejako: „Nie potrzebujemy takiego Władcy. Sami możemy decydować, co jest dla nas dobre, a co złe”. Jak Bóg miał rozstrzygnąć tę kwestię? Jak miał przekonać wszystkie rozumne stworzenia, że buntownicy nie mają racji i że sprawuje władzę naprawdę w najlepszy sposób? Zdaniem niektórych mógł po prostu zgładzić buntowników i zacząć wszystko od nowa. Jednak do tego czasu zdążył już ogłosić swój zamiar napełnienia rajskiej ziemi potomkami Adama i Ewy (Rodzaju 1:28). A Jehowa zawsze realizuje swoje zamierzenia (Izajasza 55:10,11). Poza tym pozbycie się tych buntowników nie uwolniłoby Go od zarzutu dotyczącego prawa do pełnienia władzy.
Rozważmy pewien przykład. Wyobraźmy sobie, że nauczyciel wyjaśnia klasie, jak rozwiązać trudne zadanie. Zdolny, lecz buntowniczo nastawiony uczeń twierdzi, że sposób wybrany przez nauczyciela jest niewłaściwy. Kwestionuje kompetencje wykładowcy i upiera się, że on sam poradziłby sobie znacznie lepiej. Część uczniów bierze jego stronę i też zaczyna się buntować. Jak powinien postąpić nauczyciel? Jeśli wyrzuci mącicieli za drzwi, jak odbiorą to pozostali uczniowie? Czy nie dojdą do wniosku, że ich kolega i ci, którzy go poparli, mówili prawdę? Mogą stracić szacunek dla wykładowcy, bo pomyślą, że po prostu boi się zdemaskowania. Ale załóżmy, iż nauczyciel pozwala, żeby buntownik zademonstrował klasie, jak on rozwiązałby wspomniane zadanie.
Na coś podobnego zdecydował się Jehowa. Musimy pamiętać, że w sprawę zaangażowani byli nie tylko buntownicy w Edenie. Bieg wypadków obserwowały także miliony aniołów (Hioba 38:7; Daniela 7:10). Wiadomo było, że reakcja Jehowy na bunt wywrze na nich ogromny wpływ, a w końcu również na wszystkie rozumne stworzenia. Co zatem Jehowa uczynił? Pozwolił, by Szatan pokazał, jak on władałby ludzkością. Zgodził się też, by ludzie sprawowali własne rządy, podległe Szatanowi, a nie Bogu.
Nauczyciel z analizowanego przykładu wie, że krnąbrny uczeń i jego stronnicy są w błędzie. Ale wie również, że jeśli da im szansę udowodnienia swych racji, skorzysta na tym cała klasa. Kiedy wszyscy porządni uczniowie zobaczą nieudolność buntowników, upewnią się, że tylko nauczyciel potrafi właściwie ich uczyć. W przyszłości będą też rozumieć, dlaczego usuwa z klasy innych wichrzycieli. Także Jehowa wie, iż wszyscy szczerzy ludzie i aniołowie odniosą pożytek, gdy naocznie się przekonają, że Szatan i jego zwolennic zawiedli i że człowiek nie jest w stanie rządzić się niezależnie od Boga. Wyciągną z tego ważną naukę, podobnie jak w starożytności Jeremiasz, który oznajmił: „Dobrze wiem, Jehowo, że do ziemskiego człowieka jego droga nie należy. Do męża, który idzie, nie należy nawet kierowanie swym krokiem” (Jeremiasza 10:23).

DLACZEGO TAK DŁUGO?
Ale dlaczego Jehowa dopuszcza cierpienia tak długo? Dlaczego nie zapobiega różnym tragediom? Pomyślmy o dwóch rzeczach, których nauczyciel z analizowanego przykładu nie zrobił. Z jednej strony nie przeszkodził buntownikowi w przedstawieniu swego rozwiązania, z drugiej zaś nie pomógł mu w osiągnięciu celu. A teraz przyjrzyjmy się dwom rzeczom, których postanowił nie robić Jehowa. Po pierwsze, nie powstrzymał Szatana i jego zwolenników, gdy próbowali wykazać, że mają rację, lecz dał im na to czas. Ludzie w ciągu tysięcy lat dziejów wypróbowali wszelkie formy własnych rządów. Wprawdzie osiągnęli postęp w nauce i innych dziedzinach życia, ale nie zdołali wyeliminować niesprawiedliwości, ubóstwa, przestępczości i wojen – problemów, które stale się nasilają. Wszyscy więc mogli się przekonać, że rządy ludzkie okazały się kompletnym fiaskiem.
Po drugie, Jehowa nie pomaga Szatanowi w sprawowaniu władzy nad światem. Gdyby zapobiegał na przykład różnym zbrodniom, czy w gruncie rzeczy nie wspierałby buntowników? Czy w rezultacie ludzie nie zaczęliby myśleć, że naprawdę mogą rządzić się niezależnie od Boga bez żadnych tragicznych konsekwencji? Gdyby Jehowa postępował w ten sposób, opowiadałby się za kłamstwem. Tymczasem „jest niemożliwe, żeby Bóg skłamał” (Hebrajczyków 6:18).
Ale przecież w ciągu długiego okresu buntu przeciw Bogu wyrządzono mnóstwo krzywd i szkód. Co Jehowa z tym zrobi? Nie zapominajmy, że jest On wszechmocny. Potrafi więc naprawić i na pewno naprawi wszelkie zło. Jak już się dowiedzieliśmy, zrujnowana ziemia będzie przekształcona w raj. Za sprawą ofiary Jezusa znikną następstwa grzechu człowieka. A przez zmartwychwstanie zostaną odwrócone skutki śmierci. W ten sposób Bóg za pośrednictwem Jezusa ‘zniweczy dzieła Diabła’ (1Jana 3:8). Wszystko to zrealizuje w najwłaściwszym czasie. Powinniśmy się cieszyć, że nie przystąpił do działania wcześniej, bo dzięki Jego cierpliwości również my możemy poznać prawdę i zacząć Mu służyć (2Piotra 3:9,10). Na razie Bóg pilnie szuka szczerych czcicieli i pomaga im znosić wszelkie cierpienia, jakich zaznają w dzisiejszym niespokojnym świecie (Jana 4:23; 1Koryntian 10:13).
Być może jednak niektórzy się zastanawiają: Czy wszystkich tych cierpień nie dałoby się uniknąć, gdyby Bóg stworzył Adama i Ewę w taki sposób, żeby nie mogli się zbuntować? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, musimy pamiętać, że otrzymaliśmy od Jehowy coś niezwykle cennego.

JAKI ZROBISZ UŻYTEK Z DARU WOLNEJ WOLI?
W temacie „Ofiara okupu – najwspanialszy dar Boży” podkreśliłem, że ludzie zostali obdarzeni wolną wolą. Czy zdajesz sobie sprawę, jak cennym jest ona darem? Bóg stworzył niezliczone mnóstwo zwierząt, które kierują się głównie instynktem (Przysłów 30:24). Człowiek programuje roboty, by wykonywały każde polecenie. Czy bylibyśmy szczęśliwi, gdyby Bóg nas tak skonstruował? Wcale nie. Cieszymy się, że możemy sami decydować o swoim postępowaniu, celach życiowych, zawieranych przyjaźniach i tak dalej. Lubimy mieć pewną miarę swobody i jest to zgodne z zamierzeniem Boga.
Jehowa nie chce, żebyśmy służyli Mu z przymusu (2Koryntian 9:7). Pomyślmy: Kiedy matka lub ojciec bardziej się ucieszy – gdy dziecko powie: „Kocham cię”, bo ktoś je do tego namówił, czy gdy powie to spontanicznie, z serca? Warto więc się zastanowić: „Jak ja zrobię użytek z wolnej woli, którą dał mi Jehowa?” Szatan, Adam i Ewa dokonali najgorszego wyboru. Odwrócili się od Jehowy Boga. A jak ty postąpisz?
Masz sposobność zrobić najlepszy użytek z cudownego daru, jakim jest wolna wola. Możesz przyłączyć się do milionów osób, które stanęły po stronie Jehowy. Przysparzają Mu one radości, bo gorliwie udowadniają, że Szatan jest kłamcą i nieudolnym władcą (Przysłów 27:11). Ty także możesz to czynić, jeśli obierzesz właściwą drogę życiową. Więcej na ten temat dowiedzieć się możesz z pracy pod tytułem „Jak żyć, żeby się podobać Bogu”. Zachęcam gorąco do zapoznania się z nim.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (4) Brak komentarzy
15.4.2009 (08:27)

To (jak wcześniej wspomniano) PLAGIAT książki "Czego naprawdę uczy Biblia?". Książka ta jest wydawana przez Towarzystwo Strażnica.
Korporacją tą posługuje się "Ciało Kierownicze" "Świadków Jehowy".

To dawanie wyrazu własnym poglądom i nieuczciwe, podstępne przekazywanie innym, nie wspominając o łamaniu prawa.

Ocena: 1

23.10.2008 (15:31)

PLAGIAT "Czego uczy Biblia?" (2005)

8.10.2006 (13:17)

Text OK.

Teksty kultury