profil

Polityka zagraniczna Polski na tle Europy po wersalskiej

drukuj
poleca 89% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Polska na forum międzynarodowym znalazła się w niekorzystnej sytuacji. Należąc do państw, które swe odrodzenie zawdzięczały triumfowi Ententy w I wojnie światowej chcąc nie chcąc była związana ze zwycięska koalicją. Dwaj najwięksi polscy sąsiedzi Niemcy i Rosja, którzy wyszli z wojny pokonane, okrojone terytorialnie i nie zadowolone z postanowień traktatu wersalskiego, staną się największym zagrożeniem dla II Rzeczypospolitej. Młode państwo polskie musiało walczyć o swoje granice.
Na wschodzie toczono walki z wojskami ukraińskimi a potem bolszewickimi. Po wojnie polsko - bolszewickiej uregulowano wzajemne stosunki w traktacie ryskim z 17 III 1921 r. Granice zachodnie były kwestionowane przez Niemcy(Republikę Weimarską). Na Górnym Śląsku i w Wielkopolsce wybuchły powstania antyniemieckie. Tymczasem na horyzoncie pojawiło się poważne niebezpieczeństwo, ZSRR i Niemcy, które dążyły do rewizji systemu wersalskiego postanowiły zacząć współpracę, czego obrazem był traktat z Rapallo w 1922 roku. Polacy zdawali sobie sprawę z tego, że żadne z tych dwóch państw nie może się w pełni pogodzić z powstaniem niepodległej Rzeczpospolitej. Polska musiała zacząć działa żeby znowu nie zniknąć z mapy Europy.
Jakakolwiek poprawa stosunków polsko-rosyjskich nie była możliwa, przynajmniej
w pierwszych latach po wojnie. Władze radzieckie nie wykonywały postanowień traktatu ryskiego. Polska nie otrzymała sum przyznanych jej w traktacie. Odmawiano także zwrotu polskich dzieł sztuki zagrabionych po rozbiorach. Polacy nadal byli przetrzymywani w więzieniach radzieckich.
Równie trudne były w pierwszych latach niepodległości stosunki z Republiką Weimarską. W Niemczech nie zrezygnowano z terenów dawnego zaboru pruskiego. Rząd Republiki nazywał Polskę „państwem sezonowym”, a polskie Pomorze „korytarzem” miedzy Republiką a Prusami Wschodnimi. Celem polityki Niemieckiej stało się przywrócenie swej przedwojennej pozycji w Europie, co oznaczało zniszczenie Polski. Polska dyplomacja zrozumiała, że porozumienia i ewentualnych sojuszników należy szukać w państwach Ententy i tych, które także czuły zagrożenie z strony ZSRR i Niemiec. Spośród mocarstw Europy Zachodniej najlepsze stosunki polityczne łączyły Polskę z Francją, która szukała sojuszników przeciw Niemcom na wschodzie Europy. W dniu 19 lutego 1921 roku podpisano deklarację o przyjaźni i układ polityczny wraz z konwencją wojskową. Nie można tego nazwać w pełni sukcesem polskiej dyplomacji gdyż Francja żądała za ten układ specjalnych przywilejów dla kapitału francuskiego w Polsce. Włochy odnosiły się obojętnie do odrodzonego państwa polskiego. Stany Zjednoczone, zaraz po wojnie wycofawszy się z polityki europejskiej, w ogóle nie interesowały się państwami Europy Wschodniej. Polska pragnęła nawiązać współprace z państwami Małej Ententy, porozumienia powstałego w latach 1920-1921 pomiędzy Czechosłowacją, Rumunią i Królestwem Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Kraje te były zainteresowane głównie przeciwdziałaniem rewizjonizmowi węgierskiemu, dlatego tez problemy Polski z Niemcami i Rosją były obce Małej Entencie. Dyplomacja Polska starała się stworzyć w tym regionie silniejszy blok obronny przeciwko Niemcom i Rosji. Jednak na przeszkodzie polskiej koncepcji Międzymorza, sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej wzmacniającego bezpieczeństwo w obliczu zagrożenia ze strony Niemiec i ZSRR stała Czechosłowacja. Nie doceniała ona nie bezpieczeństwa niemieckiego i nie chciała się narażać ZSRR. Stosunki polsko-czechosłowackie zaogniał spór o Śląska Cieszyński oraz prorosyjska postawa Czechosłowacji podczas wojny polsko-bolszewickiej. Jedynym krajem regionu chętnie współpracującym z Polska była Rumunia, obawiająca się Rosji, od której oderwała w 1918r. Besarabię. Owocem współpracy polsko-rumuńskiej było podpisanie w marcu 1921 roku paktu o wzajemnej pomocy przeciw bolszewickiej Rosji. Pokonane w I wojnie światowej Węgry pragnęły odzyskać utracone terytoria więc nie mogły być godnym sojusznikiem Polski. Państw Bałtyckich także nie udało się nakłonić do koncepcji Międzymorza. Estonia i Łotwa były chętne do współpracy z Polską, jednak Litwa była przeciwna ze względu na konflikt o Wilno i obawy przed dominacją Polski. Skutki wojny i obawa przed ewentualnym wybuchem kolejnej wywoływały w wielu państwach europejskich silne dążenie do utrwalenia pokoju. Wielka Brytania szukała rozwiązania w zagwarantowaniu granic wschodnich Francji oraz koncesjach gospodarczych na rzecz Niemiec. Polska dostrzegła w tym niebezpieczeństwo izolacji i osłabienia sojuszu polsko-francuskiego. Polska polityka zagraniczna stanęła przed dwiema możliwościami rozwiązania problemu. Pierwsza to podjęcie działań mających na celu udaremnienie paktu gwarancyjnego wzmacniającego pozycję Niemiec, co mogło by świadczyć o Polsce jako o wrogu pokoju. Druga możliwość to wpłynąć na przebieg rokowań w kierunku dla Polski najkorzystniejszym. Od roku 1924 Polska starała się zrealizować drugą strategię. W listopadzie 1924 roku doszło do podpisania polsko-francuskiego protokołu potwierdzającego konwencję wojskową z 1921r. W roku 1925 w Locarno Niemcy zgodziły się na zawarcie paktu gwarantującego nienaruszalność granicy z Francją i Belgią, a całkowicie pomijając kwestię swojej granicy wschodniej. W Polsce odebrano to jako realne zagrożenie polskiej granicy z Niemcami. W efekcie Polska zbliżyła się do Czechosłowacji, także zaniepokojonej postępowaniem Niemiec. W kwietniu 1925r. podpisano polsko-czechosłowacką umowę handlową i układ regulujący sytuację mniejszości narodowych w obu krajach. Zbliżenie Warszawy i Pragi powitano z nadzieją w Wielkiej Brytanii i Francji oraz z nieukrywaną wrogością w Niemczech. W stosunkach z Niemcami rząd polski nadal starał się unikać zatargów, ale próbował uświadomić Zachodowi zagrożenie niemieckie dla stabilności pokoju w Europie. Tymczasem Niemcy zaostrzyły kurs wobec Polski. W listopadzie Stresemann oświadczył, iż Prusy Wschodnie „gwałtem od Niemiec odcięte” zostaną pewnego dnia połączone z Niemcami. Powszechnie kwestionowano stałość wersalskiej granicy z Polską. Pokazało to, że Niemcy są wrogo nastawione do Polski i szukają dróg ekspansji na wschód Europy. W 1926 roku Niemcy stały się stałym członkiem Rady Ligi Narodów. Oznaczało to kolejne pogorszenie pozycji Polski. Szczególnie zagrożony były polskie wpływy w Wolnym Mieście Gdańsku, znajdującym się pod kontrolą przedstawiciela Ligi Narodów. Po przewrocie majowym dokonanym przez J. Piłsudskiego, Polska dalej opierała swoje bezpieczeństwo na sojuszu z Francją. Wielki Kryzys przyniósł ostrzeżenie w postaci rozbudowy radzieckiego potencjału militarnego oraz likwidacji ograniczeń ekonomicznych Niemiec. Jednak sytuacja Polski nie była zła dopóty, dopóki ZSRR i Niemcy pozostawały skłócone. Piłsudski próbował wykorzystać te warunki do realizacji polityki równoważenia stosunków z obydwoma sąsiadami. Stanowisko ZSRR wobec traktatu wersalskiego zmieniło się na skutek wzrostu znaczenia Japonii. Zmiana to doprowadziła do poprawy stosunków między Warszawą a Moskwą, o co zabiegał już od dawna polski rząd. Dnia 5 lipca 1932 roku doszło w Moskwie do podpisania ostatecznego tekstu polsko-radzieckiego paktu o nieagresji. Przewidywał on wyrzeczenie się wojny i wstrzymanie się od uczestnictwa w układach skierowanych przeciw drugiej stronie. Pakt zawarto na trzy lata. Był to wielkim sukcesem dyplomacji polskiej, ponieważ uwzględniał prawie wszystkie żądania polskie i co najważniejsze wzmacniał Polską pozycję w stosunkach z Niemcami. W 1933r. Kontakty między Polską ZSRR weszły w nowe stadium. W prasie radzieckiej pojawiały się glosy uznające prawo Polski do Pomorza i potępiające rewizjonizm niemiecki. Efektem tego zbliżenia było podpisanie 3 lipca 1933 roku przez ZSRR, Polskę, Estonię, Łotwę, Rumunię, Turcję i Afganistan konwencji londyńskiej o określeniu napastnika. Umowa ta odrzucała jakiekolwiek usprawiedliwienie agresji. Widoczna poprawa stosunków polsko-radzieckich miała duży wpływ na zmianę postawy Berlina wobec Polski. Niemcy, aby przełamać izolację w Europie po wystąpieniu z Ligi Narodów podpisały z Polską dnia 26 stycznia 1934 roku tekst wspólnej deklaracji o nie stosowaniu przemocy we wzajemnych stosunkach. Był to niewątpliwie krok naprzód w stosunkach niemiecko-polskich, choć deklaracja świadczyła jedynie o pozornych skłonnościach pokojowych Hitlera. Polska dyplomacja dalej stosowała taktykę manifestowania niezależności oraz dobrych stosunków z ZSRR w Berlinie i z Niemcami w Moskwie. ZSRR pragnęło przeciągnąć Polskę na swoją stronę oferując przedłużenie paktu o nieagresji, natomiast polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych usiłowało skłonić ZSRR do normalizacji stosunków z Rumunią oraz do wycofania poparcia Kremla dla Litwy w sprawie Wilna, niestety bez powodzenia. Ostatecznie, jednak dnia 5 maja 1934 roku podpisano w Moskwie protokół przedłużający polsko-radziecki pakt o nieagresji na kolejne 10 lat. Rząd radziecki ponownie uznał kształt wschodniej granicy Polski.
Po śmierci J. Piłsudskiego, 12 maja 1935 roku, polska polityka zagraniczna w zasadzie nie uległa zmianie.. Minister spraw zagranicznych Józef Beck wyrażał obawę, co do francuskich zobowiązań wojskowych. Jednak zawarcie przez Francję porozumień z ZSRR i Czechosłowacją oraz pożyczka wojskowa udzielona Polsce wskazywały na ponowne ożywienie stosunków polsko - francuskich.
W 1936 roku doszło do remilitaryzacji Niemiec. Zdawano sobie wtedy już sprawę z zagrożenia, jakie to państwo przedstawiało na arenie międzynarodowej. Polska propozycja wystosowana do Anglii o nawiązanie sojuszu nie spotkała się z zainteresowaniem. Beck widząc ustępstwa Francji i Wielkiej Brytanii wobec III Rzeszy zaczął lansować koncepcję Międzymorza. Koncepcja ta nie została przyjęta z aprobatą i już nigdy nie została zrealizowana. Od połowy lat 30 - mimo zmian w sytuacji międzynarodowej w Europie, Polska dalej opierała swą politykę zagraniczną na koncepcji równowagi. Efektywność tej polityki zależała od siły wsparcia ze strony mocarstw zachodnich, nie zaangażowanych w narastający konflikt między Niemcami i ZSRR. Wsparcie takie jednakże, jak można się było spodziewać było bardzo nikłe, gdyż Francja zbliżała się to ZSRR, a Anglia ciągle pozostawała bierna. Polska polityka równowagi stawała się coraz trudniejsza. Po inkorporacji Austrii przez III Rzeszę Wielka Brytania i Francja znowu ograniczyły się jedynie do werbalnych protestów. Niemal w tym samym czasie, gdy wojska niemiecki zajmowały Austrię, 17 marca 1938 roku rząd polski wystosował do rządu litewskiego ultimatum żądając nawiązania stosunków dyplomatycznych w ciągu 48 godzin i grożąc użyciem siły. Bezpośrednią przyczyna wystosowania takiego ultimatum była śmierć polskiego strażnika w incydencie granicznym. Ultimatum wywołało niepokój we Francji i ostrą krytykę ze strony ZSRR. Rząd litewski ustąpił i nawiązał stosunki dyplomatyczne z Polską. Równoczesność i metoda nacisku zastosowanego przez Polskę w parę dni po inkorporacji Austrii pozostawiły w opinii międzynarodowej bardzo niekorzystne dla Polski skojarzenia. Po zajęciu Austrii Hitler skierował swoją agresję na Czechosłowację. Praga została zmuszona do podpisania układu monachijskiego w dniach z 29 na 30 września 1938 r., na mocy, którego 1 października 1938r. Niemcy zajęły 1/3 jej terytorium, a w skład tych terenów wszedł pas Sudetów gdzie znajdowały się jedyne fortyfikację Czechosłowacji. Polska wykorzystując tę sytuację wystosowała do Pragi ultimatum, żądając oddania Zaolzia zajętego przez Czechów 1919r. Choć strona polska mogła wysuwać argumenty etniczne uzasadniające żądanie tego obszaru, przyłączenie go w katastrofalnym dla Czechosłowacji momencie wpłynęło negatywnie na wzajemne stosunki. Ponadto żądanie Polski poparł rząd niemiecki, co wytworzyło fałszywy obraz Polski jako sojusznika Niemiec. W dniu 2 października wojska polskie zajęły Zaolzie. Niespełna miesiąc po podpisaniu układu monachijskiego, 24 października 1938 roku, minister spraw zagranicznych III Rzeszy Ribbentrop wysunął propozycję włączenia do Niemiec Gdańska wraz z eksterytorialną szosą i linią kolejową między Pomorzem a niemieckimi Prusami Wschodnimi, w zamian za przedłużenie polsko-niemieckiego układu o nieagresji. Choć rozmowę utrzymywano w tajemnicy przywódcy polscy zdali sobie sprawę, że Polska stała się kolejnym obiektem ofensywy niemieckiej. Po niemieckiej inwazji na Czechosłowację 15 marca 1939 roku Wielka Brytania przejęła inicjatywę stworzenia koalicji przeciw Hitlerowi. 21 marca rząd brytyjski zaproponował Polsce przystąpienie do współpracy z Anglią, Francją i ZSRR przeciwko Niemcom. Ambasador angielski 30 marca wręczył szefowi polskiej dyplomacji gwarancje brytyjskie na wypadek agresji niemieckiej. W dwa tygodnie później do tych gwarancji przyłączyła się Francja.
O losach Europy zadecydować miały rozmowy, które od kwietnia 1939r. prowadziły główne mocarstwa europejskie. Dyplomacja polska prowadziła intensywne działania, by uzyskać konkretne zobowiązania wojskowe ze strony Wielkiej Brytanii i Francji. Dnia 19 kwietnia podpisano polsko-francuski protokół przewidujący, że w razie agresji niemieckiej na Polskę, Francja natychmiast podejmie działania wojenne przeciwko Niemcom za pomocą lotnictwa, a przy użyciu sił lądowych w 15 dniu wojny. Pod koniec maja dowództwo angielskie zapewniło o lotniczym wsparciu Polski w razie agresji niemieckiej. Hitlerowskie Niemcy jednak nieubłaganie parły do wojny nie licząc się z niczym. 28 kwietnia Hitler wygłosił mowę w Reichstagu, w której wymówił polsko-niemiecki układ o nieagresji z 1934r. W czasie moskiewskich rokowań brytyjsko- francusko- radzieckich w sierpniu 1939r. delegacja radziecka zażądał od Polski i Rumunii zgody na wejście Armii Czerwonej nawet w przypadku “agresji pośredniej” przeciw nim, co mogło oznaczać nieograniczone prawo ZSRR do wtrącania się w sprawy wewnętrzne tych krajów. Zarówno Polska, jak i Rumunia nie zgodziły się na takie warunki. Negocjatorzy zachodni nie zdecydowali się na zawarcie umowy wojskowej bez zgody Polski i Rumunii, a rozmowy moskiewskie zawieszono. W tej sytuacji Stalin zwrócić się w kierunku Niemiec. 23 sierpnia 1939 r. w Moskwie został podpisany bardzo ważny w historii Polski i świata układ. Niemiecki i radziecki minister spraw zagranicznych — J. von Ribbentrop i W.M. Mołotow — podpisali układ o nieagresji między ZSRR i Niemcami. Układ ten zawierał tajny protokół dodatkowy, przewidujący podział Europy wschodniej, w tym Polski. Układ dawał Niemcom wolną rękę w ataku na Polskę. Tak zwany pakt Ribbentrop - Mołotow stał się faktycznie czwartym rozbiorem polski. W tej sytuacji los Polski wydawał się przesądzony. Niemcy były gotowe do ataku na Polskę, 26 sierpnia, dysponując prawie pięciokrotną przewagę w liczbie czołgów oraz sześciokrotną pod względem liczby samolotów. Dnia 25 sierpnia 1939r. Wielka Brytania podpisała z Polską układ o wzajemnej pomocy, co tylko na parę dni odsunęło plany Hitlera, związane z planowaną napaścią na Polskę. W dniu 1 września 1939 r. Niemcy zaatakowały Polskę. 3 września Francja i Wielka Brytania wypowiedziały wojnę III Rzeszy.
Moim zdaniem polska dyplomacja uczyniła wszystko, by obronić niepodległość Polski, lecz jej los zależał od rozgrywki mocarstw europejskich. Niemcy konsekwentnie dążyły do wojny, a Wielka Brytania i Francja zbyt słabo próbowały temu przeciwdziałać, ograniczając się do werbalnych protestów zamiast przyjąć twarde stanowisko. Teoretycznie istniały i inne warianty polskiej polityki zagranicznej. Po pierwsze, można się było ugiąć pod żądaniami Hitlera, co prowadziłoby do coraz większego uzależnienia Polski od Niemiec, a następnie ich zwycięstwa w wojnie, która by z pewnością i tak wybuchła. Po drugie, można było się zgodzić na propozycję Stalina, choć los Polski byłby wówczas bardzo podobny. Polska mogła więc oprzeć się na niepewnych sojuszach z Anglia i Francją lub wybrać samobójstwo przy milczeniu zachodnich mocarstw. Pierwsza ewentualność oznaczała wojnę. Z pewnością jej przebieg wyglądałby inaczej i świat powojenny byłby inny gdyby nasi sojusznicy wywiązali się ze swoich zobowiązań.

M.Łukasik

Bibliografia:

Anna Radziwiłł, Wojciech Roszkowski, Historia 1871-1939, 1998 Warszawa
Andrzej Pankowicz, Polska i świat 1815-1939 ; Polska i świat współczesny, 1993 Warszawa
Arkadiusz. Bereza, Grzegorz Smyk, Wojciech Szwarc, Wiesław P.Tekely, Andrzej Wrzyszcz, Średniowiecze i czasy nowożytne do II wojny światowej, 2002 Lublin
Wojciech Roszkowski, Historia Polski 1914-2001, 2002 Warszawa


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
8.4.2008 (19:49)

moim zdaniem bardzo dobra praca. wyczerpująca i szczegółowa. :)