profil

Każdy z nas powołany jest do świętości

poleca 83% 712 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Sobór Watykański II, w Konstytucji Dogmatycznej o Kościele zajął się nauką o naturze Kościoła, określił Jego istotę, ugruntował i rozwinął w swej nauce eklozjologiczną koncepcję teologii pastoralnej. Przypomniał o nadprzyrodzonej organicznej jedności kościoła, którego Głową jest Jezus Chrystus, a Duch Święty zsadą życia i jedności. „I tak zjednoczony z Chrystusem w Jego Duchu Świętym Lud Boży stanowi mistyczne Ciało Chrystusa. W tym zjednoczeniu wszyscy uczestniczą w funkcjach Chrystusa, są powołani do świętości, współdziałania z Nim, do wzajemnej miłości, współodpowiedzialności za siebie i budowania dobra wspólnego.”
Chrześcijaństwo jest rozwinięciem i udoskonaleniem nauki o Bogu i człowieku zawartej w religi Izraela, zapisanej w księgach Prawa i pismach proroków. To Księga Kapłańska notuje wezwanie Boga skierowane do Izraela: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz”
Gdy Stary Testament ma na względzie naród wybrany, to wezwanie Nowego Przymierza odnosi się do wszystkich ludzi, skierowane przez Chrystusa, który „przyszedł wypełnić to prawo” . On jest w najwyższy sposób Uświęcicielem, a zbawieni – uświęconymi. Jest to również sfera działania Ducha Świętego, do której należy sama istota uświęcenia człowieka, polegająca na identyfikacji z Chrystusem w Duchu. Owej identyfikacji nie można osiągnąć bez pełnego naśladowania Chrystusa, które święty Paweł określa jako „życie Jezusa, które ujawniło się w naszym ciele” .
„Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Tym słowom Chrystusa odpowiadały czyny. On nie tylko uczył o prawdzie, ale nią żył, On w różnorodnej formie okazywał miłosierdzie , On przebaczał i kazał przebaczać . Jezus nie tylko nawoływał do ofiary i niesienia krzyża, ale sam złożył ofiarę za grzechy świata . „Nie chodzi tutaj oczywiście tylko o szczegóły Jego życia, lecz o to, co jest najważniejsze i co ma wartość dla wszystkich ludzi, wszystkich epok aż do końca wieków, a mianowicie o sposób odnoszenia się do Boga i ludzi, o postępowanie zgodnie z wielkim powołaniem człowieka i jego godnością, o stały charakter i kierowanie sobą” .
Ta cała działalność pastoralna została ukonstytuowana przez Chrystusa jako pedagogia dla Świata. Jest On wychowawcą narodów. Własnym życiem daje światu wzór zachowania się w nim człowieka. To, czego naucza, otaczający Go ludzie widzą w Jego obecności w świecie, zachowaniu i działaniu. Miłość Ojca i ludzi głosi On swoim postępowaniem. W nim skonkretyzowała się cała Ewangelia. Chrystus wzywa wszystkich utrudzonych i obciążonych i obiecuje pokrzepienie, ale równocześnie zachęca do wzięcia Jego jarzma na siebie i uczenia się od Niego łagodności i pokory serca . On pragnie, aby wśród jego uczniów panowała miłość podobna do Jego ofiarnej miłości .
Aspekt naśladowania Chrystusa to niezwykle bogaty temat, jednakże bardzo trudny do urzeczywistnienia w pełni. Z jednej strony są to twarde wymagania, z drugiej zaś wielka wyrozumiałość w stosunku do grzeszników , Jego miłosierdzie i pomoc dla ludzi, Jego wszechogarniająca miłość i szukanie w ludziach odrobiny dobra to ideał niedościgniony . Jednak obowiązek naślaowania Chrystusa jest wciąż aktualny, gdyż ta realizacja świętości i miłości jest elementem istotnym w życiu chrześcijańskim. Wynika ona z faktu, że Opatrzność Boga rozporządziła, aby człowiek stał się „na wzór obrazu Jego Syna” .
Powołanie do świętości skierowane przez Boga do każdego człowieka jest zaproszeniem do uczestnictwa w trynitarnym życiu Osób Boskich, do którego ma wprowadzić Jezus Chrystus, jako droga i cel życia konkretnego człowieka. Odkąd On, Syn Boży, „odkupił człowieka i przemienił w nowe stworzenie (...) i ustanowił w sposób mistyczny jako ciało swoje” , tę ideę naśladowania Boga należy rozumieć w odniesieniu do Boga działającego w ludzkiej naturze. Stąd też istota naśladowania Chrystusa streszcza się w wezwaniu paschalnym – śmierci i zmartwychwstaniu razem z Nim. To umieranie ma być umieraniem dla grzechu , gotowością do ofiary i bezinteresowności dla dobra bliźnich , wiernością Bogu w prześladowaniu i cierpieniu , stawaniem się „nowym człowiekiem” w Chrystusie, aby dojść do światłości zmartwychwstania . Konstytucja dogmatyczna o Kościele stwierdza: „Do niego upodobnić się winny wszytkie członki, aż ukształtuje się w nich Chrystus . Dlatego też dopuszczeni jesteśmy do tajemnic Jego życia, z Nim współukształtowani, wespół z nim panować będziemy” .
Chociaż naśladowanie śmierci i zmartwychwstania ma podporządkować i kierować ku Bogu całe życie chrześcijanina, nie wyklucza to idei naśladowania poszczególnych historycznych zachowań i postaw Chrystusa. I tak w Nowym Testamencie znajduje się wezwanie, by naśladować Zbawiciela w Jego oderwaniu się od wartości skończonych na rzecz wartości najważniejszych . Chrystus wzywa do naśladowania siebie w pokornej, ofiarnej uczynności i miłości bliźniego , wzywa do uczenia się od Niego cichości i łagodności , nawet gdy spotka człowieka niesprawiedliwość . „Należy podkreślić, że naśladowanie Chrystusa jest związane silnie z miłością do Niego, nie sprowadza się ono bowiem tylko do aktów wewnętrznych (chcenia) i zewnętrznych (czynów), ale zawiera także dobrowolne i samodzielne, emocjonalne oddanie się tym wartościom, które przeżywa mistrz-wzór, a do tego uzdalnia jedynie miłość do osoby, którą się naśladuje” . Tym bardziej, że Chrystus Pan, jak głosi Sobór Watykański II, „przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem”, „Jego miłość objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie” .
W Chrystusie bowiem człowiek ma dostęp do Boga, przerastający całkowicie jego naturalne możliwości. W Nim człowiek może dostąpić przebóstwienia, czyli udziału w Boskiej naturze Trzech Osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego, co jest celem objawienia Trójcy św. człowiekowi, jako udostępnienie mu uczestnictwa w tym niezgłębionym Misterium.
Trzeba tutaj zauważyć, że cała zbawcza działalność Chrystusa dokonywała się w wymiarze trynitarnym. Wszystkie słowa i czyny Chrystus spełniał jako posłany prze Ojca i w doskonałym posłuszeństwie wobec Niego. Wynika stąd, że całe naśladowanie Chrystusa będzie się dokonywało w tym samym kierunku. Jak Chrystus wypełnił swoje dzieło w posłuszeństwie wobec Ojca, tak chrześcijanin powinien spełnić swoje życie w posłuszeństwie wobec Chrystusa i w posłuszeństwie przykazaniom. Będzie jednak ono prawdziwe i autentyczne wówczas, jeśli będzie czynem ludzi wolnych i znających wewnętrzną słuszność i wartość zcharmonizowania swojej woli z Bożą . Dokonuje się wówczas w człowieku „uchrystusowienie”, które niesie z sobą przybranie za dzieci Boże.
Człowiek zostaje dopuszczony do zrozumienia swej transcendentnej wartości i sensu swego ziemskiego bytowania. Co więcej, uświadamia sobie, że w określonym sensie jest kimś nieporównywalnym i jedynym w swojej godności .
Wydaje się, że najbardziej odpowiednim fundamentem dla formowania „nowego człowieka w Chrystusie” przez duszpasterza będzie ukazanie owej godności, do której człowiek został wyniesiony i powołany.
Chociaż Chrystus Pan żył w innych warunkach gospodarczych, politycznych to wciąż jest wzorem dla każdego wieku, bo pokolenia mijają, a człowiek myślący, kochający, społeczny powtarza się w swoich istotnych elementach szukając sensu i celu życia. Konstytucja Lumen Gentium zwraca na tę prawdę uwagę w słowach: „chodzi, o to, aby wszyscy ludzie, złączeni dziś ściślej więzami społecznymi, technicznymi, kulturalnymi, osiągnęli pełną jedność również w Chrystusie” . Chrystus stał się dla wszystkich ludzi wzorem uczciwości, życzliwości, dobroci, miłosierdzia i miłości, wzorem uczciwości, życzliwości, dobroci, miłosierdzia i miłości, wzorem dla wszystkich zawodów i klas, dla wszystkich narodów i grup społecznych, ludzi wszystkich epok niezależnie od stopnia ich kultury. W ten sposób jest Drogą, a zarazem celem. Chrystus jest wzorem prawdomówności, szczerości, gorliwości religijnej i w ogóle w swej ludzkiej naturze jest wzorem autentycznej religijności i moralności. Odnoszenie się Chrystusa Pana do Boga i ludzi, do spraw codziennych, i do spraw wielkich, jak wyjaśnianie przykazań boskich, wskazywanie na istotę moralności, dokonywało się w zupełnej zgodzie między słowem i czynem.
Tak bogaty wzorzec stał się i staje wciąż źródłem wielu typów ascezy i mistyki, zarówno dla świeckich jak i dla duchownych , wskazując drogę życia ludzkiego i autentycznie chrześcijańskiego.
Oczywistą jest rzecz, że chrześcijanie przez wiarę i chrzest „stali się prawdziwie synami Bożymi i uczestnikami natury Bożej, a przez to rzeczywiście świętymi” . A zatem działalność pastoralna ma za zadanie nie tylko rozbudzić wiarę, lecz jednocześnie kształtować życie chrześcijan, aż do przeobrażenia go w realizację zadań miłości. W nich bowiem aktualizuje się pełna świętość i doczesny porządek życia, oparty na prawach Ewangelii. A przez to życie społeczne, ekonomiczne, kultura i stoosunki między ludźmi otrzymują najpełniejsze swe wymiary i rzeczywiście służą integralnemu człowiekowi. Działalność pasterska będzie w tym duchu realizować następujące założenia: rozbudzać i pogłębiać życie wewnętrzne wszystkich chrześcijan, mobilizować do konkretyzacji zadań integralnej miłości chrześcijańskiej oraz angażować wszystkich do stosownego dla nich aposotolstwa. Przy tym należy zwrócić uwagę, aby to powołanie do świętości ludzie świeccy rozumieli i przeżywali „nie tyle jako wymóg i kategoryczny obowiązek, ile raczej jako czytelny znak bezgranicznej miłości Ojca, który ich odrodził do swojego Świętego życia . Idąc po tej linii wierni świeccy będą traktować codzienne zajęcia jako okazję do tego, by zbliżyć się do Boga, spełnić Jego wolę i służyć innym ludziom, prowadząc ich do komunii z Bogiem w Chrystusie .
Duszpasterstwo indywidualne będzie w każdej osobie w ten sposób widziało człowieka, który jest powołany do zrealizowania w swoim życiu wizji chrześcijanina. Będzie dotyczyło zarówno grzesznika, czy czy człowieka dotkniętego schorzniami na skutek nałogów, jak i dziecka, które trzeba wychowywać, czy chrześcijanina dążącego do świętości, słowem ma dotyczyć każdego. To duszpasterstwo indywidualne będzie zmierzało w kierunku zwrócenia się chrześcijanina ku Chrystusowi, tworząc w sobie Jego obraz. Człowiek będzie uświadamiany przez duszpasterza, że jest wezwany przez Boga do zjednoczenia z Chrystusem. W ten sposób będzie prowadził człowieka do realizacji pełnej wizji chrześcijaństwa, do ukształtowania postawy „unum in Christo”. Będzie się to dokonywało przez stawianie człowiekowi zadań, mobilizowanie go do ich realizacji, wprowadzanie go praktykowanie samokontroli (refleksja, szczery rachunek sumienia) .
Zadania te mają na celu ukazanie Jezusa, jako Boskiego Nauczyciela i wzoru doskonałości, który głosił uczniom swoim jakiegokolwiek stanu – wszystkim razem i każdemu z osobna – świętość życia, której sam jest sprawcą i dokonawcą: „Bądźcie wy tedy doskonali, jako i Ojciec wasz niebieski doskonały jest” . Wyznawcy Chrystusa w chrzcie wiary stali się prawdziwie synami bożymi i uczestnikami natury Bożej, a przez to rzeczywiście świętymi. Toteż powinni oni zachowywać w życiu i w pełni urzeczywistniać świętość, którą otrzymali z daru Bożego”
Do zrozumienia tak wielkiej tajemnicy, zjednoczenia człowieka z Chrystusem ma doprowadzić Duch święty, który jest udzielany przez Chrystusa tym, którzy Go o Niego proszą. Duch, który jest źródłem uświęcenia człowieka .
Duch Boży, którego przedstawia Biblia jest światłem, które daje poznanie, inspiruje proroctwa, daje natchnienie, ale również jest mocą, która uświęca. Dlatego nazwany został Duchem Świętym, mając z istoty swej szczególny związek ze świętością. Jest jej duchem i to z tej samej przyczyny, dla której jest Duchem Ojca i Syna. Duch Święty jest świętością, dlatego, że rzeczywiście w samym sobie, w swej istocie jest wyrazem świętości Boga – istotną świętością .
W stosunku do stworzenia przynosi ze sobą pierwiastek dobra, który działa wewnątrz duszy i prowadzi ją do świętości, jak gdyby wytwarza w człowieku „ducha świętości” . Dlatego też przebywając we „wnętrzu człowieka”, dzięki temu staje się człowiek „mieszkaniem Boga”. Już przez proroka Ezechiela Bóg obiecuje rozlać w sercach dar Ducha: „Chcę uświęcić wszelkie imię moje (...). I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza (...). ducha mojego chcę tchnąć w was” . Konstytucja Lumen Gentium dodaje: „abyśmy zaś w nim (Chrystusie) nieustannie się odnawiali, udzielił nam Ducha swego, który będąc jednym i tym samym w Głowie i członkach, tak całe ciało ożywia, jednoczy i porusza” . Owocem tego wspaniałego daru jest prawdziwa świętość i szczere przylgnięcie do świętej woli Boga. Dzięki czemu człowiek uczy się uległości wobec Boga, a życie dostosowuje do Bożego prawa. Tak oto Duch uświęca całą ludzką egzystencję . Ponieważ jest On osobowym „źródłem uświęcenia”, dlatego też ku Niemu zwraca się wszystko, co potrzebuje uświęcenia. Duch Święty rozdziela swoje dary proporcjonalnie do wiary człowieka. On podnosi z upadku, prowadzi za rękę słabych, postępujących czyni doskonałymi, uduchowionymi i promieniującymi łaską na innych. Dzieje się to wszystko przez stopniowe oświecenie poznawczych władz człowieka a prowadzi do znalezienia prawdy i zrozumienia czegoś z niepojętej tajemnicy Boga. Człowiek przygotowany do przyjęcia duchowej światłości Ducha Świętego, rodzi trwałe owoce i skutki, które dzięki działaniu Ducha Świętego mają oddziaływania na całą społeczność Kościoła . Tak więc Duch Święty uświęca Kościół, pociągając ludzkość do Boga przez udzielanie im swej świętości.
Można powiedzieć, że jest to funkcja kierownicza Ducha Świętego w odniesieniu do wspólnoty ludzkiej, gdyż ożywia i kształtuje ją od wewnątrz, ale jest to również prowadzenie przez
Ducha Świętego każdego człowieka na drodze powołania do świętości .
Zapowiedziany przez Chrystusa i zesłany w dzień Zielonych Świąt Duch Święty jest dany Kościołowi, jak uczy konstytucja Lumen Gentium, jako pierwszy Dar – jako Uświęciciel dla uświęcenia Kościoła i prowadzenia Go do prawdy . Sobór Watykański II wyróżnia dwa aspekty działania Ducha Świętego w dziele uświęcenia. Odrużnia świętość jako dar, który otrzymują wszyscy chrześcijanie przez fakt przyjęcia skaramentu Chrztu Świętego, oraz świętość jako powołanie, które należy ustawicznie realizować w życiu pod wpływem Ducha Świętego, według słów św. Pawła: „Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie” . Świętość ta będzie ujawniała się u poszczególnych ludzi, którzy we właściwy sobie sposób mają dążyć do doskonałej miłości. Dokonuje się ona dzięki temu, że Bóg Ojciec „wysyła do serc naszych Ducha Syna swego” . Otrzymując w ten sposób „ ducha przybrania za synów, możemy wołać ” . W ten sposób Duch Święty „odtwarza” w człowieku obraz Syna, kształtując więź braterską między Chrystusem a człowiekiem, kształtując równocześnie, od wewnątrz ducha ludzkiego, wedle Boskiego wzoru Chrystusa po to, by człowiek – w swym myśleniu, kochaniu, wartościowaniu, postępowaniu – upodabniał się do Niego .
Tak więc to, co cielesne: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, pijaństwo, hulanki, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, dążą do czego innego niż duch, który ma zdominować, to co cielesne i wydać „owoce ducha”, takie jak: miłość, dobroć, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, wierność, łagodność, opanowanie. „Mając życie od Ducha, do Ducha się zastosujmy” .
Chodzi tu więc o otwarcie ze strony człowieka wobec działania Ducha Świętego, nie stawiania oporu i sprzeciwu względem Jego zbawczego daru. Z tego też powodu tradycja chrześcijańska streściła sposób odnoszenia się do Ducha Świętego jednym słowem - posłuszeństwo . To posłuszeństwo i zawierzenie czyni człowieka gotowym na przyjęcie Jego darów: na charyzmaty jakie rozdziela, na uczucia i decyzje, które z Jego natchnienia rodzą się w sercach ludzi, na danie nadprzyrodzonego tonu rozmyślaniom, pragnieniom i czynom ludzkim, na ruchy i instytucje, które wzbudza.
Duch Święty uzdalnia człowieka do przyjęcia nauki Chrystusa i głębokiego jej przeżywania, udziela światła potrzebnego do zrozumienia osonistego powołania oraz siły do realizowania tego, czego Bóg oczekuje od każdego z osobna. Będąc posłuszny Duchowi Świętemu, będzie się tworzył w człowieku coraz pełniejszy obraz Chrystusa a wten sposób coraz bardziej będzie się zbliżał do Boga Ojca, do źródła Świętości.
Duch Święty umacnia „nowego człowieka” do tego by będąc wierny łasce wyzbywał się egoizmu i fałszywej pewności ludzkiej . Idąc dalej, człowiek wchodzi coraz bardziej w orbitę rosnących wpływów Ducha Świętego. Przezwyciężając zło za pomocą Łaski Bożej odwraca się od swoich grzechów. Skutkiem czego następuje stopniowe, ale ciągłe nawracanie się człowieka. Chrześcijanin doświadczając w sobie wielkości i mocy Ducha Świętego, jego własne upadki nie powalają go lecz wie, że są zaproszeniem, aby jeszcze raz rozpocząć od nowa i być świadkiem miłosierdzia Boga.
Duch Święty mocą Odkupiciela Chrystusowego odnawia w człowieku nadprzyrodzone podobieństwo do Stwórcy . Odnawia to, co duchowe i niezniszczalne. Dzięki Duchowi Świętemu zostaje zaszczepiony w człowieku „korzeń nieśmiertelności” , z którego wyrasta nowe życie jako owoc zbawczego udzielania się Boga w Duchu Świętym.
Jezus Chrystus w tak przedziwny sposób obdarował swój Kościół, a w Nim każdego ze swych członków, wielkim darem Ducha Świętego. Dzięki niemu wszyscy w Kościele mają możliwość stania się świętymi. Ta zaś świętość „ujawnia się i nieustannie ujawniać się powinna w owocach łaski, które Duch rodzi w wiernych” .
„Z ideą powołania w Chrystusie wiązano od początku w chrześcijaństwie ideę naśladowania Jezusa, w tych rysach Jego życia historycznego i działania, jakie ukazują Ewangelie oraz jekie ujawniają inne Księgi nowotwestamentalne, a zwłaszcza Listy św. Pawła” . Chrystus był i jest jedynym i nieomylnym Mistrzem i Nauczycielem życia przez swą naukę nacechowaną Boską mądrością, ściśle powiązaną z ukazywaniem wzorców postępowania. Dlatego dla chrześcijan treść wygłoszonych pouczeń, zapisanych w Ewangelii, jest apelem zobowiązującym do naśladowania. W sposób bardzo oryginalny tę ideę naśladowania Chrystusa przedstawia św. Paweł, odwołując się przy tym do własnej praktyki i stawiając siebie za wzór do naśladowania: „bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa” . Przez swój wzór pragnie wszystkich zbliżyć do Jezusa, którego poznał, w którego uwierzył, któremu służył .
W nauczaniu św. Pawła naśladowanie Jezusa ma głębszy sens. Polega mianowicie na upodobnieniu się do Chrystusa w tajemnicy Jego śmierci i zmartwychwstania przez ścisłe z Nim zjednoczenie. Podstawę tego procesu stanowi przyjęcie chrztu , przez który człowiek odradza się do nowego życia i przez to staje się chrześcijaninem, czyli „nowym człowiekiem” w Chrystusie. „Jest on dziełem całej Trójcy świętej: Boga Ojca, który umieścił go w swoim planie zbawienia; Jezusa Chrystusa, z którym chrześcijanin trwa w głębokiej więzi; i Ducha Świętego, mieszkającego w osobie człowieka . Chrześcijanin jest dzięki wierze, ufności, posłuszeństwu i nadziei, dzięki zbawczym darom Bożym: uświęceniu, usprawiedliwieniu, łasce i Duchowi” . Nowy, chrześcijański styl życia będzie wypływał z nowej struktury duchowej dzięki temu, że człowiek przylgnął do Chrystusa. Chrześcijańska przemiana o charakterze ontologicznym będzie rzutowała na sferę moralną człowieka ochrzczonego.
Należy więc wyjaśnić na ile „nowy człowiek”. Czyli chrześcijanin, jest „Chrystusowy” wg nauki św. Pawła, a w następnej fazie przejść do tego, jak ma on postępować, będąc na tej płaszczyźnie uchrystusowienia .
W liście do Rzymian św. Paweł stwiewrdz, iż punktem odniesienia wszelkich działań chrześcijanina nie jest on sam, lecz Pan („żyjemy i umieramy dla Pana” ). Skoro tak, ocena moralna wszystkich czynów chrześcijanina, całej jego egzystencji będzie dokonywała się w kontekście ukierunkowania na Chrystusa.
Fakt przynależenia ludzkości do Chrystusa wynika z Jego zbawczej męki, śmierci i zmartwychwstania. Przez nie każdy człowiek ma możliwość stania się własnością Chrystusa w pełnym znaczeniu tego słowa. Tylko ochrzczeni, którzy już skorzystali z owoców odkupienia, mogą powiedzieć o sobie: „I w życiu więc, i w śmierci jesteśmy Pana” . To nabycie przez Chrystusa chrześcijan na własność stanowi dla nich wymóg moralny. Jeżeli w wymiarze ontycznym chrześcijanin jest własnością Chrystusa, wobec podlega Mu również w wymiarze moralnym. Ontyczne władztwo Chrystusa określa działanie moralne „nowego człowieka” po to, aby każdy przyniósł Bogu owoc, tzn. aby jego postępowanie było etycznie dobre, by objawiało się przez „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” .
Przez tajemnicę chrztu świętego, dzięki któremu „należymy do Chrystusa Jezusa” dokonuje się w człowieku ochrzczonym „ukrzyżowanie” w sobie dawnego człowieka , którego życie moralne objawiało się „namiętnościami i pożądaniami”, przy jednoczesnym „przyoblekaniu nowego człowieka” dążącego do realizowania swojej chrześcijańskiej tożsamości. Do niej będzie prowadził Duch Święty, za sprawą którego ochrzczony uśmiercać będzie swoje dawne popędy , mając świadomość tego, że jego ciało stało się przybytkiem Ducha Świętego, że został nabyty przez Chrystusa za cenę Jego męki .
Skoro chrześcijanin został nabyty i to za wielką cenę, bo za męki i śmierci Jezusa na krzyżu, to już nie może wrócić do sytuacji sprzed chrztu. Z tą bowiem chwilą przestał należeć do siebie, a nabycie na własność przez Chrystusa ma charakter trwały. Jest więc sytuacja całkowicie jednoznaczna . Św. Paweł uczy przez to, że przynależność chrześcijaniana do Chrystusa nie podlega żadnej dyskusji. Przy tym zwraca uwagę na definitywne wyeliminowanie dawnego człowieka, absolutne przekreślenie przedchrzcielnej egzystencji człowieka . W konsekwencji tego raz na zawsze została przekreślona w nim również autonomia czysto ludzkia, „bo zwlekliście z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami” .
Nie sposób mówić o powołaniu człowieka do świętości bez ukazania Maryi, która „świeci całej wspólnocie wybranych jako wzór cnót”, po to aby chrześcijanie przezwyciężając grzech mogli wzrastać w świętości, „by mogli przekraczać samego siebie, opuszczać świat samolubstwa i ograniczenia grzechem i iść wolnym ku królestwu, które rodzi się w ich sercu” . Maryja ukazuje się jako dany nam od Boga znak. Ta, która dzięki dzięki Bożej łasce odnalazła drogę do ojczyzny. Maryja jest dla chrześcijanina drogowskazem, ucząc go postawy zawierzenia i miłości. „Przez Maryję do Jezusa” – tym samym stare maryjne hasło nabiera świerzej, chrystocentrycznej treści .
Święty Jan nie nazywa nigdy w swej Ewangelii Jej własnym imieniem , lecz tylko matką Jezusa, „gdyż Maryja jakby zrezygnowała z tego co osobiste; chciała być cała do dyspozycji Syna i przez to właśnie stała się osobą” . Jej pierwsze „Fiat” wypowiedziane przy Zwiastowaniu zdecydowało o całym życiu utkanym na spełnianiu woli Bożej, trwaniu przy Synu całym sercem. Wyraża w sposób uprzedzający, ludzkie cząstkowe przemilczane, przyłączanie się do zbawczego planu ustalonego dla nas przez Boga. Maryja jest doskonałym wzorcem aktu zgody na wolę Boga, który stanowi istotę świętości. Anioł Gabriel pozdrawia Maryję „Łaski pełna”, mówi tak, jakby to było jej właściwe imię. Podkreślony jest tutaj szczególny dar, który ma swe źródło w trynitarnym życiu Boga samego – Boga który jest Miłością. Owocem tej miłości jest wybranie. Następstwen zaś tej łaski wybrania jest jakby zaczyn świętości, niby źródło tryskające w duszy człowieka, które poprzez łaskę ożywia i uświęca wybranych . Poprzez to Maryja od samego początku jest wolna od grzechu pierworodnego, osiąga swą pełnię i doskonałość. Dzieje się tak przez wzgląd na Tego, który miał się w niej narodzić. „Świętość Syna jest przyczyną wyprzedzającego uświęcenia Matki” .
Przy zwiastowaniu Maryja okazuje posłuszeństwo wiary i w pełni powierza się Bogu,” czyniąc możliwym – na ile wedle planu Bożego od niej to zależało – spełnienie woli Syna” . Ona pierwsza uwierzyła miłości, jaką pełen dobroci Bóg okazuje stworzeniu. Jest Ona typem miłości, która oddaje się Bogu całkowicie. Wyrzeka się form miłości cielesnej, aby osiągnąć w Bogu i przez Boga, w służbie ludziom, doskonałość powszechnej miłości. Miłość ta osiągnęła w Maryi najwyższą płodność, doprowadzając do zrodzenia samego Boga. „Według Pisma Świętego wcielenie jest więc tajemnicą świętego zrodzenia przez Świętą Dziewicę” . Przez tę łaskę Maryja wchodzi w jedyną, niepowtarzalną, najgłębszą relację z Bogiem, jaka może łączyć najściślej osobę Boską z osobą ludzką, dzięki czemu Ten, którego poczęła i porodziła nie jest dla Niej obcym, lecz Synem. Służy Mu jako Matka i jako stworzenie wobec swego stwórcy .
Papież Pius X w encyklice Ad Diem illum mówi: „nie ma drogi pewniejszej ani łatwiejszej nad drogę Maryi, którą ludzie mogą dojść aż do Chrystusa i otrzymać za pośrednictwem Jezusa Chrystusa to doskonałe uzmysłowienie, które czyni świętym i bez zmiany w spojrzeniu Boga. Nikt na świecie nie poznał tak do głębi Jezusa, jak Ona i Nikt nie jest lepszym nauczycielem i lepszym przewodnikiem w poznaniu Chrystusa. W konsekwencji nikt nie łączy ludzi z Jezusem, bardziej skutecznie od Dziewicy” .
Maryja jest dla każdego człowieka paradygmatem poprawnego tworzenia i chronienia relacji z Bogiem oraz innymi ludźmi. Prowadzi to do pełniejszego otwarcia człowieka na działanie łaski Bożej, pokładania w Bogu nadziei i do przyjmowania Jego pomocy. Maryja jest wzorem w cierpieniu, wzorem w pojmoiwaniu życia jako sensownego, kierowanego mądrością i miłością Opatrzności Bożej.
Choć w rozdziale V konstytucji Lumen Gentium „O powszechnym powołaniu do świętości w Kościele” nie ma mowy wprost o świętości życia Maryi i Jej odniesieniu do każdego człowieka, to można śmiało powiedzieć, że podobnie jak Jezus jest Boskim wzorem wszelkiej doskonałości, tak Maryja jest wierną kopią tego wzoru i dzięki Niemu jest wzorem dla każdego chrześcijanina .
Powołanie Chrześcijanina polega na budowaniu wertykalno horyzontalnego zespolenia z Chrystusem i Jego Kościołem (przez wiarę i chrzest), co wymaga odwrócenia się od grzechów i moralnego doskonalenia. Dlatego każdy chrześcijanin powołany jest:
 do oddawania czci Bogu (modlitwa i kult), które jest powołaniem całego Kościoła,
 do troski o zjednoczenie z Chrystusem i Jego Mistycznym Ciałem,
 do budowania Kościoła jako „społeczności miłości”, tworzącego przez realizację miłości dobro wspólne wszystkich,
 do apostolstwa i angażowania do niego innych .
„Na tej drodze mają świeccy ochotnie i radośnie postępować w świętości, usiłując przezwyciężać trudności rotropnie i cierpliwie” .
Istotą chrześcijaństwa jest zjednoczenie z Chrystusem przez wiarę i chrzest. W nim bowiem dokonuje się odrodzenie człowieka, wprowadzanie go w rzeczywistość zbawczą, której staje się żywym uczestnikiem. To zjednoczenie z Chrystusem warunkuje przede wszystkim wiara.
Według nauki Soboru Watykańskiego II wiara jest cnotą nadprzyrodzoną, przez którą pobudzani i wspierani łaską Bożą, wierzymy, że prawdą jest to, co Bóg objawił. Motywem przyjęcia tej prawdy jest autorytet Boga Wszechmogącego i Nieomylnego. Akt wiary jest aktem rozumu, towarzyszy mu łaska, a wola nakazuje przyjąć to, co zostało poznane rozumowo, za prawdę. Nagrodą za przyjęcie wiary ma być zjednoczenie z Bogiem a karą za jej nieprzyjęcie wieczne potępienie. Człowiek jest więc odpowiedzialny za nieprzyjęcie wiary, w grę więc wchodzi jego wola .
Bez wiary nie ma odpowiedzi człowieka na działanie Boga: nie ma uznania Jego istnienia i zbawiającej człowieka miłości ku Niemu; nie ma zatem religijności. Jest ona bowiem przejawem rzeczywistej w z przyjmowaniem jej konsekwencji, jako żywy i aktualny pozytywny stosunek do objawiającego się człowiekowi Boga . Ze zjednoczenia człowieka z Chrystusem przez wiarę wynikającą istotne konsekwencje. Wiara domaga się zawierzenia Bogu on ukazując w sposób absolutny swoją miłość poprzez ofiarę własnego Syna, wzywa każdego człowieka do bezwzględnego zawierzenia Jego miłosierdziu. Wiara w Boga, który zbawia człowieka przez Chrystusa, musi zawierać w sobie zaufanie. Tajemnica miłości Boga, który posuwa się aż do oddania za ludzi własnego Syna i który przez Niego wzywa człowieka do uczestnictwa w swoim Bożym życiu, przekracza zdolności ludzkiego rozumu, dlatego też przyjęcie jej przez wiarę wymaga, aby człowiek odważnie i z całym zaufaniem powierzył swoje istnienie Bogu, jako Temu, który jest absolutną Miłością i absolutną Tajemnicą, który pragnie jego zbawienia.
Wiara osiąga swoją pełnię wtedy, gdy jest miłością Boga, realizowaną w miłości do ludzi. Życie chrześcijańskie nie jest konsekwencją wiary, ale jej autentyczną realizacją w człowieku .
Ponieważ nasze zbawienie polega na miłości Bożej, objawionej w Chrystusie i przez Chrystusa, zatem wiara zbawcza musi być wiarą, przez którą działa miłość, wg zasady: wiara rodzi miłość, miłość rodzi działanie .
Od najwcześniejszych lat należy „wdrażać dziecko we właściwie, prawdziwie po chrześcijańsku ujętą rzeczywistość wiary oraz nauczyć je, że życie nie jest dodatkiem do wiary, ale istotnym jej elementem i że miłość jest normalną postawą chrześcijania, warunkującą żywotność wiary i decydującą o zbawieniu” . „Chrześcijańska katecheza ma wychować dorastającą młodzież do podjęcia odpowiedzialności związanej z wiarą oraz przygotować ich stopniowo do realizowania wobec wszystkich chrześcijańskiego powołania” .
Nie wszyscy, którzy się modlili, stali się świętymi, ale pewne jest to, że nikt nie stał się świętym, kto się nie modlił. W swym pragnieniu dojścia do doskonałości, człowiek rozglądając się, jakich środków użyć , by cel ten osiągnąć, bezsprzecznie musi uznać modlitwę za jeden z najważniejszych, gdyż nikt bez modlitwy świętym i doskonałym się nie stał .
Pierwszą cechą modlitwy, idąc za świętym Tomaszem z Akwinu, jest to, aby wznosić się ku Bogu. To zaś dokonuje się przez myśl: „oratio est ascensus intellectus in Deum” . Celem tej modlitwy wg św. Toasza, jest przedłożenie Bogu w sposób odpowiedni swych prawych pragnień. „Modlitwa jest aktem rozumu praktycznego, którego właściwością jest tak kierować sprawami, by zdobyć zamierzony cel. Równocześnie akt modlitewny wypływa z woli ludzkiej, bo trzeba chcieć się modlić, trzeba w sposób wolny uznać to miejsce, które Bóg wyznaczył modlitwie prośby w urządzeniu świata” .
Otwierająć się na Boga, człowiek jednocześnie coraz pełniej poznaje siebie, dociera do podstaw, do korzeni swojego istnienia i powołania. Modlitwa jest aktem najbardziej ludzkim, gdyż pozwala zrozumieć do końca kim jest człowiek . Dlatego też człowieka można określić nie tylko jako homo sapiens, lecz również jako homo orans, istotę modlącą się.
Bóg powołał człowieka do życia nadprzyrodzonego, przysposobił na swoich synów, upodabniając do swego Pierworodnego Syna, Jezusa Chrystusa. Na tej płaszczyźnie Bóg chce spotkać się z człowiekiem, a człowiek chce zbliżyć się do Boga, właśnie przez modlitwę.
W ontologię modlitwy chrześcijańskiej włącza się Chrystus, Boski Pośrednik, Najwyższy Kapłan Nowego Testamentu. Dzięki wszczepieniu w Niego przez Chrzest i obdarzeniu godnością Jego przybranych braci i sióstr, człowiek cieszy się szczególną obecnością Jezusa w czasie modlitwy. Kiedy więc modli się chrześcijanin, wraz z nim i w nim modli się Chrystus.
Obecne czasy są przykładem powstawania w Kościele wiele grup, których ośrodkiem całej aktywności jest modlitwa i Eucharystia. Są to np.: grupy modlitwy charyzmatycznej, popularnie zwanej Odnową w Duchu Świętym, wspólnoty neokatechumenalne, grupy oazowe, rekolekcyjne, wspólnoty życia chrześcijańskiego, oraz inne grupy parafialne, które zbierają się na modlitwę, na wspólne czytanie i medytację Pisma Świętego.
Konstytucja Lumen Gentium ukazując drogi dążenia do świętości i jej realizację w życiu nie omieszkała zauważyć, jak wielką rolę odgrywa modlitwa w życiu chrześcijanina, zaznaczając, że „wierny winien (…) praktykować ustawicznie modlitwę” .
Dążenie do świętości i jego powszechność, tak mocno podkreślone w dokumentach Soboru Watykańskiego II wiąże się ściśle z praktyką życia sakramentalnego. Sakramenty są sposobem włączenia człowieka w Mistyczne Ciało Chrystusa oraz przekazywania mu życia nadprzyrodzonego i sił do jego rozwoju. Sakramenty są to „rzeczy i słowa”, przez które Bóg udziela łaski . Celem ich jest „uświęcanie człowieka, budowanie Mistycznego Ciała Chrystusa, a wreszcie oddawanie czci Bogu” . „Sam czyn świętości (uświęcanie) właściwy sakramentowi jest już słowem Boga, a Słowo jest słowem sprawczym, działającym, stwórczym. Ono przez sakrament stwarza nową rzeczywistość Kościoła, jako wspólnoty powołania” .
Życie sakramentalne w parafii stanowi centrum działalności duszpasterskiej. Z tego faktu wynika konieczność formacji religijnej, czyli ożywiania i pogłębiania sakramentalnego życia parafii.
„Sakrament jest życiem, a życie jest sakramentem. Życie, które w całości jest darem, jest powołane do tego, aby spełniło się jako ofiara. Dlatego pełną ostateczną prawdą życia chrześcijańskiego jest Eucharystia” .
Źródłem świętości i życia nadprzyrodzonego dla całej ludzkości jest ofiara Chrystusa. Owocem zaś tej ofiary jest miłość jednocząca wiernych z Chrystusem i między sobą. Dlatego wszyscy ludzie powołani są do tego zjednoczenia z Chrystusem, który jest światłością świata i od którego pochodzimy, dzięki któremu żyjemy, do którego zdążamy” . Msza św. i Komunia św. są zjednoczeniem wiernych między sobą, w zgodzi ebraterskiej, miłości, wzajemnym udzielaniu sobie pomocy. Nowe życie stworzone przez sakrament włącza człowieka w wewnętrzny nurt Miłości Chrystusowej. Miłość ta staje się własną, wewnątrzosobową zasadą działania człowieka, przez którą on sam się uświęca i czyni zdolnym do służenia ludzkości . W ten sposób msza św. tworzy Kościół, daje mu życie i kształt. Staje się ona najważniejszym czynnikiem, który wychowuje chrześcijanina. Jednakże konieczny jest świadomy udział człowieka w tym, co się dzieje, udział umysłu i woli w tajemnicy miłości i jedności. Z uczestniczenia we Mszy św. wynikać będzie wówczas odziaływanie na życie i postępowanie jednostki. W przeciwnym razie uczestnictwo byłoby powierzchowne i bezowocne.
Każda Msza św. jest uobecnieniem Ostatniej Wieczerzy. W Eucharystii Jezus „zanurza” każdego z uczestników tej Ofiary w misterium swojej śmierci. Mocą działania sakramentu i mocą zbawczej męki Jezusa dokonuje się w człowieku zmartwychwstanie i odrodzenie, przemiana i nawrócenie – śmierć „starego” człowieka. Przez te akty człowiek zaczyna rodzić się na nowo, zostaje ukształtowany na podobieństwo Chrystusa .
Celem Eucharystii jest uświęcenie człowieka, odwrócenie go od realizowania jego własnej woli, a ukierunkowanie na wolę Boga, służbę Kościołowi i braciom. Każda Komunia św. będzie utwierdzała przylgnięcie do woli Chrystusa. W ten sposób Eucharystia będzie przyczyniała się do zamierania pychy, egocentryzmu, nieposłuszeństwa w skażonej grzechem natury człowieka, po to, by grzesznik przemieniał się w człowieka świętego. Sakrament nie czyni człowieka bezczynnym. Przeciwnie. Przeciwnie: umożliwia i wymaga zajęcia aktywnej i moralnie odpowiedzialnej postawy osobowej, sublimuje, podnosi i uszlachetnia, nadaje doskonalszą treść życiu ludzkiemu (ponosi wartości niższe), kształtuje życie . Sakramentalna łaska Eucharystii umacnia człowieka i daje wzrost nadprzyrodzonego życia, jest zadatkiem wiekuistego szczęścia i źródłem duchowej radości. Eucharystia rozwija nowe życie dane człowiekowi przez chrzest i daje siłę temu życiu.
Konstytucja Lumen Gentium wymieniając środki, poprzez które człowiek dostępuje uświęcenia w sposób szczególny podkreśliła, wśród sakramentów świętych, rolę Eucharystii .
Apostolskie wezwanie św. Pawła: „niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha” , wskazuje na ścisły związek Eucharystii z Pokutą. Sakramenty te są głęboko spójnym wymiarem autentycznego życia w duchu Ewangelii, życia prawdziwie chrześcijańskiego. Chrystus zapraszający do uczty eucharystycznej, równocześnie wzywa do pokuty, powtarzając: „nawracajcie się”. Ten stały i na nowo podejmowany wysiłek w kierunku nawrócenia, obok uczestniczenia w Eucharystii, daje pełną skuteczność zbawczą. Wysiłek ten ukazuje szczególną gotowość składania Bogu „duchowej ofiary”, jako udziału człowieka w powszechnym kapłaństwie Chrystusa .
W procesie nawrócenia następuje odwrócenie się od zła oraz zwrócenie się ku Bogu. Odwrócenie się od zła, oznacza nie tylko odwrócenie się od samych grzechów, również od ich źródła, jakim jest niuporządkowana miłość własna. Oznacza ono również zmianę sposobu myślenia oraz wyrażającą się na zewnątrz przemianą postawy. Nawrócenie nie jest jednorazowym aktem, lale permanentnym procesem, przez który człowiek pogłębia swoje życie wewnętrzne . Spełnia w ten sposób swoje powołanie do świętości, do którego wzywa go Bóg . Pełnię tej świętości osiągnie jednak dopiero w chwale niebiańskiej, gdy nadejdzie czas odnowienia wszystkiego . W obecnej fazie realizacji swego powołania człowiek ustawicznie podejmuje proces odnawiania się i oczyszczenia z tego wszystkiego, błędne i brudne pod względem moralnym a kształtując się na wzór Chrystusa, przyczynia się do tworzenia Kościoła i pomnażania jego świętości . Sakrament pojednania jest jednocześnie skaramentem pokuty, czyli nawrócenia. To nawrócenie zachodzi pod wpływem łaski, ale stanowi w durzej mierze dzieło samego człowieka. Trzeba w nim widzieć podstawową odpowiedź człowieka na uprzedzające działanie miłosierdzia Boga przynoszącego pojednanie. Chrystus nawoływał do nawrócenia, ponieważ jest ono warunkiem koniecznym urzeczywistniania zbawienia. Wagę, jaką przywiązał Chrystus do nawrócenia, dobrze ilustrują jego przypowieści, zwłaszcza o synu marnotrawnym , o zaginionej owcy , zgubionej drachmie .
Istotą nawrócenia, do którego nawoływał Chrystus jest jednoznaczny i zdecydowany zwrot do Boga, opowiedzenie się za Chrystusem, przylgnięcie do Jego soby i gotowość służenia Mu całym sercem . Nawrócenie oznacza przemianę wewnętrzną, w którą zangażowany jest cały człowiek, jak to sugeruje grecki termin „metanoia”. Chodzi o zasadniczą reorientację życia, która jest dogłębną i radykalną przemianą zakładającą nierzadko przełom trudny i bolesny.
Indywidualne nawrócenie jest warunkiem pojednania z Kościołem . Pokuta ma zatem wymiar społeczno – eklezjalny. Czyn pokutującego człowieka w jakiś sposób wpisuje się we wspólnotę Ludu Bożego i wymaga stosownie do psychofizycznej natury człowieka uzewnętrznienia, a nawet zewnętrznego określenia przez tę wspólnotę. Jest dopełnieniem we wspólnocie i za wspólnotę Kościoła ofiary Chrystusowej .
Obowiązek nawrócenia wypływa z wszczepienia w zbawcze dzieło Chrystusa i jest koniecznością „coraz dojrzalszego zwrotu do Boga, stałego i coraz pełniejszego nawrócenia” , które wskazuje dokładnie na stosunek do Niego, do popełnionej winy, do jej skutków, a wreszcie do bliźniego lub wspólnoty. Nawrócenie jest przez to wspólnym dziełem Boga i człowieka. Człowiek poszukuje prawdy swojego życia i pragnie odnalezienia utraconej godności. Ale „Bóg, który kieruje ludzkimi sercami,”, może wg tej samej obietnicy, przemienić za sprawą swego Ducha „serce kamienne” w „serce z ciała” .
Konstytucja Lumen Gentium zaznacza, że Kościół darzy miłością wszystkich dotkniętych słabością ludzką (…) obejmujący w łonie swoim grzeszników, święty i zarazem ciągle potrzebujący oczyszczenia, podejmuje ustawicznie pokutę i oidnowienie swoje” . W tych słowach czytelne jest wezwanie konstytucji do podjęcia przez człowieka trudu odnowy życia, pojednania z Bogiem i ludźmi oraz dążenia do świętości.
Podstawowym elementem świętości chrześcijańskiej jest miłość wynikająca ze spotkania człoweika z Bogiem. W doczesnym bytowaniu człowieka szukającego kontaktu również fizycznego nie jest ona pozbawiona pewnego niedosytu. Powodem tego jest fakt, że spotkanie człowieka z Bogiem na ziemi jest spotkaniem przez wiarę ze strony człowieka i przez objawienie ze strony Boga. Wiara zaś człowieka angażuje, przede wszystkim jego sferę duchową.
W tym stanie rzeczy niezbędnym staje się rozszerzenie zakresu miłości do Boga. Tego domaga się Objawienie sugerujące myśl o miłości jako przyjaźni z Bogiem .
Przedmiotem miłości Boga jest On sam taki, jakiego człowiek poznaje siłą rozumu i jakiego ukazuje objawienie – Boga w Trójcy jedynego. Motywacją miłowania, obok naszego dobra (jakim jest – zjednoczenie z Bogiem – cel naszego życia), jest to dobro najwyższe, godne największej miłości – miłować Go jako pełnię dobra . Realizację miłowania Boga na sposób nadprzyrodzony, wspomaga On sam, albowiem: „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który jest nam dany” . Stąd wynika uczestniczenie w Jego miłości.
Nie można prawdziwie miłować Boga, jeśli się nie będzie zarazem miłowało bliźniego . Ta ścisła łączność miłości do Boga z otwarciem serca chrześcijańskiego dla bliźnich jest apodyktyczna. Święty Paweł pisze: „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością (…) miłość jest doskonałym wypełnieniem prawa” . A zatem ten, który bliźniego miłuje, miłuje również Boga jako Najwyższą Istotę tym prawem objętą .
Miłość bliźniego stanowi wyjście z ciasnych ram zamkniętej w sobie „świętości osobistej”, przez zajęcie otwartej postawy na innych. Jest po prostu uczestnictwem człowieka w miłości Boga ku ludziom. W takich ramach miłość braterską i miłość Boga ujmuje w swych sformułowaniach Sobór Watykański II. Przypomina, że dokonałość życia chrześcijańskiego jest doskonałością tej potrójnej i jedynej miłości . „Stąd też miłość zarówno do Boga, jak do bliźniego jest znamieniem prawdziwego ucznia Chrystusowego” . A zatem nie kochać, to nie być chrześcijaninem, bo miłosć i chrześcijaństwo to synonimy.
Do istoty świętości należy miłość i miłosierdzie. Stąd też powołanie ludu Bożego do świętości jest w rzeczy samej powołaniem do miłości i miłosierdzia. Tę prawdę w sposób jasny podaje Sobór Watykański II w swej nauce zawartej w Konstytucji Lumen Gentium – KK 40, KK 41, KK 42

WYKAZ SKRUTÓW:
DA Dekret o apostolstwie świeckich Apostolicam actuositatem
KDK - Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes
KK - Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium
RH - Jan Paweł II, Encyklika Redemptor hominis
DCG - Kongregacja Duchowieństwa, Ogólna Instrukcja Katechetyczna, Directorium catechesticum generale
KL - Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 39 minut

Typ pracy