profil

Jak rozumiesz słowa Zofii Nałkowskiej "Istnieje przecież coś, jakaś granica za którą przestajemy być sobą".

poleca 89% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Granice to powieść Nałkowskiej podejmująca wielką problematykę filozoficzno - moralną, psychologiczną oraz społeczną. Wszystkie elementy ideowe utworu skupiają się wokół najistotniejszych zagadnień: pytań o istotę człowieka jako jednostki; jego funkcjonowania w społeczeństwie oraz o pokonywaniu barier jakie musi przechodzić istota ludzka w codziennym życiu.
Problematyka utworu jest rozpatrywana w kontekście dziejów Zenona Ziembiewicza, głównego bohatera. Już na wstępie poznajemy tragiczny finał powieści, więc uwaga czytelników jest skierowana nie na losy bohaterów, ale na poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: dlaczego doszło do katastrofy.
Zofia Nałkowska przekonuje, że nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: ,,kim jest człowiek". Ludie bowiem są istotami bardzo złożonymi, o psychice na którą składa się wiele różnych cech często nawzajem się wykluczających. Autorka twierdzi, że zmieniamy się w zależności od zdarzeń, okoliczności, od wpływu drugiego człowieka, warunków życia, sytuacji społecznej i obyczajów.
Nałkowska pyta nas czy człowiek jest ukształtowanym schematem, czy wyjątkiem w świecie kompromisów i układów. Twórca powieści zauważa, że zachowanie człowieka jest wielką niewiadomą, nieprzewidywalną i tajemniczą, bowiem nigdy nie wiemy jak postąpimy w danej sytuacji pod wpływem określonych czynników.
Zenon Ziembiewicz chciał przekształcać rzeczywistość wg własnych poglądów oraz realizować własne zamierzenia. Stało się jednak odwrotnie. To rzeczywistość zmieniła jego, sprawiła, że został on człowiekiem zdemoralizowanym, który dla kariery gotów był zmienić swoje poglądy.
Ziembiewicz brał pod uwagę wyłącznie własne i subiektywne racje, nie liczył sie z tym, jaka jest obiektywna wymowa jego czynów, pod wpływem społecznej opinii nie weryfikował zachowań. Wielokrotnie przekroczył cienką granicę, jaka rozdziela prawdę psychologiczną i prawdę społeczną.
Słowa Zofii Nałkowskiej, że: ,,isnieje przecież coś, jakaś granica za którą przestajemy być sobą" uważam za prawdziwe.
Wielu ludzi pod wpływem jakichś bodźców, przestaje być sobą, pokazuje wtedy swoje prawdziwe oblicze.
Dlatego w niektórych sytuacjach, przekraczamy granicę, której nawet nie zauważamy w codziennym życiu, nie wyobrażamy sobie nawet jej istniena.
Dzisiejsze czasy są ciężkie i często odbiegają od spokojnych dziejów. Tempo dzisiejszego bytu jest bardzo szybkie, wymaga od nas, to nowych wyrzeczeń i podejmowania nowych wyzwań. Pod wpływem takiego szaleńczego trybu życia, często się gubimy. Nie wiemy jak radzić sobie z nowymi problemami, dlatego pokonujemy barierę, często raniąc przy tym ważne dla nas osoby.
Uważam, że każdy w swoim życiu przechodził podobne granice, granice, przy których bliżej poznawaliśmy samego siebie.
Zofia Nałkowska uświadamia nam, że ludzie z jednej strony są jednostkami wolnymi, odpowiadającymi za własne czyny, posiadające prawo wyboru, z drugiej zaś podporządkowujemy się schematom, z których nie mogą się wyzwolić.
Uważam, że słowa Zofii Nałkowskiej są słuszne i w pełni się z nimi zgadzam, bo przecież istnieje jakaś granica za którą przestajemy być sobą...
Najważniejsze dla człowieka jest to, aby dostrzec tą granicę. Największą wartością dla ludzi jest nieprzekroczenie tej bariery, bo właśnie wtedy jesteśmy wartościowi; mamy swoje własne poglądy. Myślę, że człowiek, gdy już zauważy taką granicę w swoim życiu powinien żyć tak, aby tej bariery nie przekraczać. Bo właśnie wtedy wiemy, że jesteśmy bezcennym skarbem w dzisiejszym świecie.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Teksty kultury