profil

Recenzja filmu "Stowarzyszenie Umarłych Poetów".

poleca 84% 317 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Ostatnio obejrzeliśmy film, który jest wart uwagi wszystkich młodych widzów. Dzieło wyreżyserowane prze Pitera Weira nosi tytuł "Stowarzyszenie Umarłych Poetów". Scenariusz tego obrazu napisał Tom Schulman, a Amerykańska Akademia Filmowa nagrodziła go Oskarem. Nastrojową muzykę, doskonale ilustrującą poszczególne sceny skomponował Maurice Jarre.
Kluczem do sukcesu tej niezwykłej produkcji, stała sie kreacja Robina Williamsa. Wcielił się w postać pana Keatinga tak prawdziwie, że uwierzyliśmy w istnienie nauczyciela potrafiącego przyjaźnić się z uczniami a jednocześnie być dal nich autorytetem.
Po wielu rolach komediowych aktor udowodnił swój talent dramatyczny. Zachwycili nas też młodzi artyści grający uczniów: Robert Sean Leonard (Neil), Ethan Hawk (Todd), Josh Charles (Knox), Alexandra Powers (Chris).
Obserwujemy chłopców zdobywających wiedzę w elitarnej szkole Welton Academy. Fabuła rozgrywa się w 1959 roku, film powstał w 1989, a mimo to dzisiaj jest aktualny, ponieważ dotyczy ponadczasowych problemów. My także przeżywamy podobne sytuacje: walczymy o prawo do własnego zdania, chcemy dyskutowac z nauczycielami i rodzicami, mieć w nich przyjaciół, próbujemy realizować swoje marzenia, szukamy prawdy i sensu życia. Wielu uczniów marzy o wychowawcy podobnym od pana Keatinga. Przekazywał on chłopcom nie tylko wiedzę, ale także ważne w życiu wartości. Uczył ich samodzielnego myślenia, pielęgnował indywidualizm swoich podopiecznych.
Film "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" jest dziełem, którego nie zapomnę do końca życia! Utwierdził mnie w przekonaniu, że człowiek powinien walczyć o swoje marzenia. Chciałabym obejrzeć więcej tak wartościowych filmów trafiających do serca widza, nie dających o sobie zapomnieć...

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 1 minuta