profil

Kraków miasto magiczne - Stanisaw Wyspiański

poleca 82% 773 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Wybrałem temat: „Kraków miasto magiczne – Stanisław Wyspiański”, bo daje mi on możliwość zaprezentowania moich fascynacji i ukochanym miastem, i ukochanym twórcą. Kto choć raz był w Krakowie, musi przyznać, że miasto bazyliszków, smoków, mistrza Twardowskiego, legendarnego Kraka i Wandy, zaczarowanych dorożek, wspaniałych pomników przeszłości, wielkiej kultury i sztuki,

rysunki Krakowa Wyspiańskiego

pełne prastarych uliczek, urokliwych zaułków, gdzie historia współistnieje z teraźniejszością - jest miejscem fascynującym, inspirującym artystów, magicznym,, a jego magię najlepiej oddaje twórczość Stanisława Wyspiańskiego.

portret Wyspiańskiego

To artysta wszechstronny, jakiego nie miała kultura polska. Malarz, poeta, dramatopisarz, ilustrator, nowator w dziedzinie teatru, wizjoner wreszcie. W każdej dziedzinie doskonały, choć, niestety niedoceniany zarówno za życia jak i po śmierci. Przedstawić Wyspiańskiego w piętnaście minut to wyczyn karkołomny, dlatego:
-z jego życiorysu wyeksponuję tylko te elementy, które miały bezpośredni wpływ na ukształtowanie się jego artystycznej osobowości
- z jego obfitej, wszechstronnej twórczości omówię tylko dzieła charakteryzujące jego idee, nowatorstwo i styl
- Na koniec wskażę miejsce i znaczenie Wyspiańskiego w kulturze polskiej

W czasach Wyspiańskiego Kraków, choć nie był stolicą Galicji (był nią Lwów), to zachował status czynnego ośrodka życia umysłowego i artystycznego. Działał tu nadal uniwersytet, Akademia Umiejętności i Szkoła Sztuk Pięknych, teatr w którym gościnnie występowała

portrety Modrzejewskiej i Solskiego

Helena Modrzejewska i Ludwik Solski a od 1897 wychodziło czasopismo „Życie”. Dzięki dość liberalnej polityce cesarza Franciszka Józefa mogły się tu odbywać ważne uroczystości narodowe i obrzędowe, a szkoły miały możność realizowania treści patriotycznych i uczenia kultu tradycji historycznej i wielkiej poezji romantycznej.

Wyspiański urodził się 15 stycznia 1869 roku w Krakowie przy ulicy Krupniczej, a jego dzieciństwo upłynęło w Domu Długosza przy ul. Kanoniczej w bezpośrednim sąsiedztwie zamku i katedry, wśród rzeźb w pracowni ojca.

Bliskość Wawelu, oglądanego codziennie z okien pracowni wzbudzała i żywiła wyobraźnię małego wrażliwego chłopca Nic więc dziwnego, że widok wysokiej skarpy z zamkiem, Kurzą Stopką i katedrą utrwalił się na zawsze w jego pamięci. W przyszłości rodzinny Kraków i właśnie Wawel będą silną inspiracją dzieł. Wyspiańskiego – w wielu dramatach ożywi dawnych mieszkańców Wawelu. W 1879 r. rozpoczął naukę w słynnym Gimnazjum Św. Anny (Nowodworskiego).

Nie był uczniem wybitnym, ale już wtedy ujawnił swoje uzdolnienia artystyczne i zamiłowania teatrem, malarstwem, historią oraz sztuką antyczną. W szkole zawiązał przyjaźnie na całe życie: ze

Stanisławem Estreicherem, Henrykiem Opieńskim, Józefem Mehofferem, Lucjanem Rydlem. Poznał też Karzimierza Przerwę Tetmajera, który był o cztery klasy wyżej od Wyspiańskiego.
Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości zaczął naukę w Szkole Sztuk Pięknych podejmując równocześnie studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w dziedzinie historii sztuki. Nie był Wyspiański w Szkole Sztuk Pięknych bezpośrednim uczniem Jana Matejki, ale to właśnie jego zaprosił Matejko do prac nad polichromią w kościele Mariackim.

Na rusztowaniach spędził pół roku, szybko awansując do roli prawej ręki Matejki i architekta Tadeusza Stryjeńskiego. Ta praca była dla Wyspiańskiego wspaniałą szkołą poznawania tajników warsztatu malarskiego i wpłynęła na jego sztukę mocniej niż oficjalne studia.

W roku 1890 za namową Stryjeńskiego, a wbrew Matejce wyruszył Wyspiański w podróż na Zachód, która w sumie z przerwami trwała niemalże trzy lata.

Był w Wiedniu, we Włoszech, w Szwajcarii, w Niemczech, Czechach, a przede wszystkim we Francji. Ten czas wykorzystał poeta na gruntowne poznanie modnych wówczas prądów w każdej dziedzinie sztuki: w malarstwie, w literaturze w teatrze, w architekturze. Poznał Paula Gauguina, oglądał dzieła impresjonistów, zetknął się z malarstwem Vincentego van Gogha, zaś w Luwrze podziwiał Rafaela Santi, Rembrandta, Rubensa. Fascynowała go architektura gotyckich katedr, szczególnie zaś teatr muzyczny Wagnera, który zainspirował u Wyspiańskiego koncepcję teatru ogromnego W jego późniejszej twórczości malarskiej najbardziej widoczny jest wpływ Gauguina.

– płasko kładziony kolor i wyrazista kreska konturowa. Wrócił do kraju jako dojrzały artysta pełen rewolucyjnych koncepcji zwłaszcza w dziedzinie teatru i natychmiast przystąpił do pracy twórczej. Niestety, następne dziesięciolecie aż do jego przedwczesnej śmierci oprócz sukcesów przyniosło Wyspiańskiemu wiele porażek, które napełniły go goryczą.
Reasumując: Na ukształtowanie osobowości twórczej Wyspiańskiego wpływ miały:
- dom rodzinny – pracownia ojca, niesamowita wyobraźnia i rozbudzone w dzieciństwie zainteresowania
- magia Krakowa z jego zabytkami (głównie Wawelem), z historią i legendami
- patriotyczne wychowanie w duchu wielkiej literatury romantycznej – Mickiewicza i Słowackiego oraz dzieł Jana Matejki
- prace nad renowacją polichromii mariackiej – kontakt ze sztuką gotycką, zwłaszcza z dziełem Wita Stwosza
- nowe prądy w kulturze europejskiej poznane podczas podróży zagranicznych
- własne wyobrażenia o sztuce i roli twórcy w życiu narodu.

Jak to wszystko przełożyło się na twórczość Wyspiańskiego?
Wiemy z życiorysu, że miał zostać malarzem. Malował właściwie od wczesnego dzieciństwa. Najpierw były to {Jeśli znajdziesz to tu wstaw wczesne rysunki Wyspiańskiego}
sprzęty, stare rzeźby, ludzie, zwierzęta, zaschnięte kwiaty, w których dopatrywał się baśniowych kształtów. Potem poddając się urokowi Matejki, przerysowywał jego rysunki i śladem mistrza zagłębiał się w przeszłość, w historię.

Ale już wtedy zaznacza swoją artystyczną inność. Jego linia jest kapryśna, ( tu parę przykładów motywów roślinnych –secesyjnych) wijąca się, nerwowa, tak jak gdyby odtwarzała stan ducha artysty. Podczas prac nad polichromią w Kościele Mariackim, dawne, zakrzepłe formy przyobleka w nowe, świeże kształty. Nie wywołuje to entuzjazmu zleceniodawców, którym chodziło o wierność historyczną a nie o wyobrażenia twórcy. Jedynie Matejko widzi, że Wyspiański to rewolucjonista w dziedzinie malarstwa i wspiera go życzliwie. Do umiłowania historii, po podróżach na Zachód dojdzie fascynacja antykiem, gotykiem, sztuką teatralną, architekturą, rzeźbą.

Na obrazach pojawią się wyraźne motywy dekoracyjne, skrót, uproszczenie, synteza, symbolika. Figury oplatają rośliny, liście, kwiaty rysowane kapryśną linią. Pojawiają się także żywioły: wody, powietrza, ognia symbolizujące odwieczną walkę człowieka z szatanem, z przeciwnościami losu, walkę życia ze śmiercią. Widoczne to jest zwłaszcza w witrażach franciszkańskich, z których najsłynniejszy to “Bóg Ojciec – Stań się” (1897 – 1904).

To monumentalna, dynamiczna wizja aktu stworzenia. Postacią centralną jest Stwórca unoszący się nad wodami jak żywy wielobarwny płomień w błyskach spiętrzających się ku górze piorunów. Oswietlają one twarz Boga okoloną falistą brodą.Władczy gest uniesionej dłoni zdaje się mówić: “Powstań z żywiołów, stań się”. Z drugiej ręki tryskają promienie, a spod płaszcza sypią się gwiazdy i światy. Ta olśniewająca dynamiką i barwą, szklana kosmogonia nie ma sobie równej w dziejach sztuki, choć stwórczy gest przypominać może freski watykańskie Rafaela i Michała Anioła a także matejkowskich proroków: Skargę i Wernyhorę.

Prace Wyspiańskiego często odrzucano – zachodzi pytanie dlaczego?
Oto tzw. kartony “wawelskie”, czyli projekty witraży do katedry na Wawelu.

Tu artysta wywołał z zaświatów poczet Królów – Duchów – upiornych zjaw, co wstają z grobu na “apel poległych” i zaglądają przez okna katedry – jak przypomnienie minionej chwały i pełne przestrogi wezwanie do wielkości. Współcześni dostrzegli w nich tylko postacie budzące grozę - kościotrupy przyodziane resztkami zbutwiałych płaszczy, zdające się coś krzyczeć do potomnych. To według nich “korowód trupów, poronione płody makabrycznej fantazji”, zaś w zamierzeniu Wyspiańskiego miało to być proroctwo duchowego odrodzenia narodu. Niestety, nie zrozumiano przesłania artysty – było zbyt nowatorskie, dlatego nigdy tych witraży nie wykonano, a – jak pisał Przybyszewski- żadne Mauzoleum nie tylko w Polsce nie mogłoby się mierzyć z katedrą na Wawelu, gdyby te witraże tam się znalazły. Wspomnieć tu także należy o kartonach lwowskich, zatytułowanych “Polonia”, które z tych samych przyczyn także nie zostały zrealizowane. Oprócz witraży Wyspiański tworzy wiele dzieł malarskich, z których najbardziej znane to liczne widoki Wawelu, wiejskie pejzaże, sady z chochołami, kopce Kościuszki, portrety dzieci, żony – chłopki i swoje własne autoportrety. Słynny jest zwłaszcza cykl

“Macierzyństwo”, “portret Helenki”, “Spiący Mietek”, “Dziewczynka w niebieskim kapeluszu”, “Dziewczynka z wazonem”, “Dziewczynka gasząca świecę”. Skupmy się na dwóch charakterystycznych pejzażach. Oto “Planty o świcie” znane także jako “Wawel o poranku”.

Na obrazie widzimy pustą aleję prowadzącą do stóp zamku. Perspektwiczna przestrzeń wytyczona szpalerem drzew i murem więzienia św. Michała wciąga widza w głąb zamglonego obrazu. Tam góruje nad światem Wawel – jak baśniowy kasztel, jak niedostępna, wyniosła twierdza, kryjąca zagadki historii i legendy. Przed nim jak przed tabernakulum pali się lampa. Zatem to miejsce uświęcone, magiczne, pełne ukrytej symboliki.

Inny obraz: “Chochoły” lub “Pałuby na Plantach tańczące” to typowy nokturn, czyli nocny pejzaż – ulubiony motyw modernistów. Tym razem Wawel jest niemal niewidoczny – spoza gałęzi majaczą tylko jego wieże. Na pierwszym planie widzimy chochoły rozświetlone punktowo dwiema lampami. te “zaklęte słomiane straszydła” to symbol martwoty i uśpienia narodu w niewoli, znak “narodowego fatum”. Ale pod słomianą powłoką drzemie życie, ukryty krzak róży, co niecierpliwie czeka wiosny. Motyw chochoła pojawi się także później w “Weselu”- największym dziele literackim Wyspiańskiego. Z obrazów warto jeszcze przypomnieć cykl malowany pod koniec życia a związany z Kopcem Kościuszki.

Motywem głównym jest w nim droga jako symbol trwania: droga w deszcz, śnieg, pogodę, bez początku i końca.
Wszystkie te plastyczne arcydzieła zostały przyćmione nieco przez twórczość literacką, zwłaszcza przez utwory dramatyczne.

W swojej koncepcji teatru ogromnego Wyspiański dążył do syntezy wielu sztuk: słowa, muzyki, rzeźby, architektury, malarstwa. To widoczny wpływ Wagnera, którego muzyczne dramaty oglądał na scenach Berlina i Monachium. W dramacie Wyspiańskiego świat realny splata się ze swiatem fantastycznym, przeszłość miesza się z teraźniejszością. Z ukochania antyku rodzą się wspaniałe sceny “Nocy listopadowej”, “Akropolis”, “Klątwy” i “Sędziów”.

Z umiłowania przeszłości Polski powstały dramaty o Bolesławie Śmiałym, o Skałce krakowskiej, “Legendy” o Wandzie, a także utwory poświęcone powstaniu listopadowemu – wspomniana już “Noc listopadowa”, “Warszawianka”, “Lelewel”. W tych ostatnich poeta nawiązuje do wielkiej poezji romantycznej Mickiewicza, Słowackiego, która uświęcała wielkie zrywy narodowowyzwoleńcze, krzepiła ducha walki i wiarę w wyzwolenie. W “Weselu” Wyspiański odrzuca te idee, ukazując beznadziejną niemoc duchową Polaków, z której nie zrodzi się żaden czyn.

Podczas magicznej nocy weselnej w chacie bronowickiej pojawiają się widma z przeszłości: Wernyhora, który wręcza Gospodarzowi złoty róg zdolny wezwać naród do walki, Jakub Szela z piętnem przekleństwa na czole, Hetman, który zarzuca zdradę Panu Młodemu, Poecie objawia się Zawisza Czarny jako symbol siły i odwagi a Dziennikarzowi Stańczyk, który zszedł z obrazu Matejki, aby przypomnieć, że historia to dobre i złe chwile i nie należy poddawać się nastrojom dekadenckim. Wręcza więc Dziennikarzowi kaduceus, aby ten mącił nim wodę, czyli wzniecał bunt przeciwko upadkowi narodu. Wreszcie Chochoł, który wszyskim weselnikom: chłopom z kosami i panom z miasta przygrywa do obłędnego tańca. I wszyscy tańczą. Nikt nie wyruszy na bój z wrogiem, bo Jasiek zgubił “złoty róg” i “ostał mu się ino sznur”. W utworze tym Wyspiański obnażył “co komu w duszy gra’ i nie dostrzegł w narodzie sił zdolnych do walki o wolność. To gorzka, pesymistyczna ocena ówczesnego społeczeństwa.

Krakowska premiera “Wesela” przyniosła poecie upragniony sukces i sławę, okrzyknięto go nawet czwartym wieszczem, a Karzimierz Przerwa – Tetmajer nazwał “najwiekszym po Mickiewiczu i Słowackim poetą polskim”. Niestety, poeta nie cieszył się długo z sukcesu. I choć tworzył jeszcze wielkie dzieła, był już śmiertelnie chory. W przeczuciu rychłego zgonu pisał, a właściwie dyktował przejmujące liryki osobiste, z których najpiękniejszy jest wiersz “Niech nikt nad grobem mi nie płacze”, którego fragment pozwolę sobie zacytować:

Niech nikt nad grobem mi nie płacze
krom jednej mojej żony,
za nic mi wasze łzy sobacze
i żal ten wasz zmyślony

Niech, kto chce, grudę ziemi ciśnie,
aż kopiec mnie przywali.
Nad kurhan słońce niechaj błyśnie
i zeschłą glinę pali

A kiedyś może, kiedyś jeszcze,
gdy mi się sprzykrzy leżeć
rozburzę dom ten, gdzie się mieszczę
i w słońcu pocznę bieżeć

( ten tekst może się pojawić na ekranie – w ładnej rameczce)

Wyspiański zmarł 28 listopada 1907 roku mając zaledwie 38 lat. Pochowany został w ukochanym Krakowie, w polskim Akropolis na Skałce.




Był największą indywidualnością Młodej Polski, swoją wszechstronnością przypominał mistrzów renesansu. Pędzlem i piórem walczył o polską duszę, chcąc wyrwać ją z gnuśności i rozleniwienia. Jego życie miało wymiar antycznej tragedii: wizjoner sztuki – a patrzy jak upadają jego artystyczne projekty; wyrachowany intelektualista – a żeni się z chłopką; subtelny poeta – a umiera na wstydliwą chorobę weneryczną. - “Rajski ptak uwięziony w klatce”. Dziś malarskie i poetyckie dzieło Wyspiańskiego jest dla nas wyzwaniem. Wciąż pełni rolę narodowego rachunku sumienia.



Koniecznie przeczytaj:

1) rozdział o Wyspiańskim w: Anna Milska “Pisarze polscy”
2) Wstęp do “Wesela” Biblioteki Narodowej 1977. Tam też znajdziesz ilustracje okładki do III wyd. “Wesela”, którą wykonał sam Wyspiański i afisz z premiery “Wesela”, a także postacie Stańczyka, Wernyhory, Dziada
3) w: Literatura. Młoda Polska, WSiP str. 253 – 257 znajdziesz najważniejsze wiersze Wyspiańskiego
4) Wielcy Malarze – od dechy do dechy!

O co mogą pytać?

1. Co to znaczy, że Wyspiański był “ wielkim wizjonerem teatru”? Twierdził, że teatr to synteza wielu sztuk, zatem sam tworzył wszechstronne projekty teatralne obejmujące: zamysł plastyczny, czyli scenografię, zamysł muzyczny (oprawa muzyczna, efekty akustyczne) i słowo (tekst dramatu). To wszystko miało tworzyć spójną całość. W dramatach Wyspiańskiego bardzo rozbudowane są didaskalia (tekst poboczny), czyli uwagi autora dotyczące realizacji scenicznej utworu. W “Weselu” np. zajmują pół strony (dokładny opis wystroju chaty, mebli, obrazów, kostiumów bohaterów, nawet muzyki i tańców.
2. Skąd pochodzą i co znaczą słowa “Teatr mój widz ogromny”? To słowa z “Wyzwolenia” oddające nastrój tworzonych przez artystę dramatów – wielki rozmach poetycki połączony spójnie z całościową wizją spektaklu (wpływ Wagnera). To teatr nastroju, wrażenia, wykorzystujący elementy fantastyczno – symboliczne.
3. Jakie sztuki uprawiał jeszcze Wyspiański oprócz wymienionych w zaprezentowanej pracy? Duże zasługi położył dla rozwoju sztuki użytkowej. Zajmował się grafiką książkową (ilustracje, np. do “Iliady” Homera), stolarką (projektował meble), haftem, wyrobami z metalu, polichromią, drukarstwem. Projektował także wnętrza, detale (np. balustrady schodów, kurtyna do teatru Słowackiego) i całość wystroju poszczególnych pomieszczeń, począwszy od mebli, kończąc na obiciach itp. Wiele jego motywów zdobniczych wywodziło się ze sztuki ludowej i z tradycji staropolskiej. Warto też wiedzieć, że zaprojektował przebudowę Wawelu na polskie Akropolis (projekt upadł).

Co jeszcze powinieneś wiedzieć?

4. Młoda Polska a Kraków. Okres Młodej Polski to najpiękniejsze, najbardziej twórcze lata w dziejach miasta. Młoda Polska to połączenie “młodości” – otwarcia na nowe artystyczne prądy (Młoda Europa), z “polskością” – odnowieniem narodowej odrębności sztuki. (Warszawa była ośrodkiem pozytywizmu – tu tworzyli Prus i Sienkiewicz; Krakow był osrodkiem Młodej Polski. Właśnie to małe prowincjonalne wtedy miasto skupiło w swych murach niezwykłe indywidualności twórcze, reprezentujące różne dziedziny sztuki, promieniujące swymi wpływami na cały kraj – to także magia tego miasta.
5. Inne nazwy Młodej Polski: neoromantyzm (powinowactwo z romantyzmem – nowy romantyzm, kult poezji romantycznej), modernizm (od fr. słowa “moderne” – współczesne, nowoczesne) Ta nazwa odzwierciedla istotę konfliktu “starego” i “nowego”, czyli modernistycznego. Nazwę Młoda Polska utworzył Artur Górski – nazwał tak cykl programowych artykułów opublikowanych w krakowskim “Życiu” ( było też Życie” warszawskie – chodzi, oczywiście o gazetę) Młoda Polska to umownie okres od 1891 (data debiutów Tetmajera, Nowickiego i Niemojewskiego – poetów reprezentujących nowe pokolenie i nowe tendencje ideowo – artystyczne) do 1918 (odzyskanie niepodległości)
6. Jeszcze inna nazwa Mlodej Polski to fin de siecle ( z fr. koniec wieku) – zatem okres schyłkowy, dekadencki. Dekadentyzm – to także nazwa tego okresu, który ukształtował określoną postawę ludzi wobec swiata. Charakteryzowała się ona znużeniem i bezwolą wynikającą z zachwiania się systemu wartości. Koniec wieku przyniesie katastrofę, zatem nie warto jej przeciwdziałać, nie warto się buntować. Jedyną formą aktywności była więc poza, gest. Więcej na temat Młodej Polski dowiedz się z podręcznika – musisz mieć pojęcie o epoce, w której żył i tworzył Wyspiański. Koniecznie dowiedz się także o nowych tendencjach w sztukach plastycznych (impresjonizm, symbolizm, secesja)
7. Richard Wagner (1813-1883)- niemiecki twórca oper “Holender tułacz”, “Pierścień Nibelunga”, “Zmierzch bogów”. Uważany za reformatora teatru. Uważał, że tekst literacki opery (dramatu muzycznego) winien decydować o charakterze muzyki, należy więc dążyć do tego, aby słowo, muzyka, gest, cały obraz sceniczny stanowił organiczną całość. Chodziło mu o syntetyczne dzieło sztuki (tak samo uważał potem Wyspiański). Treść oper Wagnera osnuta była na mitach starogermańskich, to spowodowało, że hitlerowcy upodobali sobie opery Wagnera uważając, że doskonale oddają duch germańskiego.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 16 minut