profil

Problemy Polaków po transformacji po 1989 roku w Polsce

drukuj
poleca 82% 755 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Żadne społeczeństwo nie jest z natury doskonałe i każde boryka się z określonymi problemami - mniejszymi bądź większymi. Istnieje bardzo szeroki wachlarz czynników, mających wpływ na ten stan rzeczy:

- Naturalne (położenie, klimat, bogactwo złóż, rzeźba)
- Polityczne (o charakterze wewnętrznym lub/i międzynarodowym)
- Historyczne (kolonializm, wojny, rozbiory)
- Społeczne (supremacja niektórych grup społecznych, bezrobocie)
- Finansowe

Należy tutaj nadmienić, że czynniki te przeważnie pozostają ze sobą w ścisłym związku, prowadząc do swoistej reakcji łańcuchowej, a przy dużym ich natężeniu, do głębokiego kryzysu.
W społeczeństwie polskim, jak w każdym innym, występują takie problemy, jak ubóstwo, bezrobocie, patologie społeczne itp. Mają one związek z procesami transformacji ustrojowej po 1989 roku.
Przemiany ekonomiczne ujawniły ubóstwo i bezrobocie w Polsce, ukrywane do 1989 roku. Skutkiem przemian strukturalnych w gospodarce jest na przykład bezrobocie, które istniało już wcześniej, jednak było ukrywane. Zjawisko patologii również znane jest od dawna, a jego nasilenie także wiąże się z transformacją ustrojową i gospodarczą oraz wynikającymi z niej przemianami społecznymi.
Problem ubóstwa w Polsce nie jest dokładnie zbadany, brak bowiem oficjalnych danych dotyczących jego skali. Wg nieoficjalnych szacunków może on dotyczyć nawet 30 % naszego społeczeństwa. Nie ma również wiarygodnych danych dotyczących problemów bezdomności. Zjawisko ubóstwa, bezdomności i bezrobocia są ze sobą ściśle powiązane. Jeśli ktoś przez dłuższy czas pozbawiony jest możliwości zarobkowania, to poziomo jego życia znacznie się obniża. Bezrobocie jest wprawdzie uznawane za konieczny element gospodarki wolnorynkowej, ale jeśli przekracza 3-5%, to stanowi poważne zagrożenie dla społeczeństwa. Po krótkotrwałym spadku poziomu bezrobocia odnotowuje się od kilku lat jego systematyczny wzrost.

Patologia społeczna, zwana również społeczną dezorganizacją lub zachowaniami dewiacyjnymi, oznacza stan zakłócenia równowagi społecznej, czego przejawem jest osłabienie więzi społecznych, utrudnienia w realizacji pewnych wartości i potrzeb, zachwianie systemu norm oraz nieskuteczność kontroli społecznej. Ze stanem zakłócenia równowagi społecznej mamy do czynienia w zbiorowościach, w których postawy aspołeczne są akceptowane przynajmniej prze niektóre grupy społeczne. Zjawisko takie spotykamy np. w subkulturach, które akceptują agresję, nadużywanie alkoholu oraz zażywanie narkotyków. Pojęcie patologii społecznej naukowcy wiążą również z zachwianiem systemu wartości i norm postępowania. Jest to zjawisko charakteryzujące przede wszystkim społeczeństwa wysoko rozwinięte, których członkowie mają często odmienne systemy wartości.

Najpoważniejszym problemem dotyczącym zjawisk patologicznych wśród młodzieży jest gwałtowny wzrost przestępczości nieletnich. W ciągu ponad 10 lat liczba nieletnich podejrzanych o dokonanie czynności karalnych wzrosła ponad dwukrotnie.
Bardzo często słyszy się starszych ludzi, narzekających na ceny leków, funkcjonowanie organów opieki zdrowotnej, wysokość emerytur i rent. Wiąże się to ze spadkiem opiekuńczości państwa. Ci właśnie starsi ludzie postawieni zostali w najcięższej sytuacji. Bardzo znamienny dla polskiej rzeczywistości jest też problem robotników i górników z likwidowanych hut, zakładów i kopalń. W tym przypadku wiąże się to z polityką prywatyzacji, będącą jednym z kluczowych punktów planu Balcerowicza – tutaj sytuacja ludzi jest równie niewesoła, ponieważ z racji braku odpowiedniego wykształcenia i wieku nie stanowią oni znaczącej, by nie powiedzieć żadnej, konkurencji na rynku pracy, który preferuje pracowników wyspecjalizowanych i młodych, do tego ze znajomością języków obcych.

Równie burzliwie zapowiada się przyszłość pierwszego sektora: Rolnictwo polskie jest jak na razie zbyt rozdrobnione, zbyt mało wyspecjalizowane i niedostatecznie zmechanizowane, co musi ulec zmianie, jeśli chce konkurować z rolnictwem unijnym. Oznacza to kolejny wzrost bezrobocia, ponieważ, podobnie jak robotnicy, rolnicy będą mieli spore problemy ze sprostaniem wymogom rynku pracy.
Dość negatywnie prezentuje się również struktura wykształcenia Polaków - choć wyspecjalizowani pracownicy polscy cenieni są nawet na zachodzie to stanowią zaledwie 7% społeczeństwa – w korelacji z krajami jak Francja czy Anglia to wynik niezbyt satysfakcjonujący, na szczęście w tej kwestii dominuje tendencja wzrostowa.

Ważną kwestią, i jednocześnie problemem, jest wizerunek Polaka za granicą: jest on dość negatywny i opiera się w dużej mierze na krzywdzących stereotypach, lecz nie tylko. Polacy zdają sobie z tego sprawę. Pozostaje mieć nadzieję, że obecny stan rzeczy ulegnie zmianie, ale nie stanie się to ot tak, bez wysiłku. Trudno jednak realizować hasła pracy organicznej, narodowej czy społecznej, kiedy społeczeństwo polskie w dużym stopniu utraciło chęć identyfikowania się z narodem, a nawet, jeśli to robi, to tylko wtedy, kiedy tak mu jest wygodnie… Trudno powiedzieć, kiedy polityka polska wejdzie na inne, lepsze tory, jeszcze trudniej określić, choćby w zarysie, jak do tego dojdzie. Na razie nic nie zapowiada przełomu.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy
11.3.2011 (16:59)

byloby tylko za malo informacji

12.12.2010 (17:50)

LOLZ SŁABOOO.....

5.11.2007 (15:49)

praca taka sobie, malo info