profil

Klątwa Tutanchamona

2021-01-24
poleca 85% 578 głosów

Grobowiec Tutenchamona

W Dolinie Królów, położonej w Tebach Zachodnich w Górnym Egipcie, znajduje się starożytny cmentarz- nekropola królewska. To tam właśnie chowano władców starożytnego Egiptu w okresie Nowego Państwa. Gdy młody archeolog, Howard Carter, w 1917 r. rozpoczynał na tym terenie prace wykopaliskowe, nikt nie wierzył, że pozostało tam jeszcze coś do odkrycia. Lord Carnarvon, archeolog-amator, był sponsorem tych wykopalisk i właścicielem koncesji ( zgody wydanej przez władze egipskie) na ich prowadzenie. Carter i Carnarvon wbrew opiniom naukowców nie tracili nadziei na odkrycie tutaj faraona XVIII dynastii - Tutanchamona. Podczas wcześniejszych wykopalisk w Dolinie Królów Carter znalazł kilka przedmiotów z imieniem tego władcy i dlatego uważał, że grób króla musi się znajdować gdzieś w pobliżu. Przekonał o tym Carnarvona, który zdecydował sfinansować poszukiwania. Prace trwały przez pięć kolejnych sezonów i nie przyniosły żadnych rezultatów. Ze względu na wysokie temperatury poszukiwania można było prowadzić zimą. Postanowiono, że sezon 1922-1923 będzie ostatni, zwłaszcza że pozwolenie na prowadzenie wykopalisk właśnie się kończyło. Tym razem szczęście dopisało. W miejscu, w którym wcześniej zaniechano prac, teraz znaleziono przykryte gruzem wejście do przedsionka grobu.

ZEMSTA FARAONA


Wiadomość o sensacyjnym wydarzeniach z Dolinie Królów wkrótce obiegła cały świat. Od samego początku odkrycie H.Cartera cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. W 1926 r. grobowiec Tutanchamona tylko w ciągu 3 miesięcy zwiedziło 12 300 turystów! Rozgłos przyczynił się do powstania legendy o ZEMŚCIE FARAONA na osobach, które zakłóciły jego spokój i zbeszcześciły grób. Klątwa została rzucona na wszystkich biorących udział w odkryciu. Wyobraźnię dodatkowo pobudziły tajemnicze okoliczności śmierci LOrda Carnarvona, który po kilku dniach ciężkiej choroby nieoczekiwanie zmarł w Kairze na zapalenie płuc. W tej samej chwili w całym świecie zgasło światło, a jego wierny pies, przebywający wówczas w posiadłości w Anglii, nagle zdechł. Stało się to, jeszcze zanim sarkofag został otwarty i na pewien czas opóźniło prace w grobowcu. Carter musiał zdobyć pieniądze na prowadzenie dalszych badań. Z klątwą wiązano także śmierć innych członków ekspedycji. Georges Benedite, naczelny konserwator działu egipskiego w muzeum w Luwrze, wychodząc z grobu Tutanchamona zmarł na atak apopleksji. Wkrótce zmarł nagle amerykański egiptolog Arthur C. Mace, współautor raportu z wykopalisk. Od tej pory gazety prześcigały się w wynajdowaniu kolejnych ofiar klątwy. Niektórzy przypisywali przyczynę śmierci nieznanym wirusom lub bakteriom, które znajdowały się w grobowcu, inni zaś truciźnie, którą miały być powlekane znajdujące się tam przedmioty.Carter zaprzeczał istnieniu klątwy Tutanchamona a sam zmarł w 1939 r. mając 65 lat. Z kolei Dr. Douglas Derry który przeprowadził sekcję zwłok Tutanchamona zmarł w 1969 r. mając 87 lat.... Innych badaczy, którzy brali udział z badaniach mumii dożyło późnej starości.

Podoba się? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy

spoko ;)

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 2 minuty