profil

Rozważania na temat V części podręcznika „Na łaskawym chlebie Fortuny”

poleca 92% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Tytuł piątego rozdziału podręcznika „To Llubię!” brzmi: „Na łaskawym chlebie Fortuny”. Poznałyśmy w nim wzloty i upadki wielu bohaterów, zarówno w części „Tyle się może zdarzyć” i „ Z tym pogodzić się trudno”.

W tej pierwszej poznałyśmy Kina – bohatera fragmentu autorstwa J.Steinbecka „Perła”. Kino jest ubogim rybakiem, ojcem Coyottita i narzeczonym Juany. Pewnego dnia zławia on perłę – gwarant dostatniego życia na wiele lat. Duża wartość perły roztacza przed nim wiele możliwości i marzenia. Krążą one jednak wokół spraw dla nas zwyczajnych – Kino chce wsiąść ślub ze swoją żoną w kościele, posłać syna do szkoły, kupić sprzęt rybacki, strzelbę. Dla niego jest to szczyt marzeń. Jednakże w jego sercu pozostaje pewna rozterka, wątpliwość, nie potrafi uwierzyć w swoje szczęście. Karci się w duchu za tak „wygórowane” marzenia. Obawia się, że zaistniała sytuacja jest tylko mrzonką, fantazją. Boi się mówić głośno o swoich pragnieniach, nie chce rzucać „słów na wiatr”.
Kino jest dobrym przykładem dla stwierdzenia, że niewiele do szczęścia potrzeba. W jego sytuacji spełnienie pragnień o posłaniu syna do szkoły, czy ślubie z narzeczoną to cud, dar losu, nawet błogosławieństwo. Dla Kina i jego rodziny to nowe życie, w dostatku, dobrobycie. Dla nich to „małe - wielkie szczęścia”. Aż chciałoby się zacytować Bolesława Prusa „Nie myśl o szczęściu. Nie przyjdzie - nie zrobi zawodu, przyjdzie – zrobi niespodziankę”. A do strachu przed zawodem związanym z marzeniami można dopisać słowa Seneki Młodszego: „Fortuna boi się odważnych i uciska bojaźliwych”.

Inną historię poznałyśmy wraz z postacią Niobe. Ta mityczna matka czternastoroga dzieci była bardzo dumna ze swoich córek i synów. Nie rozumiała dlaczego ludzie czczą Latonę, która posiadała jedynie dwójkę potomstwa – Appolina i Artemidę. Boginia znieważona pyszną Niobe, posłała swoje dzieci by zgładziły pociechy niewiernej. Bóstwa pomściły zniewagę zabijając trzynaścioro dzieci, na oczach matki, strzałami z łuków. Jedna ocalała córka przerażona skryła się w ramionach matki.. Zrozpaczona Niobe wróciła do swej ojczyzny, a Zeus chcąc ulżyć jej w cierpieniu, zamienił ją w skałę ( góra Sipylos w Azji Mniejszej). Smutek duszy przebywającej w głazie spowodował, iż spod niego wypłynęło źródło łez.
Niobe, jej postać, przedstawia istotę macierzyństwa i wielkie nieszczęście rodziców, którzy utracili swoje dzieci. Bardzo odpowiednią staje się tutaj myśl świętego Augustyna Aureliusza: „Nieszczęśliwa jest wszelka dusza skrępowana przyjaźnią ku rzeczom nieśmiertelnym, gdyż się kraje po ich utracie i odczuwa nieszczęście, jakim dotknięta była i przed ich utratą”

Podobną sytuację poznajemy wraz z Trenami Jana Kochanowskiego. Utwory powstały za sprawą osobistą – śmiercią Urszulki, dwuipółrocznego dziecka pisarza. Cykl XIX trenów, które „zrewolucjonizowały” gatunek (wcześniej lament) jest przepełniony bólem i żalem ojca. Pisze jednakże subtelnie o zmarłej, z wielką tęsknotą. Wielkość straty, jaką poniósł ojciec jest nie do opisania. Wspomnienie dziecka jest jednak tylko „pretekstem” do analizy własnych przeżyć i przemyśleń. Rozpacz i smutek skłaniają go do poszukiwań córeczki w poszczególnych światach. Pojawiają się połączenia różnych kultur: mitycznej i chrześcijańskiej. Po stracie dziecka przeżywa on głęboki kryzys wiary. Jego świat runął. Jest mu obojętne czy znajdzie dziecko w raju czy na wyspach szczęśliwych. Kwestionuje istnienie Boga i odrzuca filozofię, której do tej pory hołdował – filozofię człowieka renesansu. Obserwujemy tu odwrotność myśli Paula Johnsona: „Wśród cierpienia i niedoli nawet przekonany ateista zaczyna rozglądać się za Bogiem”.

V rozdział podręcznika „Na łaskawym chlebie Fortuny” oraz jego dwie części: „Tyle się może zdarzyć” i „ Z tym pogodzić się trudno” pokazują nam, że los ludzki nie jest przesądzony. Wbrew przysłowiu: „Faber est quisque suae+ fortunae” –„Każdy jest kowalem własnego losu” nie mamy wpływu na dalszy bieg wypadków, zdarzeń. Czy nasze życie będzie upływać pomyślnie, uśmiechnie się do nas los jak do Kina w „Perle”, czy w smutkach jak u Niobe czy w „Trenach”, zależy od łaskawości Fortuny – bogini losu. My tylko jesteśmy na nią zdani.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty