profil

Charakterystyka Harpagona.

poleca 85% 209 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Harpagon, jako tytułowy Skąpiec z komedii Moliera, jest około 60-letnim mężczyzną, wywodzącym się z mieszczaństwa paryskiego. Jak na swój wiek nasz bohater jest bardzo żwawy i ruchliwy – czasem nawet nadmiernie. Żona jego zmarła pozostawiając mu pod opieką dwójkę dzieci – Kleanta i Elizę, obecnie oboje są już dorośli. Harpagon jest człowiekiem bardzo bogatym, ale jeszcze bardziej skąpym. (Molier, dobrał nawet odpowiednio określające go imię, gdyż Harpagon oznacza w języku greckim chciwca i sknerę. ) Rodzina nie darzyła go zbytnim szacunkiem i z dezaprobatą obserwowała jego przywiązanie do pieniędzy. Przeraźliwe sknerstwo i egoizm głównego bohatera odbijały się niekorzystnie na życiu jego dzieci, które, chociaż dorosłe, nadal były zależne od jego łaski i pieniędzy. Nie interesuje się sytuacją służby oraz stanem swojego gospodarstwa.

Największą miłością jego życia są pieniądze, które stara się pozyskać na wszelkie możliwe sposoby, dbając głównie o ciągły „przypływ gotówki”, starając się wydatki ograniczyć do niezbędnego minimum. . Stary skąpiec żyje w nieustannym strachu o swoje złoto i wszystkich podejrzewa o zakusy na jego majątek. By go pomnożyć zajmował się potajemnie nielegalną lichwą, co świadczy o jego nieuczciwości, przebiegłości i zakłamaniu. Równocześnie jednak, jako zamożny mieszczanin, musi starać się utrzymać na odpowiednim poziomie, stwarzając chociaż pozory. Tak więc utrzymuje liczną służbę, choć chodzi ona brudna i jest źle wynagradzana, wydaje przyjęcia, chociaż serce pęka mu z bólu przy każdym wydanym centymie, utrzymuje powóz i konie, mimo to zwierzęta przymierają głodem. W głębi duszy Harpagon jest świadom swojej manii, wstydzi się jej, stara się ją ukryć przed otoczeniem. Jest człowiekiem niesłychanie obłudnym i dwulicowym. W obawie przed złodziejami zakopuje w skrzynce w ogrodzie 10 tysięcy talarów w złocie. Chorobliwie bojąc się o utratę złota, co chwilę sprawdza czy nic się nie stało jego szkatułce. Harpagon nie przestawał gromadzić pieniędzy – celem jego życia było posiadanie coraz większego majątku.

Nie licząc się ze zdaniem innych, narzucał wszystkim swoją wolę. Zarzucał wszystkim dookoła rozrzutność i celowe marnowanie pieniędzy. Żałował swego majątku nawet na potrzeby swych dzieci. Bezwzględny i okrutny – także jako ojciec – pragnie pozbyć się swych dzieci najszybciej domu jak najszybszym i najtańszym sposobem. W imię własnych korzyści potrafi posunąć się on do okrucieństwa, a za takie można uznać próbę wydania córki za pięćdziesięcioletniego znajomego, bogatego Anzelma, tylko dlatego, że ten weźmie jego córkę bez posagu.

W ten sposób doprowadził się do paradoksalnej sytuacji: to nie on już rządził swoimi pieniędzmi, to one rządziły nim, to im podporządkowywał wszelkie swoje życiowe poczynania. Jego mania przerodziła się z niegroźnej słabostki w chorobliwą obsesję. I właśnie to jego położenie wydaje mi się tragiczne.

Na szczęście jednak Molier wyposażył swojego bohatera również w cechy komiczne, co pozwala nie tylko ubolewać nad nim, ale również szczerze się z niego śmiać. Bawią mnie niezdarne zaloty Harpagona wobec młodziutkiej Marianny, którą postanowił poślubić wyłącznie dlatego, że powiedziano mu, iż jest ona gospodarna i oszczędna. Jest żałośnie śmieszny, gdy oskarża całe miasto o kradzież szkatułki („żądam, byś pan aresztował całe miasto i przedmieścia”), a w pogoni za złodziejem chwyta samego siebie. Zachowuje się jak dziecko, kiedy odzyskuje wreszcie swoje ukochane cacko i zamiast cieszyć się szczęściem swoich dzieci idzie „uściskać swoją ukochaną szkatułkę”. Powodowany bezprzykładnym sknerstwem, Harpagon dopuszcza się różnych absurdalnych czynów, na temat których całe miasto aż trzęsie się ze śmiechu. Na przykład każe drukować kalendarze z podwójną ilością dni postnych, bo w ten sposób oszczędzi na jedzeniu, podobno nawet podkrada owies własnym koniom. Do łez rozbawia scena, w której wprost widać niemą rozpacz w oczach bohatera na widok kosztownego pierścionka, który Kleant wręcza Mariannie w jego imieniu. Tytułowa postać komedii Moliera to człowiek zbudowany z kontrastów: skąpy, ale próbujący utrzymać określoną pozycję społeczną; przebiegły w zdobywaniu pieniędzy, ale równocześnie bezgranicznie naiwny gdy „ prowadzi swoje śledztwo w sprawie kradzieży szkatułki”; okrutny wobec otoczenia a jednocześnie godzien politowania, gdy mówi o pieniądzach jak o żywej istocie, największej radości swego życia.
Sądzę więc, że mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że postać Harpagona łączy w sobie cechy zarówno komizmu jak i tragizmu.

Podoba się? Tak Nie
Polecane teksty:
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 4 minuty

Epoka
Teksty kultury