profil

Wywiad z Grzegorzem Kuśpielem

poleca 85% 544 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

WYWIAD

Grzegorz Kuśpiel - podróżnik, grotołaz, instruktor alpinizmu. Mieszkaniec Dąbrowy Górniczej. Założyciel i kustosz nowego Działu Etnograficzno-Podróżniczego w Muzeum Miejskim "SZTYGARKA". Członek Stowarzyszenia Speleologicznego przy Polskim Towarzystwie Geograficznym. Od ponad 25 lat uczestniczy w wyprawach jaskiniowych, górskich i etnograficznych w różne zakątki świata. Pomysłodawca i kierownik pierwszych w historii polskiej speleologii wypraw do Papui Nowej Gwinei (2001-2002). Współorganizator wyprawy młodzieży szkół dąbrowskich do Indii w 2003 roku. To krótka notka biograficzna tej jakże wszechstronnej osoby z którą przeprowadzę dziś wywiad.

MJ – Witam. Może opowie nam pan skąd się wzięły wszystkie te oryginalne zainteresowania. I dokąd odbywały się pierwsze pańskie wyprawy?

GK – Jak każdy młody grotołaz zaczynałem od amatorskiej eksploracji jaskiń. Nie było tu żadnej mowy o jakichkolwiek linach, uprzężach czy też innym specjalistycznym sprzęcie speleologicznym. Gdy zaczynałem interesować się tym sportem nie było tak łatwo dostępnego asortymentu jaskiniowego jak w obecnych czasach, każdy musiał konstruować sam swój sprzęt z tego co udało się zgromadzić. Przykładowo kask z latarką – czołówką - składał się z kasku którego używano na budowach oraz z lampy rowerowej do której bateria była przechowywana w mydelniczce z tyłu głowy. Brzmi to zabawnie ale cóż poradzić, takie były wtedy czasy. Natomiast pierwsze moje wyprawy odbywały się wraz z kolegami do jaskiń na jurze krakowsko-wieluńskiej, tam również można było i nadal można się powspinać na skałach o różnym poziomie trudności. Polecam jurę ponieważ może tam się dobrze bawić początkujący jak i zaawansowany wspinacz.

MJ – Ale nie można cały czas eksplorować tych samych jaskiń. Może opowie nam pan o pierwszych większych wyprawach?

GK – Pierwsze większe wyprawy rozpoczęły się pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku kiedy to wraz kilkuosobową grupą przyjaciół wybraliśmy się do Rumuni w Góry Bihor gdzie odkryliśmy nowe partie w jaskini Pestera Firii. W latach 1984-1989 rozpoczęliśmy wieloletnią eksplorację Alp Julijskich która zakończyła się dużym sukcesem – odkryciem jaskini o znacznej głębokości 1000 m. W 1987 roku odbyliśmy wyprawę w Pireneje Atlantyckie w których zaszliśmy na dno jaskini Sima de Las Puertas Ilamina o głębokości 1425 m. W 1989 roku postanowiliśmy odbyć wyprawę do najgłębszej, wówczas jaskini świata - Jean Bernard we Francji ,o gł. -1602m. Później odbyło się wiele różnych ekspedycji, także etnograficznych. Ważną była wyprawa po klasztorach buddyjskich mnichów w Sikkimie. Podczas tej ekspedycji założyliśmy bazę pod Kangchenjungą na wysokości 8598 m. n.p.m. w Himalajach. Odbyłem także wyprawę z dziennikarzami National Geografic do Birmy. Natomiast w 2001 roku poprowadziłem pierwszą polską wyprawę eksploracyjną do Papui Nowej Gwinei(Góry Wiktora Emanuela). Gdzie powróciliśmy wraz z grupą dziennikarzy TVP w 2002 roku aby kontynuować eksplorację w jaskini Imalfol Tem. Byłem również przewodnikiem w Szkolnej Geograficznej Wyprawie "INDIE 2003". Gdzie młodzież szkół Dąbrowy Górniczej przejechała ponad 10.000 kilometrów przez Indie, od Madrasu przez stany Kerala, Tamilnadu, Goa do Agry, Waranasi i Bombaju.

MJ - Bardzo interesujące. Zapewne wiele osób chciało by przeżyć choć część z pańskich przygód. Jednak wiem, że dla wielu jest to sport nieosiągalny nawet na poziomie zachwalanej przez pana jury krakowsko-wieluńskiej. Sprzęt speleologiczny jest sprzedawany po wysokich cenach.

GK - Tak zdaję sobie sprawę, że jest to sport nie dla wszystkich. Ja sam zaczynałem od minimalnej ilości sprzętu. W latach 80 i 90 XX wieku mało kto interesował się tym sportem dlatego ciężko było pozyskać jakiegokolwiek sponsora. Dziś jest to o wiele prostsze. W Polsce jest wiele firm które produkują sprzęt zarówno wspinaczkowy jak i jaskiniowy. Przykładem może być sosnowiecka firma Lhotse która produkuje uprzęże oraz lonże. Dostępne są także inne produkty firm zagranicznych m.in. Petzl są to przyrządy takie jak Poignee czy też Croll służące do wchodzenia po linie, natomiast do zjazdów potrzebny jest Stop, Pirana lub też Ósemka. Wiem, że niewielu osoba to coś mówi ale wymieniłem tutaj część z niezbędnego sprzętu każdego grotołaza. A jeśli już mowa o cenach to podstawowy zestaw można kupić już za około 1500 zł. Może i jest to wysoka cena ale naprawdę na tym sporcie nie można oszczędzać ponieważ zakup tańszych odpowiedników może zakończyć się tragicznie.

MJ - To fakt. Skoro już mowa o zagrożeniach związanych ze speleologią jak i również wspinaczką to może opowie nam pan coś więcej na ten temat?

GK – Bardzo chętnie ponieważ nigdy na temat bezpieczeństwa nie jest za wiele. Może wydawać się, że oba sporty są niebezpieczne, jest to jednak mit krążący wokół tych pięknych sposobów spędzania wolnego czasu. Jeżeli będziemy przestrzegać kilku prostych zasad możemy zredukować ryzyko. Najważniejsze jest aby nie wybierać się nigdzie samemu ponieważ zawsze możemy liczyć na pomoc drugiej osoby. Zawsze należy sprawdzić wszystkie zapięcia, mocowania lin oraz pozakręcać wszystkie karabinki! Może się to wydawać stałym pouczaniem ale najczęstszą przyczyną wypadków jest lekceważenie tych monotonnych czynności.

MJ – Chętnie posłuchamy o ludzkich lękach związanych z jaskiniami.

GK – Tak, lęków tych jest wiele. Jednym z nich może być lęk przed brakiem dostępu powietrza w jaskini, jest to jak najbardziej niesłuszna opinia ponieważ w większości jaskiń występuje bardzo dobra wentylacja i nie ma możliwości uduszenia się. Innym lękiem chyba najczęściej spotykanym jest bark zaufania do sprzętu. Ludzie nie wierzą, że lina ich wytrzyma ich ciężaru (chociaż można na niej unieść kilkaset kilogramów). Pozostaje jeszcze kwestia nietoperzy dość często spotykanych w polskich jaskiniach. Ludzie obawiają się, że nietoperz wkręci się im we włosy lub wyssa krew (śmiech). Jest to mit wykreowany prze hollywoodzkie filmy. Jest jeszcze wiele podobnych lęków jednakże nie są one tak rozpowszechnione jak wyżej wymienione.

MJ – Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

GK - Ja również dziękuję.

© By Harnaś Inc. All rights reserved. No part of this publication may be reproduced, stored in retrieval system, or transmitted in any form or by any means, electronic, mechanical, photocopying, etc., without the prior written permission of the copyright holders.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut