profil

Portret psychologiczny mordercy Rodiona Raskolnikowa w powieści "Zbrodnia i kara" Fiodora Dostojewskiego.

drukuj
poleca 79% 825 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Czy każdy człowiek jest zdolny do morderstwa ?

Prawdopodobnie nikt z nas nie chciałby zabić drugiego człowieka. Ale okre-ślenie czy ktoś jest zdolny do morderstwa nie jest takie oczywiste. Dowiemy się tego tylko wtedy, gdy znajdziemy się w takiej ekstremalnej sytuacji. Dopiero wówczas będziemy mogli udzielić odpowiedzi na to pytanie. Właśnie Raskolnikow po dokona-niu morderstwa usprawiedliwiał swój czyn, twierdząc ,że popełnił go motywowany dowiedzenia swojej nadzwyczajności ,swego prawa decydowania o życiu i śmierci innych mniej wybitnych jednostek.
Czy można uznać Raskolnikowa za osobę psychicznie nie zrównoważoną ?

Raskolnikow był przypuszczalnie chory psychicznie. W morderstwie widział rozwiązanie wszystkich swoich problemów. W jego zachowaniu uwidaczniały się symptomy rozdwojenia jaźni i szaleństwa. Były momenty, gdy sumienie Rodi docho-dziło do głosu . Na chwilę uświadamiał sobie ,że jego zamiary są sprzeczne z od-wiecznymi normami moralnymi. Zdawał sobie sprawę z chaosu w jego psyche ,ale nie potrafił nad nim zapanować, coraz bardziej ogarniała go fala szaleństwa.

Każdy morderca , jak dowodzą specjalistyczne badania , ma zaburzenia mó-zgu. W książce „Zbrodnia rodzi się w mózgu” Anna Moir i Davod Jessel dowodzą , że u większości morderców wyłączona jest ta część mózgu ,która odpowiada za za-chowanie i blokowanie emocji. Organizm produkuje za mało serotoniny czyli hor-monu pośredniczącego między obszarami mózgu mieszącymi emocje i rozsądek. W wyniku tych przemian , potencjalny morderca ma poczucia winy ,czy żalu po akcie.

Jakie były motywy zbrodni Rodiona Raskolnikowa ?

Wielu krytyków literackich twierdzi ,że głównym motywem jego morderstwa była chęć sprawdzenia się , bądź udowodnienia ,że jest człowiekiem nadzwyczajnym , wyjątkowy – nadczłowiekiem. Pogląd ten znajduje oparcie w filozofii Nietzschego, który przyznawał jednostkom wyjątkowym , ponadprzeciętnym wolność absolutną. Nadczłowiek zdaniem niemieckiego filozofa – mógł sobie pozwolić na kwestionowa-nie wartości moralnych będących fundamentem etyki chrześcijańskiej . Raskolnikow uzasadniał swoje morderstwo również bardziej altruistycznymi motywami. Chciał bowiem zdobyć pieniądze i dzięki temu pomóc najbiedniejszym mieszkańcom Pe-tersburga . Uważał lichwiarkę za „podłą wesz” ,okrutnego człowieka z premedytacją krzywdzącego bliźnich znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej.

Jednakże są to tylko pseudo-motywy , które zrodziły się w jego umyśle jako chęć usprawiedliwienia popełnionej zbrodni. Według mnie główny motyw zabójstwa jest bardziej pragmatyczny. Raskolnikow porzucił studia, bo nie miał pieniędzy. Wy-wodził się z biednej rodziny ,matka przysyłała mu tylko część małej renty . Siostra z którą był bardzo związany i matka bardzo chciały mu pomóc. Okazało się ,że jego Dunieczka , ma zamiar pobrać się z bogatym przedsiębiorcą Piotrem Łużynem . Matka miała wielkie plany , że przyszły mąż córki będzie mógł pomóc Rodionowi materialnie. Raskolnikow nie mógł znieść ,że jego ukochana siostra poświęca się dla niego. Denerwowało go to ,że Dunia – osoba niezwykle ceniąca sobie swoją nieza-leżność , godność i wyznawane ideały rezygnuje ze swojego szczęścia na rzecz poni-żającego małżeństwa z małodusznym, niesympatycznym człowiekiem. Raskolnikow chciał zapobiec fałszywemu związkowi siostry poprzez zdobycie pieniędzy dla siebie i rodziny.

W jaki sposób Raskolnikow podejmuje ostateczną decyzję zabójstwa Alony Iwano-wej (procesowość, analiza decyzji) ?

Dzięki polifonii , zastosowanemu przez Dostojewskiego zabiegowi literackie-mu polegającemu na prezentacji poprzez wypowiedzi i działania postaci różnych postaw światopoglądowych życiowych , bez jakiejkolwiek sugestii komentarza narra-tora , jestem w stanie dokładnie zgłębić przemiany , jakim podlegał główny bohater. Od początku utworu do momentu zabójstwa obserwujemy proces , w którym Raskol-nikow zmienia się w człowieka zdolnego zabić bliźniego. Inicjacją tych przemian był szereg czynników jakie doznał Raskolnikow m.in.: opuszczenie studiów , brak pie-niędzy , brak zajęć, samotność, izolacja od otoczenia i nuda. Spowodowały one w jego psychice powstanie zaburzeń i dewiacji. Rodion zaczął być bardzo chaotyczny , mało spał, nic nie jadł. Często błąkał po ulicach Petersburga. Już wtedy planował za-bójstwo. Bywał w miejscu przyszłej zbrodni. Cały czas towarzyszyło mu uczucie ,że musi zabić , że to wszystko zmieni. Miał już zaplanowane wszystko bardzo precy-zyjnie. W niektórych chwilach waha się , powraca jego sumienie. Wątpi czy będzie w stanie wykonać ostateczny cios. Kulminacyjnym momentem jest otrzymanie listu od mamy , z którego Rodion dowiaduje się o losach siostry Dunieczki , która zamierza wziąć ślub z bogatym Piotrem Łużynem . Matka wiąże nadzieje z tym związkiem , bo sądzi ,że Łużyn będzie mógł pomóc materialnie rodzinie . Raskolnikow jest bardzo poruszony, najbardziej zdenerwowało go to ,że Dunieczka wychodzi za mąż dla nie-go. Dla pieniędzy , które mają im pomóc. Rodiona ogarnia szał , od tej chwili jest już zdecydowany by zabić lichwiarkę.

Co sądzi Pan o tezie zakładającej istnienie genu zbrodni? Czy można mówić o urodzonych mordercach ? Jednym słowem, czy zbrodnia jest dziedziczna ?

Teza znanego psychologa Konrada Lorentza mówi ,że agresja nie jest odpowiedzią na wydarzenia zewnętrzne , ale wiąże się z energią , która pochodzi z dzie-dzictwa genetycznego. Są dowody na to ,że mniejszy wpływ na zbrodniarza ma śro-dowisko zewnętrzne niż geny. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy ojciec bądź dzia-dek Raskolnikowa był przestępcą lub miał do tego skłonności. Jednakże w powieści Dostojewskiego odnajdujemy pewien ślad pozwalający na odwołanie się do teorii Lorentza. Raskolnikow zabił lichwiarkę i jej córkę Lizawietę. Wiemy ,że jest w stanie zabijać. Okazuje się ,że jego siostra Dunieczka też potrafi zabić człowieka. Kiedy staje oko w oko z natarczywym , prześladującym ją adoratorem Świdrygajłowem pociąga za spust. Tylko niecelność strzału ratuje jego przed śmiercią. Praktycznie Dunieczka nie popełniła zabójstwa , ale strzeliła do niego z zamiarem zabicia. Wcale nie celowała w ścianę ,dokładnie wiedziała ,co robi. To nie wszystko – przecież pisto-let nie pojawił się znikąd. Dunia zdobyła broń ,kiedy pracowała u Świdrygajłowa . O wiele wcześniej brała pod uwagę , że być może kogoś zastrzeli. A zatem, nie da się raczej obronić tezy ,że zbrodnia Rodi i próba zabójstwa podjęta przez Dunię były czynami przypadkowymi ,popełnionymi w afekcie. Jak już wykazałem były one za-planowane ,co nie oznacza ,że w obu tych przypadkach nie wystąpiły silne emocje , wahania i wewnętrzne rozedrganie bohaterów.

Czy popełnienie jednego morderstwa otwiera drogę do następnych ?

Myślę ,że tak . Większość morderców po dokonaniu zbrodni było zdolnych do popełnienia następnych. W przypadku psychopatów (seryjnych morderców) przyczy-ną jest czerpanie przyjemności z zabijania. Pierwsze zabójstwo wzbudza w nich taką ekscytację ,że odczuwają potrzebę zabicia ponownie. Czasem jest tak ,że drugie mor-derstwo dokonywane jest przez przypadek ,bo ktoś stanął na drodze skończenia zbrodni lub uniemożliwia ucieczkę z miejsca zbrodni. W takiej sytuacji znalazł się Raskolnikow. Jego drugie zabójstwo nie było planowane . Przypadek sprawił ,że Li-zawieta znalazła się w domu. Rodia zabija ją równie brutalnie co Alonę . Drugie za-bójstwo staje się dla niego koniecznością Boi się o swój los ,że wyda go Lizawieta. Postępuje , jak w szaleństwie ,działa całkowicie automatycznie i bezrefleksyjnie.

Ile prawdy jest w stwierdzeniu ,że najgorszą karą są wyrzuty sumienia ?

Zgodziłbym się z tym twierdzeniem. Tylko psychopaci nie czują wyrzutów sumienia po dokonaniu morderstwa. Poczucie żalu objawia się różnymi symptoma-mi. Niektórzy odczuwają chaos, są niespokojni. Ciągle pobudzeni. Chcą snu , ale nie mogą zasnąć. Mają koszmary , taki stan doprowadza ich do obłędu którym widzą zjawy (zabitych przez siebie ludzi). Powyższe wyrzuty sumienia dopadły Szekspi-rowskiego Makbeta.

Wyrzuty sumienia nie ominęły również naszego bohatera Raskolnikowa. Mordercy podobni Rodionowi odczuwali potrzebę spokoju i odpoczynku . Powodem było całkowite wyczerpanie psychiczne i fizyczne. Raskolnikow po akcie zapada w letarg – dużo śpi , nie opuszcza mieszkania i nic nie je . Staje się bardzo apatyczny , dosięga go choroba .W psychologii nazywamy to somatyzacją objawów psychicz-nych. Lęki, wątpliwości i poczucie winy znajdują wyraz w fizycznym stanie Raskol-nikowa. Rodia zamyka się w sobie ,nie chce nikogo przyjmować. Później gdy opusz-cza mieszkanie , porusza się jak w malignie. Znowu błądzi po mieście. Trafia na miejsce zbrodni, wypytuje o krew, chce wejść do mieszkania Alony. Jego wizyta staje się później dowodem dla śledczego Porfirego. Jego zbrodnia z pewnością nie była doskonała. Nie wytrzymał ciężaru największego grzechu.

Karą jest dla niego ten stan ,owa dysharmonia , zaburzenia osobowości. Brak normalnego funkcjonowania. Takiej samej kary doświadcza Makbet: „Makbet zabił sen , niewinny sen”. Oznacza to ,że on też odczuwa wyrzuty sumienia. Również Ra-skolnikow mówi : „Czyż ja zabiłem staruchę ,siebie zabiłem, a nie staruchę. Ot tak , od razu, zakatrupiłem siebie na wieki!”. Udowadnia tu ,że największą karą dla mor-derców nie jest osadzenie w więzieniu , ale ból wewnętrzny, chaos, rozczarowanie , żal. Z takimi problemami nasz bohater będzie musiał się uporać zanim wróci do nor-malności.

Czy dla odkupienia winy za zbrodnię zawsze konieczne jest publiczne przyznanie się do popełnionego czynu ?

Publiczne przyznanie się do winy jest dopełnieniem całego procesu ekspiacji. Wielu morderców w trakcie procesu , przy niezbitych dowodach ich winy nie przy-znaje się. Zależy im tylko na tym ,aby otrzymać łagodny wyrok. Przyznanie się jest formą rozrachunku ze społeczeństwem ,które zostało skrzywdzone i zdradzone. Akt ten najważniejszy jest przede wszystkim dla jego psychiki Raskolnikowa . Sprawdza , czy jest w stanie poczuć wstyd przed światem. Czy potrafi przyznać się do klęski życiowej, chciał być Napoleonem , a stał się zbrodniarzem. Nie przyznałby się gdyby nie przenikliwość Pietrowicza i rady Soni , która stała mu się bardzo bliska. Raskol-nikow z nią pierwszą dzieli się cierpieniem . Ofiarowała mu swą miłość. Wskazała mu drogę do odkupienia winy i pogodzenia się z Bogiem. Mówiła: „Stań na rozdrożu , pokłoń się całemu światu na wszystkie cztery strony i powiedz wszystkim głośno: „To ja zamordowałem”. Wtedy bóg ześle ci życie”. Słowa Soni znalazły potwierdze-nie w rzeczywistości. Rodion przyznał się , poszedł do więzienia. Tam pogodził się z Bogiem , uwierzył w miłość do Soni. Rozpoczął nowy rozdział życia.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (4) Brak komentarzy
9.4.2008 (15:26)

skopiowane... wstyd

16.10.2007 (05:32)

troche błeów....

27.7.2006 (12:15)

Juz na wstepie tej pracy zauwazylam pewna powazna niescislosc-jezeli chodzi o wzgl.altruistyczne,to Rodia chcial rabunkiem dokonanym na lichwiarce wesprzec finansowo nie biedna ludnosc Petersburga,ale swoja siostre Dunie i matke,znajdujace sie w trudnej sytuacji materialnej oraz zabezpieczyc sie na przyszle lata studiow.Jak doczytam,moze jeszcze nasunie mi sie jakas cenna dla autora tekstu uwaga.

Teksty kultury