profil

"Granica" - oskarżenie Zenona Ziembiewicza.

drukuj
poleca 85% 290 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Wysoki sądzie! Czcigodna ławo przysięgłych! Szanowni zgromadzeni! Zebraliśmy się tu, by osądzić oskarżonego Zenona Ziembiewicza. Przypadł mi trudny obowiązek przekonania ławę przysięgłych, jak i wysoki sąd o winie oskarżonego. Mam jednak nadziejęŻe uda mi się przekonać tu zgromadzonych do wydania wyroku skazującego, który będzie zgodny z literą prawa i państwa sumieniem.

Szanowna ławo przysięgłych, majestatyczny sądzie, mam nadzieję, że państwo pozwolą na to, że przedstawię obecnym tu argumenty świadczące o niewątpliwej winie Zenona Ziembiewicza. Zarówno wysoki sąd, jak i szanowni przysięgli zgodzą się zapewne zemną, że wszystkie czyny, które oskarżonywykonał zarówno sobie jak i poszkodowanym Justynie Bogutuwnie i Elżbiecie Bieckiej, popełnił świadomie. Obrona zapewnnie będzie próbowała przedstawić argumenty świadczące o nieświadomości Zenona. Jednak wielceSzanowni państwo, czy możemy wierzyć w to, że dorosły mężczyzna nie mógł przewidzieć skutków tak nikczemnego, wręcz odrażającego zachowania.Czcigodny sądzie, panie i panowie przysięgli. Przedstawię teraz państwu bardziej szczegółowo całą sprawę. Mam nadzieję, że to pomoże państwu poznać prawdziwą naturę Zenona Ziembiewicza. Zacznę od przedstawienia zgromadzonym szczegółów dotyczących zwiążku oskarżonego z Anielą- kochanką, którą miał on w Paryżu w czasach studenckich.
Przykład ten ma pokazać zebranym jak Zenon traktował kobiety. Był on z Adelą tylko dla Piieszczot cielesnych, nie kochał jej, był z nią dla wygody
„Była to niedobra miłość, pełna dzikich scen, które nic nie zmieniły, i naciągniętych pieszczot, które nic nie mogły odkupić”
Prawdziwa natura oskarzonego wyszła na jaw gdy Adela zachorowała, wtedy to Zenon nie chciał już jej oglądać, pozostawił ją w najtrudniejszym dla niej momencie.Jednakże wysoki sąd, oraz ława przysięgłych zechcą zauważyć, że nie była to jedyna ofiaraoskarżonego. Następnymi jego „zdobyczami” ,które skrzywdził były Justyna Bogutuwna iElżbieta Biecka. Obie te kobiety kochały go, a on wykorzystał je. Zarówno jedną jak i drugą kobietę ośmieszył on i zhańbił swoim zachowaniem. Szanowni zgromadzeni pozwolą, że przedstawię najpierw przypadek Justyny Bogutównej.Była to dziewczyna naiwna, a wręcz głupia. Oskarzóny wykorzystał to i zbałamucił ubogą i
bezbronną dziewczynę. Wysoki są zauważy, że używam słowa wykorzystał. Jednak w tym przypadku innego słowa użyć nie można, ponieważ dziewczyna prawdziwie gokochała, a onją skrzywdził. Natomiast oskarżony tak jak w przypadku Adeli myślał tylko o zaspokajaniu potrzeb seksualnych, nigdy jej nie kochał
„Gdy stała blisko, chciał ją wziąć do rąk, chciał ją po prostu mieć”
Wysoki sądzie, droga ławo przysięgłych, zgodzicie się chyba ze mną, że na żadną łaskawość, przebaczenie nie może zasługiwać póżniejsze zachowanie Ziembiewicza względem Justyny.Mężczyzna ten bowiem w perfidny i okrutny sposób pozbył się problemu ciąży poszkodowanej. A mianowicie dał on dziewczynie pieniąze na zabieg usunięcia ciąży. Uczynił to by mieć niezwiązane ręce, by móc cieszyć się wolnością z Elżbietą Biecką

„... teraz jesteśmy wolni, teraz możemy. To wszystko jest już zupełnie skończone, załatwione, rozumiesz?”.
Najwyższa władzo, przysięgli, drodzy zebrani, teraz przedstawię wątek związku oskarżonego z Elżbietą Biecką. Także życie tej kobiety Zenon zniszczył. Bo czy kobieta ta mogła być szczęśliwa z mężczyzną, który miał inne kobiety i który bardziej dbał o swoją karierę niż o żonę. Odpowiedź jest prosta nie, wiec Elżbieta była kolejną jego ofiarą.
Na tym zakończę wątek miłosny w życiu oskarżonego. Kończąc ten wątek chciałbym jeszcze przedstawić tu zgromadzonym argument, że ta rozwiązłość Zenona nie była spowodowana jego wychowaniem. Bo czyż fakt,żę ojciec oskarżonego był kobieciarzem oznacza, że on także musiał nim być?. Wszyscy zebrani są chyba zgodni że nie. Więc argument obronymówiący że zachowanie Ziembiewicza spowodowane było stylem wychowania jest bezpodstawny.
Teraz pragnę przedstawić państwu wątek społeczny i moralny życia sądzonego Zenona.On to bowiem był na tyle zdemoralizowany i tak obłudny, że dla własnych korzyści pozwalał
Sobą pomiatać i rządzić. Wystarczy wspomnieć tu pracę oskarżonego w „Nivie”, gdzie pisał on artykuły pod dyktando innych

„Zenon robił nie to , co chciał i inaczej”
Jednak mimo to nie odszedł on z gazety, lecz dalej pozwalał sobie rządzić. Także stanowiskoprezydenta miasta zdobył on dzięki temu że był oddany pewnym ludziom.

„Formalności związane z objęciem przez Zenona przeznaczonego dlań na mocy wyższych decyzji, stanowiska prezydenta miasta...”
Czcigodni zebrani, mam nadzieję, że te przykłady ukazały ohydną i obłudną naturę oskarżonego i pozwoliły państwu na lepsze rozeznanie się w sprawie.
Porządkując moje przemówienie pragnę zwrócić się do wysokiego sądu, najwyższej ławy przysięgłych a także licznie zgromadzonej widowni z pytaniami, które pozwolą państwu podjąć odpowiednią decyzję.
Po pierwsze, czy oskarżony był świadomy swego zachowania?
Po drugie, czy oskarżony jako osoba dorosła i inteligentna mógł przewidzieć skutki swych czynów?.
Po trzecie, czy oskarżony skrzywdził poszkodowane Justynę Bogutuwną i Elżbietę Biecką?
Po czwarte, czy oskarżony zasługuje na karę?.
Mam nadzieję, że wszyscy zebrani zgodzą się ze mną, że odpowiedź na wszystkie te pytaniaBrzmi TAK. Na koniec chciałbym przypomnieć najwyższemu sądowi, jak i przysięgłym by decyzje swą podjęli zgodnie ze swoim sumieniem, a co ważniejsze zgodnie z literą prawa.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (10) Brak komentarzy
20.11.2010 (18:36)

Nie widziałem lepszej pracy. PERFECTO !

15.12.2008 (21:52)

A ja się doszukałem paru błędów. Po pierwsze nie Aniela czy jak tam masz napisane ale Adela. Po drugie Zenon Z. ( tak napisze żeby wpasować się do tematu :P:P ) nie zostawił jej jak zachorowała. Ona już chorowała jak się spikneli pierwszy raz ;) On ją zostawił gdy wiadomo było że już za długo nie pożyje bo to było ostatnie stadium choroby. Na razie tyle znalazłem, wciąż jeszcze czytam i próbuje napisać własną prace.Jednakże nie ubliżając Autorowi, całkiem dobrą robotę wykonałeś szefie, bądź też szefowo!! ;)

18.12.2006 (14:44)

pierwsze U a drugie Ó