profil

Holandia

drukuj
poleca 83% 471 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Holandia zwana jest „ogrodem Europy”, to kraj tulipanów, wiatraków i sera. Na wschodzie graniczy z Niemcami, na południowym zachodzie z Belgią, północno-zachodnie i północne granice kraju wyznacza wybrzeże Morza Północnego.
Historię Holandii zdominowała ciągła walka z wodą. Morze Północne, przez lokalnych rybaków lekceważąco nazywane„śledziowym stawem’’, wdzierając się w ląd pochłaniało miasta i rozległe połacie ziemi. Działo się tak, ponieważ połowa powierzchni Holandii leży na poziomie morza, a nawet poniżej jego poziomu – do około 7metrów. Budowane przez stulecia tamy, zapory i bariery przeciwsztormowe umożliwiły odwodnienie znacznych obszarów i zamianę morskiego dna w poldery – pola uprawne roślin użytkowych i kwiatów. Nieodłącznym elementem krajobrazu Holandii są kręcące się wiatraki. Kinderdijk, czyli "Tama dziecka" jest najbardziej znaną grupą wiatraków w Holandii. Wiatraków jest 19, stoją szeregiem nad kanałem. Pochodzą z końca XVIII wieku i jeszcze do 1950 roku służyły odwadnianiu polderu. Od 1997 roku figurują na liście zabytków UNESCO.

Ściśle rzecz biorąc, nazwa Holandia odnosi się tylko do 2 z 12 prowincji – Holandii Południowej i Północnej. Grupa miast, jaka tu powstała, nazwana okręgiem Randstad ”krąg miast”, jest aglomeracją obejmującą największe ośrodki miejskie Holandii, w której mieszka większa część ludności kraju. Głównym ośrodkiem Randstad jest Amsterdam.

Amsterdam jest konstytucyjną stolicą Holandii. Jest siedzibą wielu koncernów, miastem pełnym muzeów (tu znajdują się najcenniejsze zbiory malarstwa w Europie), galerii, instytucji muzycznych, najlepszych w Europie coffee-shopów, słynącym z tolerancji i otwartości miastem.
Tutaj też mieści się słynna na cały świat dzielnica Czerwonych Latarni, pełna sex-shopów i kin porno. Dzielnica ta zaczyna się przy Warmoesstraat, najstarszej ulicy w mieście i znana jest z prostytutek siedzących w oświetlonych na czerwono oknach, które stanowią jeden z najsilniejszych magnesów przyciągających do Amsterdamu tysiące turystów.

Jedną z ciekawostek "dzielnicy czerwonych świateł" jest Muzeum Haszyszu, Marihuany i Konopi. Ekspozycja prezentuje różne rodzaje skrętów i metody palenia; wystawiana jest także Biblia zrobiona z konopi.
Jednak nie każdy wie, że właśnie w tym rejonie znajdują się również jedne z najpiękniejszych zabytków Amsterdamu, np. Oude Kerk- najstarszy kościół w mieście, dom Rembrandta- obecnie muzeum poświęcone wielkiemu artyście czy piękna mieszczańska kamienica z katolickim kościołem ukrytym na najwyższym piętrze, obecnie muzeum Amstelkring.
Warte zobaczenia są również Rijksmuseum (kolekcja XVII-wiecznego malarstwa holenderskiego z ponad 20 płótnami Rembrandta), Muzeum Van Gogha (ogromna kolekcja jego płócien zgromadzona przez brata malarza marszanda Theo) oraz Muzeum Anny Frank- Anna Frank ukrywała się wraz z rodziną i przyjaciółmi (w sumie osiem osób) w oficynie domu przy ulicy Prinsengracht 263 w latach 1942-44. W sierpniu 1944 r. wszyscy zostali aresztowani przez gestapo i wywiezienie do obozów koncentracyjnych. Wojnę przetrwała tylko jedna osoba z całej ósemki - ojciec Anny, Otto. Właśnie on, kiedy stało się jasne, że nikt z rodziny nie wróci do Amsterdamu, zajął się rozpowszechnianiem dziennika Anny, który prowadziła przez cały okres ukrywania się. Pokoje, w których przez dwa lata mieszkali Frankowie, zachowały oryginalny wystrój: w sypialni Anny wciąż wiszą wycięte przez nią z gazet zdjęcia gwiazd filmowych. W Muzeum można obejrzeć też film biograficzny o Annie i wystawę poświęconą zbrodniom nazizmu.
Nie można opuścić Amsterdamu nie przepłynąwszy się stateczkiem jego kanałami. Kanały wyznaczają układ średniowiecznego centrum miasta.
Stolicą polityczną i siedzibą różnych narodowych instytucji Holandii jest Haga.
Do momentu przeniesienia tutaj rządu w XIX w., Haga była często lekceważona wyrazem tego jest skromna, w porównaniu z przepychem Amsterdamu, architektura starszych budynków w mieście.
Samo miasto jest raczej mało ciekawe dla turystów, a atmosfera w nim panująca jest odmienna od atmosfery innych holenderskich miast. Jest to miasto dyplomacji, chociaż warto tu zawitać pomiędzy 1 lipca a 30 września, kiedy to dobywa się Międzynarodowa Wystawa Róż.
Kolejnym miastem wartym uwagi jest Rotterdam. Jest to wielki ośrodek przemysłowy i drugi morski port świata (przeładunek 310 mln ton).
W czasie II wojny światowej zarówno miasto jak i port zostały całkowicie zniszczone (przetrwało jedynie Delfshaven- obszar starej architektury, który ominęło niemieckie bombardowanie, tu cudem przetrwał monumentalny ratusz miasta). Zaczęto odbudowę miasta i w 1968r. zakończono budowę Europortu, który stał się wkrótce największym portem kontynentu.
Odbudowane miasto jest przykładem nowoczesnej architektury epoki betonu i szkła. Niewiele jest w Rotterdamie pozostałości historycznej zabudowy (np. zrekonstruowany XV-wieczny kościół św. Wawrzyńca – St Laurentskerk), podziwiać można natomiast interesujące muzea. Muzeum Boymans-Van Beuningen – prezentujące dzieła malarstwa zachodnioeuropejskiego od XIV w. do współczesności. Można oglądać tu m.in. obrazy Boscha, Breughela, Rembrandta, Cezanne’a czy Dalego.
Wspomniany wcześniej Europort oraz panoramę Rotterdamu podziwiać można z Euromastu (wysokość 100m). Wjazd na szczyt masztu symuluje start rakiety.
Warto też odwiedzić inne poprzecinane kanałami miasta- Haarlem, Lejdę i Aalsmeer.
Haarlem tchnący spokojem i zamożnością, jest równie malowniczy jak Amsterdam, a przy tym mniej zaniedbany. Punktem centralnym miasta jest Groote Mark, plac otoczony gotyckimi i renesansowymi budowlami. Uwagę zwraca zamykający go z jednej strony XIV -wieczny ratusz (Stathuis). Po przeciwnej stronie Groote Mark znajduje się statua Laurensa Costera, który jak utrzymują mieszkańcy Haarlemu, jest rzeczywistym wynalazcą druku. Legenda głosi, że wyciętą przez siebie z kory drzewa literę A przypadkowo upuścił na piasek...

Typowymi zabytkami Haarlemu są hofjes, czyli schroniska, zwykle dla starszych kobiet, które mogły jeszcze same zatroszczyć się o siebie ale potrzebowały jednak pewnego wsparcia, a zwłaszcza jedzenia i opału. Zwykle jest to grupa budynków, skoncentrowana dookoła małego, spokojnego dziedzińca. Liczba hofjes w Haarlemie jest większa niż w innych miastach holenderskich, co świadczy o zamożności siedemnastowiecznego Haarlemu.
Innymi zabytkami Haarlemu wartymi zobaczenia są: Dom Wagi Miejskiej (1598), hale rzeźnicze (1602-1603), w których odbywają się wystawy sztuki oraz kościół Groote Kerk.
Lejda jako siedziba najbardziej prestiżowego uniwersytetu holenderskiego Lejda (Leiden) przesiąknięta jest akademicką atmosferą. O uroku miasta stanowi spokój oraz piękno kanałów i uliczek, wzdłuż których stoją domy z ozdobnymi szczytami.

Uniwersytet lejdejski został założony przez Wilhelma I Orańskiego w 1575 r. w uznaniu zasług miasta, które (podobnie jak Haarlem ) przetrzymało prawie roczne oblężenie hiszpańskie.
W Lejdzie urodził się Snellius Willebrordus- astronom, geodeta, fizyk i matematyk.
Wyznaczył on obwód koła i sformułował prawo załamania światła. Absolwentami uniwersytetu w Lejdzie byli m.in.: Hans Janssen- wynalazca pierwszego mikroskopu oraz Willem Einthoven, który w 1903r. wynalazł elektrokardiograf- urządzenie, które mierzy i zapisuje pracę serca.
Lejda jest też znakomitą bazą wypadową do zwiedzania kilku holenderskich pól uprawy tulipanów, ponieważ na piaszczystej glebie, za pasem wydm, pomiędzy Lejdą a Haarlem, botanik Carolus Clusius eksperymentował z przywiezionymi z Turcji cebulami tulipanów. Tak narodził się najstarszy i najbardziej znany region upraw roślin cebulowych.

Aalsmeer to centrum handlowe holenderskiego "zagłębia kwiatowego", które specjalizuje się w polowych uprawach dziesiątków odmian tulipanów, narcyzów, goździków, hiacyntów, gerber, orchidei, chryzantem i róż. Tutaj odbywają się największe na świecie giełda kwiatów, mieszcząca się w budynku o rozmiarach dorównujących 75 boiskom piłkarskim.
Atrakcją jest "zegar kwiatowy" oraz stała wystawa tulipanów (ogród tulipanowy).
Mówiąc o Holandii nie można zapomnieć wspomnieć na koniec o holenderskich serach. Holandia jest największym eksporterem sera na świecie, produkuje przeszło 630 milionów kilogramów sera, z czego 500 milionów kilogramów jest eksportowane.
Większość serów nosi nazwy miast w których są wyrabiane, tak mamy Goude, Edam i Maasdam.


Załączniki:
Polecasz? Tak Nie
Komentarze (5) Brak komentarzy
10.1.2008 (15:50)

nie ma ile jest ludności

27.7.2006 (12:24)

fajna praca, napewno dostane za nią piątkę :)

27.7.2006 (12:18)

niema nic o tym co ludzie robią w Holandii jakie prace