profil

Biblia źródłem nauk moralnych i mądrości.

poleca 83% 641 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Na podwaliny osiągnięć XX wieku składają się wynalazki, odkrycia, rewolucyjne pomysły ludzi epok minionych. Dzisiejsza cywilizacja to efekt ponad dwóch tysięcy lat pracy, dorobek wielu pokoleń i osiągnięć rzemieślników słowa, pióra, pędzla.....Łańcuch przekazywania swych zdobyczy przez kolejne epoki trwa od zarania dziejów. U podstaw tego szeregu trwają trzy niezaprzeczalne filary: kultura grecka, rzymska i chrześcijańska.
To pewien paradoks historii, ale kultura europejska zawdzięcza swój obecny kształt stopieniu się dwóch całkowicie odmiennych pierwiastków – z jednej strony Biblii, opowiadającej o dziejach narodu wybranego, głoszącej chwałę jedynego Boga, z drugiej zaś cywilizacji grecko – rzymskiej, politeistycznej, wierzącej w Olimp wypełniony gromadą amoralnych bogów.

Jednym z najważniejszych źródeł naszej kultury jest Biblia, istotne dzieło literackie, punkt odwołań i nawiązań twórców kultury w późniejszych epokach. Dla chrześcijan i częściowo dla wyznawców judaizmu (Stary Testament) stanowi sacrum, świętą księgę. Jest autorytetem religijnym – opisuje powstanie świata, opisuje też jego koniec w zgodzie z wiarą swych wyznawców. Jednakże nie może pozostać obojętna wyznawcom innych religii czy ateistom. Jest autorytetem moralnym nie tylko dla chrześcijan, albowiem zawiera ogólnoludzki uniwersalny kodeks moralny.

Z upływem stuleci pojęcia moralne, etyczne, pojęcia dobrego zachowania ulegają przemianom. Niezmiennym i o solidnych fundamentach kodeksem stanowiącym podstawę wielu praw jest i wydaje się, że pozostanie dekalog. Przykazania wyryte na kamiennych tablicach przekazane Mojżeszowi na górze Synaj – wydają się być najistotniejszą spuścizną Biblii. Od wieków pozostają podstawowym miernikiem pojęcia dobra i zła w kulturze europejskiej.

Dekalog nie jest jedynym punktem Biblii, w którym odbiorca jest postawiony wobec zagadnień etyki. Często porusza ona problemy dyskusyjne i postawy sporne.
Zacznijmy od wybranych ksiąg Starego Testamentu.
Księga Hioba to rozważania o sensie ludzkiego cierpienia – atrybucie ludzkiego istnienia. Przedstawiono to dzieje Hioba – człowieka prawego i pobożnego, który został wystawiony przez Boga na ciężką próbę. W krótkim czasie spotyka go szereg nieszczęść: traci cały majątek, jego dzieci giną pod gruzami zwalonego domu, pokrywają bolesne wrzody. Mimo to nie złorzeczy Bogu, tłumaczy sobie i żonie, iż skoro przyjmował od Boga dobro to powinien przyjąć z pokorą także zło. Przyjaciele przekonują Hioba, że cierpienie jest następstwem grzechu i radzą mu by, przyznał się do swojej winy. Hiob stanowczo zaprzecza. Pozostaje jednak wierny Bogu, a ten przywrócił mu szczęśliwe życie.
Ks. Hioba podejmuje problem niezawinionego cierpienia, stara się dociec, dlaczego człowiek cierpi, jeśli nie popełnił grzechu? Czy cierpienie jest karą za popełnione winy? Z księgi Hioba wynika, że nie, że Bóg ma swoje plany, które nie są zrozumiałe dla człowieka, który winien jest przyjąć z pokorą. W konsekwencji powstaje drugi problem: czy warto być niewinnym, nie grzeszyć i wierzyć Bogu? Z księgi Hioba wynika, że tak, bo choć niewinność nie przynosi wolności od cierpienia, to daje spokój w cierpieniu, a człowiek bogobojny może pokładać ufność Bogu. A poza tym cierpienie uszlachetnia.

Księga Koheleta to rozważania nad kondycją ludzkiego istnienia. Zadaje pytanie: czym jest życie ludzkie, zawiera odpowiedź na pytanie o szczęście człowieka, o sens jego egzystencji. Kwintesencją filozofii Koheleta jest refren: „marność nad marnościami i wszystko marność. Wszystko marność i gonienie za wiatrem”. Człowiek jest istotą kruchą i przemija, podczas gdy ziemia trwa wieczne. Wszystkie dzieła i czyny człowieka są przemijalne, człowiek nie nasyci się nigdy pożytkiem ze swego trudu, jakie ponosi w życiu. Prawo przemijania powoduje, że człowiek nie zaznaje szczęścia, gdyż bogactwo, mądrość, rozum – wszystko to przemija, a życie jest tylko „gonieniem za wiatrem”. Księga Koheleta” zwraca uwagę na odwieczne lęki ludzi przed śmiercią – zjawiskiem niejasnym i niewyjaśnionym. Uniwersalizm „Księgi Koheleta” i ponadczasowość poruszanego w niej problemu sprawia, iż motyw „exegi monumentum” obecny jest także w epokach późniejszych np. w twórczości Daniela Naborowskiego.

Nauki moralne oraz mądrości odnajdujemy również w Nowym Testamencie. Nie sposób nie zacząć od nauk Chrystusa, który wędrował głosząc słowo boże. Szczególnie ważne wydaje mi się kazanie Jezusa w Galilei poruszające problem dwóch wielkich namiętności człowieka: miłości i zemsty. Otóż Chrystus przekonywał zebranych, iż należy miłować wszystkich ludzi, nie tylko naszych bliźnich, ale także wrogów i prześladowców. Nie trudno kochać przyjaciół – wysiłkiem jest przebaczać temu, kto wobec nas zawinił.
Jezus stwierdza także, iż nikt z ludzi nie ma prawa osądzać innych. W Biblii zawarta została historia jawnogrzesznicy, która miała zostać ukamienowana przez rozwścieczony tłum ludzi. Jezus rzekł „Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień” - nikt nie odważył się uderzyć kobiety, bo wszyscy grzeszymy.

Chrystus przekazując ludziom swe nauki, używał prostych przykładów – przypowieści.
Przypowieść to krótka opowiastka o prostej, wręcz ubogiej fabule, która jest ilustracją, obrazkiem głębokich, uniwersalnych treści. Przypowieści mają charakter paraboliczny – ich akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach: zewnętrznej – dosłownej oraz ukrytej, którą należy odnaleźć. Przykładem może być „Przypowieść o siewcy”. Obrazek zewnętrzny to siewca, który rozsiewa ziarno i trafia na różny grunt. Jest to znaczenie dosłowne, zewnętrzne. Natomiast znaczenie ukryte musimy odnaleźć: losy słów głoszonych przez Chrystusa mogą być takie jak losy ziarna – różni ludzie w różny sposób wchłaniają darowaną im mądrość. Przypowieści mają głęboki charakter moralizatorsko dydaktyczny. I tak:
Przypowieść „O miłosiernym samarytaninie” to wskazówki jak należy postąpić wobec bliźnich. Tak jak Samarytanin, który wzruszył się nieszczęściem obcego człowieka i opatrzył mu rany, a nie uczynił tego, ani kapłan, ani lewita.
Po dziś dzień, „samarytanin” pozostał w naszej mowie określeniem człowieka miłosiernego, wrażliwego na nieszczęścia innych ludzi. Nie jest to jedyne powiedzenie wywodzące się z Biblii, a funkcjonujące w dzisiejszym języku. Wiele z nich na stałe zostało wpisanych w europejską kulturę i jest rozumiane przez większość Europejczyków bez względu na wyznanie. Do języków weszły: „judaszowe srebrniki”, „przenieść się na łono Abrahama”, „wieża Babel”, „Sodoma i Gomora” itd. Żadne z dzieł literatury, jeżeli tak potraktujemy Biblię, nie pozostawiło po sobie tak wielu jednoznacznie rozumianych określeń.
Znajomość Biblii jest konieczna nie tylko do zrozumienia tych pojęć. Biblia jest źródłem tematów, motywów, wartości podejmowanych we współczesnej sztuce. Człowiek współczesny, który nie zna Biblii, nie tylko nie zrozumie szeregu lektur powstałych w przeciągu naszej ery, lecz nie pojmuje także dzieł sztuki współczesnej.
Biblia jest źródłem myśli filozoficznej i religijnej, jest księgą mądrości, a oprócz tego prezentuje ludzkie wzory i postawy, które są w literaturze przywoływane, oceniane, pochwalane lub krytykowane. Biblijne motywy fabularne bywają wciąż aktualne, współczesne dzieła, filmy podejmują wciąż je na nowo.

;)

Podoba się? Tak Nie
Podobne teksty:

Czas czytania: 6 minut