profil

Port Royal, wielkie trzęsienie ziemi

poleca 85% 108 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

"Najniegodziwsze Miasto na Ziemi"

Bezpieczna przystań, gdzie można cieszyć się ze zdobytego łupu, wydaje się jednym z najważniejszych miejsc w życiu piratów. W połowie XVII wieku jest to Tortuga, a od roku 1655 także Jamajka. Mieszkańcy tych wysp szybko odkrywają ile można zarobić na przybywających z wypraw korsarzach i nastawiają się na czerpanie z tego zysków.

Pirackie porty były miejscami bezprawia, gdzie większość budynków stanowiły domy publiczne, domy gry, tawerny i sklepy z grogiem zaś według współczesnych zaludniali je piraci, mordercy, prostytutki i najgorszy gatunek ludzi na świecie. Po ulicach biegali pijani, bijąc napotkane osoby. Piraci czcili Bachusa, jak długo starczało im pieniędzy. Nie zapominali również w tym czasie o bogini Wenus dzięki której znajdowali więcej kobiet niż mogliby marzyć. Tracili wszystko, co poprzednio zdobyli. Wśród piratów można trafić na takich, którzy wieczorem mieli dwa i trzy tysiące peso, a rano brakowało im koszuli na grzbiecie. W tawernach Port Royal mieli otwarte duże kredyty, lecz jeśli nie udawało im się spłacić długów, sprzedawano ich w niewolę. Podobnie jak ówcześni marynarze piraci grali w kości i karty. Zazwyczaj bawiono się przy muzyce. Morscy rozbójnicy szybko biednieli. Wyruszali więc na nowe wyprawy, a część z nich miała już długi zaciągnięte na jej konto.
W oczach współczesnych miasta takie jak: Tortuga, Port Royal, New Providence i Madagaskar były sodomą i rajem szatana.

Port Royal
Stosunkowo najlepiej poznanym z tych wszystkich miejsc jest Port Royal, które 7 VI 1692 roku pogrążyło się w morzu w wskutek trzęsienia ziemi, zaś obecnie, od prawie już pół wieku jest obiektem badań archeologii podwodnej.


Historia
Jamajkę zajęli w roku 1655 Anglicy, którzy przechrzcili hiszpańską osadę Santigo Vega na Kigston, zaś na pobliskim cyplu wybudowali fort Point Cogway (bądź The Point), gdzie cumowały statki. Wokół fortu wyrosła osada handlowa, zamieszkana przez kupców i marynarzy, którą w roku 1660 nazwano Port Royal. Aż do roku 1692 była najszybciej rozwijającym się miastem w angielskich koloniach, głównie za sprawą zwożących na wyspę łupy piratów, z którymi handlowali mieszkańcy. W roku 1690 Boston, największy port Angloameryki, liczył 6000 mieszkańców, podczas gdy Port Royal miał już prawie 8000 ludzi i 2000 domów zbudowanych z cegły, co było oznaką jego zamożności.

Ostatnie dni Portu Royal

Krótko przed południem 7 czerwca 1692r., 13 hektarów (66%) "magazynu i skarbca Zachodnich Indii" pogrążyło się w morzu w trakcie katastrofalnego trzęsienia ziemi. Szacuje się, że 2000 ludzi zginęło w jednej chwili, a dodatkowe 3000 obywateli zmarło z powodu ran i chorób w ciągu kolejnych dni. W oczach współczesnych Bóg pokarał grzeszne miasto. Jak pisali świadkowie: niektórych połykała ziemia, gdy rozstępowała się pod ich nogami i wpadali w nią po szyję; byli również tacy, którzy zostali w ten sposób pogrzebani żywcem. Miasto zapadło się w morze i jeszcze w rok później było w nim widoczne. Plądrujące, otwarte kradzieże rozpoczęły się niemal od razu i trwały przez lata.


Trzęsienie ziemi w Port Royal - ilustracja ze współczesnej gazety

Po trzęsieniu ziemi miasto już nigdy nie odzyskało świetności, co wiązało się także z upadkiem bukanierstwa. Choć jeszcze w roku 1705 było tam 500 domów, po kilku pożarach i kolejnych dwóch trzęsieniach ziemi (Jamajka leży w obszarze aktywnym sejsmicznie) , w roku 1722 Port Royal ostatecznie zniknął w morzu.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 3 minuty