profil

Portret nauczyciela ktory utkwił mi w pamięci.

poleca 86% 103 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Statystyczny nauczyciel to zamężna kobieta, najczęściej z dwojgiem dzieci. Mieszka w mieście lub małym miasteczku, prowadząc jednopokoleniowe gospodarstwo domowe. Najczęściej wywodzi się ze wsi lub małego miasteczka, z rodziny robotniczej lub chłopskiej (praca w szkole to zawód pierwszego pokolenia inteligenckiego). Chętnie podnosi swoje kwalifikacje uczestnicząc w różnych kursach. Zarabia około 900 zł netto. Często dorabia pracując w kilku szkołach, udzielając korepetycji lub wykonując inną pracę.

Nauczyciel, który mi utkwił w pamięci to pani Katarzyna Mazur. Z wyglądu statystyczna kobieta: niewysoka brunetka z dużymi zielonymi oczami, szczupła. Jej życie tez nie wyróżniało się niczym specjalnym. Urodziła się 15.08.1968r. Skończyła archeologie. Pierwsze kilka lat po studiach pracowała w zawodzie później odeszła na urlop macierzyński. Po odchowaniu 2 córek, które uważa za swoje największe osiągniecie, szukała pracy. Znalazła ja w mojej szkole podstawowej numer 336 jako nauczycielka historii. Gdy mijałam panią Kasie na korytarzu, gdy jeszcze mnie nie uczyła, to wydawała się zwyczajnym belfrem.

Lecz moje zdanie o niej zmieniło się diametralnie w 4 klasie gdy została moja nauczycielką i wychowawczynią. Okazała się przemiłą kobietą, świetnym pedagogiem. Organizowała nam dużo wycieczek, przymykała oko na nasze drobne wybryki, a czasami sama się pośmiała z głupich żartów, które się nas trzymały. To ona pierwsza wytłumaczyła nam czemu Bolesław Krzywousty podzielił Polskę na dzielnice. Powiedziała kiedy stolicą naszego państwa zostało miasto, w którym mieszkamy. Do każdego ucznia miała indywidualne podejście. Była cierpliwa, potrafiła nawet po lekcjach tłumaczyć, któryś raz z rzędu niezrozumiałe rzeczy. Każdego potrafiła zainteresować historią, która początkowo może wydawać się nudna. Pozwalała nam poprawiać klasówki, gdy cos nam nie poszło i zgłosić nieprzygotowanie, kiedy odrobienie pracy domowej wypadło nam z głowy. Miała wielki serce. Organizowała zbiorki dla dzieci z domów dziecka. W jej domu znalazły azyl dwie kotki porzucone przez swojego właściciela. Pani Mazur starała się jak najlepiej przygotować nas do nauki w gimnazjum.

Ta cudowna nauczycielka oraz wychowawczyni na pewno pozostanie długo w mej pamięci. Dzięki niej polubiłam historie. Pani Katarzyna Mazur zaznaczyła się pozytywnie w moim życiu i dużo mojej wiedzy jej zawdzięczam.

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty