profil

Czy można moralnie obronić Abrahama, że zataił swój zamiar przed Sarą, Eleazarem i Izaakiem? – na podstawie książki „Bojaźń i drżenie”

poleca 87% 102 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Sokrates Arystoteles

Na początku problematu autor przedstawia zagadnienia zatajenia, otwartości i paradoksu. „ Tu pragnąłbym pokazać na drodze dialektycznej, jak działa zatajenie w dziedzinie estetyki i etyki, gdyż chodzi mi o pokazanie absolutnej różnicy między estetycznym zatajeniem a paradoksem.”
Na zatajenie przedstawia historię miłości dwojga młodych ludzi, którzy nie wyznają sobie wzajemnej miłości i przez to są nieszczęśliwi. Kierkegaard tak podsumowuje ten temat: „w ten sposób estetyka żądała zatajenia i wynagrodziła za nie; etyka żądała otwartości i ukarała za zatajenie”.

Przykładem otwartości jest Agamemnon w tragedii Eurypidesa „Ifigenia w Aulidzie”. Agamemnon ma złożyć Ifigenię w ofierze. Tutaj: „estetyka żądała objawienia się, ale dopomogła sobie przypadkiem, etyka wymagała objawienia i znalazła zadowolenie w bohaterze tragicznym”.
Eros odchodząc od Psyche rzekł do niej: „Urodzisz dziecię, będzie ono boskie, jeżeli zamilczysz o tym, a ludzkie, jeżeli zdradzisz tę tajemnicę.” Tu stajemy przed paradoksem, o rzeczach boskich i szatańskich, gdyż: „milczenie jest zasadzką szatana; im więcej się przemilcza, tym straszniejszy staje się szatan, ale milczenie jest także porozumieniem jednostki z Bogiem”.

W „Polityce” Arystoteles opowiada historię dwojga młodych ludzi. Znajdujemy tu bohatera tragicznego – narzeczonego, który przez przepowiednię przyszłego nieszczęścia odstępuje od ślubu. „Czyż to nie jest straszne, że miłość, tak często wygnana z życia, czuje na sobie wyrok niebios? I czyż starego przysłowia, że małżeństwo zawarte zostaje w niebie, nie wystawiono tu na pośmiewisko?... Ale tutaj samo niebo rozdzieliło to, co niebo złączyło.” Kierkegaard przedstawia paradoks bohatera tragicznego i różne rozwiązania sytuacji.
Następnie autor rozważa zagadnienie demonizmu, uwodzenia i niewinności na podstawie opowiadania o Agnieszce i człowieku morskim. Dochodzi do wniosku, że człowiek morski poprzez demoniczność pragnie stać się jednostką stojącą wyżej, demonizm ma cechy podobne do boskości. I tak dochodzimy do pojęcia grzechu, które jednak autor pomija poruszając temat namiętności, a następnie śmieszności: „Epoka nasza w jakimś jasnowidzeniu objawia swe błędy, tak jak zawsze objawia się diabelstwo: nie pojmując samej siebie. Gdyż wciąż wymaga śmieszności”.
A propos śmieszności i namiętności Kierkegaard przytacza opowieść z księgi Tobiasza. Dziewczynę, którą pragnie poślubić Tobiasz, prześladuje srogi los. Już siedmiokrotnie wydawano ją za mąż i wszyscy oblubieńcy zginęli. Dziewczyna jest nieszczęśliwa, gdyż wie, że okrutny Demon, który się w niej kocha, zabijał każdego z nich w noc poślubną. „Dużo młodych dziewcząt miało nieszczęścia w miłości, ale dziewczęta te stawały się nieszczęśliwe, Sara nieszczęśliwa była, zanim się nią stała”. Według autora bohaterką jest tu Sara, nie Tobiasz, gdyż: „Jakąż miłość ku Bogu trzeba odczuwać, aby tak pragnąć ozdrowienia, kiedy od początku cierpi się takie niezawinione prześladowania, od początku leży na nas taka pieczę nieszczęścia! Ileż dojrzałości moralnej w przyjęciu na siebie odpowiedzialności za czyn oblubieńca! Ileż pokory wobec partnera...”
Zwróćmy jednak ponownie uwagę na motyw demonizmu, który poruszył Szekspir w postaci Glostera (późniejszego Ryszarda III). „Dlaczego stał się demonem? Oczywiście, dlatego, że nie mógł znieść litości, którą mu okazywano od dzieciństwa”. Ludzie widzą demony, czarownice, trolle stereotypowo – przypisują wszystkim potworom moralną deprawację. Założenie to jest jednak złe. Co jednak, jeśli to właśnie egzystencja tak zepsuła te istoty?...

Kierkegaard przytacza stare powiedzenie: „Nie było nigdy wielkiego umysłu bez odrobiny szaleństwa.” Rozważa pytania: „Jaki stosunek zachodzi pomiędzy szaleństwem a geniuszem? Czy można zbudować geniusz z szaleństwa?” Omawia tu przykład Fausta. Ważnym wątkiem jest tu postać Małgorzaty, którą Faust spostrzega w całej uroczej niewinności. „Jego dusza zachowała miłość do ludzi, doskonale może się zakochać w Małgorzacie. Ale jest wątpicielem, jego wątpienie zniszczyło dla niego rzeczywistość”. Jeżeli będzie milczał etyka go potępi. Jeżeli zaś milczy na własną odpowiedzialność, ogólność będzie go dręczyć i kusić mówieniem.

Autor przedstawił wszystkie powyższe przykłady, by „obejrzeć wielostronnie niemożliwość zrozumienia Abrahama”, gdyż nie można go pojąć, można tylko podziwiać.
Abraham zataił swój zamiar przed Sarą, Eleazarem i Izaakiem. Etyka go potępia, „gdyż milczał siłą swej przypadkowej pojedynczości.” Milczenie jest tu ważnym zagadnieniem. „Abraham może powiedzieć wszystko oprócz jednej rzeczy, a skoro nie może powiedzieć tego tak, aby inni go zrozumieli, nie mówi nic.” Bohater tragiczny ma świadomość, że może działać. Agamemnon pociesza Ifigenię, dodaje jej odwagi. W przeciwieństwie do niego, Abraham tak uczynić nie może. Warto zwrócić uwagę na słowo Abrahamowe, wypowiedziane do Izaaka, gdy ten pyta się ojca o baranka przeznaczonego na całopalenie. Abraham odpowiada: „Bóg upatrzy sobie ofiarę jagnięcia na całopalenie, synu mój!” Tu następuje punkt kulminacyjny opowieści, a każdy bohater tragiczny ma prawo do ostatniego słowa.

Kierkegaard przytaczając Sokratesa rozważa problematykę ostatnich słów Abrahama, gdy ten sięga już po nóż. Abraham milczy, ale swoim milczeniem wyraża więcej niż słowami.
„Co osiągnął Abraham? Pozostał wierny swej miłości. Ten, kto kocha Boga, nie potrzebuje ani łez, ani zachwytów, zapomina w miłości o cierpieniu, i to tak zapomina, że nie zostałby najmniejszy ślad jego męki, gdyby sam Bóg jej nie pamiętał; gdyż On widzi człowieka „w skrytości”, zna jego nędzę, liczy łzy jego i niczego nie zapomina”.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty