profil

Początek faszyzmu we Włoszech i ruchy nazistów w Niemczech

drukuj
poleca 83% 698 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

W latach 20. i 30. dwudziestego wieku na europejskiej scenie politycznej pojawił się nowego typu ruch. Dla wielu ludzi faszyzm, wraz ze swoja ideologia agresji i nacjonalizmu, przez pewien czas wydawał się być jedynym sposobem rozwiązywania wielu problemów „Starego Kontynentu”. Skutki pierwszej wojny światowej, jak również Wielki Kryzys, który spowodował załamanie światowego systemu ekonomicznego, pobudziły do działania nowego typu ruchy polityczne. Komunizm, który po zwycięskiej Rewolucji Październikowej w Rosji w 1917 roku zmierzał do obalenia demokratycznych rządów państw europejskich i zastąpienia ich „dyktaturą proletariatu” (czyli rządami klasy robotniczej), był jednym z tych ruchów. Innym, tak samo radykalnym, był faszyzm. Ideologia faszyzmu była skrajnie antykomunistyczna, jednak równocześnie wymierzona przeciwko demokracji. Konserwatyści i posiadacze majątków często wspierali ten ruch, uważając go za skuteczną ochronę przed komunizmem, jednak faszyzm był czymś więcej niż jedynie kolejnym ruchem prawicowym. Faszyści dążyli do ustanowienia w swoich państwach dyktatury opartej na rządach jednej partii – nie tolerującej żadnej opozycji – na czele której stałby posiadający absolutną władzę wódz
W wielopartyjnym, parlamentarnym systemie monarchii włoskiej czołową rolę odgrywały po roku 1918 partie socjalistów i tzw. popolarów (Partito Popolare Italiano – chrześcijańska Ludowa Partia Włoska). Socjaliści rozdarci byli jednak sprzecznościami wewnętrznymi. Nie potrafili kierować potężną falą rozruchów chłopskich i strajków, jaka przetoczyła się przez kraj w pierwszym dwuleciu powojennym. Na zjeździe w Livorno w 1921 roku od partii odłączyli się komuniści. Socjaliści włoscy nie doceniali możliwości mas narodowych i nacjonalistycznych we Włoszech powersalskich. Błąd ten wykorzystał przeciwnik o znakomitym wyczuciu dążeń i nastrojów ludu – Benito Mussolini. Trzydziestodziewięcioletni Mussolini w 1922 roku miał już za sobą bujną przeszłość polityczną. Syn kowala – rewolucjonisty i wiejskiej nauczycielki, wychowany w duchu ideologii Karola Marksa, od siedemnastego roku życia działał w ruchu socjalistycznym. Nieraz był więziony, a zasłynął jako antymilitarysta. W 1912 roku spowodował usunięcie z partii jednego z jej czołowych przywódców Ivanoe Bonomiego za to, że nie wykluczał możliwości udziału klasy robotniczej w przyszłej wojnie. Na fali antymilitaryzmu i antyklerykalizmu objął w latach 1912-1914 redakcję czołowego organu partii socjalistycznej – dziennika „Avanti!”. Później zmienił swe poglądy, czego wyrazem było założenie nacjonalistycznego dziennika „Popolo d’Italia”, który stał się czołowym organem faszystów. Mussolini walczył na froncie, zawsze dbał o reklamę prasową, a wszystko to było podporządkowane dążeniu do zdobycia władzy. Świetny mówca i demagog, w 1919 rkou – jak sam pisał – bez „żadnego wyraźnego zarysu doktryny” zgromadził wokół siebie oficerów i studentów i połączył ich w „związki walki” (fasci di combattimento) w imię obrony „ojczyzny”, „narodu włoskiego” i „potęgi narodowej”. W 1921 roku fasci przekształciły się w PNF – Partito Nazionale Fascita (Partię Narodowo-Faszystowską). Faszyści w tym czasie to grupa dobrze zorganizowana, zjednoczenia, działająca przy pomocy haseł i demagogii społecznej i narodowej, dopasowywanej i zmienianej z chwili na chwilę. Ich drużyny bojowe terroryzowały cały kraj i podejmowały ekspedycje karne – głównie przeciwko socjalistom. 24 października 1922 roku w Neapolu rozpoczął się wielki zlot faszystów – próba generalna przed objęciem władzy. Ich podstawowym zamiarem było zrealizowanie wielokrotnie już ponawianej pogróżki – marszu na Rzym. Marsz ten zapowiedziano na 28 października tegoż roku. Jego istota polega na tym, ze był to prawie bezkrwawy zamach stanu. Zabitych i rannych było niewielu, prawie nie doszło do starć zbrojnych, a wszystko opierało się na propagandzie, zastraszaniu, szantażach. Mussoliniemu i jego współtowarzyszom udało się uciszyć pogłoski o niejakiej rewolucji i przejęciu rządów. Król był zastraszony, a faszystom sprzyjało to, że monarcha nie cieszył się popularnością wśród obywateli. Tak więc Mussolini rozegrał marsz na Rzym przede wszystkim przez telefon i przy okrągłym stole. W decydujących chwilach zalecał szantaż, ale zabraniał bardziej radykalnych form zwalczania przeciwników. Jeśli to czyniono, przekraczano pełnomocnictwa. Zadbał też o propagandę w gazetach. Zalecił, aby z 27 na 28 października, redakcje centralnych pism włoskich zachowały neutralność wobec faszystów w obliczu wydarzeń, które mogą nastąpić w najbliższych dniach. „Jeśli redaktorzy nie mogą być neutralni – mówił Mussolini – niech przynajmniej jutro i pojutrze nie wypuszczają gazet. Oszczędzą kłopotów i mnie, i sobie.” Z operacji zdobycia władzy, zwanej marszem na Rzym, który był bezprecedensową manifestacją siły (albo też doskonałym blefem), Europa wyciągnęła rozliczne nauki. Pierwsza z nich głosiła, że w warunkach powszechnego zmęczenia i rozczarowania bynajmniej nie najliczniejsza, ale najlepiej zorganizowana partia może zdobyć władzę. Bezpośrednio po zamachu stanu Mussolini, teraz już jako premier, przekształcił bojówki „czarnych koszul” (fasci) w jedną organizację polityczno-militarną nazwaną MVSN – Milizia Volontaria delle Sicurezza Nazionale (Milicja ochotnicza Bezpieczeństwa Narodowego). Uczynił z niej główne narzędzie władzy, środek nacisku nie tylko na państwo, ale i na partie faszystowską. Ów marsz pokazał znaczenie organizacji kombatanckich po pierwszej wojnie światowej. Wykazał ogromną rolę środków informacji, a więc i konieczność ich opanowania dla dokonania i ugruntowania zamachu stanu. Z początku Mussolini stanął na czele koalicyjnego rządu, jednak stopniowo zlikwidował wszelką opozycję i w 1925 roku przyjął tytuł duce (wodza), niepodważalnego przywódcę partii, która sprawowała we Włoszech władzę absolutną. Wielu Europejczyków było zafascynowanych sposobem, w jaki Mussolini zaprowadził porządek w państwie i dał obywatelom poczucie godności i celu. Jednak wynikało to przede wszystkim z propagandy w gazetach i radiu oraz ograniczenia wolności słowa we Włoszech. Podobnie iluzoryczna była potęga Włoch, uzyskana przez manifestacje publiczne i silna osobowość duce. W rzeczywistości państwo faszystów było stosunkowo biednym krajem, który bardzo mocno odczuł skutki ogólnoświatowego kryzysu ekonomicznego. Aby odwrócić uwagę od słabości wewnętrznych, Mussolini rozpoczął w latach 30. politykę ekspansji, podbijając Abisynię (Etiopię), włączając do Włoch Albanię i wreszcie, co okazało się katastrofalne w skutkach, stając się sojusznikiem Niemiec w drugiej wojnie światowej.

Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników (NSDAP) została utworzona na wzór partii Mussoliniego i w podobny sposób jak faszyści we Włoszech przejęła władzę w Niemczech. Jednak przez swoją skrajnie rasistowską ideologię odróżniała się od swojego włoskiego pierwowzoru. Kierowana przez fuhrera (wodza) Adolfa Hitlera rozpoczęła w latach 30. politykę agresji, a ta ostatecznie doprowadziła do wybuchu drugiej wojny światowej, w wyniku której upadła ideologia faszyzmu. Klęska militarna w pierwszej wojnie światowej oraz postanowienia traktatu wersalskiego stworzyły nową sytuację w Niemczech. Zgodnie z warunkami traktatu Niemcy utraciły znaczną część swoich terytoriów, ponadto musiały płacić ogromne odszkodowania. Alianci uważali, że ich celem było zwalczenie niemieckiego imperializmu, którego uosobieniem był cesarz Wilhelm II, a nie naród niemiecki. Jednak, pomimo abdykacji cesarza i przekształcenia Niemiec w republikę, warunki traktatu pozostały nie zmienione. Spowodowało to, że Niemcy miały utrudniony start, przez co w latach powojennych sytuacja w tym kraju była bardzo niestabilna. Groziło to nawet upadkiem systemu demokratycznego. W tym czasie Niemcy podzieliły się na dwa skrajne i zwalczające się obozy, które głosiły antydemokratyczne poglądy. Byli to komuniści i skrajna prawica. Na terenach Bawarii niezadowolenie z rządów Niemiec było największe. Przez krótki czas władzę w niej sprawowali komuniści, a następnie została przejęta przez konserwatystów działających w granicach prawa, ale negatywnie nastawionych di republiki. W Bawarii działało wiele skrajnych ugrupowań prawicowych, dążących do przejęcia władzy i nakłaniających konserwatystów do buntu. Jedną z nich była NSDAP, której przewodził Adolf Hitler. Był on Austriakiem, synem celnika, bardzo uzdolnionym, lecz niezdyscyplinowanym uczniem. Adolf żył z dnia na dzień, często sypiając w wiedeńskich domach hotelowych. W 1913 roku przeniósł się do Monachium, a po wybuchu pierwszej wojny światowej zgłosił się na ochotnika do armii niemieckiej i za zasługi w czasie służby został odznaczony. Kapitulację Niemiec tłumaczył sobie zdradą Żydów, socjalistów i komunistów. Następnie powrócił do Monachium, gdzie przyłączył się do Niemieckiej Partii Robotników, gdzie szybko został liderem. Przekształcił ją w partię faszystowska na wzór włoskiej partii Benito Mussoliniego. Ugrupowanie przyjęło nową nazwę – Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP), której symbolem stała się swastyka. Powstało także militarne skrzydło ugrupowania – S.A., którego członkowie nosili brunatne mundury. Była to prywatna armia, stosująca taktykę zastraszania i przemocy.
Pod przywództwem Hitlera naziści zaczęli odgrywać istotną rolę polityczną w Bawarii. Gdy pojawił się najlepszy moment, by zwrócić się przeciwko republice, NSDAP była zbyt słaba, by działać w osamotnieniu, dlatego też weszła w sojusz z innymi ugrupowaniami prawicowymi. Miało to miejsce 1923 roku, kiedy Francuzi i Belgowie zajęli centrum przemysłowe Niemiec, Zagłębie Ruhry w związku z opóźnieniem spłaty odszkodowań wojennych. Inflacja uczyniła markę niemiecką bezwartościową, doprowadzając tym samym do ruiny wielu obywateli. Właśnie wtedy Hitler i jego sojusznicy wybrali moment do przeprowadzenia puczu, który jednak został stłumiony przez oddziały monachijskiej policji. Jako że władze monachijskie darzyły ruch nazistów ukrytą sympatią, Hitler skazany został jedynie na niewysoką karę więzienia. Proces, który mu wytoczono wykorzystał jako okazję do płomiennych przemówień w celu popularyzacji ideologii nazistów. Jednak po zwolnieniu Hitlera z więzienia w listopadzie 1924 roku, przyszłość NSDAP zdawała się nie mieć większych perspektyw. Niemcy zaczęły powoli wychodzić z kryzysu, pożyczki amerykańskie pobudziły rozwój gospodarki, a antagonizm niemiecko-francuski z wolna osłabł. System demokratyczny został powszechnie zaakceptowany i było mało prawdopodobne, by większość obywateli chciała oddać swoje głosy na jakąś radykalnie nacjonalistyczną partię, nie wspominając o ekstremistycznym ugrupowaniu Hitlera. Przywódca nazistowski wyraził swoje poglądy w książce „Mein Kampf” („Moja walka”), zadedykowanej Rudolfowi Hessowi. Hitler chciał anulowania układu wersalskiego, rozbicia ruchu komunistycznego i socjalistycznego oraz odbudowania potęgi Niemiec. Według niego historia była przede wszystkim bezlitosną walką ras o przetrwanie, co w jego oczach usprawiedliwiało wszelkie akty gwałtu i przemocy. Niemcy były jego zdaniem narodem panów, rasą Aryjczyków, nadrzędną wobec innych. Jednak wśród prawdziwych Niemców znajdowali się źli i podstępni Żydzi, dążący do zdominowania i zniewolenia czystych rasowo Aryjczyków. Ponadto Słowianie zamieszkujący teren Europy Wschodniej ograniczali Niemcom „ich przestrzeń życiową”, dlatego według Hitlera powinni zostać wyeliminowani. Filozofia Hitlera, oparta na wymysłach, brutalności i tolerancji, była zaprzeczeniem wszystkiego, co uważano za cywilizowane i racjonalne. Większość Niemców głosujących na Hitlera kierowała się chęcią znalezienia kozła ofiarnego, tłumaczącego ivh własne niepowodzenia, pociągała ich również dynamiczna wizja zmian iobietnica odejścia od szarej codzienności, co stało się szczególnie aytrakcyjne na początku lat 30. Światowy kryzys ekonomiczny wstrząsnął gospodarką wielu krajów, głównie Niemiec, jako że nadszedł czas spłaty długów zaciągniętych u Amerykanów. Około 6 milionów ludzi straciło wtedy pracę. Wraz ze wzrostem bezrobocia wzrastała również popularność NSDAP. Już w 1932 roku partia ta miała najwięcej reprezentantów Reichstagu (w niemieckim parlamencie), jednak zbyt mało, by uformować rząd. Istniało niebezpieczeństwo, że wraz z poprawą sytuacji gospodarczej zmaleje poparcie dla Hitlera. Rzeczywiście w wyborach listopadowych 1932 roku naziści zaczęli tracić głosy. Jednak Hitler odrzucał wszelkie sugestie namawiające go do puczu, pamiętając porażkę z 1923 roku. Planował zdobyć władzę w legalny sposób i przeprowadzić rewolucję. Okazja ta nadarzyła się, kiedy nastąpił rozłam wśród rządzących krajem konserwatystów. Kanclerz Franz von Papen zaproponował nazistom utworzenie koalicji, sądząc, iż będzie możliwe kontrolowanie ich poczynań. W ten sposób w styczniu 1933 roku Hitler został kanclerzem Niemiec, choć w samym rządzie znalazło się niewielu faszystów. Konserwatyści jednak szybko przekonali się, że nie docenili Hitlera. Pożar Reichstagu został przez niego wykorzystany jako pretekst do delegalizacji Komunistycznej Partii Niemiec. Nazistom udało się przegłosować ustawę o pełnomocnictwach rządu, dającą Hitlerowi władzę dyktatorską na okres 4 lat. Teraz mógł wykorzystać zdobytą władzę do zmiany Niemiec w III Rzeszę. Wszystkie partie, prócz NSDAP, zostały rozwiązane, podobnie związki zawodowe, antynazistowsie gazety i inne środki opozycji. Nazizm stał się oficjalną doktryn III Rzeszy, a Hitler ogłoszony został jej wodzem (Fuhrerem). Gdy S.A. zaczęło wymykać się spod kontroli, Hitler zorganizował „noc długich noży”, podczas której zostali zabici potencjalni przeciwnicy fuhrera. Na znaczeniu przybierać zaczęło SS – polityczna policja i straż przyboczna Hitlera. Powstały obozy koncentracyjne, gdzie osadzani byli przeciwnicy polityczni, natomiast Żydzi zostali pozbawieni większości praw obywatelskich. Hitler uzyskał szerokie poparcie społeczne z powodu programu militaryzacji i budowy dróg, który dał wielu ludziom zatrudnienie i podźwignął gospodarkę. Robotnicy niemieccy stracili większość swoich praw, jednak mieli pracę. Propaganda nazistowska wykreowała model obywatela, który odzyskał poczucie celu w życiu, a sukcesy w polityce zagranicznej dźwignęły prestiż i popularność Hitlera. Remilitaryzacja i przywrócenie poboru do wojska stanowiły pogwałcenie traktatu wersalskiego. W 1936 roku Hitler wprowadził wojsko do Nadrenii, gdzie nie wolna było Niemcom utrzymywać sił zbrojnych. Niemiecka remilitaryzacja była w początkowej fazie, gdyby Francja zareagowała akcją zbrojną, Hitler musiałby odstąpić od swoich planów odbudowy militarnej potęgi Niemiec. Jednak nic takiego się nie stało, co tylko utwierdziło fuhrera w przekonaniu, że mocarstwa europejskie są słabe i niechętne do podjęcia ryzyka. Wielka Brytania i Francja faktycznie obawiały się wybuchu kolejnej wojny w Europie, ponadto alianci zrozumieli jak ciężkie dla Niemiec były warunki traktatu wersalskiego. Do 1938 roku potęga Niemiec wzrosła do tego stopnia, że dokonały one aneksji Austrii i zgłosiły pretensje do terytoriów Czeskich w Sudetach, zamieszkiwanych przez mniejszość niemiecką. Agresywna postawa Hitlera sprawiła, że Europa ponownie stanęła w obliczu wojny. Ugodowość Brytyjczyków i Francuzów doprowadziła do tego, że na konferencji w Monachium wyrażono zgodę na przyłączenie istotnej części Czechosłowacji do Niemiec. Zaanektowane tereny zamieszkane były przez Niemców, którzy w ten sposób „powracali do Rzeszy”. W marcu 1939 roku Czechosłowacja zmuszona została do przyjęcia niemieckiego protektoratu, stając się obszarem podległym Hitlerowi, co zaostrzyło postawę mocarstw europejskich wobec Niemiec i kiedy Hitler rozpoczął kampanię, oparta na roszczeniach mniejszości niemieckiej w Polsce, ta otrzymała gwarancję, że w przypadku ataku Francja i Wielka Brytania staną po jej stronie. Kiedy napięcie wzrastało, Hitler wymanewrował swoich przeciwników, podpisując ze Związkiem Radzieckim pakt o nieagresji. W ten sposób uniemożliwił powstanie szerokiej koalicji antyhitlerowskiej.
1 września 1939 roku, po tym jak Polacy odmówili pójścia na jakiekolwiek ustępstwa wobec Hitlera, wojska niemieckie zaatakowały Polskę, tym samym rozpoczynając drugą wojnę światową. Wielka Brytania i Francja, wywiązując się ze swoich zobowiązań, formalnie wypowiedziały Niemcom wojnę, nie podjęły jednak żadnych działań militarnych.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (5) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:18)

praca jest ok. bardzo mi sie przydala i twierdze ze jest bardzo ciekawa. polecam!

27.7.2006 (12:17)

fajna pracka nie do konca taki temat mialem zrobic ale jest ok

27.7.2006 (12:17)

bardzo fajna pracka ale nie do konca taki temast mialenm zrobic