Zielona Góra, 25 listopada 2024 r.
Drogi Święty Mikołaju,
Co u Ciebie słychać? Na pewno masz teraz mnóstwo pracy – w końcu to czas przedświąteczny. Musisz przygotować prezenty dla grzecznych dzieci, jednak dla niegrzecznych zapewne też coś się zawsze znajdzie. Ty nigdy nikogo w święta nie opuszczasz bez prezentu, nawet najdrobniejszego.
Piszę do Ciebie, jak się już pewnie domyślasz, chciałabym Cię prosić o prezent. Pewnie już takich listów przeczytałeś kilkaset tysięcy, lecz zapewniam Cię, że mój będzie całkiem inny. Posłuchaj, co mam Ci do powiedzenia!
Pewnie dużo czasu zajmuje Ci czytanie listów od tylu dzieci na świecie, lecz musisz to przetrzymać – w końcu jesteś Świętym Mikołajem, który mieszka w Laponii. Więc, jak już pisałam, chciałabym Cię prosić o prezent. Pewnie sobie myślisz, że chcę laptopa, ponieważ prosiłam Cię o niego w tamtym roku, a Ty mi go nie podarowałeś. Byłam bardzo smutna z tego powodu, ale jeśli uznałeś, że jeszcze nie jest mi on potrzebny lub że nie było takiego, jakiego chciałam, to dobrze – jakoś się z tym pogodziłam.
Nie wiem, czy byłam dość grzeczna, aby dostać jakikolwiek prezent. Ale mój prezent jest nietypowy. Nie chcę Cię prosić o laptopa, pieniądze czy jakieś inne rzeczy materialne. Chciałabym Cię prosić o… o to, aby wszyscy ludzie mieli co jeść. Tyle się słyszy, że zwłaszcza dzieci są niedożywione. I taka jest prawda – jest bardzo dużo dzieci, które nie mają co jeść.
Moim zdaniem są trzy powody, dlaczego tak się dzieje. Nie wiem, czy się z tym zgodzisz, ale posłuchaj mnie:
Pierwszy powód jest taki, że rodzice spożywają alkohol i nie zajmują się dziećmi – jest to bardzo przykre. Nie mogę sobie wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. Co to za rodzice? A wszystkie pieniądze, które zarobią lub dostają z pomocy społecznej, przepijają, a dzieci dalej nie mają co jeść.
Drugi powód jest całkiem inny. Może być tak, że rodzina liczy bardzo dużo osób. Ta rodzina ma co jeść, lecz tego pożywienia jest mało i cały czas chodzą głodni, bo nigdy nie ma na tyle pieniędzy, aby kupić tych produktów do syta dla wszystkich. W tym przypadku jest pożywienie, lecz jest go za mało. Niestety, z takimi przypadkami też się często spotykamy. W krajach rozwijających się prawie co trzecie dziecko jest niedożywione. W tym wypadku termin „niedożywienie” oznacza „zaburzenie budowy lub funkcji organizmu spowodowane niedostarczaniem z pożywieniem potrzebnych ilości energii i/lub składników odżywczych”. Głód to zarówno konsekwencja, jak i przyczyna biedy. Niedożywienie sprawia, że społeczeństwa nie mogą wykorzystywać całego swojego potencjału. Niedożywione dzieci są bardziej podatne na infekcje. Głód może poczynić w organizmie nieodwracalne zniszczenia i zahamować dalszy rozwój dziecka. Nawet tak powszechne choroby jak biegunka i infekcje dróg oddechowych mogą powodować śmierć. Niedożywienie jest przyczyną ponad połowy wszystkich zgonów dzieci poniżej 5. roku życia na świecie.
Trzeci powód jest całkiem inny niż dwa pierwsze. Są też tacy ludzie, którzy mają pod dostatkiem jedzenia, a nawet powiedziałabym, że mają go za dużo. Oni nie szanują tego pokarmu, ponieważ nigdy nie doznali, co to głód. Nie liczą się z tym, że może któregoś dnia zabraknie im tego pożywienia. Przykładem nieposzanowania chleba jest wrzucenie kanapki do kosza. Przecież taka kanapka zepsuje się w koszu, a gdyby ktoś taki zamiast do kosza położył ją na parapecie, to ptaszki by zjadły, lub zaniósł do domu i dał psu. My nie zdajemy sobie sprawy, jak ważny jest posiłek. Powinniśmy go szanować – i to nie dlatego, że ktoś nas o to prosi, tylko dlatego, że sami wiemy, że tak trzeba zrobić, bo nikt nie wie, kiedy nam zabraknie tego chleba. Dlatego, Święty Mikołaju, proszę Cię, aby już nikt nie był głodny.
Nie chcę Cię już dłużej męczyć, zapewne masz jeszcze sporo listów do przeczytania, dlatego też kończę mój list. Uważam też, że na pewno byłeś nieco zdziwiony moją prośbą – chyba jeszcze nie przeczytałeś takiego listu jak mój. Kończąc, serdecznie Cię pozdrawiam. Myślę, że spełnisz moją prośbę. Może do każdego domu wrzucisz jakiś mały podarunek z prowiantem. Pomyśl nad moją propozycją.
Twoja kochana i zawsze starająca się być grzeczna
Aleksandra
P.S. Z tego wszystkiego zapomniałam zapytać, co tam u Pani Mikołajowej i Twoich elfów? A przede wszystkim, jak Twoje samopoczucie? Już niedługo będziesz miał strasznie dużo pracy. Jeszcze raz gorące pozdrowienia dla Twojej rodzinki i elfów.
