profil

„Człowiek coraz bardziej bytuje w lęku” – Jan Paweł II. Dramat ludzkiej egzystencji w wybranych utworach XX w.

poleca 85% 109 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Strach jest nieodłącznym w życiu człowieka uczuciem, tak starym, jak on sam. Przykładami mogą być strach przed nieznanym, o ironio – również strach przed tym co wiemy, że się wydarzy, strach przed pająkami czy dentystą, strach przed przyszłością, a w końcu również przed śmiercią. Bali się neandertalczycy, egipscy faraonowie, dawni Polanie i każdy z nas. Bać się będą nasze dzieci, wnuki i wszystkie przyszłe pokolenia. Czego? Każdy czegoś innego, fobii jest tyle, ilu nas na ziemi. Różne są też objawy strachu: czasem krzyczymy, szybciej zaczyna pracować nam serce, pocimy się, ale czasem są one bardziej poważne – lęk przed czymś może wypaczyć psychikę na całe życie, być powodem choroby, lub nawet prowadzić do samobójstwa. Jednak ogólnie można to sprowadzić do jednego stwierdzenia – otóż powodem strachu zawsze jest szeroko pojęta – niepewność.

Niepewność z kolei towarzyszyła europejskim narodom przez cały wiek XX, poczynając od I Wojny Światowej, aż do upadku komunizmu w Europie. Rok 1914 był rokiem tragicznym ze względu na wybuch europejskiej wojny. Narody zaczęły walczyć o swoją tożsamość narodową, o terytorium, o wolność. A czyimi rękoma była ta wolność zdobywana? W większości młodych, zmuszonych do tego ludzi – chłopców, studentów, synów. Książka „Na Zachodzie bez zmian” – w brew pozorom utrzymana w klimacie pacyfistycznym – ukazuje nam objawy chyba najgorszego strachu jaki może czuć człowiek: strachu przed bólem, cierpieniem, i śmiercią. Powodował on zgubną w skutkach na froncie panikę, kończącą się dramatyczną próbą ukrycia się, zakopania pod ziemię, szaleńczego biegu przed siebie aż do upadłego, czy po prostu samobójstwa. To, czego doświadczali na froncie młodzi ludzie przekraczało to, na co byli przygotowani i co mogli faktycznie wytrzymać psychicznie. Na co dzień twardzi i mężni, stawali się płaczącymi dziećmi wołającymi mamy w obliczu wojennego strachu. . Oczywiście nie mówię tu o wszystkich żołnierzach, niektórym udawało się zapanować nad emocjami, ale czy dawali im ujście w jakikolwiek sposób, czy tłumili w sobie, każdy z nich czuł lęk. Opuszczali szkoły, rodziny, żony, aby zabijać się nawzajem. Czy dziwne jest, że niektórym nie starczało wewnętrznej siły? Sytuacja w której się znaleźli nie powinna była się wydarzyć. Wojna jest wytworem sztucznym, nie będąca naturalną częścią życia człowieka.
Inny, poza strachem, którego być nie powinno, dramat ludzkiej egzystencji to niemożność decydowania o własnym losie. Człowiek, obdarzony przez naturę rozumem, możliwością wybierania, wolnością oraz wolną wolą, dorasta i żyje korzystając z nich. Kiedy zostają mu odebrane te podstawy egzystencji, cierpi on. Pozbawienie człowieka wszelkich praw oraz skutek tego pozbawienia przedstawione są w literaturze związanej z wydarzeniami II Wojny Światowej. „Pożegnanie z Marią” Tadeusza Borowskiego jest zbiorem opowiadań w których ukazana jest sylwetka „człowieka złagrowanego” – przez sposób traktowania oraz odebranie wszelkich praw - pozbawianego uczuć, wszelkich wartości, dla którego jedynym i najważniejszym celem stało się zaspokojenie potrzeb fizjologicznych. Człowiek taki zostaje sprowadzony przez drugiego człowieka do roli artykułu, przedmiotu i zwierzęcia. Należy go poniżyć do tego stopnia, by zapomniał kim był i w co wierzył, następnie wyeksploatować do granic możliwości, a na końcu pozbyć się go.

Podobne zjawisko obserwujemy w „Innym Świecie” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Tam człowiek przedstawiony jest jako bezbronny wobec prawa, zdany na łaskę lub niełaskę systemu w którym żyje, i reprezentujących go NKWDzistów. Może on być skazany na morderczą pracę lub śmierć dzięki sfałszowanym dowodom lub nieprawdziwym zeznaniom innych. Warunki w samym obozie niewiele różnią się od obozów koncentracyjnych, a „zlagrowanie” i „złagrowanie” to dwa słowa opisujące jeden, tragiczny proces.

Jak bardzo musiał, nie tak dawno, bo te kilkadziesiąt lat temu, upaść człowiek by traktować ciało osoby równej sobie jako surowiec. W „Medalionach” Zofii Nałkowskiej, w opowiadaniu „Doktor Spanner” totalna obojętność Niemców wobec faktu bezczeszczenia zwłok oraz nieuznawanie jakiejkolwiek godności budzi grozę i przerażenie. Jest to dowód na to, że nie tylko ofiary II Wojny Światowej były przez nią zmieniane, zezwierzęcone. Oprawcy, ślepo wierzący w chorą ideologię, posłuszni i oddani jej prekursorom i reprezentantom także byli na swój sposób postaciami tragicznymi. Zapatrzeni i głęboko wierzący w swoją aryjską wyższość sami stają się ofiarami czasów, w których przyszło im żyć. Kondycja moralna całej europy przezywała kryzys.

Czy naturalna jest sytuacja, w której człowiek, młody, zdrowy człowiek, musi zadecydować o sposobie, w jaki umrze? Czy wyznanie lub pochodzenie jest kryterium, wobec którego można podzielić ludzi na tych, którzy będą żyć a którzy nie będą? Żydzi zamknięci w getcie w książce „Zdążyć przed Panem Bogiem” musieli codziennie wybrać 40000 osób spośród siebie, które miały jechać na pewną śmierć. Mieszkańcy getta zajmowali różne postawy wobec tego faktu – szli dobrowolnie, szli przekupieni chlebem, popełniali samobójstwa czy starali się uciec, lub przynajmniej uratować najbliższych. Każdy jednak z tych wyborów był nienaturalny, abstrakcyjny. Ludzie nie powinni się znaleźć w takiej sytuacji. Czy humanitarne jest kazanie wybrać ojcu, które z jego dzieci ma zginąć? Czy w takiej sytuacji można podjąć jakąkolwiek decyzje? Często ludzie w analogicznych sytuacjach oddawali się instynktowi przetrwania, czyli czemuś, co w normalnych warunkach jest wytłumione przez rozum. Wygłodniali dorośli zabierający jedzenie dzieciom budzą najgorsze odczucia.
Nazizm, faszyzm i stalinizm były najbardziej rozpowszechnionymi ideologiami tamtej epoki, siejącymi terror, strach, śmierć i w konsekwencji dehumanizującymi ludzi, ale nie tylko po jednej stronie barykady. Najtragiczniejsze jest jednak to, że mimo wszystko to jednak „Ludzie ludziom zgotowali ten los”.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 5 minut