profil

"Zwiadowcy" autorstwa Johna Flanagana

poleca 85% 207 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Miałam doczynienia z wieloma wspaniałymi książkami fantasty lecz jeden cykl się wyróżniał. Mam na myśli bestesellerową serię pt. "Zwiadowcy" autorstwa Johna Flanagana. Jest to barwna, epicka opowieść o odwadze i przyjaźni.
Pierwsza księga- Ruiny Gorlanu to historia piętnastoletniego Willa wychowanego w zamkowym sierocińcu. Zbliża się bardzo ważny dzień wyboru, w czasie którego okaże się jaka będzie przyszłość chłopaka i jego przyjaciół. Sam Will chciałby zostać rycerzem lecz drobny i zwinny się na niego nie nadaje. Na dodatek nie posiada też niezbędnych talentów by dostać się do innej szkoły. Niestety grozi mu życie wiejskiego rolnika. Właśnie wtedy tajemniczy Halt proponuje mu przystanie do zwiadowców. Krąży o nich wiele dziwnych plotek. Ludzie mówią że paprają się czarną i potrafią stawać się niewidzialni....
Jest to początek nie tylko ciężkiej nauki i przyjaźni ale też wielkiej a zarazem niebezpiecznej przygody gdyż nad Araluenem krążą ciemne chmury. To wygnany baron Morgarath, władca Gór Deszczu i Nocy szykuje się do powrotu co to oznacza wojnę.
Główny bohater nie jest kimś wyjątkowym o niezwykłych mocach. Nie odgrywa też jakiejś wielkiej roli w walce ze złem. Po prostu jest normalnym chłopakiem a wszystko co osiąga jest wynikiem jego pracy i determinacji. Jego błędy i zabawne komentarze Halta pozwalają czytelnikowi uczyć się wrac z bohaterem.
Fabuła jest prosta i nieco przewidywalna. Występuje tu klasyczna walka dobra ze złem. Jednak autor opisał wszystko ciekawie że gdy raz zacznie się czytać niesposób się oderwać. Przeważnie wszystkie księgi kończą się tak że czytelnik po prostu musi sięgnąć po następną (tak było w moim przypadku).
John Flanagan popisał się w niej niesamowitą wiedzą o czym świadczyło wiele szczegółów. Między innymi: strzelanie z łuku, jazda konna czy strategia wojenna. Gorąco zachęcam wszystkich- młodych i starych- do przeczytania tej świetnej serii.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 1 minuta