profil

Od demokracji parlamentarnej do rządów autorytarnych – zmiany ustrojowe w II Rzeczypospolitej.

drukuj
poleca 85% 240 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Praca będzie dotyczyć zmian ustrojowych w II Rzeczypospolitej. Dwudziestolecie międzywojenne to czas odradzania się polskiej państwowości. W końcu po 123 latach braku struktur państwowych, odzyskaliśmy tak pożądaną przez wszystkich Polaków niepodległość. Interesującym wydarzeniem jest orędzie prezydenta Stanów Zjednoczonych, Wodorowa Wilsona, z 8 stycznia 1918 roku, które mówiło między innymi o konieczności utworzenia niepodległej Polski. Jednak dopiero na mocy rozejmu w Compiegne, 11 listopada 1918r., siły niemieckie musiały po czterech latach krwawej wojny zaprzestać działań militarnych. W tym samym dniu Rada Regencyjna przekazała władzę na wojskiem Józefowi Piłsudskiemu. Nastąpiło rozbrajanie Niemców w Warszawie, dlatego tę datę umownie przyjmuje się czas odzyskania niepodległości. Kilka miesięcy później zostało to potwierdzone traktatem wersalskim z 28 czerwca 1919 roku, w którym ustalono granice nowopowstałego państwa. Następne lata pokazały ile jeszcze trzeba było jeszcze walczyć o utrzymanie danego terytorium. W Europie także zachodziły rozmaite zmiany w poszczególnych krajach. Warto w tym momencie wspomnieć choćby o Niemczech i Włoszech. Tam też musiało dojść do poważnych zmian po niespotykanej dotychczas w swoim ogromnym wymiarze wojnie. Na tym skorzystali odpowiednio Adolf Hitler i Benito Mussolini, którzy dzięki swojej wszechobecnej propagandzie, ukształtowali znaczną cześć swoich narodów na wrogo nastawionych wobec innych nacji. Wracając do sytuacji Polski, która była bardzo niepewna i niestabilna, należy skupić się na zmianach ustrojowych w II Rzeczypospolitej. Podjęto próbę wprowadzania ważnych dokumentów, które miały na celu scalić naród w jednym państwie, w którym znikną podziały pomiędzy ziemiami trzech zaborców. W moim wypracowaniu postaram się odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście można stwierdzić, że polski ustrój ewaluował od stricte demokratycznego aż do autorytarnego oraz czy takiej ewentualnie niekorzystnej zmianie można było zapobiec?

Pierwszym istotnym dokumentem, który warto omówić jest dekret, który został wydany zaraz po odzyskaniu niepodległości dnia 22 listopada 1918 roku przez Józefa Piłsudskiego, po tym jak Rada Regencyjna przekazała mu władzę. Czytamy w nim między innymi: „Obejmuję, jako Tymczasowy Naczelnik Państwa, Najwyższą Władzę Republiki Polskiej i będę ją sprawował aż do czasu zwołania Sejmu Ustawodawczego.” Na początku oczywiście była potrzebna silna jednostka, która pokieruje sprawami kraju, jednak dostrzegamy, że zapowiadane było zwołanie Sejmu Ustawodawczego, który miał stanowić, jak sama nazwa wskazuje, władzę ustawodawczą. Inne artykuły także dają dosyć silną pozycję Naczelnikowi Państwa, ale nie możemy mówić w tym momencie o jakichkolwiek zapędach autorytarnych. Po prostu była potrzebna krótkochwilowa dyktat Tymczasowy Naczelnik Państwa powoływał do życia rząd, mianował też wyższych urzędników państwowych oraz zatwierdzał poszczególne ustawy uchwalone przez Radę Ministrów (brak parlamentu). Do jego kompetencji należało też ostateczne przyjęcie budżetu państwa.

26 stycznia 1919 roku odbyły się pierwsze w naszej historii powszechne wybory do jednoizbowego parlamentu. Co ciekawe sejm odrodzonej Rzeczypospolitej był tworzony etapami. Nie wszystkich posłów wybrano od razu w powszechnym głosowaniu. Wynikało to jeszcze z różnic pozaborowych i ciągłych walk o granice II Rzeczypospolitej, dlatego też sukcesywnie rozpisywano wybory uzupełniające. Najważniejszym dokumentem, który uchwalił Sejm Ustawodawczy, mający realny wpływ na zmiany ustrojowe państwa polskiego w międzywojniu jest bez wątpienia Mała Konstytucja. Uchwalona została 20 lutego 1919 roku po złożeniu urzędu Naczelnika Państwa przez Józefa Piłsudskiego. Dostrzegamy więc zrealizowanie wspomnianego wcześniej punktu z dekretu wydanego przez Piłsudskiego o odstąpieniu z urzędu po powołaniu Sejmu Ustawodawczego. Jednak został on powołany ponownie na to samo stanowisko, ale władza Naczelnika została mocno ograniczona. „Aż do ustawowego uchwalenia tej treści Konstytucji, (…) Sejm powierza dalsze sprawowanie urzędu Naczelnika Państwa Józefowi Piłsudskiemu.” Naczelnik stał się wykonawcą uchwał sejmowych, powoływał w porozumieniu z Sejmem rząd, zaś wydawane przez niego akty musiały być poparte kontrasygnacją fachowego ministra. Naczelnik ponosił wraz z rządem odpowiedzialność przed parlamentem. „Uchwała precyzowała więc wyraźnie, że najwyższa władza w odrodzonym państwie polskim należy do wyłonionego w drodze wyborów powszechnych sejmu; funkcja Naczelnika Państwa ograniczała się więc do władzy wykonawczej.” Dzisiejsi historycy uważają, że państwo przyjęło ustrój republiki parlamentarno-demokratycznej. Mimo ograniczenia władzy Piłsudskiego, dzięki swojej ogromnej charyzmie, wciąż silnie wpływał na pracę sejmu. Co ważne dostrzegamy bardzo ważny zwrot w kształtowaniu się nowego ustroju. Po krótkiej dyktaturze jednostki, powstał nowy ustrój dążący do wprowadzenia klasycznej demokracji parlamentarnej.

Drugim dokumentem uchwalonym przez Sejm Ustawodawczy (1919-1921) jest konstytucja marcowa z 17 marca 1921 roku. Po uchwaleniu Małej Konstytucji wiadomo było, że Sejm będzie chciał wprowadzić właściwą ustawę zasadniczą. „Wzorując się na konstytucji francuskiej, opanowana przez endecję komisja tworzyła projekt aktu prawnego, w którym miała istnieć przewaga parlamentu nad głową państwa.” Wynikało to z obawy polskiej prawicy, że wybory prezydenckie mógłby wygrać Józef Piłsudski. Konstytucja marcowa wprowadzała trójpodział władzy projektu Monteskiusza. „(…)Organami Narodu w zakresie ustawodawstwa są Sejm i Senat, w zakresie władzy wykonawczej – Prezydent Rzeczypospolitej łącznie z odpowiednimi ministrami, w zakresie sprawiedliwości – niezawisłe Sądy.” System rządów możemy zaś określić jako parlamentarno-gabinetowe. Uchwalanie prawa w świetle nowej konstytucji należało tylko do bikameralnego parlamentu, w którego skład wchodziły oczywiście sejm i senat. Kadencja parlamentu wedle przyjętego dokumentu wynosiła pięć lat. Parlament ma uprawnienia kontrolne wobec rządu oraz do jego zadań należy wybór prezydenta. Mianowicie prezydent był wybierany przez Zgromadzenie Narodowe na siedmioletnią kadencję. Jednak miał on nikłe kompetencje, m.in. desygnował premiera, pełnił funkcje reprezentacyjne, ratyfikował umowy międzynarodowe, stawał się najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych, miał również prawo łaski. Głowa państwa ponosiła tylko i wyłącznie odpowiedzialność konstytucyjną, a więc mógł stanąć przed Trybunałem Stanu za złamanie konstytucji lub popełnienie innego przestępstwa. Drugą odnogą władzy wykonawczej był rząd tworzony przez większość sejmową i realizował ustawy uchwalone przez parlament. Władzę sądowniczą sprawowały oczywiście niezawisłe sądy, które wydawały wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Ta konstytucja wprowadziła wiele praw obywatelskich takich jak równość, ochrona życia, wolność słowa i sumienia, bezpłatna nauka, ochrona pracy. Nakładała jednak i obowiązki na swoich obywateli, m.in. wymagała wierności państwu czy też służby wojskowej.

Podsumowując dwa uchwalone ważne dokumenty, można stwierdzić, że ukończenie formowania nowego prawnego porządku w Polsce pozwolił na pewną stabilizację i wzmocnienie wewnętrzne. Konstytucje wprowadziły nowy, jasny oraz klarowny ład, który miał pozwolić na dalszy rozwój państwa polskiego. Dostrzegamy w nowym ustroju supremację władzy ustawodawczej nad wykonawczą, co było i jest charakterystyczne dla rządów parlamentarno-gabinetowych.

W listopadzie 1922 roku miały miejsce drugie w odrodzonej Rzeczypospolitej wybory parlamentarne. Wyniki wyborów nie były dla nikogo szczególnie satysfakcjonujące, gdyż partie uzyskały bardzo podobne wyniki. Jednak zwycięstwem mogła się pochwalić koalicja prawicowa Chrześcijańskiej Jedności Narodowej, tzw. Chjeno, ale najwięcej mandatów w nowym parlamencie miały ugrupowania centrowe. Partie lewicowe oraz mniejszości narodowych także uzyskały zadawalające rezultaty. Wspomniane rozdrobnienie nie pozwalało na stworzenie rządu, w którego skład będą wchodzili politycy z jednego ugrupowania. Tego samego roku w grudniu Zgromadzenie Narodowe wybrało na urząd prezydenta RP Gabriela Narutowicza. Nowego prezydenta silnie krytykowała Narodowa Demokracja, która zarzucała mu brak kompetencji oraz wybór głosami mniejszości narodowych. 16 grudnia 1922 roku Narutowicz został zamordowany przez Eligiusza Niewiadomskiego. Po tych wydarzeniach został powołany przez marszałka sejmu rząd Władysława Sikorskiego, aby uspokoić sytuację polityczną. W grudniu 1922 roku prawica powtórnie przegrała wybory prezydenckie, zaś na urząd został wybrany kandydat centrolewicy Stanisław Wojciechowski. Istotnym wydarzeniem w trakcie okresu demokracji parlamentarnej było podpisanie paktu pomiędzy prawicą a centrum, tzw. Chjeno-Piast. Ta umowa, zwana paktem lanckorońskim, umożliwiła utworzenie rządu z Wincentym Witosem na czele oraz obalenie rządu Władysława Sikorskiego. W czasie rządów centro-prawicowych z polityki wycofał się Józef Piłsudski, zaś sytuacja państwa delikatnie mówiąc nie była najlepsza – rosnąca inflacja, siłowe tłumienie strajków, brak dialogu. Wszystko to doprowadziło do upadku rządu w grudniu 1923 roku. 19 grudnia 1923 roku powołano, podobnie jak w przypadku Sikorskiego, rząd pozaparlamentarny z ekonomistą Władysławem Grabskim jako premierem. Dzięki skutecznej polityce nowego szefa rządu udało się uspokoić ekonomiczną sytuację w Polsce. Zalecił on m.in. ściągnięcie zaległości podatkowych, zaciśnięcie pasa, obniżenie pensji urzędników oraz podniesienie podatków. Niepopularne reformy przyczyniły się do stabilizacji. Za czasów jego rządów wprowadzono też reformę walutową, czyli wprowadzenie waluty złoty polski oraz reformę rolną polegającą na ograniczeniu parcelacji. Jednak w listopadzie 1925 roku nastąpił upadek gabinetu Władysława Grabskiego z powodu trudnej sytuacji ekonomicznej spowodowanej wojną celną z Niemcami oraz spadkiem produkcji przemysłowej. Nowy rząd stworzył Aleksander Skrzyński, który utrzymał się do maja 1926 roku, zaś chwilę po nim urząd premiera trafił ponownie w ręce Wincentego Witosa.

Wspomniane powyżej wszystkie wydarzenia od momentu uchwalenia konstytucji marcowej pokazują jak ciężko było stworzyć stabilny rząd. W ciągu kilku lat stanowisko premiera zajmowało kilku polityków, gdzie w razie braku jakichkolwiek zgrzytów w II RP w przeciągu tych 4 lat do 1926 roku powinien być jeden premier. Wszystkie te zawirowania doprowadziły do zamieszania i całkowicie podzieliło społeczeństwo polskie. Skutkiem niezadowolenia znacznej części społeczeństwa, które nie chciało już rządów centro-prawicowych był zamach majowy z 12 maja 1926 roku. Zamachu stanu dokonał wraz z wojskiem nie kto inny jak Józef Piłsudski. Poparcie lewicowej opinii publicznej wystarczyło mu do podjęcia takiej decyzji. Po kilkudniowych walkach, rząd Witosa podał się do dymisji, zaś z urzędu prezydenta zrezygnował Stanisław Wojciechowski. Piłsudski został przez parlament poparty na objęcie urzędu głowy państwa, jednak był świadomy znikomej roli prezydenta wedle obowiązującej konstytucji, dlatego zdecydował się wskazać na to miejsce Ignacego Mościckiego, który 1 czerwca 1926 roku został wybrany na prezydenta. Rezultatem przewrotu majowego było odejście od rządów parlamentarnych na korzyść autorytarnych, co zostanie potwierdzone w dalszej części pracy.

2 sierpnia 1926 roku, dzięki uzyskania poparcia z różnych stron i przeciągnięcia na swoją stronę wielu posłów, Piłsudskiemu udało się wprowadzić tzw. nowelę sierpniową. Nowelizacja ta dotyczyła niektórych artykułów konstytucji marcowej, a mianowicie tych, które odnosiły się do władzy wykonawczej. Nowo uchwalony dokument zapewniał prezydentowi i rządowi silną władzę. Czytamy w nowelizacji między innymi: „(…)Prezydent Rzeczypospolitej może rozwiązać Sejm i Senat przed upływem czasu, na który zostały wybrane, na wniosek Rady Ministrów umotywowanym orędziem, jednakże tylko raz jeden z tego samego powodu.” Wcześniej prezydent nie miał takich uprawnień. Do jego nowych zadań należało też możliwość wydawania dekretów z mocą ustawy, kiedy sejm był rozwiązany, samodzielne uchwalenie budżetu, jeśli izby parlamentu nie zrobiły tego w odpowiednim terminie. Co do uprawnień władzy ustawodawczej to została ona zmniejszona m. in. poprzez ograniczenie prawa sejmu w sprawie zgłaszania wotum nieufności wobec rządu czy też nowelizacja przewidywała sankcję wobec posłów. Janusz Tazbir, historyk, pisze: „Ignacy Daszyński, po uchwaleniu powyższej noweli konstytucyjnej, przepowiadał degradację sejmu i wszechwładzę biurokracji.” Trudno się nie zgodzić z pierwszym premierem II RP, jeśli wziąć pod uwagę przytoczone zapisy noweli sierpniowej. Prezydent wykorzystując swoje nowe uprawnienia powołał do życia stanowisko Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych, który odpowiadał tylko przed prezydentem. Urząd objął naturalnie marszałek Piłsudski, który w październiku przejął stanowisko premiera na dwa lata aż do następnych wyborów parlamentarnych. Na potrzeby wyborów parlamentarnych w 1928 roku sanacja powołała do życia partię – Bezpartyjny Blok Współczesny z Rządem, która zresztą wygrała wybory, ale więcej mandatów w nowym sejmie miały partie lewicowe. Niemożność powołania skutecznego rządu oraz narastające napięcie między sanacją a partiami opozycyjnymi doprowadziło do powstania w 1929 roku Centrolewu, czyli koalicji partii antysanacyjnych (PPS, NPR, PSL „Piast” i „Wyzwolenie”, Stronnictwo Chłopskie i Chadecja). W związku z zamieszaniem Piłsudski zlecił prezydentowi wykorzystanie swoich autorytarnych narzędzi do rozwiązania sejmu na wniosek rządu, dzięki czemu w 1930 roku odbyły się kolejne wybory parlamentarne. Dzisiaj wiemy, że były to wybory sfałszowane, w których BBWR uzyskało aż 55% poparcia, co przekładało się na 247 mandatów w sejmie. Wybory poprzedziły aresztowania działaczy Centrolewu, którzy zostali umieszczeni w twierdzy brzeskiej.

Wybory z 1930 roku uznaje się za całkowity koniec demokracji parlamentarnej w międzywojniu. Fałszowanie wyborów oraz aresztowanie opozycjonistów są zdecydowanym przejawem dążenia do autorytaryzmu. Właśnie sprawa więźniów brzeskich mocno nadszarpnęła autorytet marszałka. Kolejnym potwierdzeniem zaniku demokracji było zatwierdzenie wyroków skazujących opozycjonistów przez Sąd Najwyższy. Świadczy to o zaniknięciu niezawisłości i niezależności władzy sądowniczej.

Nieuczciwie wygrane wybory ogromną przewagą z 1930 roku pozwoliły Piłsudskiemu na tak upragnioną przez niego zmianę konstytucji, która całkowicie wprowadziłaby państwo autorytarne. Właśnie największym sukcesem sejmu tej kadencji było uchwalenie nowej konstytucji 23 kwietnia 1935 roku. Już pierwsze artykuły świadczyły o niepodzielnej roli prezydenta w świetle nowej konstytucji. Znajdowały się bowiem zapisy o tym, że w jego osobie skupia się niepodzielna władza, a on sam „odpowiada” tylko przed Bogiem i historią. Konstytucja odrzucała trójpodział władzy. Świadczą o tym jeden z artykułów: „Organami Państwa, pozostającymi pod zwierzchnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej, są Rząd, Sejm, Senat, Siły Zbrojne, Sądy, Kontrola Państwowa.” Prezydent otrzymał dzięki konstytucji kwietniowej liczne uprawnienia: mianuje premiera, zwołuje i rozwiązuje parlament, jest Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, jest przedstawicielem państwa na zewnątrz, decyduje o wojnie i pokoju, ratyfikuje umowy z innymi państwami, obsadza liczne urzędy państwowe. Do prerogatyw prezydenta Rzeczypospolitej należały: wskazanie kandydata na prezydenta RP i zarządzenie głosowania powszechnego, wyznaczenie następcy w razie wojny, mianowanie prezesa Sądu Najwyższego, prezesa NIK , Naczelnego Wodza i Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych, sędziów Trybunału Stanu, senatorów mających mandat z wyboru prezydenta, urzędników Kancelarii Cywilnej, oddawanie członków rządu pod Trybunał Stanu oraz stosowanie prawa łaski. Jeśli chodzi o władzę ustawodawczą to zostały znacznie ograniczone możliwości izby niższej w parlamencie, czyli Sejmu kosztem izby wyższej – senackiej. Sejm co prawda może kontrolować działalność rządu, ale nie w takim stopniu jak wcześniej. Marszałek senatu wedle przyjętej konstytucji staje się drugą osobą w państwie zamiast marszałka sejmu. Długość kadencji parlamentu nie zmieniła się i miała trwać 5 lat od dnia zwołania.

Przytoczone artykuły z konstytucji kwietniowej w sposób dosadny wskazują na autorytarny charakter rządów prezydenta, który nie ponosił odpowiedzialności konstytucyjnej i politycznej, posiadał władzę nad niemal wszystkimi organami w państwie oraz posiadał możliwość wysunięcia kandydata na swojego następcę. Konstytucja miała być zwieńczeniem politycznej kariery Józefa Piłsudskiego. Dokument ten został napisany pod niego, aby mógł rządzić krajem twardą ręką, jednak nie skorzystał z okazji, gdyż 12 maja 1935 roku umarł. Obóz sanacyjny nie był na to przygotowany i nie miał godnego zastępcy. Sanacja podzieliła się wewnętrznie. Główną postacią pozostał prezydent Ignacy Mościcki, ważną rolę odgrywali też Edward Rydz-Śmigły, który został marszałkiem, a także minister spraw zagranicznych Józef Beck. Konstytucja kwietniowa nie pozwalała na realne działanie opozycji. W walce z nią sanacja dopuszczała się brutalnych metod – umieszczała osoby nieprzychylne władzy w obozie izolacyjnym w Berezie Kartuskiej na minimum 3 miesiące, co ciekawe bez wyroku sądu. Najsilniejszą grupą opozycyjną było ugrupowanie centro-prawicowe Frontu Mores (Ignacy Paderewski, Józef Haller, Władysław Sikorski). Narodowa Demokracja uległa radykalnemu przesunięcia na prawo i zaczęła głosić skrajnie faszystowskie idee. Wszystko to było jednak skutkiem nieprzychylnej konstytucji kwietniowej, która skupiała władzę w rękach jednostki.
W świetle przytoczonych wydarzeń historycznych oraz argumentów, można stwierdzić, odpowiadając na pytanie zawarte we wstępie, że w Polsce nastąpiło przejście ze skrajności w skrajność, jeżeli chodzi o zmiany ustrojowe w II Rzeczypospolitej. Mianowicie ustrój przeszedł zmiany od demokracji parlamentarnej aż po rządy autorytarne. Potwierdzają to zapisy konstytucji marcowej, która zapewniała przepisy demokratyczne oraz konstytucja kwietniowa, która z kolei z gruntu rzeczy przedstawia idee bliskie poglądom nawet faszystowskim. Od silnej władzy ustawodawczej, Polska przeszła takie zmiany, które doprowadziły ją do nieograniczonej władzy skupionej w rękach nie parlamentu, lecz prezydenta. Moim zdaniem, odnosząc się do drugiej części pytania, można wysnuwać wnioski, że taka zmiana nie była potrzebna. W moim przekonaniu była podyktowana osobistymi poglądami Józefa Piłsudskiego, który chciał mieć nieograniczoną władzę. Z pewnością duży wpływ na takie zachowanie miała też sytuacja w innych krajach, gdzie władzę przejmowały silne jednostki i to właśnie jedynie one decydowały o losach całego państwa. Trzeba jednak przyznać, że w drugiej połowie lat 30. nastąpiło silne ożywienie gospodarcze, a więc już w czasie rządów autorytarnych, kiedy wybudowane między innymi Centralny Okręg Przemysłowy. Jednak na pierwszym miejscu należy postawić mimo wszystko dobro jednostki, każdego człowieka z osobna. Konstytucja kwietniowa tego na pewno nie zapewniała, gdyż traktowała ludzi jako masy. Niszczono jakąkolwiek opozycję wobec ówczesnej władzy. W dzisiejszej Polsce możemy odnaleźć delikatną analogię do czasów II RP i rządów autorytarnych w jej końcowej fazie. Oczywiście obowiązująca konstytucja z 2 kwietnia 1997 roku nie ma nic wspólnego z autorytarnym systemem, jednak nie sposób nie odnieść wrażenia, że nie wszystkie przepisy konstytucji są przestrzegane. Ograniczana jest w pewnym stopniu opozycja oraz opozycyjne media. Wszystko jest robione jednak dyskretnie, w taki sposób, że większość ludzi tego nie odczuwa. Obecna władza ma monopol na wszystko, gdyż wszędzie ma swoich przedstawicieli i na urzędzie prezydenta, to samo jeżeli chodzi o rząd i parlament, a także przychylne im niemal wszystkie media. Mam nadzieję, że przestrogi historii wpłyną na ówczesną sytuację polityczną w naszym kraju i nie będziemy musieli po raz kolejny w historii być pod rządami silnej i bezwzględnej ręki.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy