profil

Przewodnik turystyczny po Złotym Stoku

poleca 85% 151 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Złoty Stok
Okolice Złotego Stoku



Błotnica
Mąkolno
Laski
Płonica
Chwalisław




Dane Ogólne

Powierzchnia gminy wynosi 75,459246 km2, gmina dzieli się na Złoty Stok i pięć sołectw.
Dane o częściach gminy przedstawiają poniższe tabele:


Złoty Stok
Powierzchnia Liczba ludności Burmistrz
772,5961 ha 3206 Stanisław Gołębiowski

L.p. Nazwa sołectwa Powierzchnia Liczba ludności Sołtys
1. Błotnica 1187,1894 ha 170 Piotr Pleczko
2. Chwalisław 1502,0507 ha 250 Jolanta Pławiak
3. Laski 2123,9418 ha 738 Józef Ciućmak
4. Mąkolno 1212,8068 ha 605 Waleria Pietrusiów
5. Płonica 747,3398 ha 200 Janina Dawiec





Centrum Kultury i Promocji w Złotym Stoku

Powstało wraz z uchwałą Rady Miasta i Gminy Złoty Stok 1 lipca 2002 roku.
Głównymi celami CkiP są : -Edukacja kulturalna i kształtowanie wzorców aktywnego uczestnictwa
-Gromadzenie tworzenie , udostępnianie i ochrona dóbr kultury
-Tworzenie warunków do rozwoju amatorskiego ruchu artystycznego

-Tworzenie warunków do rozwoju rękodzieła ludowego
-Rozbudzanie i zaspokajanie potrzeb w dziedzinie kultury fizycznej i rekreacji
-Rozwijanie zainteresowań w zakresie gier „intelektualnych”
-Promocja gminy
-Rozwijanie czytelnictwa -Gromadzenie i opracowywanie materiałów bibliograficznych dotyczących regionu, gminy
-Współpraca z instytucjami , szkołami , organizacjami społecznymi w celu rozwijania i kształtowania właściwych wzorców zachowań młodzieży ( profilaktyka przeciw uzależnieniom)
Formy działalności kulturalnej:


Biblioteka Publiczna
-Biblioteka w Złotym Stoku
-Filia w Mąkolnie
-Filia w Laskach
Ogniska artystyczne, sportowe
Masowe imprezy, kulturalne , sportowe, turystyczne ( plenerowe i stacjonarne), m.in.:
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
Wystawy
Konkursy recytatorskie
Koncerty
Dni Kultury Chrześcijańskiej
Dyrektorem Centrum Kultury i Promocji jest pan Krzysztof Woliński , bardzo pomysłowy i otwarty człowiek. Mam nadzieję , że niedługo będę mogła dopisać jeszcze wiele innych imprez i sekcji na naszą listę. Przy okazji dziękuję za udostępnienie mi wielu informacji i udzielenie mi odpowiedzi na moje dociekliwe pytania.







Sekcje


Nazwa sekcji Prowadzący Dzień godzina Miejsce
Koszykówka , siatkówka dla chłopców Wojciech Kupczak Poniedziałek 17.00 – 19.00 Sala Sportowa
Kółko plastyczne Daniela Wysocka WtorekCzwartek 15.30 – 18.00 Dom Kultury
Orkiestra DętaZespół „Złoty Potok” Stanisław Dyrda Wtorek Piątek 19.00 – 21.0017.00 – 18.30 Dom Kultury
Tenis stołowy Dariusz Maziakowski Środa 15.45 – 18.00 Sala Sportowa
INTERNET Jarosław Król Czwartek 16.00 – 18.00 Sala 51 w szkole
„Evergreen” Henryk Becela Czwartek 15.30 – 18.00 Dom Kultury
„Gwarki” Henryk Becela Piątek 15.30 – 18.00 Dom Kultury
Kółko artystyczne Mariola Charęza Piątek 15.00 – 17.00 Dom Kultury
Kółko teatralne Barbara Nowak Piątek 16.00 – 18.45 Sala 23 w szkole
Piłka Siatkowa Stanisław Sałata Piątek 17.00 – 19.00 Sala Sportowa




Śnieżnicki Park Krajobrazowy

Śnieżnicki Park Krajobrazowy utworzony w 1981 roku obejmuje trzy grupy górskie Sudetów Wschodnich: Masyw Śnieżnika, Góry Bialskie i Góry Złote, o wybitnych walorach przyrodniczych. Powierzchnia Parku wynosi 28 800 ha, a jego strefa ochronna 14 900 ha. Obszar parku i jego otuliny znajduje się na terenie gmin: Stronie Śląskie, Bystrzyca Kłodzka, Lądek Zdrój, Złoty Stok, Międzylesie i Kłodzko.
Obszar Parku cechuje występowanie różnych typów krajobrazowych:
od nizinnych kotlin śródgórskich, poprzez krajobrazy starych gór średnich, starych dolin rzecznych, po erozyjny krajobraz krawędzi tektonicznych oraz strefę szczytową Śnieżnika o subalpejskim charakterze. Dużą atrakcje stanowią również skałki, gołoborza i rozległe jaskinie o unikalnej części naciekowej. Na terenie ŚPK znajduje się pięć rezerwatów przyrody: „Śnieżnik Kłodzki”, „Nowa Morawa”, „Puszcza Śnieżnej Białki”, „Wodospad Wilczki” i „Jaskinia Niedźwiedzia”. W parku występują liczne gatunki flory i fauny w tym wiele gatunków chronionych a także cenne gatunki endemicznych i reliktowych gatunków bezkręgowców. Lasy stanowią 80% powierzchni ŚPK. Wśród innych walorów Parku należy wymienić:
- występowanie wód mineralnych: siarczkowych i fluorkowych,
- długotrwałe zaleganie pokrywy śnieżnej (od wysokości 900 m n.p.m. do 150 dni w roku),
- wartości historyczno - kulturowe Parku charakteryzują się: zgodnością architektoniczną z warunkami przyrodniczymi terenu, klasycznym układem wsi łańcuchowej o architekturze typowej dla wsi sudeckiej, licznymi zabytkami w tym zespołem architektury pensjonatowej w alpejskim stylu jaki posiada Międzygórze.
Przez teren ŚPK przebiega ponad 360 km szlaków turystycznych które zostały wyposażone w wiaty turystyczne. Dla dokładniejszego poznania i zwiedzenia Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego, a szczególnie Masywu Śnieżnika jednego z najpiękniejszych zakątków Kotliny Kłodzkiej zostały przygotowane cztery ścieżki przyrodniczo-dydaktyczne:
- ścieżka Kletno - Śnieżnik
- ścieżka Przełęcz Puchaczówka - Hala Pod Śnieżnikiem
- ścieżka Międzygórze - Hala Pod Śnieżnikiem
- ścieżka krasowa wokół Jaskini Niedźwiedziej.
Ścieżki zostały wyposażone w miejsca dla odpoczynku. Na każdym stanowisku zostały zamontowane tablice informacyjne dotyczące najbliższej okolicy.

1. Ścieżka Kletno - Śnieżnik Trasa ścieżki pokrywa się z fragmentem żółtego szlaku turystycznego na Halę Pod Śnieżnikiem a stąd szlakiem zielonym na szczyt Śnieżnika. Długość trasy około 4,25 km, różnica wzniesień 640 m., czas przejścia około 2 godzin. Na trasie zlokalizowanych jest 6 stanowisk turystyczno - informacyjnych. Ścieżka zaczyna się od stanowiska zlokalizowanego przy Jaskini Niedźwiedziej. Z trasy otwierają się wspaniałe widoki na Dolinę Kleśnicy. Masyw Śnieżnika jest drugim po Karkonoszach pod względem wysokości pasmem górskim w polskich Sudetach. Informacje zawarte na tablicach zapoznają z budową geologiczną, rzeźbą terenu, informują o świecie zwierzęcym i roślinnym oraz problemach ekologicznych tego bardzo ciekawego terenu.

2. Ścieżka Przełęcz Puchaczówka - Hala Pod Śnieżnikiem Ścieżka przebiega fragmentem głównego szlaku Sudeckiego im. Mieczysława Orłowicza (znaki czerwone). Długość trasy około 8,5 km, różnica wzniesień 125 m., czas przejścia ok. 2 godzin 30 minut. Ścieżka prowadzi z Przełęczy Puchaczówka przez Czarną Górę, Żmijową Polanę i Żmijowiec na Halę Pod Śnieżnikiem na której zostało wybudowanych 6 stanowisk turystycznych oraz 3 wiaty turystyczne. Z trasy a szczególnie z przełęczy Puchaczówka i z wierzchołka Czarnej Góry rozcinają się jedne z piękniejszych panoram w Sudetach.

3. Ścieżka Międzygórze - Hala Pod Śnieżnikiem Trasa ścieżki pokrywa się z fragmentem czerwonego szlaku turystycznego. Długość trasy około 7,5 km, czas przejścia około 2 godzin 30
minut, różnica wzniesień 720 m. Ścieżka prowadzi z
miejscowości Międzygórze poprzez Dolinę Wilczki zboczem Średniaka na Halę Pod Śnieżnikiem na której umiejscowionych jest 5 stanowisk turystycznych. Z trasy otwierają się przepiękne widoki na Mały Śnieżnik. Przed przejściem trasy należy koniecznie zwiedzić Międzygórze ze wspaniałym Wodospadem Wilczki i Ogrodem Bajek.

4. Ścieżka krasowa wokół Jaskini Niedźwiedziej Trasa została przygotowana na terenie rezerwatu „Jaskinia Niedźwiedzia” w bliskim sąsiedztwie jaskini. Długość ścieżki około 2,75 km, czas przejścia około 1 godziny 30 minut. Przechodząc ścieżką na której zostało wybudowanych 8 stanowisk turystyczno - informacyjnych będziecie mogli zapoznać się z wspaniałymi i rzadkimi zjawiskami krasowymi dzięki którym mogła powstać jedna z najpiękniejszych jaskiń polskich. Rośliny chronione licznie występują na trasie stanowią dodatkową atrakcję.
Wspaniała przyroda, możliwość spotkania z rzadkimi gatunkami roślin, zaobserwowania wielu gatunków zwierząt oraz przepiękne panoramy spowodują iż będziecie tu często powracać.
















Czechy i przejścia graniczne

Na uwagę zasługuje bliskie sąsiedztwo Republiki Czeskiej, dzięki któremu nasze miasteczko stało się bazą wypadową również w czeskie góry i na świąteczne zakupy. Około 2 km od centrum miasteczka , przy szosie prowadzącej do Paczkowa , znajduje się przejście graniczne dla ruchu pieszego, udostępnione dla mieszkańców naszego powiatu. Złoty Stok – Bila Voda.






















Hotele i pensjonaty


Hotel "SPORTOWY" - pl. Kościelny 2,
tel. 817 52 86; 45
miejsc, pok. 1, 2, 3, 4, 5 osobowe
Hotel - ul. 3 Maja 10,
tel. 817 52 15;
45 miejsc, pok. 2, 3, 4, 5 osobowe
Ośrodek Pracowniczych Ogrodów Działkowych "Radość"
- ul. 3 Maja,
tel. 817 52 46, 40
miejsc w okresie letnim i ferii zimowych
Pensjonat "Złoty Jar";
- ul. Staszica 20,
tel. 817 51 78

Hotel przy Kopalni Złota
ul. Złota 7,









Szlaki

Wokół Złotego Stoku mamy wiele ciekawych pieszych i rowerowych tras turystycznych Nasze miasto leży wzdłuż kilku ciekawych szlaków pieszych, takich jak:

ZIELONY z Barda Śląskiego do Złotego Stoku.
( ok. 15 km , 5 h )
Trasa ta zaczyna się od podejścia na Bardzką Górę, gdzie znajduję się Krzyż i kaplica Marii Bardzkiej. Następnie trasa opada lekko w dół i przebiega przez lasy otaczające Laskówkę , Ożary, i Laski. Trasa tego szlaku przebiega przez prawie całe Mąkolno, m.in. obok barokowego kościoła św. Marii Magdaleny. Szlak wchodzi w las , obok „starego Mąkolna” i tak doprowadza nas do Złotego Stoku od strony drogi wychodzącej na Lądek Zdrój.

ZIELONY ze Złotego Stoku do jaskini Radochowskiej
Ta trasa jest bardzo malownicza. Rozpoczynamy ją przejściem przez Kalwarię ( tzw. Pustelnię ) i Złoty Jar . Dalej przechodzimy przez Białą Górę i tzw. „Pięć dróg”, przy których znajdują się schrony turystyczne wyposażone w kominki ( możemy się tam schronić przed deszczem i upiec sobie bezpiecznie kiełbaski). Z „Pięciu dróg” przechodzimy poniżej Jawornika Wlk.( 872 m n.p.m.) stamtąd długą leśną drogą dochodzimy do Radochowa ( stacja PKP ) i jaskini radochowskiej

CZERWONY z Paczkowa do Złotego Stoku
Szlak ten jest rzadziej uczęszczany ze względu na długi początek wzdłuż drogi asfaltowej. Jednak dalej trasa wchodzi w las prowadzący do małej miejscowości , Błotnicy. Dalej przechodzi przez Złote Wzgórza do Paczkowa.

CZERWONY ze Złotego Stoku do Lądka Zdroju
Początek tej trasy jest równoległy do szlaku zielonego ( do jaskini radochowskiej ), przechodzi przez Jar Złotego Osła, w którym znajduje się wejście do Sztolni Książęcej. Dalej podążamy leśną drogą wzdłuż Złotego Potoku. Tak dochodzimy na szczyt Jawornika Wielkiego ( 872 m n.p.m. ) , z którego rozciąga się piękna panorama na okoliczne miejscowości na północ od Złotego Stoku ( przy dobrej widoczności widać Ślężę). Dalej schodzimy tym szlakiem do Orłowca , stamtąd do Wojtówki i przechodząc przez Skałki Lądeckie dochodzimy do Lądka Zdroju.

CZARNY ze Złotego Stoku do Bystrzycy Kłodzkiej
Według starego oznaczenia jest to jeden z najtrudniejszych szlaków , należy on do najbardziej zacisznych i okrytych lasem szlaków. Zaczynamy ją podejściem na górę Haniak, z której raptownie schodzimy Kościelnym Lasem do Chwalisławia. Dalej leśną drogą przechodzimy do Drożkowa , następnie do Ołdrzychowic Kłodzkich ( stacja PKP). Tam mostem przekraczamy Białą Lądecką . Dalej idąc szlakiem przechodzimy przez Stary Waliszów do Bystrzycy Kłodzkiej.












Historia

Z powstaniem Złotego Stoku związane są różne, niezbyt wiarygodne wiadomości i przekazy, niektóre mają nawet legendarny charakter. W 1933r. Niemcy zorganizowali uroczyste obchody tysiąclecia górnictwa złota, przyjmując za powstanie osady i pierwszych kopalń rok 933 i odniesiono do tej daty niezbyt pewny zapis kronikarski, mówiący o istnieniu bliżej nieznanej osady Grozena, którą próbowano identyfikować ze Z.S. Druga, nieco bardziej prawdopodobna wersja, wiąże powstanie Z.S. z zamkiem Reichenstein (ob. Rychleby) po czeskiej stronie, w pobliżu Jawornika do którego miał należeć Z.S. jako osada służebna.
Udokumentowane dzieje Z.S. zaczynają się od 1273r., gdy klasztor cystersów z Kamieńca Ząbk. otrzymał od Henryka Probusa przywilej na poszukiwania górnicze. Od 1322r. Z.S. wszedł w skład ks. ziębickiego, utworzonego z części ks. świdnickiego. W roku 1336 Bolko książę ziębicki uznał lenno króla czeskiego, zachowując jednak prawa książęce, m.in. do złóż mineralnych. Prawdopodobnie przed 1344r. Z.S. uzyskał prawa miejskie, ale pozostawał miastem otwartym, pozbawionym fortyfikacji, co było przyczyną wielu zniszczeń w kolejnych wojnach. W tym też roku ks. zięb. Mikołaj potwierdził nadanie Z.S. i okolicznych wsi, synom Heinricha de Hugowicza (Haugwitz). W 1345r. kr. Jan Luksemburski zwolnił mieszkańców miasta z części podatków za zasługi położone w walkach z ks. świdnicko-jaworskim. W roku 1356 ks. Bolko Świdnicki odkupił Z.S. z rąk Hugowicza, ale jeszcze przed k. XIV w. wrócił w skład ks. ziębickiego. Poważne zniszczenia przyniosły miastu wojny husyckie.
W 1427r. miasto przeszło w ręce prywatne. W 1428r. husyci zdobyli i spalili miasto. Zahamowało to rozwój górnictwa złota. W 1465r. Heinrich von Peterswalde sprzedał Z.S. wraz z kopalniami opatowi Nicolausowi VII z klasztoru kamienieckiego za 152 marki czeskie. W 1467r. miasto otrzymało prawo niższego sądownictwa. Przełom nastąpił po 1472r., gdy książę Henryk Podiebradowicz Starszy przystąpił do rozbudowy kopalń. W 1483r. Z.S. otrzymał prawa wolnego miasta górniczego, a w 1491 herb i sztandar, ale nadal nie posiadał fortyfikacji.
Od końca XVw. datuje się okres ożywionego rozwoju górnictwa złota. W 1497r. w mieście istniał już odrębny kościół górniczy. W 1501r. miasto uzyskało prawa do dwóch jarmarków rocznie, a od 1491r. odbywały się cotygodniowe targi. W 1502r. rozgraniczono książęce i klasztorne tereny górnicze. Do największych kopalń należały wówczas "Golden Esel" i "Reicher Trost" w Kłodzkim Wąwozie oraz "Himmelfahrt" i "Furstenstolle" w Złotym Jarze. W 1503r. wybuchł pierwszy bunt górników z gwarectw, który zakończył się przyznaniem ich praw. W 1507r. ks. ziębicki Albrecht i Karol przenieśli do Złotego Stoku z Ząbkowic Śląskich mennicę. Miasto wówczas szybko bogaciło się i rozwijało. W latach 1513-1517 zbudowano nowy kościół i łaźnię, w 1520r. wzniesiono budynek mennicy, a w 1545r. szkołę. Od początku XVIw. udziały w kopalniach i hutach złotostockich posiadali czołowi bankierzy europejscy, m.in. Fuggerowie, Turzonowie, Welsowie, Imhoffowie i in. (m.in. udziałowcem była też rodzina Wita Stwosza). Napływ górników z Czech i Niemiec spowodował, że miasto wcześnie przeszło na protestantyzm. W 1541r. miasto otrzymało prawa wyższego sądownictwa, a w 1543r. górnicy otrzymali sąd górniczy. Rozwoju miasta nie przerwała nawet zaraza w 1542r. Równocześnie z kopalniami rozwijały się huty, które wytapiały złoto, głównie na potrzeby mennicy książęcej. Zawartość złota w złożu szacowano na 10-12 g/t rudy. Wydobywano wówczas przeciętnie 50-100 kg kruszcu rocznie. W mennicy tłoczono dukaty i guldeny reńskie. W szczytowym roku 1547 wybito 21287 dukatów. W połowie XVIw. prawie połowę kopalń, hut i udziałów w złotostockim górnictwie posiadali Fuggerowie. Miejscowe złoża zaczęły się jednak wyczerpywać. Początek upadku przyniosła katastrofa górnicza w 1565r., gdy w szybie "Golden Esel" zostało zasypanych i zginęło 59 górników. Spowodowało to wycofanie się Fuggerów z inwestycji w Z.S. Pod koniec XVIw. produkcja spadła do kilkunastu kg rocznie. Pomimo zahamowania górnictwa i hutnictwa, miasto rozwijało się nadal. Powstawały kolejne cechy, które otrzymywały prawa: piekarzy i rzeźników (1572), krawców (1577), kuśnierzy (1580), stolarzy (1602).
Upadek górnictwa spowodował, że w 1581r. ks. oleśnicki Podiebradowicz sprzedał miasto i kopalnie Wilhelmowi von Rosenbergowi, który w 1583r. wydał nowy, obszerny ordunek górniczy. W 1591r., po jego śmierci, właścicielem Z.S. został Peter Wock, który już w 1599r. sprzedał miasto ks. brzesko-legnickiemu Joachimowi Fryderykowi z linii Piastów. W tym samym roku miasto otrzymało szpital. W 1594r. zaprzestano bicia złotych monet w mennicy, a samą mennicę kilka lat później przeniesiono do Oławy. Miasto prześladowały liczne klęski. W 1631r. w katastrofie górniczej zginęło 17 górników, następnie w 1633r. wybuchła zaraza, która pochłonęła ponad 1100 ofiar, a wreszcie w 1638r. wielki pożar zniszczył ratusz, kościoły i ponad 60 domów. Podczas całej wojny 30-letniej miasto padło ofiarą rabunków i rekwizycji ze strony wojsk walczących stron. W 1649r. zaraza ponownie zdziesiątkowała mieszkańców. W 1675r. po śmierci ostatniego Piasta brzesko-legnickiego Z.S. stał się własnością Korony Czeskiej, jako lenno ces. Leopolda. Koniec panowania Piastów zbiegł się równocześnie z kresem górnictwa złota w mieście. Nastąpił również okres intensywnej rekatolizacyzacji. W 1687r. odebrano protestantom kościół i przekazano go katolikom, natomiast kościół cmentarny pozostał protestancki do 1698r., kiedy zamknięto go.
Całkowitemu upadkowi miasta po zaprzestaniu wydobycia złota zapobiegł przyjazd do Z.S. Hansa Scharffenberga, który zapoczątkował wydobycie i przerób rudy arsenu w miasteczku. Prace, ze względu na brak funduszy posuwały się z trudnościami i dopiero w 1709r. synowie Scharffenberga uruchomili produkcję arszeniku na skalę przemysłową. W 1708r. protestanci ponownie przejęli kościół parafialny, w 1711r. katolicy zbudowali nowy kościół, a 1731r. wzniesiono kaplicę na Kaplicznej Górze. Produkcja arszeniku i złota spowodowała ponowne wzbogacenie i rozwój miasta. Jednak w 1738r. kopalnie i huta znacznie podupadły. Po śmierci ostatniego Scharffenberga kopalnie prowadziły różne gwarectwa, prace w nich przerwały dopiero wojny śląskie. Ponowne ożywienie nastąpiło po przejęciu Śląska przez Prusy. W 1747r. w Z.S. znajdowały się 2 kopalnie, 2 kruszarnie, 2 huty, cegielnia i kamieniołom, a w 1769r. w mieście ulokowano Wyższy Urząd Górniczy dla Śląska, który wkrótce przeniesiono do Świdnicy. W Z.S. pozostawiono urząd okręgowy dla ks. zięb. i hr. kł. W 1770r. rozwinięto roboty górnicze. W 1796r. w mieście wybuchł kolejny pożar, który nie zahamował jednak rozwoju miasta. Przerwały go dopiero wojny napoleońskie. W 1782r. w Z.S. wydobyto ok. 12000 cetnarów rudy, z której uzyskano ok. 1500 cetnarów arszeniku. Przy jego wydobyciu i produkcji zatrudnionych było ok. 40 osób, a w 1791 już 132 osoby. Miasto posiadało 3 kościoły i 2 szkoły (kat. i ewang.), szpital, ratusz, cegielnię i wapienniki. Było 245 domów i 138 rzemieślników. Odbywały się 3 jarmarki rocznie i cotygodniowe targi zbożowe.
Kopalnie złotostockie budziły od dawna zainteresowanie różnych podróżników. 27.08.1790r. miasteczko odwiedził Johann Wolfgang Goethe, który badał kopalnie z Złotym Jarze i opisał wystąpienie nefrytu. W Z.S. bywali też Polacy, np. w 1853r. Fryderyk Skobel, profesor UJ, lekarz, który opisał złotostockie górnictwo.
W początkach XIX w. miasto ożywiło się. W 1801r. zbudowano nowy ratusz, w 1829r. szpital, w 1842r. nową szkołę. W tymże roku rozebrano także całkowicie ruiny dawnego zameczku książęcego. W 1825r. miasto zawierało 290 domów mieszkalnych, liczne budynki publiczne i 14 różnych zakładów przemysłowych i magazynów, kr. urząd skarbowy, sąd i pocztę, 3 kościoły i kaplicę na Kaplicznej Górze, 2 szkoły z 4 nauczycielami, ratusz z aresztem, szpital miejski górniczy, 2 remizy strażackie, aptekę, 2 browary, 4 warzelnie, farbiarnię, 2 młyny wodne, 3 piece wapiennicze, 3 cegielnie, 2 potażarnie, 2 fabryki wyrobów tytoniowych, 5 młynów prochowych, dużą fabrykę porcelany (80 robotników), strzelnicę, 10 restauracji, 10 szynków. W mieście było 110 rzemieślników, w tym 17 tkaczy bawełny oraz 20 kupców i 24 handlarzy. Mieściła się także komisja górnicza. Z.S. był wtedy miastem dobrze rozwiniętym i zasobnym miastem. W 1837r. kolejny pożar strawił 17 domów.
Z rozwojem miasta rozwijało się górnictwo i hutnictwo. Zatrudniało ono ok. 150 robotników. W drugiej połowie XIXw. miasto wzbogaciło się o dom starców (1861) i kościół katolicki (1876). Górnictwo i hutnictwo zaczęło jednak podupadać. W 1872r. miasto sprzedało tereny górnicze, a w 1879r. ponownie je odkupiło. Wtedy w Z.S. pojawił się W. Guttler, który rozpoczął wydobycie złota nową metodą ze starych hałd i żużlowisk. W 1883r. zakupił tereny górnicze i hutę, które rodzina posiadała do 1945r. W pocz. XX w. utworzono nowe sztolnie i połączono prawie wszystkie szyby i kopalnie w jeden duży system eksploatacyjny. Rozwój przemysłu spowodował dalszy rozwój miasta. W 1900r. do Z.S. doprowadzono linię kolejki wąskotorowej z Kamieńca Ząbk., a w 1912 przebudowano ją na normalnotorową. W 1909 uruchomiono w mieście elektrownię. Kopalnie rudy arsenu osiągnęly do 300m głębokości. Wraz z rozwojem kopalń rozbudowane zostały urządzenia naziemne. Zbudowano m.in. nowe płuczkarnie i kruszarnie rudy. W 1908r. odkryto źródło szczawy arsenowej. Z.S. stał się atrakcyjną miejscowością turystyczną oraz popularnym letniskiem. Posiadał 3 hotele, posiadające łącznie 50 miejsc noclegowych, b. popularną gospodę w Złotym Jarze, pensjonaty i basen kąpielowy. W miasteczku mieściła się grupa terenowa GGV, działał urząd celny. W pobliżu miasta zbudowano tory saneczkowe. W 1933 Guttlerowie zorganizowali obchody 1000-lecia górnictwa złota w Z.S.
Miasto zostało zajęte 8.05.1945r. Podczas wojny nie ucierpiało, zachował się przemysł. W 1945r. wznowiono wydobycie w kopalniach. Początkowo miasto nosiło nazwę Równe, a obecną uzyskało w 1946r. W tym roku wydobyto rekordową ilość złota - 64 kg. Produkcja arszeniku wynosiła rocznie 1000-1400 t rocznie. W pierwszym okresie powojennym w mieście zorganizowano duży ośr. szkoleniowy dla leśników. W 1948r. scalono dawne kopalnie w trzy zespoły, które nazwano "Polem Wschodnim", "Polem Zachodnim" i "Polem Południowym". W 1949r. zakłady i kopalnie przekształcono w Przeds. "Przemysł Arsenowy", a w 1955 w Zakł. Hutniczo - Górnicze "Złoty Stok". W 1962r. zlikwidowano zakłady, zaprzestając wydobycia rudy arsenu. Hutę przekształcono w zakł. chem. "Polifarb". W 1965r. utworzono Zas. Szkołę Chem., a w 1966 w domu kultury zakł. chem. utworzono muzeum górnictwa złota, natomiast w 1969 przystosowano do zwiedzania fragm. wejściowy "Sztolni Książęcej", którą wkrótce zamknięto. W 1973r. zorganizowano obchody 700-lecia górnictwa złota w Z.S. Przez wiele lat w miasteczku organizowane były przez FWP wczasy w kwaterach prywatnych, działał ośrodek kolonijny w dawnej gospodzie w Złotym Jarze, powstał ośrodek rekreacyjny, basen kąpielowy, a w 1966 uruchomiono orczykowy wyciąg narciarski . W latach 70-tych wzniesiono pierwsze bloki mieszkalne i szkołę, obwodnicę, stację benzynową, nowy przystanek autobusowy.
Z.S. posiada znaczne walory krajobrazowe i rekreacyjne, które nie są jednak w dostatecznym stopniu wykorzystane, np. źródło wód mineralnych. Miejmy nadzieję, że w przyszłości to się zmieni.












Telefony alarmowe i informacyjne
Policja 817 51 07Straż Pożarna 817 51 88ratunkowe (Ząbkowice Śl.) 815 12 29Pogotowie Pogotowie energetyczne 817 52 74
Poczta
ul. 3-go Maja 4, czynne 9.00-16.00, w niedziele i święta 9.00 - 11.00
Stacje Benzynowe
ul. Sudeckaczynne 6.30 - 19.00, niedziela 8.00 - 18.00ul. Traugutta 5czynne 24h przez cały tydzień
Wulkanizacja
Mąkolno 70
Stacja obsługi samochodów
ul. Górnicza 3,tel. 817 52 48
Służba zdrowia
Pogotowie Ratunkowe Ząbkowice Śląskie ul. Sienkiewicza 15, tel. 151-229
Ambulatoria
Zakład Tworzyw i Farb - tel. 817 50 31; czynne 6.00 - 14.00Zakład Opiekuńczo-Leczniczy - ul. Spacerowa 5,
Ośrodki zdrowia
ul. 3 Maja 25, tel. 817 51 51czynne 8.00 - 14.30Laski 97, czynne 13.00 - 15.00 oprócz sobót i niedziel
Apteki
ul. W. Polskiego 13, tel. 817 57 11; czynne 8.30 - 18.30, sobota 8.00 - 13.00ul. 3 Maja 16, tel. 817 52 57; czynne ?
Banki
Bank Spółdzielczy Ząbkowice Śląskie o/Złoty Stok - ul. Rynek 22, tel. 817 52 83
Urzędy państwowe i samorządowe
Urząd Miejski ul. Rynek 22,tel. 817 53 12-13, fax 817 52 76Komisariat Policji ul. 3 Maja 8,tel. 817 51 07Wydział Paszportów przy Urzędzie Miastaul. Rynek 22, tel. 817 53 12
Leśnictwo
Błotnica 52, 817 52 4
LEGENDA


„O dzielnym Miłoszu i pięknej Bogumile.”


Złoty Stok - prastarą osadę górniczą w Kotlinie Kłodzkiej - zamieszkiwali spokojni, gościnni i bogaci ludzie. Najwięcej wśród nich było górników - kopaczy złota. Wśród otaczających osadę pięknych gór i rozległych lasów czuli się bezpieczni, dlatego nie mieli wrogich zamiarów wobec nikogo. Każdego przybysza witali jak przyjaciela, a było ich wielu bowiem tędy wiódł "szlak bursztynowy". Wśród odwiedzających osadę nie brakowało wędrownych artystów i bajarzy, którzy często tu gościli, a potem chętnie opowiadali w świecie o tym miłym miejscu.
Książę Ślężan - Chwalisław słyszał wielokrotnie od kupców zmierzających po jantar opowieść o bogatych i dobrych kopaczach złotostockich. Postanowił poznać te piękne okolice i ich mieszkańców. Były to jednak czasy pełne niepokojów i walk o władzę między plemionami śląskimi. Często książę musiał bronić grodu przed zbrojnymi najazdami wrogów. Dopiero po umocnieniu swego księstwa przez zjednoczenie zwaśnionych plemion mógł zrealizować swe marzenie.
Chwalisław miał piękną i mądrą córkę, którą bardzo kochał. Chciał, aby i ona pojechała z nim w odwiedziny do górników. Przysposobiwszy się do drogi, wyruszył z całym orszakiem książęcym do Złotego Stoku.
Nie zawiódł się dzielny i ciekawy książę. Przyjęto ich bardzo gościnnie. Nie brakło miłych słów na powitanie, ani jadła, ani picia.
Zmęczona podróżą Bogumiła udała się na krótki odpoczynek przed wieczornym spoczynkiem.
O zmroku w izbie radnej, z udziałem wszystkich gości i wojów towarzyszących księciu odbyła się huczna biesiada. Wśród gospodarzy byli najlepsi górnicy, gęślarze i cała starszyzna osady.
Ciekawi wieści ze świata zgromadzili się wokół księcia. Prowadzono poważne rozmowy, a w przerwach między nimi popijano słodki miód.
Piękna, o dużych niebieskich oczach Bogumiła nie za bardzo interesowała się męskimi rozmowami. Z chęcią natomiast słuchała pieśni i przyglądała się występom wędrownych artystów.
W tym samym czasie młodsza część męskiego rodu zebrana w drugim końcu izby bacznie obserwowała córkę księcia. Nie często tu można było zobaczyć tak ładną dziewczynę ubraną w bogate szaty, której szczególnego uroku dodawał biały jak len, długi warkocz. Jej skromna fryzura ozdobiona była wyłożonym drogimi kamieniami diademikiem, który w blasku świec wyglądał jak wspaniała korona mieniąca się kolorowymi błyskami. Wśród nich był jeszcze młody, ale już sławny górnik - Miłosz. Spoglądał on na dziewczynę z takim zachwytem, że nie trudno było domyślić się, iż bez niej nie wyobraża sobie dalszego życia. Ale wzrok jego był bardzo smutny. Ten mądrze myślący młodzieniec zdał sobie sprawę, że śliczna panna nigdy nie będzie jego żoną. Był tak oczarowany pięknością Bogumiły, że nie wiedział co się wokół niego działo.
Tymczasem w izbie, przy świetle kaganków trwała huczna zabawa. Słychać było wesołą muzykę, głośne rozmowy, śmiech i przytupywania.
Ponieważ bawiono się doskonale, odwiedziny księcia przedłużono. Trzeciego dnia górnicy zaprosili dostojnych gości do zwiedzenia kopalni. Pracujący w podziemiach, oświetlonych światłem pochodni i kaganków, kopacze przyjaźnie witali poruszających się powoli, krok za krokiem niecodzienny orszak. Wyprawa trwała do nocy, bo było co zwiedzać a droga była trudna.
Pierwsi z kopalni wyszli wojowie i oświetlali wychodzącym drogę. Cały orszak był już w komplecie. U wylotu sztolni wciąż jednak nie było widać pięknej Bogumiły. Oczy wszystkich utkwione były w czarną otchłań wyjścia ze sztolni. Widać było zdenerwowanie, a na twarzach malował się przestrach i przerażenie. Co się mogło stać?!
Górnicy widząc, że Chwalisław jest bardzo zaniepokojony, natychmiast wrócili w podziemia. Poszukiwania trwały kilka dni. Mieszkańców osady ogarnął nastrój smutku i powagi. Wszyscy z niepokojem oczekiwali powrotu górników, serdecznie współczując księciu.
Wreszcie wrócili górnicy. Ich zmęczone, smutne twarze mówiły wszystko. Nie znaleźli nigdzie nawet śladu Bogumiły. Mądry Chwalisław zrozumiał co się stało. Ten dzielny waleczny książę rozpłakał się jak małe dziecko.
Trzeba było wracać do domu na Ślężę. Pogrążony w smutku orszak Książęcy gotował się do wyjazdu, kiedy młody górnik poprosił o rozmowę z Księciem. Padając przed nim na kolana prosił:
- Dzielny Książę! Racz wstrzymać swój orszak. Pozwól, abym mógł wrócić w podziemia a przysięgam, że odnajdę Twą córkę.
Był to Miłosz, młodzieniec o smutnym spojrzeniu, który tak bacznie obserwował Bogumiłę podczas wieczornej biesiady.
Twarz zmartwionego ojca na chwilę się rozchmurzyła i rzekł on:
- Idź młodzieńcze. Z niepokojem i nadzieją będziemy oczekiwać Twego powrotu.
- Zapewniam - powiedział Miłosz - że bez Bogumiły nie wrócę!
Miłosz zabrawszy z sobą coś niecoś do jedzenia, picia i kaganek wyruszył natychmiast na poszukiwanie. Dobrze sobie znaną drogę przebył prawie biegiem. Niestety, nie znalazł ani śladu dziewczęcia.
Co robić? Wracać? A przysięga dana Księciu?
Szedł dalej. Zatrzymał się przed zasypanym wejściem do starych wyrobisk. Wiedział, że od dawna nikt tu nie zagląda, tylko starzy górnicy opowiadają o skrzatach i gnomach, które podobno można tu spotkać. Postanowił tam wejść, chociaż to wcale nie było takie proste.
Droga pełna była zwalonych kamieni, jedne z nich porośnięte były mchem inne mokre i śliskie. Każdy krok był niebezpieczny. Kamienie usuwały się spod nóg a ręka szukająca oparcia dotykała mokrych głazów. Echo powtarzało w głuchej przestrzeni odgłos każdego kroku, dodając grozy sytuacji. Rozchodzący się wokół zapach staroci, stęchlizny i wilgoci utrudniał oddychanie. I ten nieprzyjemny półmrok pełen niepewności, tajemniczości, przechodzący w całkowitą ciemność....
Miłosz oparł się na chwilę o niewielki występ skalny, by dać odpoczynek zmęczonym oczom wpatrującym się wciąż w nieprzenikniony mrok. Chciał ruszyć dalej. Otworzył oczy i ujrzał w ciemnej ścianie szczelinę. Przyglądnął się uważnie i po chwili zauważył bardzo jaskrawe światło, To go zaniepokoiło.
Powolutku, bardzo ostrożnie podszedł do szczeliny. Oczom jego ukazała się długa, rozszerzająca się pieczara. W głębi zauważył mały migocący różnymi kolorami płomyczek. Pełen ciekawości ruszył naprzód. Zmrużył oczy, schylił się i z zapartym tchem zrobił jeszcze jeden krok do przodu. Już się domyślał ale jeszcze nie dowierzał. Może to sen.
Nie! To nie sen. Poznał, to diademik, który Bogumiła miała we włosach. Bardzo ostrożnie wziął go do ręki i dokładnie obejrzał. Ucałował i jak największy skarb przytulił do serca.
Błysk nadziei w oczach, serce pełne radości. Bogumiła tu była! Pewnie jest gdzieś blisko. Dalej, szybciej. Choć brakuje już sił to nie można utracić znalezionego śladu.
Puściwszy w niepamięć trudy i niepowodzenia dotychczasowych poszukiwań uniósł ku górze kaganek i nie zważając na niebezpieczeństwa, które mogą go spotkać, ruszył ile sił dalej.
Ściany krętych korytarzy pokryte pajęczyną, rozpryskujące się pod stopami zwietrzałe skały, dziwne odgłosy spadających okruchów skalnych nie dodawały mu odwagi. W tej głuchej ciszy i ciemności każdy ruch i odgłos sprawiały, że serce biło mu coraz mocniej. Sił jednak wciąż ubywało. To już tyle dni i nocy minęło. Skończyło się jedzenie, nie ma picia jeszcze tylko słabym światełkiem tli się kaganek. Był już bardzo zmęczony. Marzył o chwili odpoczynku. Nagle ciszę przerwał cichutki słabiutki głos dochodzący jakby z głębokiej studni:
- Miłoszu, ratuj mnie, proszę, proszę, pro...
I znów zapanowała cisza. Chwila namysłu. Tak! To głos Bogumiły! Zebrał resztki sił i krzyknął:
- Jestem Bogumiło! Idę po ciebie!
Zaczął biec w stronę, z której dolatywał głos dziewczyny coraz słabszy, coraz cieńszy przywołujący go do siebie:
- Miłoszu, Miło..., Mi...
Im szybciej biegł, głos wciąż oddalał się. Ale on biegł dalej i dalej....
W pewnej chwili Miłosz wbiegł do olbrzymiej groty. Światło kaganka wypełniło ją wspaniałym blaskiem. Mocno zdziwiony począł się rozglądać. Do uszu jego dochodził odgłos cudownej muzyki jakiej jeszcze nie słyszał. Nie potrafił też rozpoznać instrumentów. Melodia stawała się coraz głośniejsza, coraz ciekawsza i pięknymi głosami dzwonków oraz innych odgłosów wypełniała całą przestrzeń groty. W powietrzu rozchodził się miły, trudny do określenia zapach przypominający słońce, las, szereg pięknych kwiatów. Pod koniec tego wspaniałego koncertu grotę zasnuła kolorowa mgła, a kiedy opadła, Miłosz ujrzał śliczne dziewczyny grające na dziwnych instrumentach. Panny ubrane w powiewne, bajecznie kolorowe szaty otoczyły młodzieńca i zaczęły mówić do niego tajemniczym szeptem:
- Miłoszu, czy nie jestem piękniejsza od Bogumiły?
- Czy nie mam piękniejszych włosów i drogocenniejszych ozdób?
- Czy nie gram piękniej i zgrabniej nie tańczę od Bogumiły?
tańczyły przy tym i zalotnie spoglądały na górnika.
- Zostań z nami!
- Tak. To prawda. Jesteście wszystkie piękne. Macie piękne stroje. Ślicznie tańczycie i gracie - powiedział Miłosz.
- Wybierz jedną z nas.
- O nie! Bogumiła jest piękniejsza - odparł.
Resztkami sił rozerwał ścisły krąg zamknięty wokół niego przez panny i ruszył za dolatującym z oddali głosem ukochanej.
Tymczasem w grocie zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Przed jego oczami ukazywały się dziwne postacie - niby węże i ogromne ptaszyska. Woda kapiąca z sufitu tworzyła sople sięgające aż do ziemi, które mocno utrudniały dalszą drogę.
Nagle zagrodził mu drogę karzeł. Zdziwiony górnik z ciekawością przyglądał się tej malutkiej postaci w długim czerwonym płaszczu z kapturem. Trzymał on w lewej ręce błyszczący jaskrawymi kolorami kamień a w prawej o spokojnym zielonkawo niebieskim odblasku. Karzeł przemówił ludzkim głosem:
- Miłoszu, podziwiam Twoją odwagę i śmiałość. Na próżno jednak dajesz się zwodzić głosowi dziewczęcia. Bogumiła jest u Króla Podziemnych Gnomów i z jego woli pozostanie w podziemiach na zawsze. Jeśli zrezygnujesz z dalszych poszukiwań i wolę Króla Gnomów przekażesz Chwalisławowi, obdarzony zostaniesz niezwykłymi skarbami.
Cicho wyszeptał jakieś zaklęcie i ogromna ściana skalna otworzyła się.
- O! O! O! Wyrwał się okrzyk z ust młodzieńca, który ujrzał nieprzebrane ilości drogocennych kamieni i sztab złota.
- Możesz wziąć ile udźwigniesz, spełnij tylko moją prośbę - rzekł karzeł.
Biedny Miłosz chwilę się zawahał. Takie bogactwo! Kiedy był już bliski podjęcia decyzji usłyszał cichy i smutny głos:
- Ratuj mnie Miłoszu, nie chcę pozostać w podziemiach! Ratuj ...!
Teraz już był pewny. Nigdy nie spełni prośby skrzata.
- Po co mi te skarby?! Zatrzymaj je sobie! - wykrzyknął i ruszył w dalszą drogę.
Uszedł niewiele, bowiem zastąpił mu przejście gruby, siwy starzec. Z jego długiej białej brody i bujnej czupryny biło dziwne błyszczące światło. Chwilę ostro patrzył na chłopca, a potem surowym i stanowczym tonem powiedział:
- Jam jest Król Podziemnych Gnomów. Nie chcesz wypełnić mojej woli?! Nie chcesz wrócić do tych, którzy na ciebie czekają?! Staniesz się zatem zwykłym gnomem. Będziesz błąkał się wśród skalnych grot. Będziesz uciekał od światła i słońca i będziesz się chronił w mrocznych szczelinach podziemi na zawsze.
Miłosz ciężko westchnął i odpowiedział stanowczo:
- Bez ukochanej dziewczyny stąd nie wyjdę. A jeśli to nie jest możliwe, niech się stanę gnomem.
I tak się stało.
Książę Chwalisław z rozpaczy, że nie zobaczy już nigdy ukochanej córki ciężko zachorował. Nie pomogła pomoc medyka. Zmarł. Pochowano go na niewielkim wzniesieniu wśród złotostockich lasów, skąd rozciąga się wspaniały widok na całą okolicę, którą tak bardzo chciał poznać. Pozostał w niej na zawsze.























Złoto znane jest już od 6000 lat. Stosunek ludzi do złota zmieniał się na przestrzeni wieków i w różnych miejscach na świecie. W starożytności złoto uznawano za najszlachetniejszy metal ze względu na trwałość i walory estetyczne. Przez wieki używano go jako środka płatniczego oraz doskonały materiał w jubilerstwie. Obecnie w wielu krajach rozwiniętych złoto uważane jest wyłącznie za ozdobę. Jednak na Bliskim Wschodzie i w dużej części Azji złota biżuteria traktowana jest również jako dobra lokata kapitału.Wydobyciem złota zajmowano się już w starożytnym Egipcie, ale w niewielkich ilościach (ok. 1 tony rocznie). Za czasów Imperium Rzymskiego pozyskiwano od 5 do 10 ton. W średniowieczu wydobycie złota znowu spadło do ok. 1 tony. Zwiększenie wydobycia notowane jest dopiero od momentu rozpoczęcia w XV wieku eksploatacji złóż w Afryce (Ghana). Następnie pozyskiwano złoto w podbitej przez Hiszpanów Ameryce, a od XVIII wieku także w Rosji.Historię wydobycia złota dzieli się na dwa okresy. Pierwszy - sięgający połowy ubiegłego stulecia, kiedy wydobyto w sumie ok. 10 tys. t kruszcu. Drugi - trwający do dziś i obejmujący czasy rozpoczętej w 1848 r. gorączki złota w Kalifornii. Na ten okres przypada ponad 90% całości pozyskanego w historii złota. Równocześnie z odkryciem złóż w Ameryce rozpoczęto eksploatację kopalń w Australii, Afryce Południowej oraz Kanadzie.Od XIX wieku, w związku z wprowadzeniem parytetu złota dla większości walut wymienialnych, wzrósł popyt na ten metal. Również opracowanie nowych technik wydobycia pozwoliło na eksploatację głębiej zalegających złóż. Z tego powodu poszukuje się nowych miejsc wydobycia złota w takich krajach jak: Indonezja, Brazylia, Papua Nowa Gwinea, Filipiny, Uzbekistan i Nikaragua. Dzisiejsze światowe wydobycie złotego kruszcu utrzymuje się na poziomie ok. 2300 t rocznie. Mimo, iż pozyskuje się je w prawie 60 krajach, naprawdę liczącymi się producentami są: RPA (ok. 550 t rocznie), USA (ok. 330 t rocznie), Australia (ok. 240 t rocznie), Kanada (ok. 170 t rocznie), Rosja (ok. 150 t rocznie), a ponadto kraje Ameryki Łacińskiej (głównie Brazylia), Chiny, Ghana, Indonezja i Papua Nowa Gwinea.Niegdyś, ze względu na rzadkość występowania złota, na jego posiadanie mogli sobie pozwolić jedynie najbogatsi. Sytuacja zmieniła się po odkryciu złóż w Ameryce i Australii, w rezultacie czego złoto stało się dostępne prawie dla każdego. Stolicą branży złotniczej stały się wówczas Włochy - potęga w produkcji złotej biżuterii. Trendy w biżuterii złotej zmieniały się na przestrzeni wieków równie często jak w modzie. Złotnicy wciąż obserwują otaczający świat i próbują wychwycić zmieniające się upodobania klientów oraz stworzyć kolekcje nowoczesne i niepowtarzalne


















Mapa Złotego Stoku



































Literatura:
Ziemia Kłodzka -Piotr Migoń
Złoty Stok i okolice- Antoni Muszer, Wiktor Lubieniecki
Dzieje Ziemi Kłodzkiej w wiekach średnich -K. Bartkiewicz
Ziemia Kłodzka. Monografia krajoznawcza. -Walczak.W.
















Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 35 minut