profil

Demokracja szlachecka w Polsce i jej ocena.

poleca 85% 284 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze
Przywileje szlacheckie Przywileje szlacheckie

Pod koniec XV, a na początku XVI wieku wykształcił się w Polsce ustrój demokracji szlacheckiej. Szlachta zaczęła odgrywać dominującą rolę w państwie, kosztem króla i magnaterii. Polska szlachta była wyjątkowo zaangażowana w politykę, sprawy kraju traktowała jak własne, stąd poczucie odpowiedzialności za kraj a więc interes własny.
Począwszy od schyłku XIV wieku szlachta polska zdobywała sobie systematycznie coraz szersze przywileje. Wygaśniecie Piastów na tronie polskim stworzyło sytuację, w której nowo powołani królowie z obcych dynastii Ludwik Węgierski i pierwsi Jagiellonowie zabiegali o zgodę stanów na uznanie ich praw dziedzicznych do korony. Przywileje koszycki był pierwszym stanowym przywilejem generalnym szlachty, za nim przyszły następne. Za panowania Władysława Jagiełły szlachta uzyskała dalsze ograniczenia swych obowiązków wojskowych, zrzeczenie się przez króla prawa do konfiskaty dóbr szlacheckich bez wyroku sądowego oraz nietykalność osobistą (przywilej jedleńsko-krakowski 1430 , 1433). Przywileje te potwierdziły obejmujący tron Władysław Warneńczyk, a także, choć z paroletnią zwłoką, Kazimierz Jagiellończyk. Następnym postulatem szlachty było zapewnienie sobie udziału w rządach. Osiągnęła to w początkach wojny trzynastoletniej z Krzyżakami. Gdy mianowicie Kazimierz Jagiellończyk zwoływał w 1454 r. pospolite ruszenie szlacheckie, szlachta odmówiła wyruszenia na wyprawę, dopóki król nie spełni wysuwanych przez nią żądań. Zostały one uwzględnione w wydanych w tymże roku Statutach nieszawskich. Znalazło się w nich ważne postanowienie, że król nie będzie wydawał nowych zarządzeń ani zwoływał pospolitego ruszenia bez zgody sejmików ziemskich, czyli zajazdów szlachty poszczególnych województw i ziem.
Wzrost dochodowości folwarku szlacheckiego podniósł jeszcze bardziej znaczenie szlachty w społeczeństwie. Szlachta stała się stanem najzamożniejszym, najsilniejszym gospodarczo. To umożliwiło jej podjęcie walki o władzę w państwie i o odsunięcie od niej mieszczan, magnatów i duchowieństwa lub przynajmniej zmniejszenia wpływów politycznych tych stanów. Zabezpieczona dotychczasowymi przywilejami przed samowolą władzy królewskiej, szlachta dążyła teraz do osiągnięcia wyjątkowej pozycji między stanami, zarówno pod względem ekonomicznym, jak politycznym.
Ekonomiczną przewagę szlachty wzmacniały wszystkie ograniczenia praw chłopskich. W stosunku do miast uprzywilejowało szlachtę zwolnienie jej od ceł tak na wywożone produkty rolne, jak i na towary sprowadzone przez nią z zagranicy z pominięciem pośrednictwa miast.
Podstawowym aktem ustawodawczym, ograniczającym prawa mieszczan i chłopów, a przez to dającym szlachcie nadrzędne stanowisko w państwie, był Statut piotrkowski z 1496 roku. W ciągu XVI wieku na żądania szlachty uległy poważnemu ograniczeniu prawa mieszczaństwa. Zabroniono mieszczanom nabywania dóbr ziemskich. Odebrano im prawa dostępu do wyższych godności kościelnych, poczynając już od godności kanonika katedralnego. Wyjątek uczyniono tylko dla osób posiadających tytuł naukowy doktora, których dopuszczano do kanonii. Jedynie w Prusach Królewskich te ograniczenia nie obowiązywały, toteż na tamtejszych stolicach biskupich zasiadali niekiedy mieszczanie,
Antymieszczańska polityka szlachty powodowała opuszczenie szeregów stanu mieszczańskiego przez możniejszych jego przedstawicieli. Wiele rodzin patrycjuszowskich, posiadających dobra ziemskie, uzyskało w XVI wieku prawo szlacheckie.
W drugiej połowie XV wieku dużym zmianom uległy stosunki gospodarcze. Dostosowanie się ekonomiczne kraju do potrzeb przemysłu Europy nastąpiło w tym samym czasie, kiedy w kraju nastąpił wzrost tylko jednego stanu (stanu szlacheckiego), który w dość szybkim czasie zmonopolizował całą produkcję rolną. To właśnie w II połowie XV wieku i na początku wieku XVI, szlachta zdobywając coraz to większe przywileje, stałą się głównym dysponentem dóbr materialnych, które były wywożone za granicę. Wszystko to doprowadziło do powstania folwarków szlacheckich, których nadwyżki były przeznaczone na eksport. By jednak nadwyżka towarów mogła stać się realna, potrzebna była nie tylko ziemia, ale także tania siła robocza, narzędzia pracy oraz potężne środki finansowe. W pierwszej kolejność należało jednak posiadać ziemię, która mała stać się fundamentem folwarku pańszczyźnianego.
Pod uprawę brane były tereny dawnej rezerwy pańskiej. Dość powszechne stało się też zjawisko usunięcie sołtysa i przyłączenie jego majętności do dóbr folwarcznych, a także komasacja gruntów należących do chłopów, którzy z tej ziemi zostali wyrugowani na mniejsze i gorsze kawałki. O ile zdobycie ziemi nie było jeszcze najważniejszym problemem, to takim stawało się już znalezienie odpowiedniej siły roboczej oraz narzędzi potrzebnych do masowej uprawy zboża. Szlachta nie posiadała jednak w tamtym czasie aż takiej gotówki, by opierać swe folwarki na pracy najemnej, stąd też forma takiego gospodarowania była dość rzadka. Zaczęto natomiast wykorzystywać akty lokacyjne, które pochodziły jeszcze z wcześniejszego okresu powinności chłopskich – pańszczyzna i uzupełniano je pracą małorolnych chłopów. Dlatego też to właśnie praca pańszczyźniana zaczęła odgrywać coraz większą rolę w gospodarce folwarcznej. Narzędzia chłopskie były także bardzo często własnością samych chłopów. Cała ta specjalizacja Polski w zakresie prawie wyłącznie produkcji rolnej uzależniała ją tak naprawdę od kapitału zagranicznego. Z drugiej strony rozwój gospodarki folwarczno –pańszczyźnianej wiązał się także ze stopniowym wzrostem uzależnienia chłopów od szlachty, a w konsekwencji ze spadkiem ich stopy życiowej i z ograniczeniem rynku wewnętrznego na towary miejskie. Szlachta zaczęła też już nieco wcześniej ograniczać polityczną rolę mieszczan. Pogarszanie się sytuacji chłopów miało także inne ujemne skutki. Praca pańszczyźniana nie była pracą efektywną, nie miała bowiem żadnych bodźców materialnych. Chłopi nie otrzymywali za to żadnego wynagrodzenia, które pozwalałoby im na godne życie. Praca taka przynosiła efekty, ale w dość krótkie perspektywie. Tak więc gospodarka folwarczno-pańszczyźniana był gospodarką ekstensywną. Zbiory były o wiele niższe niż w krajach rozwiniętych, opartych na intensywnej gospodarce rolnej. Chłopi w ucieczce przed ponowną pańszczyzną uciekali na tereny słabo zaludnione, tworząc tam skupiska ludności wolnej. Ostatnią, jedną bardzo ważnych konsekwencji gospodarki folwarczno-pańszczyźnianej było powstanie silnego zróżnicowania majątkowego (deprecjacja majątkowa), która to z kolei tworzyła coraz większe różnice w świadomości różnych grup ówczesnego społeczeństwa. Chłop nie interesował się życiem politycznym, dlatego też interes szlachty postrzegał on jako interes obcych, a nie jako interes własnego narodu.
Od przywilejów nieszawskich z 1454r. utrwaliła się praktyka systematycznego porozumienia się króla ze szlacheckimi sejmikami ziemskimi. Aby wysłuchać opinii szlachty całej prowincji, król zwoływał tez tzw. sejmiki generalne, na które przybywali delegaci sejmików ziemskich z całej Wielkopolski bądź Małopolski. Następnym etapem rozwoju tej instytucji było zapraszanie przedstawicieli sejmików na obrady króla z przedstawicielstwem świeckiego i duchownego możnowładztwa, tworzącego radę królewską z XVI wieku zwaną senatem. Z tak organizowanych obrad wytworzyła się pod koniec Xv wieku instytucja dwuizbowego sejmu walnego złożonego z senatu i izby poselskiej. W skład senatu wchodzili przedstawiciele katolickiej hierarchii kościelnej prymas i wszyscy biskupi magnaci sprawujący godności wojewodów i kasztelanów oraz najwyżsi urzędnicy królewscy: marszałek, kanclerz i podskarbi. W izbie poselskiej zasiadali delegaci sejmików.
Początkowo rola izby poselskiej była znikoma. Jej zdanie pozwalało królowi orientować się w opinii szlacheckiej, ale w niczym go nie krępowało. W XV wieku uprawnienia izby poselskiej nie były jeszcze sprecyzowane. Organem reprezentującym wolę szlachty były wciąż tylko sejmiki.
Na sejmie w Radomiu w 1505 roku podjęto uchwałę ustalającą wzajemny stosunek króla, możnowładczego senatu i szlachty reprezentowanej przez izbę poselską. Uchwała ta, zwana od użytych w niej słów konstytucją Nihil novi (nic nowego), zredagowano w formie przywileju królewskiego, zapowiadała, że: „Odtąd na potomne czasy nic nowego stanowionym być nie ma przez nas i naszych następców bez wspólnego zezwolenia senatorów i posłów ziemskich…” Konstytucja Nihil novi legalizowała więc dwuizbowy sejm jako ogólnokrajową reprezentację stanową, której zgoda lub sprzeciw miała być wiążąca dla króla. Przewaga magnatów w państwie została ograniczona. Ustała także potrzeba bezpośredniego zwracania się króla do sejmików ziemskich.
W powstałej w ten sposób reprezentacji stanowej nie miały głosu miasta, spośród których tylko Kraków korzystał przez krótki czas z prawa wysyłania swych delegatów do izby poselskiej. W rezultacie zachwianej równowagi stanów polska monarchia stanowa przekształciła się w Rzeczpospolitą szlachecką. Konstytucja Nihil novi i przyjęcie koncepcji sejmu dwu izbowego było kompromisem między rywalizującymi ze sobą siłami średniej szlachty ziemiańskiej i magnaterii. Teoretycznie zgodzono się na współrządy obydwu odłamów klasy feudalnych właścicieli ziemskich. Każdy z tych odłamów był prezentowany przez inną z izb sejmowych, a zgoda ich obu była wymagana dla ważności uchwał. W praktyce trwała walka o to, która z izb będzie odgrywała główną rolę w polskim ustroju parlamentarnym. Walka ta trwała przez prawie cały XVI wiek.
Potęga magnaterii miała dwa źródła. Po pierwsze, w rękach magnatów znajdowały się urzędy. Po drugie, magnaci ciągnęli zyski nie tylko z własnych dóbr, które zazwyczaj nie były wielkie. Znaczną część ich fortuny stanowiły dobra królewskie tzw. starostwa lub królewszczyzny czy to nadane im czasowo, a nie zwracane, czy to dzierżawione, czy wreszcie trzymane tytułem zastawu za udzielone królom pożyczki. Szczególnie dużo dóbr królewskich przeszło w ręce magnatów za króla Aleksandra.
Jeszcze przed konstytucją Nihil novi sejm uchwalił prawo o tzw. incompatibiliach, czyli o wysokich urzędach senatorskich, państwowych i kościelnych, które nie powinny znajdować się w ręku jednej i tej samej osoby. Ten sam sejm zobowiązywał króla, aby rozdawnictwo dóbr lub dawanie ich w zastaw odbywało się na sejmie. Uchwał tych jednak nie przestrzegano.
W pierwszych latach po konstytucji Nihil novi przewagę w sejmie mieli magnaci. Posłowie szlacheccy nie umieli jeszcze walczyć o swe prawa. Sejmiki ziemskie wybierały też często posłami magnatów nawet tych, którzy należeli do senatu.
Dopiero na sejmie w 1520 roku wystąpiła znów reprezentacji szlachty przeciw przewadze magnatów. Rzucano hasło egzekucji praw, czyli wprowadzenie w życie zasad prawnych już kiedyś uchwalonych, ale nie przestrzeganych. Szczególnie domagano się egzekucji dóbr, to znaczy odebrania magnatom bezprawnie przez nich użytkowanych majątków królewskich oraz realizacji prawa o incompatibiliach.
Występowali tez posłowie szlacheccy z postulatami kodyfikacji prawa i centralizacji państwa – chodziło tu tak o zacieśnienie unii z Litwą, jak i o zniesienie odrębności ustrojowych Prus Królewskich. Domagano się rewizji nadmiernych przywilejów duchowieństwa, zwłaszcza zwolnienia go od podatków. Wysuwano także egoistyczne żądania klasowe dalszego ograniczenia praw mieszczan i chłopów. Wokół hasła egzekucji praw tworzył się poważny ruch z coraz bardziej konkretnym programem reform, zmierzającym do uzdrowienia skarbu i stworzenia stałego wojska kosztem świeckich i duchownych możnowładców. Program ten sformułowano na piśmie i wręczono królowi. Zygmunt Stary nazwał go wzgardliwie „plewami”.
Także Zygmunt August długo sprzeciwiał się reformom postulowanym przez ruch egzekucyjny. Opierając się na senacie próbował nawet rządzić bez zwoływania sejmu walnego. Ostatecznie brak środków na wojnę z Moskwą zmusiły go do porozumienia się ze szlachtą. Na sejmie roku 1562-1563 uchwalono egzekucję dóbr i częściowo zdołano ją przeprowadzić. Czwartą część, czyli kwartę, dochodów z królewszczyzny przeznaczono na utrzymanie stałego wojska, zwanego dlatego kwarcianym.
O ile demokracja szlachecka z XVI i XVII wieku z obrazami posłujących szlachciców, błogiego życia w wiejskich dworach czy wypraw wojennych, może budzić pobłażanie o tyle sytuacja z XVIII wieku to już prawdziwa groza i realnie istniejące zagrożenie utraty suwerenności. Z perspektywy czasu czymś niewyobrażalnym wydaje się krótkowzroczność polskich elit szlacheckich, zapamiętanie w obronie wolności szlacheckich i brak jakiejkolwiek realistycznej oceny wydarzeń. Ślepy opór przeciw reformom połączony z zupełnym niedostrzeganiem sytuacji w osiemnastowiecznej Europie, w której podstawowym ustrojem był absolutyzm oświecony powodują negatywną ocenę postawy polskich elit politycznych, ceniących przede wszystkim prywatę, własny interes i przywileje, z których nic jeśli przestaje istnieć własne państwo.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 11 minut