profil

Krzysztof Kamil Baczyński : „Deszcze”

drukuj
poleca 82% 413 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Zginął z karabinem w ręku mając 23 lata. Stało się to zaraz na początku Powstania Warszawskiego w sierpniu 1944 roku. Wtedy jeszcze poległym żołnierzom kopano groby, wyprawiano pogrzeby. Póżniej już nie było ku temu sił i czasu, ludzie ginęli setkami i trafiali do zbiorowych mogił. Po wojnie odnaleziono grób poety i pochowano go obok żony Barbary. Aby określić jak wielką stratę poniosła polska literatura, padły słowa „iż do Niemców strzelaliśmy z brylantów”.
Aby lepiej pojąć wiersz „Deszcze” trzeba spojrzec na datę jego powstania. Rok 1943. Straszny rok w okupowanej Warszawie. Setki tysięcy Żydów najpierw zamknieto w getcie, następnie na oczach przerażonej Warszawy wywieziono do komór gazowych. Resztka żywych zaczęla walkę, lecz powstanie w getcie Niemcy zasypali bombami i ostrzelali z artylerii, a następnie palili dom po domu. Wszystko to działo się w śródmieściu milionowego miasta, w połowie XX wieku.

Barbarzyńskie represje okupanta dla stłumienia pragnienia wolności przybierały niesamowite rozmiary i formy. Niemcy dokonywali na polakach publicznych egzekucji na ulicach, zostawiając trupy w kałużach krwi. Masowo wywozili mieszkańców stolicy do Oswięcimia. W siedzibie tajnej policji w Alei Szucha piwnice pełne były Polaków. Katowano ich na przesłuchaniach, zabijano.
Baczynski należał do Armii Krajowej, którą raz po raz dotykały aresztowania, egzekucje. Zginęło w rąk Niemców wielu przyjaciół poety, stąd owe złe przeczucia własnego losu wyrażone w słowach „odejdą wszyscy ukochani krzyże niosąc”, „w mroku zginą”; „zostane sam...”.

Całe pokolenie dwudziestolatków zdawało sobie sprawę, że ich los rozstrzygnie się tragicznie. Potega niemieckiej machiny wojennej była niewspółmierna do tych nielicznych karabinów, którymi dysponowało podziemie.
Wiele metafor i wizji tego wiersza ma szersze znaczenie. Poeta pyta o sens życia, o powody dla których człowiek cierpi.

„A ty u okien jeszcze marzysz,
nagrobku smutny. Czasu napis
spływa po mrocznej, głuchej twarzy...”

Porusza nas ten obraz mroczny, pełen ukrytej grożby. Inna metafora brzmi:

„zetną deszcze jak kosy ciche i bolesne”.

Jest to metaforyka śmierci. Poezja roku 1943


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:09)

Hmmm jak na analizę i interpretację wiersza, to praca jest bardzo słaba. Brakuje tu tylu podstawowych częsci interpretacji, nie wspominając o analizie, której temat nie został tu w ogóle poruszony. Jak dla mnie beznadzieja.
Prawidłowa taka praca powinna zająć conajmniej cztety kartki A4 ..

27.7.2006 (12:09)

Eee, to miała być biografia, a urywki wiersza przykłądem twórczości? Bo na to chyba wygląda... ;) A na pewno nie na interpretację wiersza, nie mówiąc już o analizie...

27.7.2006 (12:08)

praca na prawde fajna!! mogloby byc troche wiecej analiz metafor, ale i tak spoko