profil

Zawirowania polskiej demokracji.

poleca 93% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Postać zananego polityka Andrzeja Leppera niewątpliwie budzi wiele skrajnych emocji, zarówno wśród ludzi silnie związanych ze światem polityki, jak i osób będących laikami w tej dziedzinie. Wystarczy spojrzeć w jego przeszłość, aby przekonać się o wyjątkowości historii pana Leppera.
Jest to prosty człowiek, pochodzący z ubogiej, robotniczej rodziny, pnący się w górę po niskich szczeblach polityki, aby w końcu zdobyć poparcie przeważającej części wyborców i kierować trzecią co do wielkości partią w Sejmie RP
Jak wyjaśnić fenomen Andrzeja Leppera, człowieka nie mającego odpowiednich kwalifikacji do grona najważniejszych osobistości rządowych?
Uważam, że przyczyną owej błyskotliwej kariery, była desperacja wyborców i kompletny brak nadziei na polepszenie sytuacji życiowej wśród uboższego środowiska, a nie „geniusz” pana Leppera. Polityk ten wykorzystuje stagnację w polskiej gospodarce i wyjątkowo słabą sytuację finansową kraju, do tego aby krytykować i wytykać błędy popełnione przez najwyższe władze państwowe. Według mnie, trudno jest zaprzeczyć, że jego postulaty mijają się z prawdą, dlatego też duża liczba wyborców, głównie ze środowisk o niższym statusie społecznym i wysokim bezrobociu uważa, że jest on politykiem godnym zaufania i patrzącym realnie na naszą sytuacją. Tego typu postawa i działanie nie wpłynie korzystnie na sytuację wyborców, darzących go zaufaniem.
Należy jedynie współczuć ludziom, którzy wierzą, że Lepper wyprowadzi Polskę z głębokiego dołka, zburzy dotychczas panującą nędzę a na jej gruzach utworzy nową Mekkę spokoju i dobrobytu, w której prosty człowiek będzie nadzorował pracę wykształconych i narzucał im-choćby siłą-własne reguły, jak czyni to we własnej partii.
Powstała sytuacja, której dalszy rozwój bardzo trudno przewidzieć. Wiele osób wróżyło Andrzejowi Lepperowi karierę jednosezonową. Uważano, że zamieszanie, jakie wokół siebie stworzył wkrótce ucichnie a jego działania osłabną. Nadal
jednak nie widać końca tej specyficznej batalii. Wygląda to wszystko razem dość
niepewnie. Nie bałbym się użyć nawet określenia absurdalnie! Dowodzi to, do jakiego stopniarozkoziołkowała się sytuacja naszego państwa, któremu ustrój demokratyczny przynosi o dziwo więcej niespodzianek i niepewności, niż jasnych i pozytywnych zmian, wpisanych w reguły demokracji.


Copyright by .:Zibi:.



Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty