profil

"W zdrowym ciele, zdrowy duch"- rozprawka

poleca 82% 1211 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

„W zdrowym ciele, zdrowy duch”- popierasz to twierdzenie??

Nie od dziś wiadomo, że sfera fizyczna, psychiczna i duchowa człowieka bardzo ściśle ze sobą współgrają. Te tak odmienne aspekty istoty człowieka – psyche i soma, czyli dusza i ciało istotnie na siebie oddziałują, jednak często odbywa się to poza naszą wolą, świadomością lub po prostu o tym nie wiemy.

Ja jednak nie zgadzam się ze znanym powiedzeniem „w zdrowym ciele zdrowy duch” i postaram się moje twierdzenie udowodnić przytaczając kilka argumentów.

Argumentem przemawiającym na niekorzyść powiedzenia są niepełnosprawne osoby. Przykładem mogą być niepełnosprawni sportowcy, są oni nie do końca sprawni fizycznie, a jednak ich psychika jest w pełni sprawna. Startują w różnych dyscyplinach sportu, i pokonują bariery swojego ograniczenia. Brian McKeever jest niewidomy a wystartował w Igrzyskach Olimpijskich i rywalizował w biegach narciarskich.
Osoby niepełnosprawne nie tylko rozwijają się w sporcie, ale również w dziedzinach naukowych. Świetnym przykładem jest profesor Stephen Hawking- opublikował książkę „Krótka historia czasu”, w której wyjaśnia na przykład teorię Wielkiego Wybuchu wszechświata. Jest on osobą drobną, jeżdżąca na wózku, która się nie rozstaje z symulatorem mowy, a jednak ma niezwykłą siłę „życia” i emanuje z niego energii przyciągająca innych ludzi. Ignoruje on w jakimś sensie swoje ograniczenia.
Na zdrowie psychiczne nie tylko wpływ ma sport, czy „wola walki”. Zabiegi kosmetyczne i fizykoterapeutyczne również mogą poprawić nasze samopoczucie. Osoby przemęczone często poddają się np. masażom relaksacyjnym, które nie tylko wpływają na nasz stan fizyczny, ale pomagają nam się zrelaksować, w jakim sensie „zapomnieć o problemach”. Wpływ na jakość masażu ma również jego oprawa np. połączenie masażu z aromaterapią (używanie świeczek zapachowych, kadzidełek itp). Masaże czekoladowe wytwarzają endorfiny, które zmniejszają uczucie bólu, pozwalają na uzyskanie efektu całkowitego odprężenia i uczucie dobrego nastroju.
W naszym odstresowaniu i „uspokojeniu się” kojąco mogą wpływać groty solne. Cisza i spokój tam panujący pozwala na wyciszenie się, spokojna muzyka pozwala się zrelaksować, a jeszcze dodatkowym plusem jest to że wpływa również na nasze ciało. Można by było wymieniać bardzo dużo zabiegów, które są nie tylko dla ciała, ale również dla duszy.
Okazuje się, że woda ma lecznicze właściwości nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. Coraz częściej po tego rodzaju zabiegi sięgają psychiatrzy, którzy dostrzegli jej zbawienne działanie nie tylko wzmacniające ciało, ale także przywracające równowagę umysłu. Odpowiednio dobrane zabiegi z użyciem wody wpływają korzystnie na leczenie depresji, uzależnień, schizofrenii czy innych chorób psychicznych. Do takich zabiegów mogą należeć:
- masaże wodne- przyjemną i znaną formą masażu jest jacuzzi - odprężający masaż podwodny
- natryski- pomagają odzyskać siły twórcze, łagodzą bóle, likwidują uczucie chronicznego zmęczenia, regulują sen, a także zwiększają odporność układu immunologicznego
- kąpiel wodna- działa na wiele zmysłów - poprzez ciepło na zmysł czucia, poprzez kolor na zmysł wzroku, na zmysł powonienia poprzez odpowiednio dobrany aromat, a nawet na zmysł słuchu, gdy w czasie kąpieli słuchamy szumu i plusku wody.
Można by wymieniać wiele zabiegów fizykoterapeutycznych wpływających na naszą psychikę.
Często spotyka się osoby z niską samooceną- w pełni zdrowe fizycznie, często szukają sposobu na podwyższenie jej. Dla niektórych z tych osób wystarczą proste zabiegi kosmetyczne takie jak henna brwi, manicure, pedicure, przedłużanie rzęs, zabiegi poprawiające wygląd skóry, a przede wszystkim dla kobiet odpowiednio wykonany makijaż, który potrafi „zdziałać cuda”. Wtedy osoby te czują się pewniejsze siebie. Coraz modniejsze stało się wykonywanie makijażu permanentnego, który nie zabiera czasu w codziennym wykonaniu jego i utrzymuje się przez długi czas z pożądanym efektem. Słyszy się, że kobiety mówią „idę do kosmetyczki czy na zakupy, aby poprawić sobie humor”, a więc aby przywrócić równowagę psychiczną, która została zachwiana.
Jednak dla niektórych osób nie wystarczą proste zabiegi, i uciekają się do bardziej skomplikowanych zabiegów- chirurgi plastycznej. Przykładowymi zabiegami mogą być:
- lifting twarzy
- korekcji nosa
- poprawy owalu twarzy
- korekcji powiek
- liposukcji
Są to zabiegi ryzykowne, często nie przynoszące odpowiedniego wyniku, a czasami niosące zagrożenie wręcz dla zdrowia.
Kolejnym argumentem jakim przytoczę będzie depresja wśród sportowców, którzy mają „zdrowe ciało”, ale jednak ich duch nie jest zdrowy. Coraz częściej słyszymy, że sportowcy „nie wytrzymują presji” i się załamują. Powodem tego jest kładziony nacisk na nich do tego by „ciągle wygrywali”, jak również problemy rodzinne itp. Sportowcy Ci bez odpowiedniego wsparcia psychologicznego popadają w depresję, która ma różne skutki- prowadzi do braku chęci dalszego trenowania, a nawet w ostateczności do śmierci tak jak w przypadku Rafała Kurmańskiego, który był bardzo młodym obiecującym żużlowcem- indywidualnym mistrzem Europy w 2001r, a popełnił samobójstwo w hotelu.
Czy można popierać to przysłowie słysząc na przykład o osobach mających nowotwory, a mających tak wielką chęć życia. Ich duch jest w 100% zdrowy pomimo tego, że ciało odmawia „posłuszeństwa”. Wiele osób chorujących ciężko, nagle cudownie zdrowieje. Czy to cud? Według mnie nie, to po prostu świetny przykład jak „zdrowy duch” świetnie wpływa na nasze zdrowie fizyczne, a więc „pracują ze sobą”. Przykładem może być słynny kolarz Lance Armstrong, któremu nie dawano szans, a jednak „cudownie” ozdrowiał i wrócił aktywnie do sportu. Można by było przytaczać wiele sławnych osób zmagających się z tą chorobą- Kamil Durczok, Krystyna Kofta, na pewno w różny sposób zmagali się oni z chorobą, ale była jedna „rzecz”, która ich łączy- wola walki, i ogromna chęć życia. Na forach i blogach osób chorych znalazłam wiele wpisów typu: „najważniejsze to chcieć!!”- chodzi o chęć życia, czy też „optymizm jest najważniejszy”. A więc można stwierdzić, że optymizm w jakiś sposób potrafi uzdrawiać nasze ciało.

A więc podsumowując: według mnie nie zawsze w zdrowym ciele jest zdrowy duch. Uważam, że osoby „nie zdrowe” fizycznie mogą mieć bardzo zdrowego ducha. A wręcz można powiedzieć, że zdrowie psychicznie wpływa pozytywnie na naszą sprawność fizyczną. Odpowiednie nastawienie do życia- optymizm i spokój duchowy, daje nam siły do poprawiania i udoskonalania „naszego ducha fizycznego”.


Praca nie zawiera bibliografii, gdyż jest to twórczość własna, jedynymi pomocami do jej napisani były blogi i fora internetowe!!!

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut