profil

Wojny Rzeczpospolite w XVII wieku i ich konsekwencje

drukuj
poleca 85% 152 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Wojny Rzeczypospolitej w XVII wieku i ich konsekwencje
Geneza konfliktu ze Szwecją i pierwszy etap wojen
Konflikt Polski ze Szwedami tlił się już od czasów polsko-moskiewskiej wojny o Inflanty. W konflikt ten uwikłał Szwecję w układ z Iwanem IV. Nasilenie polsko-szwedzkiego kryzysu przyniosły lata dziewięćdziesiąte XVI w. W rezultacie trzeciej wolnej elekcji (1587) tron Rzeczypospolitej objął Zygmunt III Waza. Mimo że po nieudanej wyprawie do Szwecji ustąpił z jej tronu, to królem Szwedów mienił się aż do śmierci. Z tytułu nie chcieli zrezygnować również jego następcy na tronie Rzeczypospoli¬tej. Wraz z rywalizacją o Inflanty ów wewnątrzdynastyczny konflikt legł u podstaw sześćdziesięcioletnich polsko-szwedzkich zmagań militarnych.


Wznowienie walk o Inflanty, stanowiących kolejny etap ciągnących do Rzeczypospolitej się od 1558 r. polsko -rosyjsko- szwedzkich zmagań o dominium Maris Baltici, nastąpiło w marcu 1600 r. Polska dokonała wówczas inkorpora¬cji Estonii, co w Sztokholmie odebrano jako wypowiedzenie wojny. Pierwsze miesiące wojny przyniosły wiele zwycięstw Szwedom. Dopiero wiosną następnego roku hetman Krzysztof Radziwiłł zmusił Szwedów
do wycofania się z większości zajętych terytoriów inflanckich. W 1604 r. Karol Sudermański wyruszy! na czele oddziałów posiłkowych na od¬siecz armii walczącej w Inflantach. Wrogie armie starły się w bitwie pod Kircholmem w 1605 r. Wygrały ją wojska polskie, jednak bez panowania na morzu zadanie decydującego ciosu Szwedom, zamkniętym za pod Kircholmem murami twierdz, nie było realne.
Tymczasem kryzys w państwie moskiewskim mocno zaabsorbował królewski dwór polski. Uwikłanie się Zygmunta III w kilkunastoletnie walki wewnętrzne na Rusi Moskiewskiej, związane z tym problemy oraz śmierć Karola IX stały się przyczyną zawarcia w 1611 r. rozejmu, w efek¬cie którego prawie całe Inflanty znalazły się w rękach Szwedów do wycofania się z większości zajętych terytoriów inflanckich. W 1604 r. Karol Sudermański wyruszy! na czele oddziałów posiłkowych na od¬siecz armii walczącej w Inflantach. Wrogie armie starły się w bitwie pod Kircholmem w 1605 r. Wygrały ją wojska polskie, jednak bez panowania na morzu zadanie decydującego ciosu Szwedom, zamkniętym za pod Kircholmem murami twierdz, nie było realne.
Tymczasem kryzys w państwie moskiewskim mocno zaabsorbował królewski dwór polski. Uwikłanie się Zygmunta III w kilkunastoletnie walki wewnętrzne na Rusi Moskiewskiej, związane z tym problemy oraz śmierć Karola IX stały się przyczyną zawarcia w 1611 r. rozejmu, w efek¬cie którego prawie całe Inflanty znalazły się w rękach Szwedów.


Wojny Rzeczypospolitej z Rosją w XVII wieku. Etap pierwszy (1609-1619)
Po śmierci Fiodora I carem ogłoszono Borysa Godunowa. W 1591 r. w niezbyt jasnych okolicznościach zaginął carewicz Dymitr. Na dworze kresowego magnata Rzeczypospolitej Adama Wiśniowieckiego w Brahimiu pojawił się człowiek podający się za ocalałego cudem w 1591 r. care¬wicza Dymitra. Największe nadzieje wiązał z Samozwańcem wojewoda sandomierski, Jerzy Mniszech, który wydał za niego swoją córkę Marynę.
Zygmunt III Waza wprawdzie nie poparł oficjalnie roszczeń Samo¬zwańca, ale w zamian za ewentualny zwrot Rzeczypospolitej Czernichowszczyzny, Siewierszczyzny i Smoleńszczyzny zgodził się na potajem¬ne sformowanie zaciągu Kozaków, finansowanego przez kresowych magnatów. W kwietniu 1603 r. zmarł znienawidzony przez opozycję Bo¬rys Godunow i władzę po nim objął syn, Fiodor. Nie cieszył się on jed¬nak poparciem bojarstwa, a to wzmacniało pozycję Samozwańca. Na stronę Dymitra przeszła nawet część wojsk moskiewskich, dzięki czemu udało mu się zdobyć stolicę i zgładzić rządzącego tam Fiodora Borysowicza Godunowa. W 1605 r. oddział ten (na jego czele stanął Dymitr Sa¬mozwaniec) przekroczył granicę i skierował się na Moskwę.
Sukces Dymitra nie trwał jednak długo (do 1606 r.). Nie wywiązawszy się ze zobowiązań wobec Zygmunta III Wazy, utracił jego poparcie. Bo-jarstwo natomiast nie chciało dłużej znosić cara - samozwańca. Obalając autokratyczne rządy Godunowów, spełnił już cel, dla którego udzieliło mu ono pierwotnie swego poparcia. Ponadto Samozwaniec otoczył się na Kremlu polską załogą i hołdował napiętnowanym przez bojarstwo obyczajom europejskim. Opozycja skupiła się więc wokół Wasyla Szuj¬skiego, którego wojska zaatakowały Moskwę, zabiły Samozwańca i urzą¬dziły istną rzeź polskiej załogi Kremla. Prawie natychmiast bojarstwo obwołało go nowym carem. Tymczasem w lipcu 1607 r. pojawił się na Li¬twie następny Samozwaniec. Uzyskawszy nieoficjalne poparcie panów litewskich, stanął wiosną następnego roku pod Moskwą na czele sporego oddziału. Szujski zorientował się, że obydwie dymitriady sfinansowali Polacy. Zwrócił się więc o pomoc do Szwecji, a w efekcie porozumienia doszło do wojny polsko-rosyjskiej z 1609 r. Jednak klęska zadana wojskom rosyjskim pod Kruszynem (4 lipca 1610 r.)4 przez hetmana wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego przyśpieszyła tylko de¬tronizację Szujskiego. Tymczasową władzę carską powierzono wówczas reprezentantowi bojarstwa, Fiodorowi Mścisławskiemu, który rozpoczął rokowania z Żółkiewskim.

Zawarto układ pomiędzy bojarstwem a stroną polską, który określał, że tron carski obejmie syn polskiego monarchy, Władysław. Miał on przyjąć prawosławie i sprawować rządy zgodnie z wolą stanu bojarskie¬go, ściśle współpracując z soborami ziemskimi. W praktyce nie było to jednak proste. Zygmunt III nie zgodził się na zmianę wyznania królewi¬cza Władysława, sam bowiem myślał o przejęciu carskiego tronu.
Detronizacja Szujskiego zwolniła Szwecję z postanowień wcześniej mm kapitulacja zawartego z nim paktu i w 1611 r. wojska szwedzkie zajęły Nowogród polskiej załogi Wielki oraz rosyjskie wybrzeża Zatoki Fińskiej. Inwazja szwedzka uwi¬kłała Rzeczpospolitą w wojnę na dwóch frontach. Pod Moskwą nato¬miast zwołano pospolite ruszenie, w którym czołową rolę odegrał Fiodor Romanow. Na początku 1612 r. wojska pospolitego ruszenia roz¬poczęły oblężenie Moskwy i polskiej załogi Kremla, która po kilku mie¬siącach skapitulowała. Byt to kres dymitriad i rosyjskiej wielkiej smuty. Drugie pospolite ruszenie zdobyło Moskwę, a zwołany w 1613 r. sobór ziemski, spełniając wolę Fiodora, ogłosił nowym carem jego syna Micha¬ła. Rządy tej dynastii trwały w Rosji aż do 1917 r.
Królewicz Władysław Waza w latach 1617-1618 rozpoczął wyprawę moskiewską, która doprowadziła do rozejmu w 1619 r. w Dywilinie. Na mocy postanowień rozejmu Rzeczpospolita uzyskała ziemię smoleńską, czernichowską i siewierską, a Michał I Romanow zrzekł się pretensji do Inflant. Możliwość objęcia tronu moskiewskiego przez Wazów na za¬wsze została zaprzepaszczona., Jeszcze przed moskiewską wyprawą Władysława wznowione zostały działania wojenne na szwedzko-polskim froncie inflanckim. Walki kon¬centrowały się w ujściu Dźwiny. Po rocznych zmaganiach nowy monar¬cha szwedzki, Gustaw Adolf, narzucił Rzeczypospolitej dwuletni rozejm na zasadach status quo. W 1622 r. w Mitawie zawarto kolejny rozejm, który ustalił granicę polsko-szwedzką w Inflantach. Przebiegała ona wzdłuż rzeki Dźwiny, co oznaczało, że całe Inflanty zagarnęli Szwedzi, Polsce pozostawiając jedynie Kurlandię i skrawek Inflant Wschodnich (tak zwane Inflanty Polskie).


Wojny polsko-tureckie w pierwszej połowie XVII wieku. Trzeci etap wojny polsko-szwedzkiej (1625-1629) i wojna polsko-rosyjska
Na progu wojny trzydziestoletniej, w 1619 r., Zygmunt III wsparł Habsbur¬gów w ujarzmianiu opozycji protestanckiej na Węgrzech. Na czele tej opozycji stanął Bethlen Gabor, popierany przez Turcję. Konflikty Rzeczy¬pospolitej z Turcją zrodziły jednak już pod koniec XVI w. naddunajskie projekty terytorialne Stefana Batorego. Kryzys za¬ostrzały rabunkowe wyprawy Kozaków na pograniczne ziemie tureckie, a ich najazd na Warnę w 1620 r. stał się bezpośrednią przyczyną wojny polsko-tureckiej z lat 1620-1621.


Konflikt terytorialny dotyczył naddunajskich księstw Mołdawii i Wołoszczyzny, zwanej wówczas Multanami.

Po klęsce pod Cecora i w obawie przed kolejnym atakiem Turków szlachta zgromadzona na sejmie uchwaliła wysokie podatki na prowa¬dzenie wojny. W roku następnym wojska tureckie rzeczywiście uderzyły na polską granicę południową. Obsadzono ją odtworzonymi oddziałami pogranicznymi, a dowództwo nad nimi powierzono Janowi Karolowi Chodkiewiczowi. Obrona obozu warownego pod twierdzą Chocim za¬kończyła się sukcesem Polaków, ale zacięte walki wyczerpały siły obydwu stron konfliktu. W październiku 1621 r. zawarto więc pokój w Chocimiu, na mocy którego rzekę Dniestr ustanowiono granicą polsko-turecką, za¬kazano też najazdów tatarskich na tereny Rzeczypospolitej, a Kozakom na tereny tureckie. Co roku Polska miała wypłacać sprzymierzonym z Turkami Tatarom tak zwane upominki, w zamian za co ich chan zobo¬wiązał się wspierać zbrojnie Rzeczpospolitą.
Zawarte w Dywilinie porozumienie z Rosją przetrwało do czasu śmier¬ci Zygmunta III. Śmierć monarchy w 1632 r. i zamieszanie wywołane elekcją Władysława IV, ośmieliły Moskwę do podjęcia działań zbrojnych na Smoleńszczyźnie. Nowemu monarsze polskiemu udało się jednak przeprowadzić sprawną mobilizację i wyruszyć z szybką odsieczą. Oprócz króla na czele wojsk polskich stanął hetman Krzysztof Radziwiłł. Jeszcze tego samego roku oswobodzono Smoleńsk, zaś w następnych miesiącach walk armia rosyjska została otoczona i zmuszona do kapitulacji. Wiosną 1634 r. w Polanowie podpisano traktat pokojowy, w którym Rosja uzna¬wała wszystkie postanowienia pokoju dywilińskiego, a Władysław IV zrzekł się pretensji do tronu moskiewskiego.

Powstanie Chmielnickiego i wojna domowa 1648-1667
Jeszcze za panowania Zygmunta II Augusta sporządzono rejestr ko¬zacki, który służył głównie powstrzymaniu kozackich najazdów na tery¬toria tureckie. Rejestrowi kozacy pozostawali na żołdzie państwa pol¬skiego. Magnaci ze wschodnich kresów Rzeczypospolitej traktowali ich jednak jak własnych chłopów. Oni zaś, wobec częstego ponoszenia tru¬dów obrony granic Rzeczypospolitej, uważali się za równych szlachcie.

Narastał więc coraz silniejszy opór przeciwko narzuconemu im poddań¬stwu, zwłaszcza że liczbę rejestrowych sukcesywnie ograniczano. Już w la¬tach dziewięćdziesiątych XVI w. doszło do kilku powstań zbrojnych Kozaków przeciwko magnackiemu uciskowi6. Konflikt kozacki miał też podłoże narodowościowe i religijne. Posiadaczami latyfundiów ukraiń¬skich byli głównie spolonizowani Rusini, grupę poddanych zaś tworzyła zróżnicowana etnicznie ludność miejscowa i napływowa.
Ukraińcy i Kozacy byli wyznania prawosławnego, od unii brzeskiej (1596) nakłaniano ich do przyjęcia wyznania unickiego.
Wszystko to wzmagało opór Kozaków i Ukraińców wobec państwa mm klęski polsko-litewskiego. Od początku XVII w. wybuchały powstania w latach: wojsk polskich 1625, 1630, 1637, 1638. Kiedy zaś Władysław IV zaniechał zwiększenia liczby rejestrowych, kozacko-ukraińska opozycja skupiła się wokół Boh¬dana Chmielnickiego. W 1648 r. stanął on na czele kozackich oddziałów powstańczych. Polscy magnaci nie sądzili, by istniała potrzeba angażowa¬nia w konflikt większych sił zbrojnych Rzeczypospolitej. Tymczasem w pierwszych miesiącach walk sprzymierzone z Tatarami wojska Chmiel¬nickiego pokonały prywatne wojska magnackie pod Żółtymi Wodami, Korsuniem i Piławcami. W pogoni za oddziałami magnackimi dotarli aż pod Zamość i Lublin.

Śmierć Władysława IV i objęcie tronu polskiego przez Jana Kaziemierza na krótko przerwało walki. Jednak już w 1649 r. powstańcy obiegli siedzibę rodu Wiśniowieckich w Zbarażu. Próba odsieczy wojsk koron¬nych zakończyła się klęską pod Zborowem. Zawarto wówczas ugodę, na mocy której województwa kijowskie, bracławskie i czernichowskie uzna¬no za ziemie należące do Kozaków, a rejestr zwiększono do 40 tysięcy. Mimo tych ustępstw, w dwa lata później walki zostały wznowione. Wojska koronne odniosły wówczas sukces, pokonując powstańców pod Beresteczkiem (1651). Ugoda zawarta w 1651 r. w Białej Cerkwi przewidywa¬ła okrojenie terenów, na których mogli przebywać Kozacy, do królewszczyzn województwa kijowskiego, a rejestr zmniejszono do 20 tysięcy. Dlatego w następnym roku Kozacy ze zdwojoną siłą chwycili za broń, sta¬czając zwycięską bitwę z armią koronną pod Batohem (1652). Konflikto¬wi ukraińskiemu bacznie przyglądała się Moskwa, dostrzegająca okazję wzięcia odwetu za niepowodzenia z początku lat trzydziestych XVII w. Potajemnie wspierała działania powstańców, którzy po dwóch następ¬nych latach wojny domowej, w 1654 r. zawarli w Perejasławiu kolejną ugodę z Rosją. Kozacy uznali zwierzchność cara Aleksego Michajłowicza, oddając pod rządy moskiewskie lewobrzeżną Ukrainę. Zawarta w 1654 r. ugoda perejasławska otworzyła Moskwie drogę do włączenia w skład państwa rosyjskiego ziem dawnego państwa staroruskiego, które pozostawały jeszcze poza jej granicami.
Po śmierci Bohdana Chmielnickiego w 1657 r. nowym hetmanem ko¬zackim został zwolennik opcji propolskiej, Jan Wyhowski. Doprowadził on w 1658 r. w Hadziaczu do zawarcia kolejnej ugody, będącej próbą po¬rozumienia Rzeczypospolitej z Kozakami. Z trzech wydzielonych wcze¬śniej województw ukraińskich postanowiono utworzyć Księstwo Ruskie, na czele którego miał stać hetman ustanawiany przez króla polskiego. Duchowieństwu prawosławnemu zapewniono miejsca w senacie, Koza¬kom własne urzędy, trybunał i akademię. Nobilitowano starszyznę ko¬zacką, a rejestr zmniejszono do 3 tysięcy. Ugoda hadziacka nie została zrealizowana z powodu wybuchu wojny polsko-rosyjskiej.
W latach 1654-1655 Rosja zajęła Smoleńsk, Grodno i Wilno. Rozpo¬częta przez Rzeczpospolitą ofensywa zakończyła się tryumfem jej wojsk pod Ochmatowem (1655). Po tym zwycięstwie zawarto jedynie rozejm z 1656 r., bowiem do Polski wkroczyły wojska szwedzkie.
Potop szwedzki (1655-1660). Zmagania polsko-rosyjskie w drugiej połowie XVII wieku
Postępy Rosji w konflikcie z Polską zaniepokoiły Szwedów. Karol X Gu¬staw, ówczesny monarcha szwedzki, zamyślał o przekształceniu Bałtyku w szwedzkie morze wewnętrzne, przede wszystkim chciał raz na zawsze pozbawić polskich Wazów prawa do korony Szwecji.
Kiedy więc armia Rzeczypospolitej walczyła z wojskami rosyjskimi pod Ochmatowem, Szwedzi weszli do Wielkopolski, bez walki zmuszając do kapitulacji tutejsze pospolite ruszenie, zgrupowane pod Ujściem. Na¬stępnie w Kiejdanach doszło do zawarcia układu między Januszem i Bogusławem Radziwiłłami a Karolem X Gustawem, na mocy którego Litwa poddana została Szwedom. Kiedy zaś skapitulowała również stołeczna Warszawa, król Jan Kazimierz Waza postanowił opuścić kraj i udać się na Śląsk. Rozpoczęła się okupacja kraju.
W 1656 r. w Niemieży Jan Kazimierz zawarł rozejm z Rosją oraz układ antyszwedzki. Karol X porozumiał się z księciem Siedmiogrodu Jerzym Rakoczym, Bohdanem Chmielnickim, elektorem Brandenburgii i Bogu¬sławem Radziwiłłem, z którymi w grudniu 1656 r. w Radnot na Węgrzech ułożył plan rozbioru Polski. W następnym roku Rakoczy najechał połu¬dniowe tereny Rzeczypospolitej, ale dzięki pomocy Austrii udało się po¬konać armię siedmiogrodzką. Złamanie potęgi szwedzkiej umożliwiło te¬raz Janowi Kazimierzowi poruszenie kwestii pruskiego lenna.
Prusy Książęce, w odróżnieniu od Prus Królewskich, stanowiących część Królestwa Polskiego, byty lennem władców polskich. W 1656 r. w Królewcu Fryderyk Wilhelm elektor brandenburski i książę pruski wy¬powiedział posłuszeństwo Rzeczypospolitej i uznał się lennikiem Szwecji.
Postępy oddziałów konfederackich Czarnieckiego umożliwiły pol¬skiemu królowi podjęcie działań w sprawie lenna polskiego. Niestety, wyczerpanie gospodarcze kraju i pogłębiający się chaos wewnętrzny uniemożliwiły przywołanie Fryderyka Wilhelma do porządku. Ostatecz¬nie więc Jan Kazimierz przyjął warunki niekorzystne dla Polski. W trak¬tacie welawsko -bydgoskim (1657) na elektorze brandenburskim wymu¬szono wprawdzie odstąpienie od sojuszu ze Szwedami, ale za cenę utraty przez Polskę możliwości przyłączenia bądź podporządkowa¬nia sobie Prus.

Tymczasem wznowiono działania na froncie rosyjskim. Na kontynu¬ację wojny potrzeba było jednak nowych nakładów finansowych, o które Jan Kazimierz daremnie prosił sejm w 1661 r. W wyniku porażek na po¬lach bitew w Andruszowie w 1667 r. zawarto rozejm, którego ceną było przyłączenie do Rosji lewobrzeżnej Ukrainy, ziemi smoleńskiej, siewierskiej i czernichowskiej. Odtąd Ukraina podzielona została na dwie cz꬜ci. Pozostała przy Polsce część prawobrzeżna miała uzyskać autonomię. Jakiekolwiek działania zaczepno-odporne na froncie rosyjskim unie¬możliwiła ekspansja turecka na terytoria Rzeczypospolitej.

Wojna Polski z Turcją (1672-1676). Pokój w Karłowicach (1699)
W 1669 r. Turcja pokonała Wenecję, by w trzy lata później opanować południowo-wschodnie rubieże Polski. Sukcesy Turków usankcjonował Sobieskiego traktat zawarty w Buczaczu (1672), na mocy którego odebrano Podole, część województw kijowskiego i bracławskiego. Pol¬ska zobowiązała się też do płacenia Turkom corocznego haraczu. Trak¬tatu nie ratyfikował jednak sejm, co stało się przyczyną wznowienia woj¬ny. Wyasygnowane przez sejm środki finansowe dały możliwość podjęcia działań ofensywnych na froncie tureckim. Hetman Jan Sobieski odniósł zwycięstwo pod Chocimiem (1673), a dyplomacja Rzeczypospolitej do¬prowadziła do zawarcia sojuszu ze Szwecją i Francją. W 1676 r. w Żurawnie zawarto nowy traktat pokojowy z Turkami. Jego postanowieniem było przywrócenie Polsce części utraconych wcześniej ziem, z wyjątkiem twierdzy w Kamieńcu Podolskim oraz województwa bracławskiego. Suł¬tan turecki odstąpił też od pobierania corocznego haraczu.
Od 1674 r. królem Polski był Jan III Sobieski. Lata jego panowania sojusznicy Polski upłynęły pod znakiem walki dwóch magnackich stronnictw politycznych - procesarskiego i profrancuskiego. Stronnictwo profrancuskie dążyło do porozumienia z Turcją. Realizacja tych projektów spotkała się ze sprzeci¬wem stronnictwa procesarskiego, dążącego wespół z Habsburgami do pokonania Turcji i odzyskania wpływów na Ukrainie. W 1677 r. w Gdań¬sku zawarto polsko-szwedzki układ, w którym strona polska zobowiązała się wesprzeć Szwedów w wojnie z Brandenburgią, w zamian za uzyskanie przez Sobieskiego i jego rodzinę praw do Prus Książęcych. Porażka Szwe¬dów i naciski magnaterii spowodowały, że Sobieski wycofał się z obozu profrancuskiego i podjął działania na rzecz zbliżenia z cesarstwem. Wio¬sną 1683 r. Polska przystąpiła do ligi antytureckiej, zawiązując sojusz zaczepno-odporny z Austrią.
Wieloletnie zmagania na froncie rosyjskim zakończył traktat pokojo¬wy, podpisany w 1686 r. w Moskwie. Rzeczpospolitą reprezentowali wojewoda poznański Krzysztof Grzymułtowski i kanclerz litewski Marcjan Ogiński. Traktat potwierdzał postanowienia z Andruszowa, a ponadto odbierał Rzeczypospolitej Kijów.
W 1699 r. w Karłowicach kolejny elekcyjny król Rzeczypospolitej, August II Mocny, wraz z Austrią i Wenecją zawarł pokój z Turcją, na mocy którego Polska odzyskała Kamieniec Podolski, Podole i część zaję¬tej wcześniej przez Turków prawobrzeżnej Ukrainy. Ostatecznie więc powstrzymano ich ekspansję, ale za cenę zaniedbania spraw na północ¬nej i wschodniej granicy Rzeczypospolitej.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
7.1.2011 (13:33)

Przepisane z podręcznika...